Skocz do zawartości
kposy

C 330 czy T 25?

Polecane posty

pablo21    26
Oj kolego mylisz sie , nie wiem jak c 330 ale rusek w 6 t rozrzutniku chodzi u kumpla a ma pagorki jak trzeba i nie ma problemow u mnie w 4 tez nie ma sipma rolujaca tez nie problem no chyba za na sianokiszonke no to czasami przydusi ruska z rotacyjna z 173 problemow nie ma tylko w samozbierajacaj i prasie przeszkadza to ze jednostopniowe sprzeglo jest po za tym jest ok a widze ze nie masz pojecia o t 25 skoro tak piszesz ja w 4 t rozrzutnikem t 25 mniej spale jak ty kazdym inny ciagnikem

 

 

Wez sie zastanów co mówisz rozrzutnik 6t i prasa rolujaca do T-25?

Ja bym T-25 nie podpioł nawet do rozrzutnika 4,5t 2 osiowego a co mowa do 6t przeciez do tego to trzeba jakies 70-80km minimalnie a nie 30km tak jak w T-25.

Kiedys mój C-330 wywoził obornik rozrzutnikiem 2 osiowym jak jeszcze było co wywozic i jakby ładowac ciezki mokry obornik i do pełna to watpie ze Ciapek da rade chociaz ma 2 stopniowe sprzegło i troche ciezszy tył a co mowa o T-25 w 6 tonowym rozrzutniku przeciez on na wałku go nie ruszy a co mowa pociagnac jeszcze.

 

C-330 o T-25 to sa raczej ciagniki na mały areał albo pomocnicze bo jako ciagnik główny nawet na 15ha to sa za małe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian18    3

temat chyba jest"C 330 czy T 25?" a nie "skomentuj to co pisze marco" koniec OT według mnie to kup ciapka ze wzgledu na 2 stopniowe sprzęgło a ja ci nie jest potrzebne to bierz ruska bo tańszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Marco184    0

Dla mnie to mozecie nie wierzyc ale nie zaprzeczajcie bo nie macie racji a kto twierdzi ze t 25 w 6 t nie bd chodzil zapraszam zalozymy sie i zobaczymy a co wad to jednostopniowe szprzeglo jak kolega napisal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelll48    272
wiesz ja mam władzia i mówie ze zależy do czego w gospodarstwie ten ciągnik będzie używany władzio jest lepszy do warzyw nie wiem dlaczego ale jest zwrotniejszy i jakoś pasowniejszy ale do t25 trzeba sie przyzwyczaić bo bardzo głupie uczycie panuje podczas jazdy ale za to jest jakis komfort wmiare cicho nie to co w c-330 ale ursus wg jest lepszy do tura lub jako ciagnik podwórkowy chociarz władzio szybko cofa

Każdy ceni to co ma...ja bym ci radził Ursusa bo były tańsze części jest moim zdaniem łatwiejszy w obsłudze...

Ale to twój wybór...zrobisz jak będziesz chciał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Waldekps2    2

Ceny części obydwuch są niewygórowane ale i ich jakość jest jaka jaest. Co do łatwości obsługi to sie z przedmówcą nie zgodze. Rusek jest prostszy w obsłudze. Np. chłodzenie powietrzem. Nie trzeba dolewać wody, wymieniać pompy czy czyścić chłodnicy. Dobry dostęp do osprzętu hydrauliki(pompa, rozdzielacz). Może ktoś powie że cieknie, ale c-330 też cieknie a już z tych rozdzielaczy na błotniku to leci ciórkiem. Ruski jest lepszy do naprawy w razie np. wymiany pierścionków czy nawet cylindrów nie potrzeba rozbierać silnika od dołu. Ma oddzielne głowice co oniża koszty przy ewentualnej wymianie.

Wreszcie cena. Jesli chcemy ładną c-330 to około 15 tysięcy trzeba wydać. Za tą kase można mieć t25 z przednim napędem, można kupić władka i zaoszczędzić ze 7 tyśięcy i kupić jeszcze maszyny jakieś a można też kupić 2 wladimirce co po pierwsze daje jakiś tam komfort psychiczny w czasie natężenia prac polowych(mam na myśli awarie bo mamy wtedy drugi traktor) a po drugie jeśli jest ktoś drugi, kto też może "wsiąść na traktor" możemy orać na dwa co razem daje 4 skiby, orać i uprawiać, uprawiać i siać, ciąć łąke i roztrząsać pokosy a wszystko w jednym czasie.

Cena małego ursusa jest mocno przesadzona. Jego fani powiedzą że za jakość sie płaci ;) a ja powiem że nie jest aż tak dużo jeśli wogóle jest lepsza trzydziestka żeby za nią przepłacać

Uważam wybór c330 za niczym nie uzasadniony w odrórznieniu od t25 który jest jaki jest ale zrobi sporo a kosztuje rozsądne pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Cena ciapka jest nieuzasadniona, za 15 tys kupiłbym c-360. Sześćdziesiątka po wciśnięciu gazu przyśpiesza, w odróżnieniu od ciapka:P

Tak na poważnie to w moim(tzn. moich rodziców) gospodarstwie nie widzę miejsca dla ciapka, minimum to MF 255 i do tego jakieś 100 KM 4x4. Warunki mam specyficzne, ale polecam wymienić ciapka na MF, spalanie to samo a całkiem inna jakość pracy. Przy obecnej technologi ciągnik 25 czy 30 KM nie ma racji bytu, tak samo jak samochody 0.9l.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Waldekps2    2

Taki MF 255 byłby dużo bardziej uniwersalny ale jest jeszcze droższy niż c330. Jeśli potrzeba traktora do lekkich prac lub do jednej konkretnej np całe lato by miał chodzić powiedzmy w zbierającej i dowożić zielonke dla krów to lepszego kandydata jak t25 nie widze.

A jeśli by to miał być głowny traktor w gospodarstwie to lepiej zainwestować w zupełnie coś innego, większego, nawet jeśli jest małe gospodarstwo, bo to co sie więcej przepali w lekkich pracach to sie zaoszczędzi w cięższych większym traktorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartus16    8
Ceny części obydwuch są niewygórowane ale i ich jakość jest jaka jaest. Co do łatwości obsługi to sie z przedmówcą nie zgodze. Rusek jest prostszy w obsłudze. Np. chłodzenie powietrzem. Nie trzeba dolewać wody, wymieniać pompy czy czyścić chłodnicy. Dobry dostęp do osprzętu hydrauliki(pompa, rozdzielacz). Może ktoś powie że cieknie, ale c-330 też cieknie a już z tych rozdzielaczy na błotniku to leci ciórkiem. Ruski jest lepszy do naprawy w razie np. wymiany pierścionków czy nawet cylindrów nie potrzeba rozbierać silnika od dołu. Ma oddzielne głowice co oniża koszty przy ewentualnej wymianie.

Wreszcie cena. Jesli chcemy ładną c-330 to około 15 tysięcy trzeba wydać. Za tą kase można mieć t25 z przednim napędem, można kupić władka i zaoszczędzić ze 7 tyśięcy i kupić jeszcze maszyny jakieś a można też kupić 2 wladimirce co po pierwsze daje jakiś tam komfort psychiczny w czasie natężenia prac polowych(mam na myśli awarie bo mamy wtedy drugi traktor) a po drugie jeśli jest ktoś drugi, kto też może "wsiąść na traktor" możemy orać na dwa co razem daje 4 skiby, orać i uprawiać, uprawiać i siać, ciąć łąke i roztrząsać pokosy a wszystko w jednym czasie.

Cena małego ursusa jest mocno przesadzona. Jego fani powiedzą że za jakość sie płaci ;) a ja powiem że nie jest aż tak dużo jeśli wogóle jest lepsza trzydziestka żeby za nią przepłacać

Uważam wybór c330 za niczym nie uzasadniony w odrórznieniu od t25 który jest jaki jest ale zrobi sporo a kosztuje rozsądne pieniądze.

hehe ja mam taki komfort pracy ;) i to jest prawda ze napisałeś ze jest to bardzo wygodne rozwiązanie :) na na wiosnę brat uprawia 3p ja jednym władkiem sieje nawozy a następnie ktoś tam leci już z siewnikiem do zboża i ta robota co była na 3 dni robi się w 1 i jest git :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Waldekps2    2

No to sprzedaj teraz oba władimirce i kup jedną ładną 30 i rób wszystko nie w jeden a w dwa dni tylko dlatego że to polski traktor jak niektórzy argumentują swój wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

A masz jakieś zastrzeżenia do pompy w ciapku? w moim ciaperze po 28 latach (raz tylko miała zmienione sekcje z 15 lat temu też nie było konieczne ale przy okazji kapitalki zmieniliśmy)) postanowiliśmy zawieść pompę do pompiarza (dziadek 70lat całe życie robiący pompy w capkach) obejrzał posprawdzał i się śmieje że nie ma co robić tylko podregulować i przeczyścić wsystarczy, a wszystko jest w należytym stanie, zmienił tylko końcówki wtryskiwaczy wyregulował i ciapek chodzi jak zegareczek, a zawze najgorsze paliwo lane było bo do mf-a strach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johny11901    0

u mnie już 30-stka ma ponad 10 tys mtg 23 lata i nigdy pompa nieruszana była więc to jest bez podstawny argument

 

nie no jeszcze jeden taki post i wylatujesz kolego na długie lata, nie myśl sobie ze na agrofoto jest ciemnota i mozesz kazdemu swoje bajki wciskać. ja mam górki i c-330 w rozrzutniku 3,5t jednoosiowym ma w górkę straszliwie cięzko i nie wmawiaj ze rusek to spokojnie pociągnie bo ani on silniejszy ani większy.

gdzies jest filmik jak ferguson 255 w farmie rolującej przy dobijaniu przygasa-nie no z twojego postu to sie uśmiałem musze go pokazać tacie ;) szalejesz ale troche się ogarnij bo wylecisz.

 

 

 

to mój filmik i mój emefik hehe .szczerze?? ciężko ma ale tych bel żaden z was by sie niepowstydził . ;) i z góry przepraszam za posta pod postem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmer120ha    2

Zarówno C-330 jak i T-25 są dobre na małe gospodarstwo max.15ha.Jednak komfort pracy na tych maszynach pozostawia wiele do życzenia.Bardziej wybieranym ciągnikiem przez początkujących rolników jest C-330(zwana ciapkiem).Zyskuje przewagę nad "władkiem" miedzy innymi dwu stopniowym sprzęgłem.T-25 odstrasza,też skomplikowana przekładnią.Niektórzy uwazają za zaletę ruska to że jest chłodzony powietrzem (śmieją że wody nie zagotuje :D )Czy to zaleta..??Nie wiem..!!Rusek jest jeszcze dobry na wyscigi:D.W sumie to oba te traktory bardziej nadają się do jazdy "rekreacyjnej" niż do pracy w polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pablo21    26

Jaka skomplikowana przekładnia bo chyba nie powiesz ze ciezko jest jezdzic T-25 co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No baa, podaj jeden powód dlaczego ciapka :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proxy8441    72

jak juz koledzy wspomnieli jest napewno mniej awaryjny od ruska, ma lepszą stylistyke wg mnie lepiej sie nim pracuje pali co kot napłakał itd. :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Konkrety poproszę :D, nasz jest z 77r. i nigdy nie zawiódł, no chyba, że biegi się zakleszczyły, albo aku. siadły... a tak nic więcej. Mi w zeszłym roku padł podnośnik, ale po tylu ciężarach coś się wydźwigał miał prawo.

 

 

Aha, rusek też pali tyle co kot napłakał :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
VixLovelas    0

hahaha z 77 roku podnośnik sie psuje:D

 

 

Ja mam most tylni i podnośniki od c 325 i człowieku rocznik 1960(tak w dowodzie napisane:D) także w przyszłym roku 50 lat i ani razu nie zawiodły podnośniki

a silnik od c 330 :D

 

jestem jego drugim właścicielem od 1985 roku i wcześniej pracował na 15 ha i był eksplatowany na maxa...kupiony pod szczecinem:D Jeżeli ktoś tam mieszka i w tym okresie sprzedał taki oto traktor niech pisze na PW to pogadamy:D

wracając do tematu psuł mi sie tylko rozrusznik ale jak go naprawiłem to do tej pory nie ma szans sie zepsuć...

 

 

T 25 jest gorszy do pracy w polu...mniej zwrotny i za wysoki....kolumna kierownicza jest jak drong i trzeba ręcw wysoko trzymać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pablo21    26

Rak wcale nie trzeba wysoko trzymac jak ktos nie jezdził to mu sie tak tylko wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×