Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

Nonsensy ekonomiczne

Polecane posty

wojtas    73

no i w tym temacie polski produkt wypierany jest przez produkty skandynawskie niemieckie i inne takie. dawniej żytnia z pewexu była rarytasem , teraz to nawet nie wiem czy takowa jest w sprzedaży.tak wiec xemit wspomagać może niekoniecznie krajową produkcję (co było by działaniem bardzo nagannym)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niudizajn    11

No ja raz próbowałem namówić xemita na "swojską" wódeczkę i może taką teraz spożywa? Tej chyba nikt nie zarzuci , że nie jest krajowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pandanger    2

No to Panowie "szable do boju, lance w dłoń..." Pijmy więcej chlebka w płynie - może częściowo rozładujemy nadpodaż na rynku :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niudizajn    11

No i tu was rozczaruję. Ja tworzę to dzieło z cukru przywiezionego z Ukrainy. Po prostu ma więcej "cukru w cukrze".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pandanger    2

No i lokalny patriotyzm szlag trafił... chociaż sam "robię" cukier dla niemca (celowo z małej literki ;) )Trochę wracając do tematu, czasami wydaje mi się, zwłaszcza czytając różne opracowania, na temat plonowania, jakości, etc., że uczestniczę w jawnym "wyścigu szczurów", gdzie liczy się tylko efekt końcowy, a każdy cel uświęca środki i nikt za bardzo nie zastanawia się: co po drodze i co na końcu?! Pamiętajmy, że prowadzimy własny biznes, w który często angażujemy środki z budżetu domowego, zastawiamy hipoteki, podpisujemy weksle "in blanco" lub różne inne formy zabezpieczeń. NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ, bo dobry plon nie zawsze równa się zyskowi ekonomicznemu i szeroko rozumianym zasadom Dobrej Praktyki Rolnej! Na Koniec TO

do poskakania albo refleksji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeżeli chodzi o TO konkretnie zboże to jest to chyba najbardziej ekologiczne ze zbóż :

-działki z tym żytkiem położone są malowniczo w środku lasu

-minimalne nawożenie

-zresztą jutro nam kol.xemit powie czy miał kaca czy nie biggrin.gif

W moim menu znajdują tylko trunki rodzimej produkcji,rektyfikowane w polskich zakładach spirytusowych lub arcydzieła domowej produkcji z pod znaku kłosa i drożdży.

Gustując w takich trunkach,kac-gigant zwany onegdaj-okrutnikiem, jest mi zjawiskiem obcym,podobnie jak zwroty wcześniej wchłoniętych plynów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitasem    17

Wracając do tematu ,który zapoczątkował xemit ,jest to strzał w przysłowiową dziesiątkę.Tylko ograniczenie produkcji przez jej ekstensyfikację może dać wyrażny efekt podniesienia cen płodów rolnych oraz spadku cen środków do produkcji.Jeżeli w skali kraju plonu zbóż zmniejszyły się np. średnio o 0,5 tony z ha to w skali kraju mamy spadek zbiorow o ok. 4 milionów ton ,a to musiało by wpłynąć na rynek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

@Vitasem może wpłynąć na rynek ale nie musi. Spójrz co się dzieje ze świniami - niskie pogłowie a cena też niska. Jak byś zamknął granice wtedy to co innego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rikisam    3

Według mnie takie myślenie nie ma sensu. @Xemit podajesz przykład jęczmienia jarego, jego zwyżkę plonu na poziomie intensywnym o 7-8q. Jeśli jesteś światłym człowiekiem (w co nie wątpię) to wiesz, że jęczmień jary składa się z ODMIAN które plonują różnie, jedne lepiej drugie gorzej. Jeśli zasiejesz lepszą odmianę, nie po średnich plonach lepszą ale lepszą w Twojej okolicy, to zbierzesz nie 7-8q więcej a 10-12q.

Dlaczego do swojego wyliczenia przyjąłeś ceny skupu zaraz po żniwach? Światły Rolnik nie pozwala robić się przez cwaniaków "w konia" tylko magazynuje zboże i sprzedaje za wyższą cenę.

A przede wszystkim Polska nie jest krajem oddzielonym od reszty Europy chińskim murem. Jeśli będziemy produkowali mniej żywności aby podnieść ceny to handel sprowadzi dla siebie żywność z innej części Europy lub świata. Naszą szansą jest tylko JAKOŚĆ i BEZPIECZEŃSTWO żywnościowe. Polityka reklamowa Polski powinna być nastawiona na głoszenie że jesteśmy krajem o zdrowych glebach, klimacie i stosujemy w rozsądnych granicach środki ochrony roślin. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitasem    17

Kolego chyba nie zrozumiałeś do końca o co chodzi Xemitowi ,chodzi o ta samą odmianę jęczmienia produkowaną w różnych wariantach intensyfikacji produkcji,ponoszenie dodatkowych nakładow w tej chwili nie ma sensu.

Jeżeli chodzi o jakość i bezpieczeństwo to tylko slogan,przykład pszenicy konsumpcyjnej i paszowej w miom rejonie paszówka jest nawet droższa i nikt nie pyta o gluteny i inne pierdoły.

Następna sprawa mowisz ,że światły rolnik nie sprzedaje zboża w żniwa tylko wydaje mi się ,że w żniwa 2009 cena pszenicy była wyższa niż obecnie(na Matif obecnie ok 450zł/t).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

rikisam jak jesteś taki światły rolnik to powiedz mi proszę jakie bedą ceny jęczmienia na koniec maja, oraz w którym momencie zakontraktować rzepak. Właśnie oto chodzi że wszystko wokół jest dla rolnika wielką loterią na której raz wygrywa innym razem dostaje w dupe. Ważne jest rozłożenie ryzyka i planowanie zakupów. Ja w żniwa miałem zakontraktowane połowę pszenicy po 600zł/t w HaGe Polska resztę sprzedałem pod koniec lutego za 480 zł/t. Także współpraca z wieloma firmami aby nie uzależnić się od jednego dostawcy lub odbiorcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciek    27

Koszty stałe produkcji np.pszenicy są wysokie takie jak

nakłady na uprawę: paliwo,amortyzacja maszyn niewiele więcej spalę paliwa 2 razy rosiewacz i 2 razy opryskiwacz na 1ha czy zbiorę 3 czy 8 ton/ha,zaprawa tak samo ,materiał siewny tak samo

zbiór tyle samo zapłacę za kombajn czy mi wysypie 1 zbiornik z ha czy 3 zbiorniki

podatek/dzierżawa zapłacę taki sam jak wyżej

zwalczanie chwastów -stały wydatek czy jest to 3czy 8ton z ha

różnica polega na nawożeniu azotem załóżmy 300zł na ha więcej i ochronie fungicydowej też ok.300zł więcej,czyli jest to około 600zł ,czyli 12q ziarna.i doliczmy na stratę różnicę między paszówką a konsumpcyjną.

Jeżeli ktoś posiada glebę o potencjale 10 i więcej ton ,a zabiegów ochrony stosuje tylko chisel i zbiera 3tony z ha ,po zapłaceniu kombajnu,opłaceniu podatku ,zakupie paliwa i części do swojego capka zostaje mu całe g..,zostaje mu tylko dopłata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rikisam    3

Są tam opisane odmiany i poziom plonowania w doświadczeniach opartych na różnych technologiach.

Dla np jęczmienia,średnia zwyżka plonu wynosi ok 7-8q/ha.

 

Potrafię czytać ze zrozumieniem wyraz średnia dotyczy według mnie jęczmienia jarego a nie konkretnej odmiany.

Jeśli można zmagazynować zebrane zboże to możesz podjąć decyzję kiedy je sprzedasz, jeśli nie masz magazynu to musisz sprzedać prosto od kombajnu.

Jeśli będą niskie zbiory w Polsce to jak myślicie koledzy sprowadzą zboże z zagranicy czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Według mnie takie myślenie nie ma sensu. @Xemit podajesz przykład jęczmienia jarego, jego zwyżkę plonu na poziomie intensywnym o 7-8q. Jeśli jesteś światłym człowiekiem (w co nie wątpię) to wiesz, że jęczmień jary składa się z ODMIAN które plonują różnie, jedne lepiej drugie gorzej. Jeśli zasiejesz lepszą odmianę, nie po średnich plonach lepszą ale lepszą w Twojej okolicy, to zbierzesz nie 7-8q więcej a 10-12q.

Dlaczego do swojego wyliczenia przyjąłeś ceny skupu zaraz po żniwach? Światły Rolnik nie pozwala robić się przez cwaniaków "w konia" tylko magazynuje zboże i sprzedaje za wyższą cenę.

A przede wszystkim Polska nie jest krajem oddzielonym od reszty Europy chińskim murem. Jeśli będziemy produkowali mniej żywności aby podnieść ceny to handel sprowadzi dla siebie żywność z innej części Europy lub świata. Naszą szansą jest tylko JAKOŚĆ i BEZPIECZEŃSTWO żywnościowe. Polityka reklamowa Polski powinna być nastawiona na głoszenie że jesteśmy krajem o zdrowych glebach, klimacie i stosujemy w rozsądnych granicach środki ochrony roślin. :)

W obliczeniach podałem cenę 40 zł/q,co stanowi ok 105eu/t i życzę powodzenia w znalezieniu kupca skłonnego tyle dzisiaj zapłacić.Drugą możliwą ceną było 30 żł/q,i moim skromnym zdaniem będzie to dobra cena po żniwach i nie tylko po nich,gdyż jak wiadomo 2009/2010 to był ostatni sezon skupu interwencyjnego tego zboża.

Co do tego że Polska nie jest oddzielona murem od reszty świata na którym istnieje pojęcie eksportu i importu to owszem masz rację tylko nie zapominaj jakie czynniki decydują o cenach.Wyobraż sobie że Polska składa zapotrzebowanie na rynkach światowych na zakup 6-8 mln ton zboża i jak na taką informację reagują rynki sąsiednie.Czy uważasz ze cena na giełdzie wywołana zwiększonym popytem pozostaje na dotychczasowym poziome.Czy np.drenaż,przykładowo niemieckiego rynku,przez polskie podmioty kupujące taką ilość zboża nie wywoła podwyżek na tamtym rynku,czy niemieccy rolnicy,pośrednicy handlowi są tak głupi by trzymać cenę na stałym poziomie.Czy na giełdzie akcje tanieją,czy też drożeją gdy wzrasta popyt?

Nie dajmy się kręcić prasie, mediom i pseudo-ekonomom,gdyż jak każdy widzi i czuje po własnej kieszeni dzisiaj pracujemy nie po to by żyło nam się godnie,lecz po to by utrzymać wszystkich tych, którzy mamiąc nas maksymalizacją plonów przejmują nasze dochody,a co gorsze oszczędności?

P.S.czy uważasz ze sensowne jest poniesienie takich nakładów by uzyskać wzrost plonu choćby o 12q/ha?Czemuż nie masz zastrzeżeń do cen zabiegów,czyli 30zł/ha i innych kosztów które raczej zaniżyłem,a podważasz cenę 40 lub 30 zl/q jako skandalicznie niską(moim zdaniem ekstremalnie wysoką)?W top agrar było ok 40 odmian jęczmienia i żadna z nich nie zwyżkowała więcej niż 9q/ha,a temat oparłem na tej tabeli wskazując nonsens.

Do magazynowania zboża, o ile pamiętam namawiał gorąco pierwszy rolnik RP, niejaki Sawicki.Czy miał rację,czy się pomylił,czy po prostu zagrał w chu*a niech każdy oceni sam ;) A z ta światłością to różnie bywa,podobnie jak pomrocznością jasną :) Co do czytania ze zrozumieniem to radzę zapoznać się z tabela Top Agrar nr3,2010 str 94. i wtedy podyskutujemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

Czyli napchamy kieszenie zachodnim rolnikom ;) Gdyby to było takie proste jak pisze xsemit to na zachodzie już dawno skończyłby się ten wyścig wydajności. Prawdą jest,że nie ma sensu za wszelką cenę zwiększać wydajnosci bo w pewnym momencie okaże się, że kosztuje nas to więcej niż zarobimy na zwyszce plonu. Z drugiej strony znam kilku rolników którzy nawet słyszeć nie chcą o tym aby dać mniej nawozu czy oprysków. Jak to jeden powiedział na ziemi nie można oszczędzać bo jak nie da ci wtym roku to da w nastepnym, a jak zaoszczędziśz w tym roku na nawozie to w przyszłym będziesz musiał dać go więcej, a i tak efekt bedzie gorszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wracając do tematu ,który zapoczątkował xemit ,jest to strzał w przysłowiową dziesiątkę.Tylko ograniczenie produkcji przez jej ekstensyfikację może dać wyrażny efekt podniesienia cen płodów rolnych oraz spadku cen środków do produkcji.Jeżeli w skali kraju plonu zbóż zmniejszyły się np. średnio o 0,5 tony z ha to w skali kraju mamy spadek zbiorow o ok. 4 milionów ton ,a to musiało by wpłynąć na rynek.

Pod jednym warunkiem,że się dogadamy.A to, jak znam życie i mentalność polskiego rolnika,nazywanego bardzo często w literaturze "chamem" wydaje się być niemożliwym.Znajdą się tacy którzy są "powołani do pracy za darmo",tacy którzy chcąc wykorzystać wzrost cen wywołany spadkiem plonów,nie dotrzymają reguł gry oraz różnej maści kombinatorzy zbyt pazerni by nie wykorzystać drugiej osoby.

Mam nadzieję ze ceny na produkty wytwarzane w naszych gospodarstwach spadną na tyle,by ostudzić co poniektórych,gdyż inaczej przyjdzie mi rozstać się z ziemskim padołem jako "cham", a nie równoprawny obywatel RP. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trevorfarm    0

Mądrz prawisze, ale niestety co do mentalności polskich rolników się nie mylisz. Chociaż w mojej okolicy zaczyna się coś zmnieniać.Ludzie brali ziemię w dzierżawę od rolnikow marszałkowskich i je..li za darmo- warszawiak bral dopłaty a chłop zapier... aż miło , ale od roku zaczęli się buntować i chcą polowę doplat. Jesli chodzi o to czy ktoś jest swiatły , czy nie to w rolnictwie nia ma żadnego znaczenia-ktos inny, gdzies indziej podejmuje decyzje co do cen zboża itp, a my mozemy sobie co najwyżej popisać.Przypomniało mi się,ze jak w 2000 roku bylem na stażu to mocznik kosztował 290 zl tona a owies 550(moglem sie pomylic o rok- tylko nie wiem w którą stronę). Dodam tylko ,że mam 400 ton owsa a proponują mi 290 netto(cene mocznika znacie dobrze).Denerwuje mnie podniecenie niektórych młodszych kolegów z forum, jak to teraz fajnie bo moga dostać dotacje na klasa albo dżondira- teraz muszą stać jak ch...e na weselu i gnieść czapkę przed panem w agencji a kiedyś by poprostu na to zarobili.To takie przykłady nonsensów-Pozdro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitasem    17

Niestety wiedza z zakresu ekonomii jak rownież procesow jakie zachodzą w glebie czyli naszym najważniejszym warsztacie pracy u wielu rolników jest naprawdę na niskim poziomie.Bazują glównie na wiedzy przekazywanej przez różnej maści akwizytorów firm ,ktore oferują "złote środki" mające podnieść nasze plony do niebotycznych rozmiarów przedstawiając jedynie słuszne badania .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pandanger    2

Prawda jak pięknie wyglądają ich prezentacje??!! Dziwne tylko, że podobne doświadczenia prowadzone przez inne instytucje są NIECO!!! odmienne. Najlepszym sposobem w szukaniu środka jest metoda złotego środka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarki    1

Czyli napchamy kieszenie zachodnim rolnikom ;) Gdyby to było takie proste jak pisze xsemit to na zachodzie już dawno skończyłby się ten wyścig wydajności. Prawdą jest,że nie ma sensu za wszelką cenę zwiększać wydajnosci bo w pewnym momencie okaże się, że kosztuje nas to więcej niż zarobimy na zwyszce plonu. Z drugiej strony znam kilku rolników którzy nawet słyszeć nie chcą o tym aby dać mniej nawozu czy oprysków. Jak to jeden powiedział na ziemi nie można oszczędzać bo jak nie da ci wtym roku to da w nastepnym, a jak zaoszczędziśz w tym roku na nawozie to w przyszłym będziesz musiał dać go więcej, a i tak efekt bedzie gorszy.

Znasz dobrych i mądrych rolników :)

 

Czyli napchamy kieszenie zachodnim rolnikom :) Gdyby to było takie proste jak pisze xsemit to na zachodzie już dawno skończyłby się ten wyścig wydajności. Prawdą jest,że nie ma sensu za wszelką cenę zwiększać wydajnosci bo w pewnym momencie okaże się, że kosztuje nas to więcej niż zarobimy na zwyszce plonu. Z drugiej strony znam kilku rolników którzy nawet słyszeć nie chcą o tym aby dać mniej nawozu czy oprysków. Jak to jeden powiedział na ziemi nie można oszczędzać bo jak nie da ci wtym roku to da w nastepnym, a jak zaoszczędziśz w tym roku na nawozie to w przyszłym będziesz musiał dać go więcej, a i tak efekt bedzie gorszy.

Znasz dobrych i mądrych rolników :)

@xemit przecież wiesz że się NIE DOGADAMY :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

No i tu was rozczaruję. Ja tworzę to dzieło z cukru przywiezionego z Ukrainy. Po prostu ma więcej "cukru w cukrze".

Tylko niech nikt nie myśli że to jest tanie picie WŁASNE , DOBRE w tym przypadku nie liczymy wyniku ekonomicznego.

 

Dlaczego do swojego wyliczenia przyjąłeś ceny skupu zaraz po żniwach? Światły Rolnik nie pozwala robić się przez cwaniaków "w konia" tylko magazynuje zboże i sprzedaje za wyższą cenę.

 

Od kilku lat kupujemy zboże (trzoda chlewna) bo swojego braknie i po żniwach za pż płaciliśmy po 600 zł/t rolnik chciał po 700 zł/t wiadomo nie dobiliśmy targu ale za 2/3 miesiące rolnik zawitał znowu w progach i dostał cenę 420 zł/t i targu dobiliśmy.

Więc nie znaczy że przetrzymanie jest zawsze do wygrania (mam kilkadziesiąt ton rzepaku do sprzedania 7 m-cy w magazynie a cena bez zmian).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

"Denerwuje mnie podniecenie niektórych młodszych kolegów z forum, jak to teraz fajnie bo moga dostać dotacje na klasa albo dżondira- teraz muszą stać jak ch...e na weselu i gnieść czapkę przed panem w agencji a kiedyś by poprostu na to zarobili.To takie przykłady nonsensów-Pozdro"-o biggrin.gif -kol.Trevorfarm bardzo ładnie ujął w słowa to co mi tak jakoś od dłuższego czasu chodzi po głowie-przy okazji dodam tylko od siebie (po raz n-ty biggrin.gif ) że PROW,SROW biggrin.gif czy jak mu tam zepsuł rynek-do handlarza bez kija nie podchodź bo i tak ktoś tą maszynę od niego kupi za wygórowaną cenę bo dostanie dofinansowanie...słów szkoda.A żeby OT nie robić-to żeby poskutkowało to co pisałem o ograniczeniu produkcji to niestety większość rolników na świecie powinna na ten pomysł wpaść żeby poskutkował-zresztą co tu pisać o nadprodukcji-w Afryce tak jakby brakuje żywności ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitasem    17

Naszym Młodym przyjaciołom Euro marzy się po 3 zł wtedy zachodnie zabawki bedą tańsze,tylko jak wtedy bedą wyglądać ceny naszych produktow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Afryką kolego zaopiekują się Chiny, już ją wykupili prawie całą(no może oprócz RPA bo tam angole zasiedzeni i żydzi z powodu diamentów)

Co do sprzedawców przeanalizowałem cenę maszyny która kupiłem jak wchodził Vat a nie byłem jeszcze sprzedawcą i muszę Ci powiedzieć że to generalizowanie co piszesz, to dostawcy(fabryki podnoszą cenę marże dealerów nie wzrastają a spadają i chyba dotyczy to wszystkich marek, przynajmniej kilu ciągnikowych i kilkunastu maszynowych które sprawdziłem) marże są dużo niższe niż np. w branży sam. osobowych tylko tam tych pieniędzy tak nie widać bo wypływają albo za grancie albo są kumulowane i transferowane(tylko Fiat ma chyba teraz swoje salony pozostałe firmy są sprzedawane przez przez dostawcę usługi sprzedaży, nazwy nie pamiętam "Big auto handel" czy jakoś tak) W sprzedaży maszyn te pieniądze są mniejsze i zostają wydane na miejscu może dlatego tak kują w oczy... ostatnio znajomy powiedział mu że przez pomyłkę dealer JohnDeere wydrukował mu ceny zakupu serii 5m i jeżeli to prawda a nie zabieg marketingowy sprzedawcy to w jeleniu też sprzedawcy nie mają kokosów. no ale w sumie i tak mają sporo bo 10%.

Co do Prow i innych funduszy to niestety tak jak ktoś wyżej pisał one miały wieś kolektywizować a nie wspierać niestety tak jest prawda;/ i kolejna jest taka że dochody(nie mylić z przychodem) z jednostki produkcji będą spadać dalej do poziomów europejskich z tą różnicą że tam farmerzy mają dywidendy o których jakoś u nas zapomniano...Wiesz wolał bym sprzedawać maszyny na MR, IP, NT a nie prowy i inne srowy ale cóż (drażni mnie to że staranie się o te fundusze bywa poniżające itd. było by powoli i na spokojnie...) co do Euro to dla ogólnego rachunku narodowego lepiej żeby było po 4,2 niż po 3,2 wielu dużych producentów i mleka i trzody mi to już przyznało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sambao
      Jeżeli ktoś ma doświadczenia jakiekolwiek na temat uprawy uproszczonej zapraszam do podzielenia się uwagami i spostrzeżeniami.
    • Przez tomek2201
      Witam. Chciałbym abyście wypowiedzieli się na temat mierników pH gleby. Czy posiadacie takie urządzenia? Jeśli tak to jakie? Zakupiłem niedawno za niewielkie pieniądze takie urządzenie.  Jeszcze go nie testowałem ale jestem ciekaw czy ktoś ma taki miernik i czy według niego jest on wiarygodny?
      http://allegro.pl/miernik-ogrodniczy-kwasomierz-ph-gleby4-funkcyjne-i5013208473.html

    • Przez mtz_820
      jakie zboze radzicie posiac na baaaardzo slabej ziemi normalnie piasek mialem tam juz jeczmien i owies i nakosilem tyle co na swoim z 3ha (tamto ma powierzchnie 5ha) z jednej strony jest ok ale na srodku i pod lasem niema nic normalnie jakby ktos powyrywal na wiosne bylo ok ladnie sie zapowiadalo przyszlo lato zniwa niema nic
       
      wujek chce tam posiac żyto jak myslicie dobry wybor na takie zimie? tam jarego nie bedzie za chiny
    • Przez zielu781
      Witam wraz z tatą posiadamy gospodarstwo o powierzchni 20 ha plus okołu 4 ha nieużytków jest to pole na którym tata kiedyś próbował uprawiać zboże ale niestety z marnym skutkiem bo pole to jest podmokłe i nie posiada melioracji  i nie ma możliwości  jej zrobienia. Jako ze w niedługim czasie przejmę to gospodarstwo chciałbym coś zrobić aby ta ziemia przynosiła dochody. Wpadłem na pomysł wykopania dość dużego rowu o głębokości 2 metrów jednak problem w tym ze woda z tego rowu nie miała by żadnego ujścia bo po prostu  nie ma gdzie dodam ze pole jest dość krótkie ale za to bardzo szerokie i raczej równe rów miałby długość około 200 metrów czy myślicie ze ten rów zdałby egzamin  i umożliwił mi normalną uprawę woda stoi tam tylko na wiosnę po roztopach i posiane rośliny nie dają sobie rady jest to ziemia IVa i  IVb klasy czyli przepuszczalne.
      Rów miałby znajdować się na środku długości pola. Proszę o jak najwięcej odpowiedzi może ktoś ma coś podobnego napiszcie czy takie rozwiązanie przynosi jakieś efekty z góry dzięki
    • Przez Sqowron
      Witam, co posiać wiosną na hektarze pola? Nie chce siać kukurydzy klasa ziemi 4-5 teraz dwa lata z rzędu była posiana pszenica ozima co można posiać oprócz zboża? a jak już zborze to jakie ? Myślałem na pszenżytem jary? 
×