Skocz do zawartości
Gorbaczow

Ideał dziewczyny farmera

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Dziewczyny
rafal88    10
hehe - jak to mówia w kabarecie moralnego niepokoju - jeden lubi jak mu grają cyganie a drugi jak mu z butów śmierdzi :D:P:D

tu sie w zupelnosci z Toba zgodze :D Ps. ja wolalbym cyganow :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Silver    0

Ładna mądra itd itd to nie tylko dla farmera ale każdy tak sobie maży ^_^ .

Nie jestem farmerem, ale pomagam rodzicom ( może za 4 lata jak zejdzie ojciec na strukturalną) przejme firme i bardzo bym nie chciał tego żeby moja żona lub dziewczyna miała złe nastawienie do rolnictwa i gospodarstwa i wszystkiego co się z tym wiąże. Nienawidze ludzi co to się naśmiewają z rolników, lub nie szanują ich pracy i zazdroszą tylko kasy z dopłat, śmieja się że to brudni chodzą śmierdzą oborą są piajkami i nie potrafią się zachować itp, ale nie trzeba szukać takich ludzi w mieście, co jest bardziej przykre są tacy ludzie również na wsi co to mają prace nie związane z rolnictwem i nie ważne czy to elita wioski czy patologia jak jest takie nastawienie w domu to i laska tym przesiąka a jak laska w mniejszym stopniu to przede wszystkim teściowa :D:P :angry: , ja tak nie mam ale znam takie przypadki, chłopak na roli ma ciężko czasami znaleźć dziewczyne no a jak się już zakocha to wiadomo że nic się nie liczy, a potem są wyrzuty i kłutnie że z dopłat nic nie zostaje itd, ale todziała również w drugą stronę małużeństwa co to zięciunio chętnie dopłaty zabierze a potem teściowa płacze że w polu nic nie zrobione i sama z własnej kasy najmuje lub coś tam.

Dziewczyna farmera nie ważne czy będzie poracowała poza gospodarstwem czy będą pracowali wspólnie musi przede wszystkim akceptować to że chłopak jest rolnikiem i w ten sposób zarabia kase i nie zawsze są to kokosy, i że brakuje mu czasu lub czasem nie będą mogli gdzieś wyjśc, a jak jest sezon na jakąś pracę lub usługe to wyjedzie o 6 rano a wróci o 23 ciągnikiem z prasą :D:D ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    6

Moja ewentualna przyszła to :

-inteligentna

-umiejąca gotować

-wspierająca nie koniecznie fizycznie (od tego ma sie kumpli)

-ładna jeśli sie da (chociaż ładna to ona musi być dla mnie konieczne dla innych :rolleyes:)

 

i to chyba wszystko .

Miałem w klasie w gimnazjum bardzo ale to naprawdę bardzo ładne dziewczyny ale puste jak H** miały one niewiarygodna sieczkę w głowie jak sie dowiedziały że pójdę na mechanizacje rolnictwa w szkole to otrzymałem różne bez sensowne ksyski (mieszkałem na wsi do wieku 4 lat potem urodziła sie moja siostra i do miasta ale teraz z powrotem po 12 latach wracam na wieś).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartekso    0

Ja jestem z Wawy ale bardzo często jeżdże do dziadka na wieś prawie każde wakacje tam spędzam i nie tylko wiec mam trochę pojęcia o tym fachu.

Tak sie złożyło ze poznałem wspaniała dziewczynę ze wsi. Jej rodzice mają gospodarstwo, na początku jej ojciec był jakiś taki dziwny wobec mnie. Coś tam mi mówił ze nie lubi warszawiaków bo oni tylko na kasę patrzą ale mniejsza z tym.

Raz sie tak złożyło ze byłem u niej w czasie żniw i widziałem jak meczy sie z rozrzutnikiem cofnąć do stodoły podszedłem powiedziałem ze moża ja spróbuje. Wjechałem za pierwszym razem odrazu zmieniła o mnie zdanie, wogóle inny człowiek

Mam nadzieje ze będziemy z Asią już na zawsze:) bo naprawdę jest wspaniała

Edytowano przez andrzej2110
błędy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenomen1990    0

już nie mam czasu sprawy potoczyły się zbyt za daleko żeby zmienić sobie kobiete

---------------

jeśli ktoś jest kumaty to domyśli sie o co chodzi

a dlaczego nie ma idealna dziewczyna rolnika tylko farmera chyba jesteśmy jeszcze w Polsce

 

 

 

/// wiem o co chodzi ale mogłeś to dopisać do posta istniejącego.

Edytowano przez andrzej2110
łączenie postów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiutka20    2
już nie mam czasu sprawy potoczyły się zbyt za daleko żeby zmienić sobie kobiete

---------------

jeśli ktoś jest kumaty to domyśli sie o co chodzi

a dlaczego nie ma idealna dziewczyna rolnika tylko farmera chyba jesteśmy jeszcze w Polsce

 

 

 

/// wiem o co chodzi ale mogłeś to dopisać do posta istniejącego.

 

no jesteśmy jeszcze w Polsce :lol: a z tym farmerem chodziło poprostu o to zeby fajniej brzmiało - @fenomen1990 a ty nie czujesz się farmerem ?? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    6

Hmmm... ja nie widzę żadnych nie masz osoby ,,dla" której pracujesz ja tak uważam.

 

chociaż jest wolność rozrywkowa ale na krótką mete.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

O "wolność rozrywkową" tu nie chodzi, raczej o święty spokój... A może źle do tego podchodze, bo poprostu szkoda mi czasu, nie chce mi sie... :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz22    2

czesc wlasnie moze zle podchodzisz do tego ja uwazam ze kobieta jest potrzebna do szczescia masz dla kogo robic ale i ma cie kto pocieszyc i przytulic pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    6

Ja nie jestem jakiś rozrywkowy może dla kogoś będzie to bardziej ważne ale dla mnie tak jak kolega napisał wyżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
black08    3

powinno być w chumorze ale.............

 

 

Ona: Ciao Janek

On: No nareszcie, juz tak dlugo czekam!

Ona: moze chcesz zebym poszla?

On: NIE! Co ci przyszlo do glowy? Sama mysl o tym jest dla mnie

straszna!

Ona: Kochasz mnie?

On: Oczywiscie. O kazdej porze dnia i nocy!

Ona: Czy mnie kiedys zdradziles?

On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?

Ona: Chcesz mnie pocalowac?

On: Tak, za kazdym razem i przy kazdej okazji!

Ona: Czy bys mnie kiedykolwiek uderzyl?

On: Zwariowalas? Przeciez wiesz jaki jestem!

Ona: Czy moge ci zaufac?

On: Tak.

Ona: Kochanie....

 

7 lat poslubie

czytaj od dolu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Seb@    0

Moje zdanie jest takie że dla mądrych dziewczyn z odrobina wyrozumiałości to że jesteśmy farmerami niema większego znaczenia. Poznałem jedną dziewczynę była ładna miała fajny charakter zaakceptowała to że urodziłem się na gospodarstwie i mogę w przyszłości zostać farmerem. Powiedziała tylko że ona na polu nie będzie pracować. Ale dalej chciała ze mną być. Niestety nasza znajomość się rozpadła i nie dlatego że mam coś wspólnego z rolnictwem. Przyczyn nie podam, osobiste.

 

pozdro.

PS: W sobotę znowu jadę szukać drugiej połówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1
A jakby tak być farmerem bez dziewczyny? Jakie widzicie tego plusy? :lol:

 

 

Interesujące pytanie zadałeś mirasek. Głowię się nad tym i głowię...

 

Zastanawiam się, czy chodzi tu o to, by być farmerem bez dziewczyny, czy masz też na myśli ogólnie- być mężczyzną bez dziewczyny (?). Kluczowe pytanie- jaki jest dla Ciebie cel związku? I jeszcze taka kwestia, że absolutnie wszyscy zostaliśmy powołani do miłości... więc skąd się wzięło takie pytanie?

 

W przypadku, gdy farmer "posiada" dziewczynę i ogólnie- mężczyzna "posiada" dziewczynę są same plusy :P .

 

 

O "wolność rozrywkową" tu nie chodzi, raczej o święty spokój... A może źle do tego podchodze, bo poprostu szkoda mi czasu, nie chce mi sie... :)

 

Coś wierzyć mi się nie chce, że szkoda Tobie czasu i Ci się nie chce... A problemy w związku i tak się pojawiają na wielu etapach, mimo że bardzo tego nie chcemy. Sęk w tym, czy umiemy sobie z nimi radzić.

Mnie przychodzi do głowy, że można odnieść sukces i mieć ten " święty spokój" nawet w związku, ale trzeba wziąć pod uwagę, jak nasze zachowanie (a nawet zwykłe słowa) zostanie zinterpretowane przez drugą osobę.

 

Popularny przykład:

Ona mówi: "Już mnie nie kochasz."

On to rozumie to tak: " Dałam Ci najlepsze lata swojego życia, a Ty nie dałeś mi nic. Jesteś zimnym egoistą."

 

Tak naprawdę jej zwrot oznacza: "Dziś mam wrażenie, że mnie nie lubisz. Po prostu czuję się jakoś niepewnie. Chcę, żebyś zapewniał mnie o swojej miłości."

 

Kwestia tego, jak rozumiemy i interpretujemy wypowiedź partnera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
Zastanawiam się, czy chodzi tu o to, by być farmerem bez dziewczyny, czy masz też na myśli ogólnie- być mężczyzną bez dziewczyny (?). Kluczowe pytanie- jaki jest dla Ciebie cel związku? I jeszcze taka kwestia, że absolutnie wszyscy zostaliśmy powołani do miłości... więc skąd się wzięło takie pytanie?

Chodzi mi o konkretny przypadek farmera. Cel związku? W dużym skrócie to wzajemne uzupełnianie sie i założenie rodziny, oczywiście w dalszej perspektywie ale już zaczynam myśleć tymi kategoriami. A na wstępie przyjemne spędzanie czasu we dwoje.

 

Coś wierzyć mi się nie chce, że szkoda Tobie czasu i Ci się nie chce... A problemy w związku i tak się pojawiają na wielu etapach, mimo że bardzo tego nie chcemy. Sęk w tym, czy umiemy sobie z nimi radzić.

Mnie przychodzi do głowy, że można odnieść sukces i mieć ten " święty spokój" nawet w związku, ale trzeba wziąć pod uwagę, jak nasze zachowanie (a nawet zwykłe słowa) zostanie zinterpretowane przez drugą osobę.

(...)

Kwestia tego, jak rozumiemy i interpretujemy wypowiedź partnera...

Dokładnie, podstawa to zrozumienie i traktowanie siebie nawazjem poważnie. Często od niektórych koleżanek słysze złośliwe podteksy odnośnie mojej pracy, może za bardzo staram sie czytać między wierszami ale czy to czym sie zajmuje jest takie śmieszne? Czy nie można sie pośmiać z polityków, afer, euro 2012? :lol: Właśnie to mnie boli najbardziej, daje całą energie w to co robie i druga połówka powinna wspierać mnie w tym choćby mentalnie.

 

Żadna dziewczyna (no mało która), czy to wiejska czy to miejska, po pięciu latach harówy na studiach nie pójdzie na wieś, szybciej wyjedzie za granice w poszukiwaniu pieniądza i będzie sprzątać tam kible ale na wieś nie pójdzie bo jest pani mgr i w pobliżu obory mieszkać nie będzie!

 

To wszystko jak widać skutecznie zniechęca do podejmowania działań i zawracania sobie głowy kobietami. Wylewny sie zrobiłem, a miałem pisać tylko o traktorach... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz22    2

czesc mirasek powiem ci tak bylem i jestem w kanadzie poznalem zycie i pogon za pieniadzem powiem wam ze to nie zycie siedze tu z rodzina a jestem taki samotny czuje sie tak jak by mi ktos wyrwal serce a w to miejsce moge sobie wsadzic pieniadze ale czy one mi dadza szczescie wiem jest trudno znalezc druga polowe ale wiecie tesknie za polska za tym wszystkim za tym co lubie nie mam tez kobiety ale bardzo chcial bym miec ale co zrobic ona gdzies czeka

a co do tego ze jestem rolnikiem to mam taka sama sytuacje jak ty wszyscy sie smieja nawet i koledzy

 

a co do pieniedzy to uchyle wam rombka tajemnicy jak jest w kanadzie wstaje o 5 rano do pracy wracam na 8 w wieczor jestem taki wykonczony jak bym nie wiem co robil i co jest najgorsze pracuje u polakow a oni potrafia powiedziec ze stoje i ze mi nie zaplaca masakra zycze powodzenia w szukaniu kobiet pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Witam.Po pierwsze powinna mnie kochać i akceptować to co robie ,wspierać mnie w trudnych chwilach(na pewno nie fizycznie bo bym tego nie chciał, tylko duchowo czy przytuleniem,dobrym słówkiem itp... ), być inteligentną i rozsądną...,powinna dobrze gotować,bo każdy lubi dobrze zjeść:P i do tego jeszcze troszkę ładna :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keram7719    0
W przypadku, gdy farmer "posiada" dziewczynę i ogólnie- mężczyzna "posiada" dziewczynę są same plusy ;) .

 

Najpierw należy zmienić sposób myślenia z "posiada" na "być" - chociaż pewnie Autor słów powyżej pewnie wie o co chodzi

Można mieć kota, konia, albo psa, ale dla drugiej połowicy się poprostu "jest".

 

I nie można związku traktować w kategoriach plusów i minusów bo przecież tu chodzi o relacje między ludźmi i o to aby być dla kogoś a aby ten ktoś był w tedy kiedy jest dobrze i tym bardziej jak jest źle .... a nie o to czy baba nada sie do wideł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1
Chodzi mi o konkretny przypadek farmera. Cel związku? W dużym skrócie to wzajemne uzupełnianie sie i założenie rodziny, oczywiście w dalszej perspektywie ale już zaczynam myśleć tymi kategoriami. A na wstępie przyjemne spędzanie czasu we dwoje.

Bardzo dojrzałe podejście- wzajemne uzupełnianie się. I zachowana kolejność znajomości- "na wstępie przyjemne spędzanie czasu..."- nie rozczarujesz się na przyszłość...

 

Dokładnie, podstawa to zrozumienie i traktowanie siebie nawazjem poważnie. Często od niektórych koleżanek słysze złośliwe podteksy odnośnie mojej pracy, może za bardzo staram sie czytać między wierszami ale czy to czym sie zajmuje jest takie śmieszne? Czy nie można sie pośmiać z polityków, afer, euro 2012? ;) Właśnie to mnie boli najbardziej, daje całą energie w to co robie i druga połówka powinna wspierać mnie w tym choćby mentalnie.

 

Żadna dziewczyna (no mało która), czy to wiejska czy to miejska, po pięciu latach harówy na studiach nie pójdzie na wieś, szybciej wyjedzie za granice w poszukiwaniu pieniądza i będzie sprzątać tam kible ale na wieś nie pójdzie bo jest pani mgr i w pobliżu obory mieszkać nie będzie!

 

To wszystko jak widać skutecznie zniechęca do podejmowania działań i zawracania sobie głowy kobietami. Wylewny sie zrobiłem, a miałem pisać tylko o traktorach... ;)

No tak! Masz prawo czuć się sfrustrowany nastawieniem Twoich koleżanek do pracy, jaką wykonujesz. W takiej sytuacji trudno być zadowolonym ze spotkań z dziewczynami i trudno oczekiwać, że będziesz dostępny. Szkoda czasu na takie dziewczyny- traci się wówczas impet...

 

A co do pani mgr- to mało tego, że nie będzie mieszkać w pobliżu obory- ona nie zdaje sobie sprawy z tego, że aby Cię widywać, spędzać czas z Tobą- musiałaby do tej obory chodzić z Tobą- co na dłuższą metę byłoby chyba dla niej męczące...

 

Najpierw należy zmienić sposób myślenia z "posiada" na "być" - chociaż pewnie Autor słów powyżej pewnie wie o co chodzi

Można mieć kota, konia, albo psa, ale dla drugiej połowicy się poprostu "jest".

Dziękuję keram7719- rozumiem- toteż słowo "posiadać" ujęłam w cudzysłów w swojej wcześniejszej wypowiedzi ;) .

 

Tylko że zdarza się czasem, że miłość nie jest miłością- tylko posiadaniem...

 

I nie można związku traktować w kategoriach plusów i minusów bo przecież tu chodzi o relacje między ludźmi i o to aby być dla kogoś a aby ten ktoś był w tedy kiedy jest dobrze i tym bardziej jak jest źle .... a nie o to czy baba nada sie do wideł

Jaka pozytywna wypowiedź! B) Miło wiedzieć, że są mężczyźni, którzy tak myślą i...postępują...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
A co do pani mgr- to mało tego, że nie będzie mieszkać w pobliżu obory- ona nie zdaje sobie sprawy z tego, że aby Cię widywać, spędzać czas z Tobą- musiałaby do tej obory chodzić z Tobą- co na dłuższą metę byłoby chyba dla niej męczące...

Czyli wychodzi na to że jesteśmy skazani na dziewczyny bez wykształcenia, a niestety zazwyczaj idzie to w parze z niskim poziomem intelektualnym ;) A co do podejścia niektórych dziewczyn do naszej pracy, to zapewne ma ono źródło w utartych stereotypach że rolnik to zapuszczony robol fizyczny egzystujący w brodziku intelektualnym ;) a ja jak pisałem, nie mam już chęci przekonywać ich że tak nie jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
abuk14    1
Czyli wychodzi na to że jesteśmy skazani na dziewczyny bez wykształcenia, a niestety zazwyczaj idzie to w parze z niskim poziomem intelektualnym :) A co do podejścia niektórych dziewczyn do naszej pracy, to zapewne ma ono źródło w utartych stereotypach że rolnik to zapuszczony robol fizyczny egzystujący w brodziku intelektualnym :) a ja jak pisałem, nie mam już chęci przekonywać ich że tak nie jest...

Zazwyczaj, ale nie zawsze. Niektóre nie mają szczęścia albo pieniędzy. ''Mam taką na oku'', którą znam kilka ładnych lat. Ona jest wolna, ja też ;) . Skończyła Liceum miał iść na studia, ale ni wyszło.

Ma pracę w okolicznym ''mieście''. Ogólnie jest miła, sympatyczna, rozsądna, ładna. Nie piszę tak dlatego, że akurat mi się podoba, ale póki co umiem trzeżwo na to spojrzeć ( póki co ;) ). Zna pracę na wsi, jej brat ( zresztą mój dobry kolega ) jest rolnikiem. Myśle, że warto ''brać'' ( mam nadzieję, że mi się uda), taki ideał ;) .

 

Ogólnie co do ideału myślę, ze ideał dziewczyny farmera to po prostu taka kobieta, która się nam podoba i taka, której podoba się to co robimy ( albo przynajmniej nie ma nic przeciwko B) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Tobiasz
      hejka!!
      czy wogóle są takie laski które związały by sie z rolnikiem??
    • Przez kubo123
      Próbowałem się podpiąć pod inny temat ale bez odezwy więc zakładam nowy bo strasznie jestem ciekaw czy kogoś z forum spotkało to co mnie. W Listopadzie do moich drzwi zapukali producenci polskiej edycji relity show "Rolnik szuka żony" nakręcili ze mną kawałek jednak nie podpisałem z nimi umowy na wykorzystanie mojego wizerunku. Słyszał ktoś o tym programie(wiem że pochodzi z Australii a w Niemczech jest kilka edycji)? co o nim myślicie ? a może ktoś się zgodził na udział w nim?? :-)
    • Przez Ansja
      Hej czy rolnicy i rolniczki z Podkarpacia na forum?
      Jeśli tak to z jaich powiatów ?
      Jak u Was wygląda życie na wsi i gospodarstwa rolne w rejonach?
      Samotnych rolników też pewnie wielu chętnych aby poznać kobietę na resztę życia...
    • Przez Lilii
      Zapraszam chętnych
    • Przez Belarus6651
      Jak jakieś kobiety są chętne to proszę pisać do mnie.
×