Skocz do zawartości
Gorbaczow

Ideał dziewczyny farmera

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Dziewczyny
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panowie,no wszystko ładnie,pięknie tylko szkoda że ten ideał na obrazku :P w realu trza szukać ,bo z obrazka niewyskoczy niestety :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Może troszkę inaczej.

 

Piękne dziewczyny zostawmy facetom bez wyobraźni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@małopolanin, chyba za mało jeszcze przeżyłeś... ;) a co do samej intercyzy , to powiem, że mam swoje powody i doświadczenia, których nie bede przedstawiał na forum...

 

@jaro, masz rację, skoro by mnie kochała , ja ją też, to podpisanie intercyzy było by tylko zwykła formalnością... i powiem tak... gdyby nawet moja partnerka miała większy majątek od mojego , to powiem ,ze również bym sam zaproponował intercyze...

 

A tak ogólnie, to dla czego każdy słysząc słowo "intercyza" od razu wpadają w panikę?? a przecież intercyza w dzisiejszych czasach już nie oznacza tylko i wyłącznie tego, ze bogatszy zabezpiecza się przed biedniejszym...

 

 

@stasiu, normalnie , nic dodać nic ując :) jak zawsze celny w swoich wypowiedziach... ;) a co do ideału... dobry wybór... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu1602    5

@Stasiu dobry wybór twojego ideału:) oby tylko z tą urodą w parze szedł rozum i charakter, bo niestety czasu nie oszukasz i po kilkudziesięcziu latach bycia ze sobą ząb czasu odciśnie swoje znamię zarówno na tobie jak i na twojej wybrance i wtedy może się już tobie nie podobać jej wygląd, ale ważne żebyś kochał Ją za to jaka jest ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

@małopolanin, chyba za mało jeszcze przeżyłeś... ;) a co do samej intercyzy , to powiem, że mam swoje powody i doświadczenia, których nie bede przedstawiał na forum...

 

 

Fakt mało przeżyłęm bo ani nie byłem żonaty ani tym bardziej nie miałem żadnego rozwodu. To co kiego Ty wogóle będziesz się żenił, jak tyle teraz rozwodów to i zaoszczędzisz na ślubie i na rozwodzie bez problemu żyjesz se na tzw. "kocią łape" i bajka kurde bezsens te śluby i problemy same tyle papierów, rozwodów i problemów a i majątek można starcić. A tyle rozwodów jest bo i te Twoje intercyzy na to wpływają, zwalnia to ludzi z myślenia i co tam żenią się bezmyślnie zabezpieczeni po uszy a po 2 latach rozwód bo przecież już sie znudziło i stracić też sie nic nie straci i się piękne statystyki robią... Bez intecyzy starasz się poznać człowieka i przemyśleć tą decyzje nawet i 50 razy czy jest właściwa i nie pochopna i takie małżestwa przetrwają może i nawet do śmierci a Ty masz swoje powody, heh jak bym tak miał sie na innych oglądać i żyć według błędów innych to po cholere mi to życie jak się kieruje innymi jak Oni zrobili...

 

A co do zdjęć to dużo tam retuszu sie wkrada i wygląd fakt sie liczy ale On przemija a zostaje charakter, sposób życia i to wszystko co we wnętrzu czy jak by to kto nazwał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rewoluszyn    10

... wygląd fakt sie liczy ale On przemija a zostaje charakter, sposób życia i to wszystko co we wnętrzu czy jak by to kto nazwał...

 

i tu masz racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@małopolanin.... oj dzieciaku , dzieciaku.... :D

Po pierwsze , a kto tobie powiedział, że patrze się na innych??? mając swoje powody???

A co di intercyzy, to poczytaj sobie trochę na ten temat.... bo to nie tylko zabezpieczenie swojego majątku, itp ale i majątku drugiej połówki , aby nasze błędy nie wpłyneły na jej zabezpieczenie finansowe... i wice wersa...

W dzisiejszych czasach to raczej podpisywanie intercyzy, wróć, nazwę to inaczej... "Rozdzielności majątkowej" może takie nazwanie sprawy zmieni podejście co nie których , więc pomyśl nad tym , poczytaj , a bedziesz mądrzejszy ;)

 

i co najdziwniejsze... musze się z tobą zgodzić co do charakteru i wyglądu... ;) aż dziwne... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

Ha ha ha no dzieciakiem jeszcze mnie nikt nie nazwał no ale luksus, raz to niestety Cię poznałem i nie tylko ja mam pewne zdanie o Tobie (nie chodzi tutaj też o te osobe o któej myślimy) że intercyza w twoim przypadku wogóle nie dziwi. Co do Twoich zachowań to akurat Ciebie można nazwać dzieciakiem który ma swoją pisakownice i ani rusz nawet drobinki piasku...

No teraz to już miałem kupe śmiechu "najdziwniejsze".. Żałosne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

oj dzieciaku, kiedy ty dorośniesz.... przeczytaj post kolegi,Roltech i jego linki i wtedy możemy porozmawiać... jeśli umiesz czytać ze zrozumieniem bo z tego co ja miałem okazję z toba pisac to raczej nie odniosłem takiego wrażenia... ^^

Co do piaskownicy... hymmm zawsze to lepsze nisz zabawa w doniczkach u mamusi.... :lol: :lol: :lol: :lol:

Choć mam niezły ubaw z tego co piszesz do mnie.... to mam do powiedzenia tobie tylko tyle:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

Panowie... spotkajcie się , dajcie sobie po razie i będzie dobrze , proszę mi się tutaj nie kłócić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

Właśnie odnośnie czytania ze zrozumieniem u Ciebie jest ten problem a i Cię zaskocze przeczytałem te artykułu z linków i powiem tak wszystko moża pięknie opisać...

Masz powody żeby tak sądzic zapewne wziołęś już ślub i rozwód oraz straciłeś ten swój wielki majątek bo to było by wtedy Twoje doświadczenie i wtedy mógł byś tak napisać a jeśli nie to kierujesz sie tym jak inni żyli...

Jak z Ciebie nie taki dzieciak toś Ty zwykły ham bo ewidentnie widać było choćby na targach Twoje wychowanie... akurat to nie ja tak ztwierdziłem no ale to prawdziwe zdanie.

A wiesz co w tych doniczkach jest najlepszego że mam z nich więcej jak z tej Twoje wspaniałęj piskownicy i widać jak mnie znasz i jak to ja pracuje w doniczce mamusi (czuje Twoja autobiografie)

 

A teraz może napiszemy coś o osobie "wielkiego" FINNa musze z góry sie przyznać że mam problem z tą osobą i to też wpływa na moje wypowiedzi ale i pomimo tego przedstawiam swoje zdanie. A co do tego problem te jakże wielki i mądry FINN opiepsza dupe za plecami choćby mi ale z tego o czym później zdążyłem sie dowiedzieć i innym, nieraz czytałem jak wypisuje coś o szacunku, na szacunek sobie zapracuj... i jesteś ostatnia osobą któa moze coś o tym mówić.

 

Razor275 sorki za moją wypowiedz ale obagadywanie mnie za plecami i wygadywanie na mój temat kompeltnych bzdur wywołóje odraze... próbowałem porozmawiać z tym osobnikiem, próbowałem załatwić polubownie no ale z takimi ludzmi nic nie wskórasz.

 

I racja chyba trzeba będzie mu inaczej przemówić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Jako ten mający rozdzielność majątkową czy tam intercyzę zawartą przed ślubem, wypowiem się na ten temat.

 

Obecnej małżonce się to nie podobało. Miała obiekcje ale podpisała. Dziś mówi: to był doskonały krok bo wiemy że obojgu nam dzięki temu nie zalezy na pieniądzach.

A mówi to gdyż jej koleżanki mówiły, ale ten Twój mąż jest obliczony jaki zachłąnny na majątek. I ta jej koleżanka co najbardziej na mnie wtedy złorzeczyła, dziś płacze że Ona z mężem nie zrobiła intercyzy. Bo by choć miała swoją pensję i samochód mogła mieć na siebie zarejestrowany :). Zrobili intercyzę jak juz musztarda po obiedzie.

 

A moja żona iż wchodziła bez majątku do małżeństwa dziś ma już całkiem pokaźny i tylko jej :).

 

Co do rozwodów: konia z rzędem kto pokaże mi jakieś małżeństwo które w dniu ślubu zakładało rozwód. A 1/3 małżeństw się rozpada.

Edytowano przez deer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@deer, ciesze się , że przemóiwłeś jako jeden z tych doświadczonych... :)

 

 

@razor275, wiesz mam zasadę że g.. nie ruszam bo po co ma śmierdzieć... ;) a jak mu cos nie pasowało, to mógł mi to powiedzieć odrazu na targach a nie teraz, bo to już musztarda po obiedzie.... a dla takich jak on mam jedno bardzo mąde zdanie w swojej sygnaturce... ;) tacy potrafią dużo szczekać i nic więcej... ;) może i kiedyś powiedziałem o jakieś zdanie za dużo, ale co jak co, z tą osobą która czóła się dotknęta wyjasniłem wszystko.... a on niech sobie gada co chce, jak si.ę tym dowartościowuje.... mnie to zwisa i powiewa... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

Spokojnie czy tam na targach czy jak już sie dorobie dyliżansu (bo osobówka pewnie nie dojedzie) wtedy dość ciekawie pogadamy. A szczerze sam sie nie musze odwartościowac bo mnie ma kto to robić... ja wiem o co biega i Ty... z fartem

A co wypowiedzi na mój temat nie masz pojęcia kim jestem, czym sie zajmuje i jak sobie radze takze głęboko sobie wsa*ź komentarze co do mojej osoby... tyle teraz reszta już w realnym świecie gdzieś przy bagnie...

 

A co do intercyzy pieknie ją opisujecie i wogóle ale zaproponuj ją kobiecie i nikt mi nie wmówi że dla Niej będzie to dowód miłości (nno chyba że jej majątek jest sporo większy) ale sam @deer zauważył że miałą obiekcje i założe sie że po takiej propozycji intercyzy wiele związkó sie rozpadło albo zaczeło sie w nich relacje psuć bo nawet nie chodziło o majątek tylko to że ma sie ale co do zmiaró drugiej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

Gdzie się podziało twoje racjonalne myślenie? Kiedyś pisałeś, że miłości nie ma a tu nagle wyskakujesz z brakiem zaufania do partnera, gdy domagamy się podpisania intercyzy. Czy próbujesz połączyć rozsądek z irracjonalizmem?

 

Jak mam odczytać określenie ,,racjonalne myślenie,,? Nie chcę przypominać jak wiele osób w różnych tematach Twoje wpisy nazywa co najmniej mało racjonalne. Stąd też moje zażenowanie, bo nigdy nie wiadomo czy na myśli masz coś racjonalnego według siebie, czy może racjonalnego dla ogółu, a w tym przypadku racjonalnego chyba dla mnie?

 

Pisałem że miłości nie ma, za to jest przyzwyczajenie, ale co to ma do zaufania? Od kiedy to jedno zaprzecza drugiemu? Nie można komuś ufać nie kochając go/nie być do niego przyzwyczajonym?

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

@Małopolanin64 jak związek się rozleciał z powodu planu podpisania rozdzielności majątkowej to dobrze że wcześniej niz później. Oznacza to totalny brak zaufania. Rozdzielnośc podpisana przed śłubem zwłąszcza na wsi to przejaw duzej dozy rozsądku, choć nie podpisanie wcale nie oznacza jego brak :). Kto choć trochę orientuje się w realiach formalnych wsi przyzna mi rację.

 

Majątek nabyty przez współmałżonków przed śłubem i przychody z niego osiągnięte stanowią odrębną własnośc każdego z małżonków i nie wchodzą do podziału w razie rozwodu. Intercyza najbardziej zabezpiecza dzieci małżonków w razie śmierci któregoś z nich.Współmałżonka i jego dzieci w razie gdy drugi małżonek nie roztropnie zaciąga zobowiązania finansowe.

 

EDIT ostatni akapit odnosi sę do sytuacji bez rozdzielności majątkowej.

Edytowano przez deer
  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@deer widzisz mało kto tu dyskutuję na temat intercyzy,każdemu wydaję się co za problem jest iść się podpisać,ale nie liczy się jakie może nieść to skutki.Każdy używa słowa intercyza,ale czy zna jego znaczenie.Podpisanie przez parę(małżonków)intercyzy ,nie jest żadnym zapewnieniem wierności,miłości,jednej osoby do drugiej,ale jest już pewnego rodzaju operacją gospodarczą z wszystkimi jego skutkami jak i dobrymi jak i złymi.I nie powinna ona być dowodem miłości dawanym bez namysłu,przymusu,bo wyrządzi ona więcej szkody ,niż pożytku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody4564    12

Tak już jest z tą miłością jedni są małżeństwem tylko na papierze a inni kochają się nie miłosiernie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Było tak, jest teraz i będzie w przyszłości. Serce nie sługa :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@deer oraz @ania25, z wami obojga zgodze się. Wiadomo, że podpisanie intercyzy musi być podjęte przez obojga partnerów, i każde musi zagadzać się na warunki drugiego.... przecież intercyza nie jest odgórnie narzucona forma umowy... tylko mozna ją dowolnie sobie komponować w zalezności od tego kto co oczekuje od drugiej osoby... Wiadomo,ze intercyza nie może być przygotowanym dokumentem i "rzuconym" na stół przed partnerką i powiedziane : chcę intercyzy, masz tutaj podpisz.... Wtedy, tak zgadzam się , że intercyza jest zwykłym objawem braku zaufania, ale jesli obojga partnerzy dogadują się na spokojnie, to dla mnie jest objawem zaufania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dawno mnie tu nie było ze względu na pracę w warsztacie ale widzę, że temperatura wzrasta wraz z nadejściem coraz cieplejszych dni... A sam temat z góry nazwany " ideałem farmera" ewoluuje i przeistacza się :) :)

Ale to dobrze jest ciekawiej bo ostatnio tu troszkę monotematycznie się zrobiło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Jak mam odczytać określenie ,,racjonalne myślenie,,? Nie chcę przypominać jak wiele osób w różnych tematach Twoje wpisy nazywa co najmniej mało racjonalne. Stąd też moje zażenowanie, bo nigdy nie wiadomo czy na myśli masz coś racjonalnego według siebie, czy może racjonalnego dla ogółu, a w tym przypadku racjonalnego chyba dla mnie?

 

Pisałem że miłości nie ma, za to jest przyzwyczajenie, ale co to ma do zaufania? Od kiedy to jedno zaprzecza drugiemu? Nie można komuś ufać nie kochając go/nie być do niego przyzwyczajonym?

Na tym forum nie trudno oto. Napisz, że na wsi jest jak w sielankach Kochanowskiego to zaraz zostaniesz nazwany od tępaka który nic nie wie i zazdrości wszystkiego wszystkim.

 

Ale czy z zaufaniem nie łączą się takie same stany jak z miłością czyli wiara, że ktoś będzie zachowywał się tak jak przewidujemy? I czy zaufałbyś osobie, którą znasz 3 lata i byłbyś tak pewny, że dałbyś sobie rękę obciąć gdyby to się nie sprawdziło?

 

.I nie powinna ona być dowodem miłości dawanym bez namysłu,przymusu,bo wyrządzi ona więcej szkody ,niż pożytku.

Jeżeli Aniu możesz, to napisz coś więcej bo za bardzo nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×