Skocz do zawartości
Gorbaczow

Ideał dziewczyny farmera

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Dziewczyny
StasiekS    72

 

StasiekS szaleństwo :) Urzekła mnie twoja wypowiedz. I zgadzam się z nią w 100%

Nie wierzę. Dzięki tej wypowiedzi inni także zaraz zmienią swoje przekonania i może mnie polubią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Widzę robi się gorąco. Ciekawe czy dziewczyny lecące na kasę wezmą górę nad nielecącymi na nią.

A mogłoby być inaczej ?-to się nazywa "poczucie bezpieczeństwa", "stabilizacja" etc. i funkcjonuje od zarania dziejów .Swoją drogą dziewczyny które znałem w młodości mentalnością baaardzo różniły się od obecnych-czy było to lepsze ?-nie wiem-ale z pewnością milsze-dzisiaj 15-16 latkowie rozmawiają tylko o pieniądzach.Zapewne ma to coś z wspólnego z powiedzeniem -"kiedy byłem młody myślałem że pieniądze są w życiu najważniejsze-a teraz ?-teraz mam absolutną pewność" :D .Signum temporis i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

Kiedy byłem młody. :lol:

 

Żeby nie było że uczucia są wielkie jak kasa na koncie,nie które lecą właśnie tylko na kasa żeby się ustawić do końca życie to ich sprawa.Teraz już wiek nie jest przeszkodą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody4564    12

Nie no może trochę przesadziliśmy z tą kasą ale w większości liczą się uczucia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magnat    0

Czy wy myślicie, że tylko kobiety lecą na kasę? A mężczyźni to niby nie? Pomijając to, najlepszym sposobem na dylemat: kocha mnie czy moją kasę?, jest podpisanie intercyzy. Jeszcze nie spotkałam faceta, który by na to poszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bocecek087    14

mam kolegie który na dyskoteki jeżdzil starym pasatem b2 znalazł sobie fajna dziewczyne jezdził do niej do domu i takie tam jej bracia byli zdecydowanie przeciwnie jemu i tak samo jej rodzice ale ona go kochała nawet z tym passatem a po jakiś 3 moze 4 miesiacach zajechał do niej nowa 2 letnia bmw "szwagrom " gęby po opadały (i tak powinno sie szukac dziewczyny ukrywac to co masz w portfelu i wyrywać na osobowość)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Czy wy myślicie, że tylko kobiety lecą na kasę? A mężczyźni to niby nie? Pomijając to, najlepszym sposobem na dylemat: kocha mnie czy moją kasę?, jest podpisanie intercyzy. Jeszcze nie spotkałam faceta, który by na to poszedł.

Bo mnie nie spotkałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

andrzej, to znaczy, że lecisz na kasę, czy na to aby podpisać intercyzę?? bo z Twojego posta to wynika dwuznacznie.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roltech    11

Czy wy myślicie, że tylko kobiety lecą na kasę? A mężczyźni to niby nie? Pomijając to, najlepszym sposobem na dylemat: kocha mnie czy moją kasę?, jest podpisanie intercyzy. Jeszcze nie spotkałam faceta, który by na to poszedł.

Intercyza... Żaden problem, gdyby tak jeszcze ARiMR i KRUS to uznawały :wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

Jeśli chodzi o intercyzę to jestem zwolennikiem, jesli by chciała czemu nie jestem za... i sam tak samo wystąpił bym o podpisanie intercyzy...

ale zanim wywołą się tu wojna zwolenników i przeciwników intercyzy to proszę, abyście poczytali o tym trochę a dopiero potem wypowiadali się... bo opierając się na stareotyoach to raczej rozmowa nie bedzie miała sensu... dzięki intercyzie można dużo zdziałać... kiedyś oglądałem program w którym wypowiadał się prawnik na temat intercyzy... i intercyza to wcale nie oznacza, że bogatszy każe biednej / biednemu podpisać aby ten nie dorwał się do jego majątku... takie rozumienie intercyzy to stareotyp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

finn, ale co tu czytać o tym trochę? Rozmowa była o intercyzie która jest ,,najlepszym sposobem na dylemat: kocha mnie czy moją kasę?,,. I tu nie jednego zdanie będzie takie: albo się ufa i intercyza jest zbędna, albo nie. A to co słyszałeś z tv od prawnika to już inna bajka i oczywiście że w takich przypadkach można się zabezpieczyć przed US, bankiem, czy czymkolwiek innym. Ale przed żoną, ludzie z kim wy żyjecie..?

 

edit: jeśli żyjecie z kasą to intercyza zabezpieczeniem przed żoną, jeśli żyjecie z żoną to intercyza zabezpieczeniem przed bankiem i to cała historia w tym temacie.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

Masz racje , ufa się czy nie ufa.... ale pojawia się pytanie... ja długo bedzie te zaufanie między dwojga osobami... a z drugiej strony, podam przykład; skoro ona go kocha ufają sobie to co stoi na przeszkodzie podpisać tą umowę??? tak dla czystej formalności... tak jak piszesz, dla zabezpieczenia swojej przyszłości, dzieci itp... w razie jak jednemu powinie się noga w interesach to druga osoba nie ponosi za to odpowiedzialności...

ja mając na mysli intercyzę, nie mam na mysli tego czy jej ufam czy nie... mam na mysli zabezpieczenie przyszłości moich dzieci, żony i swoje...

powtarzam dla mnie intercyza nie równa się wielkość uczuć..

może , nie którzy nazwą mnie materialistą... ale powiem szczeże... za duzo miałbym do stracenia , w przypadku ( nie daj Boże) rozwodu... po prostu wtedy , gdyby chciała mnie zostawić, to jej część przeszła by na nasze dzieci... tylko to by było zapisane... więc sorry, ale za duzo jest w naszym społeczeństwie rozwodów i rozpadów związków... Dzisiaj się kocha, a jutro można nienawidzić...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

@Finn w jednym poście piszesz cytuje "i intercyza to wcale nie oznacza, że bogatszy każe biednej / biednemu podpisać aby ten nie dorwał się do jego majątku... takie rozumienie intercyzy to stareotyp..." a w drugim cytuje "nie którzy nazwą mnie materialistą... ale powiem szczeże... za duzo miałbym do stracenia" jakoś mi sie to gryzie...

Intercyza jak dla mnie bez urazy największa głupota!! Małżeństwo to kurde jakaś tranzakcja co w Twoim sensie ma zwiążek małżeński kurde no nie wiem... Ty chcesz się ożenic czy zawrzeć nie wiem umowe z wspólnikiem- bezsens, jeśli decydjesz się na ślub a jest to decyzja naprawde poważna to trzeba sobie przemyśleć czy warto a nie odrazu umowy pisac i zamiast mysleć o jakiejś przyszłości rozwód odrazu widzieć tak nawiasem brawo za podejście! Jakoś nie wyobrażam sobie zaproponowac partnerce intercyzy bo to nawet obraża tą drugą osobe i pokazuje jak nie ufa się tej osobie a to naprawde może zaboleć i zniechęcić wogóle do związku. Takze albo się wstępuje w związek małżeński albo podpisuje sie umowe prawną z druga osobą bo jakoś jedno z drugim sie gryzie albo współmażłonek albo wspólnik w życiu, tyle odemnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

@finn-"stereotyp" :D -ale ogólnie zgadzam się z Tobą-jak wiadomo historia uczy że historia niczego nie uczy...najpierw wielka miłość a potem szarpanie się o każdy grosz-właśnie podpisanie intercyzy (szczególnie w wypadku gdy majątek współmałżonków różni się wręcz drastycznie) jest wyrazem najwyższego zaufania-"popatrz tylko-nie robię tego dla Twoich milionów".

A sprawę znam że tak powiem z pierwszej ręki .

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

gdy majątek współmałżonków różni się wręcz drastycznie) jest wyrazem najwyższego zaufania-"popatrz tylko-nie robię tego dla Twoich milionów".

 

Dobrze, jedna osoba z tego związku okazuje tym sposobem miłość. A druga co? Powiesz że jest rozsądna? Rozsądna bo zabezpieczyła swe miliony przed jakże kochaną, cudowną i wspaniałą matką swych dzieci? To gratuluję, albo nie, współczuję. A tak na marginesie, ja to bym zastrzelił taką żonę, święty spokój gwarantowany nawet bez intercyzy.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

A czy intercyza zabrania dbania o partnera (także finansowego) ?Zabrania ustalenia jakiegoś funduszu ,musi ograniczać dostęp do konta ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

Nie chcesz jej zastrzelić, ok. To może zamknij w klatce, czyli. daj dostęp do konta ale ustnie ustal miesięczny fundusz do wydania i nie zapomnij wyjaśnić że to Ty ustalasz zasady bo to Ty jesteś zamożnym panem który przygarnął nędzarza. Jeśli coś odburknie, bez wahania wywal na bruk.

 

P.S. Jaro, nie wierzę że to Ty wypisujesz te paranoje... Zawsze taki ułożony i grzeczny a teraz żonę sprzedaje. Pięknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Dobrze, jedna osoba z tego związku okazuje tym sposobem miłość. A druga co? Powiesz że jest rozsądna? Rozsądna bo zabezpieczyła swe miliony przed jakże kochaną, cudowną i wspaniałą matką swych dzieci? To gratuluję, albo nie, współczuję. A tak na marginesie, ja to bym zastrzelił taką żonę, święty spokój gwarantowany nawet bez intercyzy.

Gdzie się podziało twoje racjonalne myślenie? Kiedyś pisałeś, że miłości nie ma a tu nagle wyskakujesz z brakiem zaufania do partnera, gdy domagamy się podpisania intercyzy. Czy próbujesz połączyć rozsądek z irracjonalizmem?

 

Małżeństwo to kurde jakaś tranzakcja co w Twoim sensie ma zwiążek małżeński kurde no nie wiem...

A co to jest małżeństwo? Żeby je zawrzeć musisz przejść biurokratyczną drogę czy to świecką czy duchowną. Przysięgę ślubną można spokojnie potraktować jako zobowiązania wobec drugiej strony. Do tego instytucja małżeństwa ma podstawy prawne czy to w polskim ustawodawstwie czy nawet i w kościelnym. Więc czym to się różni od zwykłej umowy cywilnej? Nawet nie jest umową abstrakcyjną bo ślub z jakiegoś powodu bierzesz. Wypisz, wymaluj zwykła umowa.

 

 

Jakoś nie wyobrażam sobie zaproponowac partnerce intercyzy bo to nawet obraża tą drugą osobe i pokazuje jak nie ufa się tej osobie a to naprawde może zaboleć i zniechęcić wogóle do związku.

Życzę powodzenia z takim podejściem. To, że Twoja partnerka wyzna Ci w oczy miłość i wierność nie znaczy, że za rok czy dwa nie wyzna Ci w formie listu z kancelarii chęci zagarnięcia połowy twojego majątku. A uwierz mi, takie sprawy ciągną się długo i są kosztowne. A jak do tego dojdą dzieci to niemal pewne, że Twoja była żona, której bezgranicznie ufałeś jakiś % z twojego gospodarstwa dostanie i do tego jeszcze alimenty.

Chyba, że masz jakiś dar, dzięki któremu będziesz mógł tego uniknąć.

 

A co do ideału:

mielcarz635.jpeg

I nic więcej do szczęścia nie jest potrzebne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×