Skocz do zawartości
marcin29

Spłacanie rodzeństwa

Polecane posty

StasiekS    72
Jeżeli syn który robi na gospodarce i jego rodzeństwo domagają się spłaty to jedyne co można zaoferować to kawałek działki powiedzmy 20a na której może pobudować dom. Od taka spłata. I nic więcej.

I konflikt będzie murowany. Nie zdziw się później jak nikt Tobą jak i żoną nie będzie chciał się opiekować a święta będziesz spędzał sam. Bo najlepszym i najpewniejszym systemem emerytalnym jest rodzina a nie ZUS czy KRUS.

 

Nie uważacie, że tak trochę jest głupio wypominać komuś studia i liczyć na poczet spłaty? W szczególności jeśli samemu skończyło się studia i być może za pieniądze rodziców? To tak jakby siostra wypominała to, że rodzice więcej wydali na jedzenie dla was niż jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mathieu92    112

Chciałbym mieć gromadkę, póki co nie mam żadnych.

 

Swego czasu u nas na wsi jedna babka tak rozpaczała bo córka w ciąży jest po raz drugi i trzeba będzie dzielić majątek - ona miała tylko ją.

 

Wiem że to są trudne sprawy ale nie widzę pozostawienia dwójki dzieci na gospodarce - no chyba że mówimy o 200ha ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gucik131    7

chyba ze się dostawało kasę na inne studia i mgr 5.5 roku a skończyło się 3 letniego licencjata bo się uczyć nie chciało. a latach 90 to były trochę inne pieniądze za studia i ledwo koniec z końcem się wiązało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie ma choćby najmniejszej szansy na taką opcje.

 

Chociaż nie wiem ile byście w nią wpompowali, to zawsze będzie że ona nic nie dostała a Wy gospodarstwo, jak jest już tak nauczona przez teściów że nie trzeba pomagać tylko wystarczy przyjechać i się dostanie ile chce, bo jej się należy, to mogę Wam tylko współczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hoodoowca    3

W moim przypadku przed zapisami zebrała się rodzina czworo dzieci i ojciec wyznaczył spłaty.

Całą trójkę spłaciłem żyjemy w zgodzie pomagamy sobie w każdej sprawie.

Teraz ja mam troje dzieci dwoje po studiach,i wszyscy powiedzieli że kategorycznie nie chcą gospodarki,a gospodarstwo w pełnym biegu,budynki OK maszyny też bydła ponad 70szt i trzeba będzie kiedyś to zlikwidować.

No ale nie będę nikogo zmuszał trzeba będzie przestać inwestować.

I co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zmuszać nie możesz żadnego, bo jak to nie będzie rolnik z krwi i kości to i tak prędzej czy później wszystko zmarnuje. To już lepiej jak sam to sprzedaż, trochę dla siebie, resztą obdzielisz dzieci i będziesz miał przynajmniej pewność że Wasza praca nie zostanie przypadkiem zmarnowana'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@hoodoowca To nie wiem czy Twoje dzieci by go nie "zjedli". :lol:

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hoodoowca    3

Dzieci się wydziedziczy :rolleys: a co do potomka sąsiad starał się o syna ale przy 5 córce się poddał. A po za tym też nie ma pewności że chciałby zostać rolnikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Konkludując, dochodzę do wniosku po waszych przejściach że muszę zabrać rodzeństwo do notariusza żeby podpisali że to koniec ich oczekiwań bo za kilka lat mnie zjedzą :P

 

 

Zaraz nie, najpierw dadzą Ci się "podtuczyć. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

koledzy to trzeba czekać aż wnuk dorośnie i on się zainteresuje:P w sumie też jakoś inne gosp muszą się powiększać a jak by każdy trzymał się cały czas swojego to by kaszana była.u nas sąsiad już na emeryturze i na córkę przepisał ale robi dalej i cała rodzina w jednym domu 3 córki z mężami i dziećmi wesoła chata w żniwa zawszę mu pomogą chociaż każdy ma swoją pracę to dbają o niego. Za to że korzystamy my z jego drogi dał paliwa na pół i zaorałem mu w tym roku 1,5h najcięższej ziemi gdzie jego ciągnik wyziewał już ducha i obsiałem 5h kawałek to za samą minę tego człowieka i wdzięczność można robić taki zadowolony był :) Z sąsiadami trzeba dobrze żyć bo pierwszy w kolejce do kupna jestem ziemi.

Wiadomo jak ktoś ma więcej kasy albo już sam się dobrze rozwinie i ma kasę to zawsze też może lepiej dopomóc rodzeństwo jak dobrze żyją ze sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

No i? Nie chcesz ich spłacić bo piszesz, że to twoje ale chcesz aby tobie pomagali? Dostałeś od rodziców miejsce pracy(mniej albo bardziej dochodowe) i pewien majątek(większy albo mniejszy). Mieszkasz pewnie jeszcze w domu rodziców więc o dach nad głową się nie martwisz. I masz jeszcze pretensje, że wszystko musisz sam robić i nikt Ci nie pomaga z rodziny i mają czelność wyłudzać pieniądze od rodziców. Jeśli źle podsumowałem to mnie popraw.

 

 

Już Cie poprawiam. Za spłatą rodzeństwa jestem tylko w jednym przypadku, gdy osoba która przejmuje gospodarstwo zamiast je rozwijać , to je marnuje, więc poco ma mieć jeden i majątek przepijać, niech dostanie każdy, lub gdy za młodu było więcej niż jedna osoba która się garnęła do pracy w gospodarstwie i lubiła to, to na tyle podzielić,albo dogadać się i wspólnie gospodarować. Wiesz u mnie z rodzeństwa nikt nie podnosił lamentu ze nic nie dostali bo widzą ile to za moich czasów się zmieniło i ile zapierniczam, choć jeszcze jestem młody. Teraz to nawet nie chce żeby mi ktoś pomagał, bo po pierwsze nie wiedzą o co kaman i mogą więcej zepsuć niż zrobić dobrego.Wiesz ojciec mój (63 lata )jak to zobaczył co piszesz , to powiedział że chyba żyją ludzie jeszcze w czasach średniowiecza, bo pamięta jak musiał spłacać sam siostry ojca. Mój ojciec 14 lat , dziadek inwalida wojenny nic nie mógł robić , ledwo koniec z końcem wiązali, a tu jeszcze spłata. On harował jak wół , a te się pewnie jeszcze z niego śmiały, ale to były inne czasy.I od tego czasu powiedział że już takiego błędu nie popełni ze swoimi dziećmi.Owszem dostałem warsztat pracy który po części sam sobie przygotowywałem , bo każdy zarobiony grosz na boku ładowałem w gospodarstwo , ale także opiekę nad rodzicami , wiecznie nie będą na chodzie, kto ma ten wie jak wygląda opieka nad starszymi ludźmi.I niech ktoś nie mówi że jestem materialistą,bo jakbym miał kogoś spłacać to wolałbym być spłacony i mieć wolną rękę i drzwi na świat szeroko otwarte, a nie ciągle na zaciągniętym ręcznym jechać pod prąd.Jeszcze postawił bym warunek ,że te gospodarstwo nie może być sprzedane tylko ma zarabiać na siebie, bo tyle serca i pracy włożyli w nie moi rodzice i poprzednie pokolenia. Nikt nawet się nie zająknął że chce coś mieć, bo każdy posmakował jak się robi w gospodarstwie i jaka była jego dochodowość wcześniej i stwierdzili że się nie nadają do tej pracy

Edytowano przez pabloooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
Za spłatą rodzeństwa jestem tylko w jednym przypadku, gdy osoba która przejmuje gospodarstwo zamiast je rozwijać , to je marnuje, więc poco ma mieć jeden i majątek przepijać,

A co jeśli do przejęcia jest nowoczesne, dość duże gospodarstwo? Także przejęcie bez spłaty?

 

Wiesz u mnie z rodzeństwa nikt nie podnosił lamentu ze nic nie dostali bo widzą ile to za moich czasów się zmieniło i ile zapierniczam, choć jeszcze jestem młody.

Jak nikt nic nie chce to ok. Ich wola. Tylko zrób to wszystko na papierze, żeby za x lat sobie o takiej możliwości nie przypomnieli.

Wiesz ojciec mój (63 lata )jak to zobaczył co piszesz , to powiedział że chyba żyją ludzie jeszcze w czasach średniowiecza, bo pamięta jak musiał spłacać sam siostry ojca.

Spłacacie sióstr to faktycznie jeszcze średniowieczny zwyczaj ale rodzeństwa już nie. W średniowieczu synowie dziedziczyli po równo a córkom należało dać wiano i posag.

W kodeksie cywilnym spłata ma nazwę zachowek.

 

Owszem dostałem warsztat pracy który po części sam sobie przygotowywałem , bo każdy zarobiony grosz na boku ładowałem w gospodarstwo , ale także opiekę nad rodzicami , wiecznie nie będą na chodzie, kto ma ten wie jak wygląda opieka nad starszymi ludźmi.

Dostałeś coś a rodzeństwo nic, dzięki temu jest w uprzywilejowanej pozycji od nich(chyba, że dostałeś same długi).

I czy jeśli nie dostałbyś gospodarstwa to nie opiekowałbyś się rodzicami? Bo piszesz tak jakby to była jakaś kara.

 

I niech ktoś nie mówi że jestem materialistą,bo jakbym miał kogoś spłacać to wolałbym być spłacony i mieć wolną rękę i drzwi na świat szeroko otwarte, a nie ciągle na zaciągniętym ręcznym jechać pod prąd

To dlaczego tego nie chcesz? Twój ojciec się śmieje, że spłata to średniowieczny wymysł ale jeszcze sami zgodnie ze średniowiecznymi tradycjami postępujecie.

 

Nikt nawet się nie zająknął że chce coś mieć, bo każdy posmakował jak się robi w gospodarstwie i jaka była jego dochodowość wcześniej i stwierdzili że się nie nadają do tej pracy

To, że ktoś czego nie lubi to nie znaczy, nic mu się nie należy. To że ktoś nie lubi swojej pracy to nie znaczy, że mają mu za nią nie zapłacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Indiana    7

StasiekS masz duzo cierpliwości.

 

Dokonując "spłaty", de facto kupujecie gospodarstwo, czy też samą ziemię. Nigdy nie chcieliscie mieć satysfakcji, że to co posiadacie, osiagneliscie dzięki własnej pracy? A nie, prawdę mówiąc, kosztem najbliższych.

 

 

Prościej- ziemia to lokata kapitału. Jak akcje, czy obligacje. Konkluzja- jeden dostaje wszystkie akcje, a pozostali nic? Parodia. Są różne formy "spłat", i nikt nie powinien czuć się pokrzywdzony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Wiesz ojciec mój (63 lata )jak to zobaczył co piszesz , to powiedział że chyba żyją ludzie jeszcze w czasach średniowiecza, bo pamięta jak musiał spłacać sam siostry ojca. Mój ojciec 14 lat , dziadek inwalida wojenny nic nie mógł robić , ledwo koniec z końcem wiązali, a tu jeszcze spłata. On harował jak wół , a te się pewnie jeszcze z niego śmiały, ale to były inne czasy.

 

Kolego ale ty piszesz że ojciec spłacał swoje ciotki a my tu piszemy o swoim rodzeństwie.

 

Kolego znajomy powiedział (śmiał się) mi kiedyś że za tanio biorę za swoją robotę (nieraz naprawiam znajomym elektronarzędzia itp. - podstawowe rzeczy) to jak on został potraktowany stawką to już nigdy nie powie że Sadek jest tani (a jak się targował - poniżał) ale zapłacił co do złotówki. Więc analogicznie jeżeli siostry się śmiały to mógł im przekazać gospodarstwo a sam dostać spłatę.

 

Kolega tak zrobił przepisał na siostrę bo uważał że nie jest w stanie jej spłacić tak jak On chcę i sam zażądał tej spłaty, siostra spłaciła Go i jest OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

A co jeśli do przejęcia jest nowoczesne, dość duże gospodarstwo? Także przejęcie bez spłaty?

 

 

Jak nikt nic nie chce to ok. Ich wola. Tylko zrób to wszystko na papierze, żeby za x lat sobie o takiej możliwości nie przypomnieli.

 

Spłacacie sióstr to faktycznie jeszcze średniowieczny zwyczaj ale rodzeństwa już nie. W średniowieczu synowie dziedziczyli po równo a córkom należało dać wiano i posag.

W kodeksie cywilnym spłata ma nazwę zachowek.

 

 

Dostałeś coś a rodzeństwo nic, dzięki temu jest w uprzywilejowanej pozycji od nich(chyba, że dostałeś same długi).

I czy jeśli nie dostałbyś gospodarstwa to nie opiekowałbyś się rodzicami? Bo piszesz tak jakby to była jakaś kara.

 

 

To dlaczego tego nie chcesz? Twój ojciec się śmieje, że spłata to średniowieczny wymysł ale jeszcze sami zgodnie ze średniowiecznymi tradycjami postępujecie.

 

 

 

To, że ktoś czego nie lubi to nie znaczy, nic mu się nie należy. To że ktoś nie lubi swojej pracy to nie znaczy, że mają mu za nią nie zapłacić.

 

 

 

 

Na szczęście nie mam takich problemów, że coś muszę. Powiedzcie mi tylko czy jesteście spłaconymi czy spłacającymi?? Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Na szczęście rodzice już dawno o to zadbali jak ma to wyglądać. I my nie praktykujemy tego StasiekS czytaj ze zrozumieniem, napisałem "jakbym musiał spłacać to wolałbym być spłacony". Indiana twoja wypowiedz "Nigdy nie chcieliście mieć satysfakcji, że to co posiadacie, osiągnęliście dzięki własnej pracy? A nie, prawdę mówiąc, kosztem najbliższych.",no właśnie, miałeś głęboko w duszy co tam się działo w gospodarstwie i teraz wyciągasz rękę po spłatę, przyjeżdżając raz na święta lub kilka dni w roku , też źle byś się nie czuł ,że doprowadzasz do rozpadu gospodarstwa kosztem tego co zostaje na gospodarstwie i jego rodziny. Wiesz jaka jest dochodowość z rolnictwa , wiesz jaki jest nakład finansowy aby obrobić jeden ha ziemi?? Nie sadzę...

Edytowano przez pabloooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Indiana    7

"no właśnie, miałeś głęboko w duszy co tam się działo w gospodarstwie i teraz wyciągasz rękę po spłatę, przyjeżdżając raz na święta lub kilka dni w roku , też źle byś się nie czuł ,że doprowadzasz do rozpadu gospodarstwa kosztem tego co zostaje na gospodarstwie i jego rodziny. Wiesz jaka jest dochodowość z rolnictwa , wiesz jaki jest nakład finansowy aby obrobić jeden ha ziemi?? Nie sadzę..."

 

@pablooo to źle sądzisz. Wytłumaczę Ci na priv. Tu powiem jedynie to, że z punktu widzenia osób ubiegających się o spłatę, nie liczy się to, jaka jest sytuacja w rolnictwie, itp.. Liczy się to, hektar ziemi wart jest tyle i tyle. A co kto z nim zrobi po 10, 20 czy 30 latach, to nikogo już nie obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamj24    8

Moim zdaniem to rodzice powinni za życia określić co komu się należy, nie zostawiać tego dzieciom na zasadzie jakoś to będzie. Bo to tylko może być powodem do kłótni w rodzinie.

Osobiście nie chciałbym dzielić gospodarstwa pomimo, że jest co (pow 100 ha). Ale jak będzie czas pokaże jak nie dzieci ( dwóch synów) to może w przyszłości wnuki być może jakiś następca się znajdzie, który spojrzy na to jak na rodzinny biznes, który należy dalej rozwijać i zachować na następne pokolenia w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Indiana    7

adamj24 spłata nie jest równoznaczna z podziałem gospodarstwa. Zapobiega mu, i co więcej sprawia, że wszyscy są happy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
Powiedzcie mi tylko czy jesteście spłaconymi czy spłacającymi??

W mojej rodzinie jest co dzielić wiec spłacał nie będę.

 

A nie, prawdę mówiąc, kosztem najbliższych.",no właśnie, miałeś głęboko w duszy co tam się działo w gospodarstwie i teraz wyciągasz rękę po spłatę, przyjeżdżając raz na święta lub kilka dni w roku , też źle byś się nie czuł ,że doprowadzasz do rozpadu gospodarstwa kosztem tego co zostaje na gospodarstwie i jego rodziny.

Jeśli mój brat dostałby dom, ziemię i miejsce pracy a ja musiałbym kupić mieszkanie lub dom na kredyt na 30 lat, pracować po 12h dziennie aby go spłacić to bez skrupułów wyciągnął bym rękę po część majątku naszych rodziców. Oczywiście chciałbym to zrobić w taki sposób abym ja bym zadowolony a jego budżet nie ucierpiał. A to że rozwija gospodarstwo to robi to dla siebie i swoich dzieci a nie dla mnie bo w przyszłości nic z tego nie będę miał ani moje dzieci. Więc wymówka, że nie spłaci bo dba i rozwija rodzinny interes jest nie na miejscu.

Po drugie spłata jest tańsza niż wyznaczenie zachowku przez sąd. Bo rodzeństwo gdy będzie miało problemy finansowe lub będzie w o wiele gorszej sytuacji finansowej od ciebie to zaraz sobie przypomni, że coś im tam się należy. Ile jest takich przypadków? Ile takich spraw jest w sądach? Dość dużo

 

Wiesz jaka jest dochodowość z rolnictwa , wiesz jaki jest nakład finansowy aby obrobić jeden ha ziemi?? Nie sadzę..

To po co jesteś rolnikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darekpol    12

Właśnie StasiekS udowodniłeś ostatnim postem, że jesteś bratem następcy, czyli tak jak zakładałem.

Jest w Tobie dużo zazdrości wobec Twojego brata. Czytając ten temat, analizowałem troszkę przypadki w których takie sytuacje występowały i zazwyczaj jest tak, że rodzeństwo, które w życiu sobie nie radzi upomina się o spłatę. Niby dla tych osób liczy się tylko drobna należność, ale tak naprawdę zawsze będzie tym osobom mało i zawsze będą mieli mniej dlaczego? Ponieważ nie potrafią zająć się swoim życiem i gdyby byli zaradni w jakikolwiek sposób nie upominali się o nic, bo rodzice sami by wiedzieli co komu dać. Wcale nie jest tak, że ktoś jest pokrzywdzony. Skoro rodzice całe życie na to pracowali i jeśli coś wypracowali to są na tyle mądrzy, że wiedzą, żeby nie przekazywać gospodarstwa w niepowołane ręce. Znam przypadki w których rodzeństwo niezłych długów narobiło za młodych lat i teraz by się im przydało troszkę ziemi co można byłoby sprzedać. Co niektórzy nie mogą zrozumieć, że rodzice, dziadkowie na to pracowali i kochają swój dorobek i nie mogą przekazać go żałosnym, niezaradnym ludziom kierującym się zawiścią. Znam przypadki w których rodzice przekazali niekiedy tylko kilka procent areału jakiemuś dziecku nie będącym następcą i jak im teraz serce pęka bo dziecko to sprzedaje i po kilku latach jest to przejedzone np. na wycieczki itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
Właśnie StasiekS udowodniłeś ostatnim postem, że jesteś bratem następcy, czyli tak jak zakładałem.

Ja jestem następcą więc Twoja teoria jest błędna.

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Indiana    7

Właśnie StasiekS udowodniłeś ostatnim postem, że jesteś bratem następcy, czyli tak jak zakładałem.

Jest w Tobie dużo zazdrości wobec Twojego brata. Czytając ten temat, analizowałem troszkę przypadki w których takie sytuacje występowały i zazwyczaj jest tak, że rodzeństwo, które w życiu sobie nie radzi upomina się o spłatę. Niby dla tych osób liczy się tylko drobna należność, ale tak naprawdę zawsze będzie tym osobom mało i zawsze będą mieli mniej dlaczego? Ponieważ nie potrafią zająć się swoim życiem i gdyby byli zaradni w jakikolwiek sposób nie upominali się o nic, bo rodzice sami by wiedzieli co komu dać. Wcale nie jest tak, że ktoś jest pokrzywdzony. Skoro rodzice całe życie na to pracowali i jeśli coś wypracowali to są na tyle mądrzy, że wiedzą, żeby nie przekazywać gospodarstwa w niepowołane ręce. Znam przypadki w których rodzeństwo niezłych długów narobiło za młodych lat i teraz by się im przydało troszkę ziemi co można byłoby sprzedać. Co niektórzy nie mogą zrozumieć, że rodzice, dziadkowie na to pracowali i kochają swój dorobek i nie mogą przekazać go żałosnym, niezaradnym ludziom kierującym się zawiścią. Znam przypadki w których rodzice przekazali niekiedy tylko kilka procent areału jakiemuś dziecku nie będącym następcą i jak im teraz serce pęka bo dziecko to sprzedaje i po kilku latach jest to przejedzone np. na wycieczki itd.

@Darekpol prawdopodobnie jestem następcą. I...

 

"Czytając ten temat, analizowałem troszkę przypadki w których takie sytuacje występowały i zazwyczaj jest tak, że rodzeństwo, które w życiu sobie nie radzi upomina się o spłatę. Niby dla tych osób liczy się tylko drobna należność, ale tak naprawdę zawsze będzie tym osobom mało i zawsze będą mieli mniej dlaczego? Ponieważ nie potrafią zająć się swoim życiem i gdyby byli zaradni w jakikolwiek sposób nie upominali się o nic, bo rodzice sami by wiedzieli co komu dać. Wcale nie jest tak, że ktoś jest pokrzywdzony."

 

...wybacz, ale tymi słowami dałeś dowód swojemu egoizmowi i hipokryzji. O materializmie nie wspomnę.

 

"Co niektórzy nie mogą zrozumieć, że rodzice, dziadkowie na to pracowali i kochają swój dorobek i nie mogą przekazać go żałosnym, niezaradnym ludziom kierującym się zawiścią."

 

A co Tobą kieruje? Sentyment do pługa? Nie. Po prostu materializm. Kolego, witki opadają. Sam daj przyklad tego, ze potrafisz stworzyc cos od podstaw. Ludzi ocenia sie patrząc na samego siebie.

Edytowano przez Indiana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×