Skocz do zawartości
marcin29

Spłacanie rodzeństwa

Polecane posty


st220    12
Napisano (edytowany)

kozulek zgodnie z prawem jeśli gospodarstwo jest przepisane za emeryturę to nikomu żaden zachowek się nie należy, co innego gdyby to była zwykła darowizna.

 

wiec jeśli rodzice kończą lata i przechodzą na emeryturę przepisują mi gospodarstwo to czy siostra morze zadać ode mnie spłaty czy tez nie gdyż w zamian za przepisanie dostają emeryturę

 

Jeżeli rodzice nie będą wymagać spłacenia przez Ciebie siostry to jak przekażą ziemię za emeryturę i dożywocie to siostra niczego nie dojdzie, ale jeśli rodzice będą chcieli żebyś spłacił siostrę to nic nie zrobisz.

Edytowano przez st220

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kozulek2    228

Właśnie nie jestem pewny tego zachowku bo rożne są zdania . Wyroki sądów nie zawsze są takie same , wiec tu jest pewne zagrożenie a raczej wątpliwość .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



KRISS75    39

Z 15 ha jest ciężko, najlepsza ziemia to chyba IIIb kawałkiem, ogólnie przewaga piachów.

Podejrzewam że wielu rodziców miało ból głowy szczególnie tam gdzie nie ma wielkiego pola do popisu.

 

Łukaszu, a co jeśli z jakichs powodów rodzice nie "dali" najmłodszemu z dzieci nic, z kolei najstarsze przejęło gospodarstwo i jeszcze jedno - załóżmy, że jest ich troje - średnie poszło już w świat, rodzice mu pomogli. Zakładam sytuacje, że rodzice nie moga już pomóc temu najmłodszemu w jakikolwiek sposób np. z renty dużo idzie na leki a może jakiś kredyt spłacają albo jakieś nieszczęście losowe ich dotknęło czy niespodziewany wydatek. I co wtedy z tym najmłodszym dzieckiem ?? Dodam jeszcze, że ten młody przez jakiś czas zostaje w rodzinnym domu pomaga temu co gospodarzy i chce niedługo odejść ale nie z pustymi rękoma. Zresztą opcji może być wiele bo moga sie przecież nie dogadywać, jeden domaga sie swojego drugi nie chce mu dać, kłótnie, policja, sądy wreszcie widły w brzuchu... Sytuacja czysto teoretyczna.

Ja mam coś podobnego.

12 ha słabej ziemi.U mnie przy przekazaniu była mowa o małej działce dla brata ok 50000zł,mieszka z nami,ma swoją pracę.W gospodarstwie nie pomaga wcale nawet w takim okresie jak żniwa,nie dokłada się do prądu,wody,opału nic go nie interesuje.Jak mu zaproponowaliśmy tą działkę to rodzice powiedzieli że to ochłapy i zażądali ponad 100000zł bo mu się tyle należy według nich.Siostra dostała od nich działkę jak jeszcze gospodarowali na którą żeby ją kupić sprzedali kombajn i teraz po kłótni w sprawie działki dla brata coś wspominają ze siostra też mało dostała.Trochę się załamałem,nie mam ochoty na żadne inwestycje w gospodarstwie, jestem w kropce.Dodam że rodzice mają renty i dorabiają sobie trochę.

Edytowano przez KRISS75

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krassus    95

Ale rodzicom zależy na tym żeby gospodarstwo zostało w rękach rodziny czy im to już wisi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

KRISS75    39

Mam wrażenie że jest im wszystko jedno.Ja nie chciałbym tego sprzedawać bo pracował na to dziadek,rodzice i ja poniekąd od 5 roku życia.Po przekazaniu włożyliśmy z żoną w to gospodarstwo dużo serca i pieniędzy(z dodatkowej pracy i kredytów)aby podnieść trochę standard tego gospodarstwa(wymiana maszyn na nowe i to bez pomocy unijnej)zwiększenie obsady świń(teraz to już historia).Myślę że to po części to rozwinięcie tego gospodarstwa trochę w nich obudziło zazdrość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krassus    95

Jak spłacisz brata to i siostra upomni się o więcej. Jeżeli rodzicom nie zależy to groźby, że sprzedasz wszystko też nie pomogą. Więc albo zostaje Ci się zgodzić i przez kilka najbliższych lat zarabiać na spłaty albo zostawić to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

majkel207    18

niestety kolego nikt ci dobrze nie doradzi bo nikt nie zna całej sytuacji tak dobrze jak ty, musisz sobie wszystko przekalkulować, przemyśleć, zostać z ziemią, a być pokłóconym z całą rodziną to też nie jest najlepsza opcja, dużo zależy od tego czy masz jakies inne możliwości na prace oprócz gospodarstwa, jaką wartość ma ta twoja ziemia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Unexpected    7

KRISS75- jak przedstawia się sprawa własności?

Cała ziemia jest na Ciebie? Czy działka na której znajdują się budynki inwentarzowe , jest formie współwłasności z rodzeństwem czy w całości w Twoim posiadaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

KRISS75    39

Rodziny to ja już nie mam.Naopowiadali wszystkim jacy to jesteśmy niedobrzy bo wszyscy patrzą na nas z byka ale o tym że umowa była inna to już pewnie nie wspomnieli.

 

KRISS75- jak przedstawia się sprawa własności?

Cała ziemia jest na Ciebie? Czy działka na której znajdują się budynki inwentarzowe , jest formie współwłasności z rodzeństwem czy w całości w Twoim posiadaniu?

Wszystko jest przepisane na mnie i żonę umową darowizny. W zapisie jest tylko służebność mieszkania dla rodziców.

Edytowano przez KRISS75

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kozulek2    228

więc co masz za problem ? wszystko jest Twoje - jak będziesz miał kasę to pomału spłacaj brata albo przepisz mu tą obiecaną działkę ...jak rodzice uważają że to nic to czemu go nie obdarowali tą kasą ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krassus    95

Bo łatwiej jest wydawać cudze pieniądze. Być może ledwo co ciągneli a jak syn przejął i pojawiły się większe pieniądze to pewnie i brat podburzył rodziców, że on z marnymi groszami został.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

forANGEL    0

Co tu się wyprawia? lol Każdemu dziecku rolnika należy się spłata mniejsza bądź większa w zależnośći od wielkości gospodarstwa przez rodziców lub rodzeństwo w zależności jak sytuacja wygląda

(mogą spłacić rodzice bądź jeśli wcześniej inwestowali w gospodarstwo i nagle przepisują jednemu dziecku to wtedy te spłaca drugie) Mam wrażenie, że niektórzy chcieliby wygnać brata/siostrę kijem z domu bo im się wszystko należy:)

Mam pytanie do chciwych czy jeśli będziecie mieć dwoje dzieci to jednemu przepiszecie wszystko a drugie wygnacie z domu z gołą d*pą? To co dla dziedzica dom od rodziców i gospodarstwo a drugie dziecko niech sobie bierze kredyt na dom/mieszkanie na 30 lat?

Podam wam jeden przyład z mojej okolicy gospodarstwo około 40 ha plus kilka dzierżawy w oborze 40 krów dojnych, odnowiony park maszynowy. Dziedzic dostał wszystko a reszta 3 rodzeństwa nie wszyscy mają już po 18 lat każdy dostał równowartość 40 byków od najstarszej osoby. Można? Można tylko trzeba chcieć.

Jeżeli ktoś jest chciwy to to rodzice powinni odkroić część hektarów i sprzedać i w ten sposób pomuć kupić mieszkanie drugiemu dziecku był taki też przypadek w mojej okolicy.

Tak więc reasumując wszystko zależy od welkości gospodarstwa i w moim odczuciu jeżeli mamy na warsztacie gospodarstwo 40ha plus 40 sztuk krów i trójkę dzieci to żadną łaską jest jeśli dwoje dzieci dostanie po 300 000zł od trzeciego choćby miał na to robić nawet 10 lat( wychodzi 60 tyś rocznie) ponieważ potem zostanie z wielkim majątkiem a drugie dziecko tylko z domem/mieszkaniem.

Edytowano przez forANGEL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mikruss    67

chwila chwila....

jezeli gospodartwoprzechodzi darowizną z rodziców na dziecko to zachówek jako taki wg prawa nie przysługuje pozostałym dzieciom (rodzeństwu).

Druga sprawa to rodzice niech się martwią o dzieci i ew "spłatę" reszty, a nie ten co już gospodaruje kilka lat i włożył swoją kasę w gospodarstwo.

Zaraz po mnie tu pojadą ale sam pochodzę z gospodarstwa ponad 40 ha i żona dostała 11 ha i jakoś nie oczekuje że dostane od brata 100 czy 200 tyś zł....

A zarobić na czysto takie pieniądze w gospodarstwie na dzień dzisiejszy nie jest łatwo. Można mieć obrót nawet 500 tyś zł rocznie ale ile się z tego zostaje na czysto??

Każdy co robi w ziemi wie ile.....

Kazdy z nas dostał na kształcenie i pomoc na własny start, reszta to życie., ale jak wcześniej wspomniałem kwestia pomocy leży po stronie rodziców, nie rodzeństwa....

jak to mówią : lajf is brutal end ful of zasadzkas i czasami kopas w d*pas.....

Edytowano przez Mikruss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

forANGEL    0

do Mikrus

Bardzo dobrze Twoja żona dostała 11ha nie wiem z jak dużego majątku i czy ziemia dobra, czy piach czy łąka ale w mojej okolicy ziemia średnia cena ziemi to 30 tyś ha( łąki po 50tyś, dobre gliny po 40 a piachy po 25) więc mogę teoretyzować, że dostała 330 tyś zł od swoich rodziców( musisz mnie teraz poprawić jaka jest wartość ziemi Twojej żony) Czyli można powiedzieć ogólnie, że teściowie dobrze potraktowali Twoją żonę.

 

Nie rozumiem czemu masz problem co do tego aby jedno dziecko spłacało drugie? Jeżeli rodzice zanim dostali uprawnienia emertalne pakowali całą kasę w gospodarstwo bo np uważali, że jest do dobra inwestycja( zainwestjemy a potem będzie można uzyskać większy dochód) zamiast zbierać na mieszanie dla drugiego dziecka i w tym momencie odchodzą na emeryturę to albo przejmujący gospodarstwo spłaca brata/siostrę albo tak jak w twoim przypdku żona dostaje 11 ha i jest OK więc w czym masz problem?

A ty byłeś jedynakiem? Jeżeli nie to co z Twoim bratem/siostrą?

Edytowano przez forANGEL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kozulek2    228

Co tu się wyprawia? lol Każdemu dziecku rolnika należy się spłata mniejsza bądź większa w zależnośći od wielkości gospodarstwa przez rodziców lub rodzeństwo w zależności jak sytuacja wygląda

 

możesz wskazać jakiś paragraf gdzie to niby jest tak napisane

a dziecku nie rolnika co się należy ?

to nie dzieci decydują co rodzice im darują tylko chyba na odwrót ;)

nie uważasz żeby coś dostać to trzeba i zasłużyć ?

z 40 ha to można ale nie z 12 ha - jak ty chcesz to podzielić ?

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

forANGEL    0

Do kozulek2

Chcesz paragraf? Zakładając, że jeżeli jesteś Ty i Twoja siostra i rodzice nagle umierają na ciężką chorobę to te 12 ha sąd podzieli sprawiedliwie na pół. Kapujesz? do

Z 40 ha łatwiej dogodzić swoim dzieciom natomist z 12 dużo trudniej ale też trzeba w miarę możliwości... 12 ha szału nie ma(nie wiem jak stan chałupy, jaka wartość ziemi u Ciebie?) na takim areale prawda jest taka, że jeżeli masz tyle to musisz sobie szukac dodatkowej pracy według mnie jeżeli chcesz wszystko i masz jednego brata/ siostrę to obrób i idź do roboty po dodatkowy grosz i uzbieraj 100 000zł jeżeli robisz problem to sprzedać wszystko, dom zostawić rodzicom a wy sobie budujcie oboje nowy/mieszkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kozulek2    228

a co prawo spadkowe ma do wolnej woli rodziców za życia ...równie dobrze mogą przebimbać cały majątek - co nieraz ma miejsce , i co sąd na to ?

przeczytaj temat , bo nie moje te 12 ha dzieciaku :D :D :D

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

vicia1223    10

Czy się rodzice kierowali przepisując na ciebie a nie na brata bądź siostrę ?? Ja na twoim miejscu postwaiłbym sprawę jasno , jeśli masz tylko te 12 ha to albo muszą się zadowolić tym co dostali albo nie mają innego wyjścia .. Ja póki co nie mam z tym problemów ale brat chciałby mieszkać razem ze mną i niby ja jestem właścicielem wszystkiego , on kończy studia ale nigdy nie wypomnieliśmy sobie złotówki .

 

To wszystko zależy od rodziców ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mikruss    67

Brat został bo zawsze byla taka mowa, ja miałem robić całkiem co innego a wyszło inaczej...

A żona dostała bo żadna siostra tego nie chciała.

Co do mojego brata ja nie żądam od nikogo nic, bo każdy skrobie jak może, wystarczy mi jak pomoże mi swoim sprzętem póki ja swojego się nie dorobie, nie mówie też że żadnej pomocy nie mam, ale nię mam parcia że dawał mi kilkaset tysiecy zł ....

Każdy kij ma dwa końce...

Dostaje się gospodarstwo ale z drugiej strony jest to też pewne przekleństwo, szczególnie mniejsze lub średnie w dodatku z jakąś tam hodowlą. Tutaj nie ma wakacji, czy też urlopu, brak wolnych niedziel.

A wiem że baardzo dużo ludzie się bulwersuje jak widzi a to sobie samochod kupił a to jakieś remonty a to ciągnik.

Kurka to są narzędzia pracy i często miejsce pracy.

Jak ktoś chodzi do roboty na cudze to tego nie rozumie i mało kiedy zdaje sobie sprawe (np kierowca TIRa) że siedzi za kółkiem wartym 400-500 tyś zł ale on padaką 10 letnią nie będzie jeździł, ale jak sobie rolnik kupi 10 letni ciagnik ło to panisko i przyjedzie rodzeństwo z miasta to wielkie halo bo kupił sprzęt za 70-80 tyś zł a ich na takie rzeczy nie stać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krassus    95

Bo tu jest Polska i to dotyczy każdej branży. Każdy kto się dorobił więcej niż inni to albo złodziej, oszust albo po znajomościach i łapówkach bo nikt uczciwie dorobić się nie może. Problem z gospodarstwami jest taki, że są często warte ogromne pieniądze a mając kilkanaście ha co roku dostaje się kilkanaście tysięcy złotych za złożenie wniosku. Dlatego nie dziwię się niektórym, że mogą czuć się pokrzywdzeni gdy brat dostaje majątek warty kilkaset tysięcy złotych albo i więcej a on musi zaczynać prawie od zera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukejro    155

Rodziny to ja już nie mam.Naopowiadali wszystkim jacy to jesteśmy niedobrzy bo wszyscy patrzą na nas z byka ale o tym że umowa była inna to już pewnie nie wspomnieli.

 

 

Wszystko jest przepisane na mnie i żonę umową darowizny. W zapisie jest tylko służebność mieszkania dla rodziców.

Słuchaj kolego, twojemu bratu nic się nie należy, byłbyś frajerem jakbyś mu coś płacił. Najlepiej pozbądź się darmozjada z domu... A twoi rodzice mogli pomyśleć o pozostałych dzieciach wcześniej... Teraz jak im coś nie pasi to niech wesprą pozostałe dzieci ze swojej emerytury.... Gospodarstwo jest tylko Twoje, inwestujesz w nie swoją pracę, pieniądze i zdrowie. Pamiętaj, że "psy szczekają a karawana jedzie dalej"

Edytowano przez lukejro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

KRISS75    39

Byliśmy skłonni dać mu te pienądze tak jak się umówiliśmy ale teraz jak widzą jak rozwinęliśmy gospodarstwo żadają drugie tyle i jeszcze dla córki no to wydaje mi się że jest to nie w porządku.Chyba zapomnieli jak to wyglądało przed przepisaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukejro    155

To tak jakby twoja siostra wybudowała dom na działce od rodziców a ty byś rządał od niej jednego pokoju, bo działke przecież dostała od rodziców. Bratu powiedz, że niech się lepiej cieszy, że ma gdzie mieszkać i nic go nie obchodzi a nie wyciąga jeszcze rękę po kasę. Moi siostrzeńcy ostatnio postanowili się usamodzielnić i wyprowadzili się od swoich rodziców. Wynajeli dom na wsi zaadaptowany z budynków gospodarczych, można powiedzieć taką dwupokojową ruderkę. Żeby się wprowadzić musieli zrobić remont i pozbierać meble po rodzinie. Za takie coś płacą 500zł miesięcznie plus rachunki i się cieszą bo wcześniej za takie pieniądze jeden z nich wynajmował kawalerkę w pobliskim miasteczku... Także możesz policzyć bratu ile co miesiąc dostaje od Ciebie w prezencie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×