Skocz do zawartości
marcin29

Spłacanie rodzeństwa

Polecane posty

michal0123    0

Uważam, że nie warto i nie ma sensu dzielić ziemi na kawałki z przyczyn ekonomicznych a sprzętu nie podzielisz, wiadomo jakie sąspółki. Ale zrezygnować z kilku dopłat dla zaspokojenia roszczeń rodzeństwa, zadowolenia i spokoju w rodzinie to chyba nie wielkie wyrzeczenie. Poza tym i tak olbrzymii mjątek podany na tacy przejmuje na stałe ta jedna osoba i robi z nim co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Nie musi być po równo w każdej sytuacji, ważne żeby było sprawiedliwie. Np mój znajomy ma 20ha i 10 dzierżawy ziemi + produkcja mleczna 20 sztuk. Córka nie chce pracować na roli a syn nie chce się bawić w krowy. Ustalili że córce kupią mieszkanie(ok 200tys) a syn weźmie ziemie (średnio ziemia w tych okolicach 13-15tys), sprzęt i podwórko.

 

 

W mieście zapewniając mieszkanie można już spokojnie żyć, prace się znajdzie i do przodu a zostawiając kogoś z 10ha można powiedzieć zabiera się mu ostatnią kromkę chleba.

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

u nas jest gość który miał 10 lat temu 50ha i dwuch synów. Starszemu zapisał po ślubie 20ha i żona od rodziców dostała 7ha i dość dobre budynki. Młodszy syn też dostał 20ha. 10ha zostawił sobie ojciec. Starszy syn zaraz sprzedał ziemię swoją i żony. Kupił za to mieszkanie i samochód. Po 5 latach mieszkanie sprzedał bo nie miał na opłaty za dwa lata sprzedał samochód. Teraz ojciec przechodził na emeryturę i i podzielił te 10ha które mu zostały. Oczywiście starszy syn odrazu sprzedał swoją część. Znowu kupił mieszkanie ciekawe jak długo je utrzyma. W tym czasie młodszy się rozwijał i ma już prawie 40ha. Gdyby odrazu dostał całość teraz miał by ponad 100ha i spokojnie mógł by brata zatrudnić. Moim zdaniem takie podziały są bez sensu bo po co ziemia komuś kto nie na pojęcia jak na niej zarobić.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawelol111    709

Nie wkładaj wszystkich do jednego worka. Nie każdy jest takim debilem żeby przepuścić majątek który rodzice wypracowali. Zatrudniłby brata albo i nie. 100ha można obskoczyć samemu. Co powiesz na taką sytuację: 5 rodzeństwa i 20ha. Całość zapisano na jednego z synów. Reszta nie dostała nic. Syn siedzi w Anglii a ziemia oddana w dzierżawę. Gdyby podzielono to na 5 czesci, każdy dostałby swoje, sprzedał i np dołożył do mieszkania ( troje z rodzeństwa mieszka i pracuje w miescie) albo zakupił ziemię w innym miejscu(jedna z córek wyszła za mąż 50km dalej, mają małe gospodarstwo i ta kasa przydałaby się jak zdrowie).

 

Nie wiem w jakiej sytuacji jesteś ale jeśli chcesz zwinąć wszystko dla siebie i nic nie dać rodzeństwu to gratuluję pomysłu. Po śmierci trudniej się zwraca co nie twoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

u nas jest gość który miał 10 lat temu 50ha i dwuch synów. Starszemu zapisał po ślubie 20ha i żona od rodziców dostała 7ha i dość dobre budynki. Młodszy syn też dostał 20ha. 10ha zostawił sobie ojciec. Starszy syn zaraz sprzedał ziemię swoją i żony. Kupił za to mieszkanie i samochód. Po 5 latach mieszkanie sprzedał bo nie miał na opłaty za dwa lata sprzedał samochód. Teraz ojciec przechodził na emeryturę i i podzielił te 10ha które mu zostały. Oczywiście starszy syn odrazu sprzedał swoją część. Znowu kupił mieszkanie ciekawe jak długo je utrzyma. W tym czasie młodszy się rozwijał i ma już prawie 40ha. Gdyby odrazu dostał całość teraz miał by ponad 100ha i spokojnie mógł by brata zatrudnić. Moim zdaniem takie podziały są bez sensu bo po co ziemia komuś kto nie na pojęcia jak na niej zarobić.

Na takie historie mówię Opowieści z Narnii. Sprzedał 20 ha- kupił dom, samochód i wpadł w długi. Sprzedał 5 ha i kupił drugi dom i wyszedł na prostą. Coś się kupy nie trzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Zciekawości poczytałem 2 strony do tyłu. Wniosek?-Ile to dopłaty rodzin pokłóciło przez te ostatnie lata. :o Przed unia uciekali. co madrzejsi z rodzeństwa do miasta, wręcz naśmiewając się z tego frajera co został na wsi. Nawet nie chcieli broń boże hektarów bo im przeszkadza do roboty. A teraz co? Domagacie się dopłat. Żałosne, ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Żałosne jest to, jak ktoś został na wsi i myśli, że wszystko mu się należy, bo ma ciężko. Spróbuj pójść do pracy i kupić mieszkanie, 30 lat będziesz spłacać kredyt, zobaczysz kto ma ciężko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Dopłata dla kogoś kto nie pracuje na roli jest lekkim pieniądzem, do tego dzierżawa i mając 100ha można nic nie robić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To pewnie historia opowiadana przez kogoś komuś itd taki obieg.

 

Kwestia podziału jest bardzo często skomplikowana. Prawdą jest też że nie można wkładać wszystkich do jednego worka bo zależy wszystko od powierzchni, specjalizacji gosp. parku maszynowego itd.

Bo gdy ktoś dostaje dobrze prosperujące gospodarstwo z produkcją w toku a reszta nic no to jest niesprawiedliwe. Ale myślę że podział wszystkiego na tyle części ile jest rodzeństwa nie ma racji bytu bo wtedy gosp po prostu się rozpada, no chyba że nikt nie chciał by go dalej prowadzić to jedyne dobre rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Żałosne jest to, jak ktoś został na wsi i myśli, że wszystko mu się należy, bo ma ciężko. Spróbuj pójść do pracy i kupić mieszkanie, 30 lat będziesz spłacać kredyt, zobaczysz kto ma ciężko.

No fakt, jako rolnik mam kredyty na max 15lat. No jak ktoś poszedł do miasta 20 lat temu, a dziś upomina sie o majątek to mu bezwzględnie sie należy bo przecież ma jeszcze 10 lat kredytu do spłaty.Jakbyś nie wiedział to na dzis mieszkanie to zależnie od regionu warte jest od 10 do 20ha ziemi. Tak jak miastowemu mieszkania nikt nie dał tak i rolnikowi za darmo ziemi nie przybywa.

Jak rodzice za życia jasno nie podzielą majątku to po śmierci już tylko długa droga sądowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

 

Na takie historie mówię Opowieści z Narnii. Sprzedał 20 ha- kupił dom, samochód i wpadł w długi. Sprzedał 5 ha i kupił drugi dom i wyszedł na prostą. Coś się kupy nie trzyma.

o to chodzi że teraz zrobi to samo co wcześniej i za parę lat będzie znowu goły. Te 5ha które teraz dostał sprzedał po 34tys/ha. 10lat temu cena ziemi była dużo niższa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzia20    16

Ale zwróćcie uwagę na to że poszedł 10 lat temu do miasta bo na gosp. rodzice i tak jeszcze robili więc gdzie miał iść?

 

Zreszta kolego tutaj nikt nic mądrego Ci nie powie, bo ten co jest z tych co Twoja siostra będą na każdym kroku Ci doginać że to że tamto, ten co jest po drugiej stronie będzie Cię pochwalał i tak w kółko.

 

Ja tu już pisałam coś na swój temat, jak będzie nie wiem.

Ale np.mój brat w głupich przejawach też się wydziera że jemu się wszystko należy bo on robi na gosp., tak jak ja bym nie robiła...

 

U ciebie ( nie oceniając zbyt dużo) pewnie będzie trudno i kłótnie w kółko z siostrą, niestety jak dla mnie jest tu trochę winy rodziców że pozwolili na to czy tamto.

Siostra dostała ok, niech se robi ale wy też cos tam powinnieście dostać choć nie do przesady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

je też jestem najmłodszy moim zdaniem ten co został na gospodarce to nie powinno być żadnego podziału w życiu nic nikomu nie będę spłacał jak nie chcieli robić na gospodarce to niech spadają nie po to zapierdzielam żeby później spłacać rodzeństwo w moim przypadku im się to nie należy i koniec nie ma dyskusji jak tak każdy by spłacał każdego to co to za gospdareczki zostały dajcie się rozwijać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Ty będziesz spokojnie pracował a bracia czy siostry w kredycie na 30 lat ledwo wiążąc koniec z końcem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Następny który widzi tylko siebie. Dostałeś majątek na który pracowali Twoi rodzice, nie Ty. I chcesz wszystko zgarnąć? W najgorszym przypadku(jak będziesz chciał być cwaniakiem) sąd podzieli majątek i zobaczysz czy będzie wesoło wtedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja im takiego życia nie z gotowałem na wszystko zapracowałem własnymi rękoma a jak zamiast było mi pomagać lub rodzicom to woleli inaczej spędzać czas to teraz niech nikt do nikogo nie ma pretensji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Indiana    7

@wojciech675DT Ty, i Tobie podobni- jeśli decydujesz się na pozostanie na wsi i prowadzenie gospodarstwa, to robisz to przede wszystkim dla siebie, a w mniejszym stopniu - ku chwale ojczyzny, czy z innych sentymentalnych pobudek. Nie ma co robić z siebie bohatera czy męczennika. Robisz to żeby zarobić na swoje utrzymanie.

 

Każdy ma swoje potrzeby. Wątpię by ktoś z tu krzyczących, że spłaty rodzeństwa są zbędne, chciał się znaleźć w takiej sytuacji, jak ich rodzeństwo- brak domu, w perspektywie mieszkanie na kredyt spłacany przez 20lat, i zaczynanie wszystkiego od zera.

Co do uznaniowości wykształcenia jako formę spłaty- wg mnie to śmieszne. Wątpię, by rodzice zabraniali jednemu dziecku się uczyć, a drugiemu nie. Każdy ma taką samą szansę, rzecz w tym czy ją wykorzysta. Poza tym- dla chcącego nic trudnego, można i studiować i pracować. Zależy kto jakie ma ambicje, i priorytety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Na co zapracowałeś mając 19 lat? Gospodarstwo to dorobek rodziców nie twój.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

kazdy ma na co zapracuje,zdazaja sie glupi rodzice ale to mniejszosc,jezeli widac o malego ze rodzenstwo pracuje i cos chce miec w zyciu to nic trudnego pare lat wspolnie pracowac zeby temu co odchodzi z gospodarstwa dac jakos godziwa kase i tyle ,gospodarstwo dziela idioci bo wtedy kupa lat do tylu,pracuje sie wspolnie na calym aby ta druga osoba cos dostala,w przypadku jezeli jeden robi od malego a reszta tylko bokiem chodzi i ciagnie kase na zycie i szkole to jakim prawem nalezy sie kasa ,figa!!!zdazaja sie przypadki ze rodzice za zycia nie upozadkuja spraw i pozniej sady ale poki co akt notarjalny przepisania gospodarstwa jest swiety i jezeli pozniej jakis cwaniak ma jakies roszczenia to palcem za dzwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mylisz się bo ojciec wypadek miał i przez tyle lat sam prawie wszystko robiłem jak rano o 4 krowy doiłem to nikt mi nie pomagał a później jeszcze do szkoły siano czy coś to wszystko sam tylko barciaka wynajmowałem a tak oni mieli w d...e ja teraz mam ich w d...e niech sobie robią co chcą ale nie moim kosztem to myślę ze na swoje zapracowałem chyba ze wy robicie tylko po 18stce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

mylisz się bo ojciec wypadek miał i przez tyle lat sam prawie wszystko robiłem jak rano o 4 krowy doiłem to nikt mi nie pomagał a później jeszcze do szkoły siano czy coś to wszystko sam tylko barciaka wynajmowałem a tak oni mieli w d...e ja teraz mam ich w d...e niech sobie robią co chcą ale nie moim kosztem to myślę ze na swoje zapracowałem chyba ze wy robicie tylko po 18stce

widze takie przypadki i masz racje kolego,bron swego i gon cholote leniwa z domu. ps.pochwalcie sie tak domagajacy sie podzialow ile pracujecie na tych gospodarstwach i jak to jest w stosunku do rodzenstwa,kto pracuje a kto bierze kase??????

Edytowano przez szmergiel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jak ja bym nie robił zapewne tego gospodarstwa by nie było ale wy pewnie wiecie lepiej moim zdaniem głupota jest dzielenie lub spłacanie rodzeństwa chyba ze w niektórych przypadkach obaj chcą zostać czy coś a tak to nie takie jest moje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

@wojciech675DT Ty, i Tobie podobni- jeśli decydujesz się na pozostanie na wsi i prowadzenie gospodarstwa, to robisz to przede wszystkim dla siebie, a w mniejszym stopniu - ku chwale ojczyzny, czy z innych sentymentalnych pobudek. Nie ma co robić z siebie bohatera czy męczennika. Robisz to żeby zarobić na swoje utrzymanie.

 

Każdy ma swoje potrzeby. Wątpię by ktoś z tu krzyczących, że spłaty rodzeństwa są zbędne, chciał się znaleźć w takiej sytuacji, jak ich rodzeństwo- brak domu, w perspektywie mieszkanie na kredyt spłacany przez 20lat, i zaczynanie wszystkiego od zera.

Co do uznaniowości wykształcenia jako formę spłaty- wg mnie to śmieszne. Wątpię, by rodzice zabraniali jednemu dziecku się uczyć, a drugiemu nie. Każdy ma taką samą szansę, rzecz w tym czy ją wykorzysta. Poza tym- dla chcącego nic trudnego, można i studiować i pracować. Zależy kto jakie ma ambicje, i priorytety.

Ja spłacam i nie mam z tym problemów bo wole po zgodzie niż po orzeczeniu sądu jak to nie którzy maja. Oczywiście, wszystko z rozsądkiem.

Jak ktoś ma 10ha gospodarstwo i chce się z niego utrzymać i jeszcze spłacać rodzeństwo , to ja bym wolał by to mnie spłacano.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×