Skocz do zawartości
marcin29

Spłacanie rodzeństwa

Polecane posty

kozulek2    228

ok ciekawe jakie masz plany do swoich dzieci czy dasz jednemu te 55 ha a pozostałym nic (zawdzięczasz wszystko swoim rodzicom i sobie a teściowa to zło konieczne nic nie wpłynęła na rozwój twojego gospod)

teściowa to sama bide klepie bo ją synek wykopał :D :D :D

moje dzieci na szczęście rwą się do nauki

tak, jak będzie chętny to nie ma mowy o podziale gospodarstwa - co nie znaczy nic innym :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

zadam Ci proste pytanie -ile masz rodzeństwa i jak ich spłacałeś ? powiem Ci tyle, ja jako głowa rodziny zdecyduje co i komu się należy tak jak zrobił to mój ojciec a było nas czworo .. to mój dorobek a nie moich dzieci i to ja odpowiadam za przyszłość gospodarstwa ... nazywanie chamami rodziców świadczy bardzo źle o Tobie

No co odpowiem ale pisałem parę stron do tyłu o moim przypadku.

Moi rodzicę jak szli na emeryturę do bratu kupili dom i 5 ha, które potem sprzedał, o mało domu nie sprzedał. siostrę w części kupili domu ja spłacałem resztę parę lat, dostałem 25 ha i budy do remontu, jakoś wojny nigdy miedzy nami nie było i żadnego wypominiania.

 

Ale teście po ślubię w 2002 r. dali nam 10 ha z 70 ich własności i obiecali że to przepiszą, mieli dwoje syna i córkę.Po 9 latach w lutym doszło do poważnej rozmowy i ustaliliśmy ze 10 ha te , przepiszą na nas i dadzą 150 tyś zł, wtedy równowartość następnych 10 ha.

Tu dokładnie chodzi o działkę 20 ha z którą wiąże się dziwna historia, i była one zawsze obiecana żonie

We wrześniu poszli teście do agencji i złożyli wniosek na ręntę strukturalną spisując wszystko tylko na syna.

Dowiedzieliśmy się o tym w styczniu i wtedy zaczeła się wojna, dwa lata nie odzywaliśmy z teściami się żona prawie rok, pole oddałem po wykoszeniu.

Pieniędzy dali 125 tys i powiedzieli że to wszystko i koniec.

Dwa lata temu pogodziliśmy się i uzgodniliśmy ze kupią nam 10 ha o pięniądzach nie chcieli słyszeć stwierdzili że dali wszystko, mam to gdzieś.

Do tej pory dali na 3 ha i teraz mają dać na następne 3, bo akurat kupiłem teraz 6 ha.

Teściowi powiedziałem prosto w oczy że jest PODŁYM CHAMEM nic sobie z tego nie robi bo tylko synek jest ważny.

Zawsze mówili że kupują pole bo mają dwoje dzieci, na moje pytanie ile mają dzieci nie odpowiedzieli Teście mi już dwa lata, pewnie zapomnieli.

Dodam jeszcze że jak się budowaliśmy się to za 3 lata budowy teściu pomógł 3 dni i dał 200 zł.

A teraz płacze bo pole po 50 tyś trza płacić. Sam do końca nie wiem czy dotrzymają słowa teście i szwagier.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kozulek2    228

osobiście uważam że jesteś zachłanny , gdyby mi tak powiedział kiedyś zięć - to won na wieki ....nie Twój dorobek i nie masz prawa decydować co Ci ktoś ma dać

zdanie zawsze można zmienić - widocznie były powody ;)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

Jak by od razu mówili że nic nie dostanie żona te nie było by tematu , zgadza się, a dali w zabrali.

Ciekawe dlaczego nie chcę się teraz przyznać że mają 2 dzieci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

osobiście uważam że jesteś zachłanny , gdyby mi tak powiedział kiedyś zięć - to won na wieki ....nie Twój dorobek i nie masz prawa decydować co Ci ktoś ma dać

zdanie zawsze można zmienić - widocznie były powody ;)

 

 

Kto daje i zabiera ten w piekle się poniewiera :P Skoro obiecali to obietnicy powinni dotrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    164

a po ilu latach od przepisania na rente struk. mozna odpisac ziemie i jaka powierzchnie by był mały podatek..czy hektar starczy? czy musi byc ponad? wie ktos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jak to jest z prawem zachowku w przypadku umowy darowizny

sprawa wyglada tak

troje rodzenstwa, jeden dostaje wszystko w postaci umowy darowizny a reszta nic, jakie maja prawa do zachowku pozostali i po ilu latach sie wszystko przedawnia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

150tys spłaty z 15ha to 10lat bez inwestycji. Co zostanie z tego gospodarstwa po tych 10latach? Realna spłata z takiej powierzchni to moim zdaniem 30tys.

Ja mam podobny przypadek.Przestać inwestować dalej i dać bratu bo mu się należy jak nawet ręki nie przyłożył do pomocy przy choćby żniwach.Mam 12 ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Tomek73 .To brałeś żonę czy hektary? :D A jeśli żona miała by tyle ziemi co w doniczkach na parapecie to co?

Ciesz sie że masz fajna żonę bo w tym sporze trzyma Twoja stronę a to co zrobili teście to świadczy tylko o nich nie musisz zniżać sie do ich poziomu. Masz głowę na karku dwie ręce to pracuj i rozwijaj sie i nie licz ze od kogos cos dostaniesz .

Rodzice żony zrobili swoje czyli zapewnili byt dzieciom oddajac córkę myślę że kumatemu gościowi który o nią zadba , syn dostał gospodarstwo a rodzice rentę strukturalna i wszyscy powinni byc zadowoleni ;)

Edytowano przez OKEY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

Nie do końca, bo z renty stuktóralnej wycofali się, za mało dostaliby, szwagier dopiero obejmuję gospodarstwo prawie 30 letni kawaler, który tylko w stodole siedzi, a z tym polem wiąże się dziwna historia, bo dzięki żonie te pole kupili i było od razu przy kupnie obiecane że to dla niej i ona to najgorzej to przeżyła.

Ja od razu mówiłem żeby to odpuścić i mieć to głęboko w d...ie.

Teściu powiedział czego ty chcesz, ty już za dużo się dorobiłaś i tobie starczy, a nie powiedział jakim kosztem.

A wkurzył się jak kupowaliśmy 10 letni ciągnik, Case i wtedy zaczeło się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

obietnice obietnicami a życie pisze swoje scenariusze ...najpierw pisałeś o obiecanych 10 ha ,teraz piszesz o 20 ha a tak naprawdę chodzi Ci pewnie o 35 ha

dostałeś 125 tys...

zastanów się czy te hektary warte są tego wszystkiego , przecież jesteście rodziną -...skoro jesteś bogatszy i jeśli nawet lekko nie miałeś - to powinieneś zastanowić się czy tak naprawdę nie niszczysz komuś zdrowia .. decyzje teściów powinieneś szanować ,bo oni dbają o syna i o siebie - i tu wiadomo że nie koniecznie musisz się z tym zgadzać ...widać że kierujecie się jakoś zawiścią do siebie a powinno być inaczej

życie jest zbyt krótkie żeby tracić czas na takie rodzinne przepychanki

mimo ze dostałem mniej niż TY ( obecnie mam mniej ha od Ciebie) to jestem szczęśliwszym człowiekiem :rolleyes: ... więc nie hektary i kasa jest miarą szczęścia ;)

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Jak widze to najszczęśliwszymi osobami na wsi są ci co codziennie pija piwko pod sklepem :D A ci co maja nowe JD to nie wiedzą jak to piwko smakuje bo nie ma czasu na nic po za robotą a i szkoda 2,50 na piwo. ;) .

Ostatnio rozbawił mnie gościo którego pytałem dlaczego tak nie równo pole zaorał cos sie stało i nie dało sie pługów ustawić czy co? a on że połamały mu sie lemiesze a jeden gdzies w ogóle zgubił :) a nowy komplet 400zł a on nie ma kasy bo musi zbierać ponieważ ma juz nowy sprzęt zamówiony i ogolnie płacz i lament jak to na wsi źle :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

Widzisz kozulek, to jest działka 20 ha, dostaliśmy po ślubie 10, a 10 mieli spłacić, wtedy to było jakieś 180 tys, zgodizliśmy się na 150.

Ja mówiłem żonie że lepiej dać spokój, bo i tak mamy już lepiej, więc ja szybko odpuściłem, niestety niesmak do końca życia pozostanie.

 

Jedno muszę pochwalić w tej sytuacji, teraz wiem jak wyglądają wakacje na południu Europy, po w czerwcu wsiedliśmy w samochód bez żadnego konkretnego planu, i jeszcze postawiliśmy 100 tys dotacji na ryzyko dostania, i wylądowalismy w Chorwacji na 10 dni. Od razu po przyjeździe przyprowadziłem nowego NH z turem i z wałami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

więc nie hektary i kasa jest miarą szczęścia ;)

 

Dobrze mówi polać mu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Tomek nie wiem po co się tak przechwalasz i nie rozumiem czego ty chcesz więcej i czyim kosztem ? wiesz jakby każdy dostał 125 tys to i Karaiby można było spokojnie zaliczyć ;)

zastanów się chłopie czy zamiast żądać coraz więcej nie trzeba tam pomóc - chociażby podzielić się doświadczeniem itp. ..myślę że dałoby to większą satysfakcję

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

dokładnie i tak źle nie miałeś, mój tata ciężko pracował w gospodarstwie, a młodszy brat nie pomagał, ale wcześniej się ożenił, tak swojemu ojcu a mojemu dziadkowi truli z żoną i teściową i w końcu mu cała gospodarkę przepisał, dziadek miał jeszcze konta dla reszt rodzeństwa z nie małą kwotą pieniędzy, to po śmierci dziadka, jakoś na babci wymusili i te pieniądze przejęli, i jak by mało tego babcia miała dożywocie w domu drewnianym, to ten dom zburzyli, a babcie w piwnicy w nowym domu trzymali, nie mogła wytrzymać, w końcu jedna z córek ją wzięła do siebie, jeszcze nawet po tym jak sie babcia wyniosła stamtąd to jej rentę pobierali

Edytowano przez majkel207

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

Po to opisuje zeby inni wiedzieli jak moga rodzice postapic, i jak cos obiecaja to na drugi dzien do notariusza trzeba isc, zeby jeszcze pamietali co wczoraj muwili, i zeby w konia ich nie zrobili.

Przestroga dla innych.

Pomagam jak moge ale oni tzlko sami w sobie zakochani, na zadne pokazy, targi skolenia nie moge wzciagnac ich, ledwo na zastosowanie modusa teraz ich namowilem, bo zawsye polowa pszenic im lezy.

dziwnie teraz pisze bo cos z klawiatura sie stalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mory1971    1

Jedno muszę pochwalić w tej sytuacji, teraz wiem jak wyglądają wakacje na południu Europy, po w czerwcu wsiedliśmy w samochód bez żadnego konkretnego planu, i jeszcze postawiliśmy 100 tys dotacji na ryzyko dostania, i wylądowalismy w Chorwacji na 10 dni. Od razu po przyjeździe przyprowadziłem nowego NH z turem i z wałami.

 

 

i co oczy napasles dooope wyprozniles i tyle miales z tego urlopu.

moj ojciec mial dwanascioro rodzenstwa splacal je przez ponad 30 lat,w domu nigdy niczego nie bylo.sasiedzi mieli ciagniki nowe,samochody pobudowali sie ,mnie w spadku zostala rudera nadajaca sie do rozbiorki.

zeby jakos ja do porzadku doprowadzic musialem wyjechac zagranice by splacic dlugi,juz prawie 20 lat laduje pieniadze w dom ,zabudowania ,efektu wielkiego nie widac.

moj najdluzszy urlop to tydzien w okolicach krosna u rodziny zony,reszta to codzienny zapierdziel by zarobic jakis grosz.

ty przyszedles na gotowe ,dostales pieniadz do reki i jeszcze ci malo ?

chlopie widocznie nigdy nie zaznales biedy i dlatego nie wiesz ile jest warty pieniadz....

ale jak to mowia apetyt rosnie w miare jedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Po to opisuje zeby inni wiedzieli jak moga rodzice postapic, i jak cos obiecaja to na drugi dzien do notariusza trzeba isc, zeby jeszcze pamietali co wczoraj muwili, i zeby w konia ich nie zrobili.

Przestroga dla innych.

Pomagam jak moge ale oni tzlko sami w sobie zakochani, na zadne pokazy, targi skolenia nie moge wzciagnac ich, ledwo na zastosowanie modusa teraz ich namowilem, bo zawsye polowa pszenic im lezy.

dziwnie teraz pisze bo cos z klawiatura sie stalo.

 

sam wiesz jak jest i jakie dziwne scenariusze pisze życie - czasem kilka nie potrzebnych słów burzy wszystko

tu nie ma żadnych zasad, wszystko zależy od ludzi i od tego czy potrafią iść na kompromis i czy mają do siebie szacunek

dostałeś kasę i mówisz do teścia że jest CHAMEM - coś tu jest nie halo z Tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

Nie tylko jak tak do niego powiedziałem.

Mory po co spłacał mógł sprzedać wszystko i po problemie a sam iść do pracy.

Pieniądz dokładnie wiem ile jest warty, bo kiedyś u mnie i u żony nie przalewało się, i nie raz brało się kredyt na podstawowe zakupy, nawet do domu.

Ja w Niemczech też zapierdzielalem jako spawacz, a żona w Hiszpani na truskawkach, więc wiem co znaczy praca za granicą.

A i teraz nie szaleję bo nie ma z czym, kredytów aż huczy, i trza spłacać, ale to głupota jak na siebie, na jakiś wyjazd nie ma kasy, sam po sobie widzisz, ojciec spłaca a teraz ty nie możesz się rozwinąć jeszcze wziołeś spadek rudere do remontu, po co brałeś, nie wiedziałeś na co się piszesz.

Edytowano przez tomek73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    341

A w naszych stronach panuje zasada: kto zostaje na gospodarce - bierze wszystko... Chyba że nikt nie zostaje to każdy dostaje swoją działkę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zic    0

ja widzę że o tym, że nie trzeba spłacać piszą ci co dostali. Każde grabie grabią do siebie. Ale o innych nie myślą. Ktoś pisze że myślą o sobie i jednym dziecku, a pozostałe to co sroce z pod ogona. Jeśli ktoś z równym traktowaniem wszystkich dzieci ma problem. To niech myśli na początku i posiada tylko jedno. Wtedy problemu nie będzie, Pozostałe dzieci oprócz tego jednego wybranego spadkobiercy na świat się nie prosiły.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×