Skocz do zawartości
marcin29

Spłacanie rodzeństwa

Polecane posty

lukasz222    2344

Bardzo źle piszesz.

A ile w mieście mają żeby dzielić, na chleb ledwo im starcza, a ci co mają to i tak pomagają dzieciom, przynajmniej w normalnych rodzinach, gdzie wszystkie swoje dzieci traktuję się jak swoje.

Po przejęciu firmy hale można spłacić kasą, po co sprzedawać, a jak nie chcesz przejmować to wszystko lepiej sprzedać

Pytanie czy rodzęństwo chcę, bo jak nie chcę to sprawa załatwiona, ale jak chcę a rodzice daję tylko jednemu to chamy a nie rodzice. Powinny w tej sytuacji kazać temu co dostaje spłacać rodzęństwo, ale przed przepisaniem gospodarstwa, jak nie będzie chciał to inny dostanie lub na sprzedaż gospodarstwo.

Pomoc dzieciom to co innego, niż nakazanie jednemu spłacać drugich. Albo niech rodzice przed przepisaniem spieniężą jakiś grunt i podzielą między nie-rolników, albo np. dadzą każdemu działkę pod budowę domu, firmy, itp. Ja bardzo chętnie pomogę bratu czy siostrze nieodpłatnie przy budowie domu, itp. Ale z jakiej racji mam dotować ich budżet na kilka ładnych lat, skoro np. 10 lat przed oficjalnym przejęciem gospodarstwa łożyłem na jego rozwój, pracowałem w nim i poprawiłem jego rentowność? Nie każdy znajdzie nagle w kieszeni 50 tysi na zawołanie rodziny, bez względu na to czy przejmuje firmę, czy gospodarstwo rolne. Całkiem inna jest sytuacja, kiedy np. rodzeństwo pracuje razem na gospodarstwie przed przepisaniem. Ale i takie kwestie można rozwiązać bez konfliktów i wyprzedawania się.

Dla jasności powtórzę raz jeszcze - kwestie zachowku dla wszystkich dzieci to jest problem rodziców, który należy rozwiązać nawet przed wiążącą deklaracją o tym, komu przypadnie gospodarstwo. Stawianie jednego z dzieci pod ścianą i nakazanie łożenia na rodzeństwo po przekazaniu gospodarstwa to właśnie jest chamstwo. Z resztą od tego mamy język i rozum, żeby w pewnych kwestiach dogadywać się wspólnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
margaret742    0

Tam gdzie kasa zawsze jest dużo nieprzewidzianych sytuacja, takie sprawy powinni podejmować rodzice kiedy ich dzieci mają po 18 lat aby później nie było sprzeczek między rodzeństwem. Jednemu pomagają w nauce i starcie inny zostaje z nimi i zajmuje się nimi. Kwestia dogadania, każdy z dzieci może iść na studia lub zostać z rodzicami. Jak nie ma chętnych na dogadanie się to tylko sprzedać gospodarkę i podzielić na równe części, choć pewnie rodzice będą czuli stratę. Rodzina jest ważniejsza i warto się dogadać przez rozmowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolwiesz    3

To zapytam się inaczej niż wszyscy.

Dlaczego rodzice o to nie zadbali by każdy był zadowolony?

@karolewisz ciekawie podchodzisz do sprawy, wielką polską bolączką jest to ciągłe siekanie, dzielenie odcinanie, niby małe gospodarstwa nie mają szansy się utrzymać a Ty chcesz jeszcze to dalej dzielić.

Cały problem powstaje gdy rodzice nierówno traktują swoje dzieci, u mnie (jest nas 2 rodzeństwa) oboje skończyliśmy studia, wcześniej oboje pomagaliśmy w gospod ja je przejąłem a siostrze kupili dom i odłączyli 3 ha z 50 (by mogła sobie na swoje na wieś przyjechać) być może nie jest to równowartość ale dobry start na początek.

Nie popieram sytuacji gdy jedno dostanie wszystko (łącznie z późniejszą pracą rodziców w gospod) a drugie nic. Niekoniecznie trzeba dzielić ,mogą np kupić ziemię w innej lokalizacji.

A co w przypadku gdy oboje chcą zostać na wsi np. jedno zostaje na ojcowiźnie i przejmuje całość a drugie idzie do męża lub żony na jego gospod bez niczego przecież też chcą się rozwijać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damian40000    85

co innego jak rodzice mają 50ha a co innego 15ha tych pierwszych stać żeby każdemu dziecku dom postawić i zapisać czy kupić trochę ziemi. A i tak zostanie dosyć dla młodego gospodarza. A tych drugich gospodarstwo nie przynosi wielkich zysków starcza tylko na przeżycie dla jednej rodziny. Sprzedaż części ziemi to upadłość gospodarstwa. Tak samo zobowiązanie młodego gospodarza do płacenia spłat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolwiesz    3

Rozumię ale myślę że ciężko spośród swoich dzieci wybrać tego jednego wybrańca i dać mu wszystko (również późniejszą pomoc w gospod) a pozostali są z innej gliny, mają liczyć tylko na majątek męża żony.

spłata np. 15 ha*20000=300000zł podzielić na 2 rodzeństwa czyli do spłaty 150000 myślę że pozostający i tak nie będzie miał krzywdy (zostają mu maszyny, zwierzęta, budynki itp. co daje w tym przypadku zazwyczaj wartość drugich 15 ha oraz często dożywotnia pomoc rodziców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

A co w przypadku gdy oboje chcą zostać na wsi np. jedno zostaje na ojcowiźnie i przejmuje całość a drugie idzie do męża lub żony na jego gospod bez niczego przecież też chcą się rozwijać

Tu decydują już rodzice, czyli ówcześni właściciele wedle własnego uznania.

Równie dobrze mogli by to gospodarstwo sprzedać a pieniądze przeznaczyć na cokolwiek, nawet na hazard. Nikt Im tego nie zabroni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Znam przypadki gdzie rodzice sprzedali gospodarstwa i dzieciom nic nie dali. Rodzeństwo walczyło ze sobą o gospodarstwo, pieniądze domagając się równego traktowania no i doczekali się.

 

Pretensje zawsze będzie miał ten, kto dostanie mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Cały problem powstaje gdy rodzice nierówno traktują swoje dzieci, u mnie (jest nas 2 rodzeństwa) oboje skończyliśmy studia, wcześniej oboje pomagaliśmy w gospod ja je przejąłem a siostrze kupili dom i odłączyli 3 ha z 50 (by mogła sobie na swoje na wieś przyjechać) być może nie jest to równowartość ale dobry start na początek.

Nie popieram sytuacji gdy jedno dostanie wszystko (łącznie z późniejszą pracą rodziców w gospod) a drugie nic. Niekoniecznie trzeba dzielić ,mogą np kupić ziemię w innej lokalizacji.

A co w przypadku gdy oboje chcą zostać na wsi np. jedno zostaje na ojcowiźnie i przejmuje całość a drugie idzie do męża lub żony na jego gospod bez niczego przecież też chcą się rozwijać

 

I tu się z kolego zgodzę bo część to traktuje brata//siostrę jak intruza który czyha na ich majątek. Tak jak poprzednik ja i siostra skończyliśmy studia.

 

Ciekawe jest czy za kilka lat też będą tak myśleć jak dziś i cały majątek przekażą jednemu dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuzaj63    25

Rozumię ale myślę że ciężko spośród swoich dzieci wybrać tego jednego wybrańca i dać mu wszystko (również późniejszą pomoc w gospod) a pozostali są z innej gliny, mają liczyć tylko na majątek męża żony.

spłata np. 15 ha*20000=300000zł podzielić na 2 rodzeństwa czyli do spłaty 150000 myślę że pozostający i tak nie będzie miał krzywdy (zostają mu maszyny, zwierzęta, budynki itp. co daje w tym przypadku zazwyczaj wartość drugich 15 ha oraz często dożywotnia pomoc rodziców

Dożywotnia pomoc rodziców ? a to ciekawe Ty myślisz że rodzice wiecznie są sprawni i zdrowi?Rodzicami to się trzeba opiekować na starość !150000 tyś spłacić z 15 ha ?chyba masz tam kopalnię złota :)

Edytowano przez kuzaj63
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Bardzo źle piszesz.

A ile w mieście mają żeby dzielić, na chleb ledwo im starcza, a ci co mają to i tak pomagają dzieciom, przynajmniej w normalnych rodzinach, gdzie wszystkie swoje dzieci traktuję się jak swoje.

Po przejęciu firmy hale można spłacić kasą, po co sprzedawać, a jak nie chcesz przejmować to wszystko lepiej sprzedać

Pytanie czy rodzęństwo chcę, bo jak nie chcę to sprawa załatwiona, ale jak chcę a rodzice daję tylko jednemu to chamy a nie rodzice. Powinny w tej sytuacji kazać temu co dostaje spłacać rodzęństwo, ale przed przepisaniem gospodarstwa, jak nie będzie chciał to inny dostanie lub na sprzedaż gospodarstwo.

zadam Ci proste pytanie -ile masz rodzeństwa i jak ich spłacałeś ? powiem Ci tyle, ja jako głowa rodziny zdecyduje co i komu się należy tak jak zrobił to mój ojciec a było nas czworo .. to mój dorobek a nie moich dzieci i to ja odpowiadam za przyszłość gospodarstwa ... nazywanie chamami rodziców świadczy bardzo źle o Tobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Tak jesteś głową rodziny ale stawianie jednego dziecka na laurach a drugiego zostawianie bez niczego to też nie świadczy dobrze o rodzicach.

 

Znam przypadek że jedna z sióstr chciała popełnić samobójstwo bo rodzice zawsze stawiali za przykład jej drugą siostrę która skończyła lepsze studia i ogólnie była lepsza (nauczmy się kochać dzieci niezależnie jakimi są to nie jest zawsze ich wina po kimś to odziedziczyły).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

widzisz jednym się daje wykształcenie ,kupuje mieszkania samochody itp( to niby nic?)... a innym po prostu zostaje gospodarka, i tu musi być powołanie- to właśnie widzi odpowiedzialny rodzic

nie po to się kupuje ziemię i powiększa gospodarstwo żeby potem to dzielić :blink:

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

To jest OK , jeżeli pozostali też coś otrzymają (nie mówię że ma być to równowartość części gospodarki).

 

Zgadza się musi być powołanie bo niekiedy zostawianie kogoś na gospodarce bo ktoś musi zostać to jest kaleczeniem dziecka i te dziecko może mieć żal do rodziców że to akurat ono musiało zostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nightmare    81

Nie można okreslic jednoznacznie jak jest najbardziej uczciwie, bo nie ma na to jakiejś reguly, każdy przypadek trzeba rozwazac indywidualnie, zaluzmy ze jest troje rodzeństwa, dwoje z nich pracuje w miescie, pytanie od jak dawna, bywa ze już od np. 15 lat, i wrescie przychodzi moment przepisywania, w zadnym przypadku nie powinno być dzielone na 3 rowne części, gdyż to gospodarstwo przez ten okres często zyskalo na wartości kilkakrotnie, doszło wiele maszyn, zdrozala ziemia, często tez dokupiono dodatkowa ziemie w tym okresie, dzieląc na 3 pokrzywdzony jest ten który został i pracowal na tym, po za tym to on będzie muslal dochowywać rodzicow, bywa ze nawet lezacych na starość, a Ci z miasta wpadna od swieta albo i nie , zrobia dobre minki i zawsze będą najlepsi w oczach rodzicow, jeśli już podzial na równo, to tylko wyliczenie wartości z dnia w którym dane z rodzensta wyjechalo .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolwiesz    3

widzisz jednym się daje wykształcenie ,kupuje mieszkania samochody itp( to niby nic?)... a innym po prostu zostaje gospodarka, i tu musi być powołanie- to właśnie widzi odpowiedzialny rodzic

nie po to się kupuje ziemię i powiększa gospodarstwo żeby potem to dzielić :blink:

w tym przypadku jest ok ale co gdy jedno dostaje wszystko, a co w przypadku jak opisałem 2 dzieci chce być na wsi jedno przejmuje gospod od rodziców (całe) drugie idzie do mężą, żony na jego gospod jak mają się rozwijać niedostając nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Kolego a żeby się rozwijać to trzeba coś dostać ???

 

Niekiedy podział gospodarstwa do 30 ha na pół może być jednoznaczny z likwidacją tego co zostaje (chyba że zostający trafi tak że druga połówka też dostanie w spłacie grunt).

 

Szczerzę mówiąc nie słyszałem już kawałek czasu żeby ktoś w spłacie dawał grunt z podziału gospodarstwa, bo o kupnie gruntu i daniu go córce/synowi to się słyszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolwiesz    3

a jak by teście mieli 20-30 ha sporo zwierząt maszyn i nic byś nie dostał (nawet później pomocy teściów w gospodarstwie twoim) nie wiem czy byłoby ci przyjemnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Rozumię ale myślę że ciężko spośród swoich dzieci wybrać tego jednego wybrańca i dać mu wszystko (również późniejszą pomoc w gospod) a pozostali są z innej gliny, mają liczyć tylko na majątek męża żony.

spłata np. 15 ha*20000=300000zł podzielić na 2 rodzeństwa czyli do spłaty 150000 myślę że pozostający i tak nie będzie miał krzywdy (zostają mu maszyny, zwierzęta, budynki itp. co daje w tym przypadku zazwyczaj wartość drugich 15 ha oraz często dożywotnia pomoc rodziców

150tys spłaty z 15ha to 10lat bez inwestycji. Co zostanie z tego gospodarstwa po tych 10latach? Realna spłata z takiej powierzchni to moim zdaniem 30tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

dostałem od rodziców 15 ha , teściowa miała 12 ha ...dziś mam 55 ha, a szwagier dalej te 12 ha .... więc jest mi jak najbardziej przyjemnie :D

gdyby ojciec podzielił te 15 ha na 4, to co by było ? nic :(

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zic    0

Ja napiszę tak przy podziale trzeba być bardzo mądrym i mądrze podzielić majątkiem gdyż jest to majątek na który pracowały i o który walczyły pokolenia. Znam przypadki gdy rodzice przepisali całe gospodarstwo jednej osobie aby nie dzielić i żeby się rozwijało a po latach żałowali. niekiedy po śmierci rodziców to dziecko jest uprzywilejowane bo ma co przekazać swoim. Pozostali nie mają. Jak jest gorzej mają co sprzedać. Pozostali nie. Rodzice myślą że jak przepisali jednemu to gospodarstwo przetrwa tak ale za ich życia jak będą tego pilnować a po ich śmierci syn, córka lub wnuki mogą wszystko rozsprzedać i żyć beztrosko. A pozostali co. My nie wiemy co będzie za tydzień a ci co przekazują chcą myśleć że ich gospodarstwo będzie funkcjonować z x lat. Stare przysłowia mądrością ludzi wszystkiego do jednego koszyka się nie wkłada bo ..... Dywersyfikacja czyli podział odpowiedni jest lepszy bo zwiększa się prawdopodobieństwo że się uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolwiesz    3

ok ciekawe jakie masz plany do swoich dzieci czy dasz jednemu te 55 ha a pozostałym nic (zawdzięczasz wszystko swoim rodzicom i sobie a teściowa to zło konieczne nic nie wpłynęła na rozwój twojego gospod)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czy Ty nie widzisz świata poza rolnictwem dla swoich dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×