Skocz do zawartości
marcin29

Spłacanie rodzeństwa

Polecane posty

karolwiesz    3

szczerze ciekawe jak potraktujesz swoje dzieci (porównując do ciebie i twojego rodzeństwa) czy dasz tylko jednemu a pozostałe dzieci fora ze dwora poza tym rodzice pewnie pomagają jak wcześniej i pewnie jeszcze wkładają emerytury w twoje gospodarstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To zapytam się inaczej niż wszyscy.

Dlaczego rodzice o to nie zadbali by każdy był zadowolony?

@karolewisz ciekawie podchodzisz do sprawy, wielką polską bolączką jest to ciągłe siekanie, dzielenie odcinanie, niby małe gospodarstwa nie mają szansy się utrzymać a Ty chcesz jeszcze to dalej dzielić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Sadek    446

Błąd popełnili rodzice przepisując tobie gospodarstwo jeżeli nie spłacili dzieci (ale chodziło pewnie o sięgnięcie renty strukturalnej).

 

Ale nadal twierdzę że rodzice przed przepisaniem powinni takie sprawy pozałatwiać.

 

W moim przypadku mam ten komfort że siostra ma już wykończony dom jak i swoje mieszkanie które wynajmuje więc gospodarstwo mam bez obciążeń spłaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

ewidentny błąd rodziców, teraz wypadało by się jakoś z rodzeństwem dogadać, może nie są pazerni i nie zechcą nic :)

 

sadek, mam identyczną prawie sytuację, tylko moja siostra musiała się zadowolić samym domem w stanie surowym, dostała go już parę dobrych lat temu a dalej się do niego nie wprowadziła i okupuje mój dom xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Zależy wszystko jaki majątek jest do spłaty, niech druga strona (mąż) też dostanie taką spłatę i już mają swój dach nad głową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Widzę że mnóstwo koleżanek,kolegów ma ten problem.Ja się dołączę.Rodzice przepisali nam(mnie i żonie)gospodarstwo za dożywocie ,siostrze kupili działkę sprzedając kombajn a my mieliśmy kupić bratu małą działkę.Teraz okazało się że że zmienili zdanie i żądają kosmicznej kwoty od nas dla brata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lew908    207

Ta spłata to jest jedna wielka głupota moim zdaniem ponieważ wiele osób łatwym sposobem chce sie wzbogacic nie zważając na to czy ta osoba co przejeła gospodastwo będzie miała za co żyć. Poza tym każdy z nich mógł przejąć gospodarkę dlatego uważam że jeżeli nie wykazywał inicjatywy przez cały czas nie pomagał , nie interesował się itp. to nie powinien niczego się domagać. A jeżeli to robi to nie ma za grosz honoru. Ja na szczęscie nie będę miał takich problemów jak przejmę mimo że mam trójkę rodzeństwa ponieważ każdy stwierdził że nie chce żadnej spłaty mimo że rodzice chcieli im coś tam odpalić w razie czego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a my mieliśmy kupić bratu małą działkę.Teraz okazało się że że zmienili zdanie i żądają kosmicznej kwoty od nas dla brata.

 

Skoro była taka między Wami umowa to należy się z niej wywiązać, a jak bratu teraz to się nie widzi z jakichś tam względów, to pozwól aby poszedł z tym do sądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Teraz mogą nie chcieć ale po śmierci rodziców należy im się zachowek i wtedy się mogą odezwać.

 

@KRISTOFORn

Tylko skoro on nie chce się wynieść to ja najpierw chciałbym go przestać utrzymywać bo mieszka z nami ale za wszystko my płacimy.

Edytowano przez KRISS75

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Zachowek wcale nie jest taki oczywisty. bardzo prawdopodobne że wcale może sie nie należeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

O ile dobrze kojarzę to o zachowek można się ubiegać w przypadku spadku a nie w przypadku darowizny gospodarstwa za życia.

Przydatne linki

http://www.infor.pl/...a-zachowek.html

http://www.amadeus.b...e_rolnicza/333/

No ale prawo bywa tak zawiłe, że nie wszystko może być takie oczywiste.

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Jeśli rodzice przekazali ci gospodarstwo za tak zwane dożywocie to wtedy zachowek nie wchodzi w grę.

Czy spadek czy darowizna nie ma znaczenia. I tak cała procedura zaczyna sie po smierci spadkodawcy, darczyńcy i reszta rodzeństwa pominięta we wcześniejszych procedurach ma prawo do ubiegania sie o zachowek przez 5 lat potem sprawa sie przedawnia.

Mozna i bardzo drastycznie, darczyńca wydziedzicza reszte rodzeństwa.

Edytowano przez janusz20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

nie chce tu w temacie mieszać, bo dokładnie nie wiem ale wiem że u mojego kolegi była taka sytuacja że: ma dwie siostry ich rodzice sie rozwiedli, matka z dziećmi mieszkała a ojciec... sam nie wiem, w każdym razie miał kilka ha tylko na siebie i zrobił tą ziemię notarialnie (testament) na swojego brata, jak doszło co do czego to koledze udało się tą ziemię odzyskać od stryja (wyrokiem sądu).

reasumując, prawo prawem a i tak najważniejsze na jakiego sędziego się trafi, nie ma nic pewnego- takie moje obserwacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    164

To zapytam się inaczej niż wszyscy.

Dlaczego rodzice o to nie zadbali by każdy był zadowolony?

@karolewisz ciekawie podchodzisz do sprawy, wielką polską bolączką jest to ciągłe siekanie, dzielenie odcinanie, niby małe gospodarstwa nie mają szansy się utrzymać a Ty chcesz jeszcze to dalej dzielić.

i tu sie zgadzam z toba kolego...Sadek i Daremw tez maja racjie...dodam ze rodzenstwo studiowało a ja zapinałem w gospodarce by oni mieli..

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

ale czy dla jednego hektara warto się pokłócić z rodziną a tym bardziej na koniec w sądzie wylądować, jak nie chcesz ziemi tracić, to im zaproponuje równowartość pieniężną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2342

A czy przejmując firmę sprzedałbyś halę produkcyjną, żeby inni byli zadowoleni? Sytuacja ta sama. Kto w mieście przejmuje się dziećmi, które "wyfrunęły" z gniazda? Nikt, bo ten co zostaje w domu rodzinnym musi sprawować opiekę nad rodzicami i nie ma przebacz. W wielu przypadkach gospodarstwo przejmuje członek rodziny, który od lat pracuje na nim, wkładając swoją pracę, którą mógł poświęcić czemu innemu. Niejednokrotnie wkłada też własne pieniądze, podczas gdy rodzeństwo siedzi na tyłku, bo jest zmęczone po szkole albo zwyczajnie ich robota w gnoju nie obchodzi. To właśnie "młody rolnik" za parę lat będzie musiał latać z rodzicami po lekarzach, na zakupy, itd. Przestarzałe socjalistyczne podejście, że każdy musi dostać po równo jest nic nie warte. Co zaradniejsze rodzeństwo już dawno zdąży sobie ułożyć życie zanim ich brat/siostra przejmie gospodarstwo. Ja nigdy bym na kimś nie wymuszał jałmużny tylko dlatego, że dostał więcej od rodziców.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piechu    43

Nie nazwał bym tego jałmużny bo przecież często jest tak żę wszyscy pracują na gospodarstwie i nie wiadomo kto przejmie gospodarstwo. U mnie było że jak chodziłem do liceum to nawet nie myślałem o tym żeby zostać na farmie (oczywiście pracowałem i pomagałem rodzicom) a życie ułożyło się tak że od 3 lat jestem rolnikiem. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której jeden przejmuje wszystko a reszta ma sobie radzić sama. Taka sytuacja zawsze będzie rodziła konflikty a przecież rodzina powinna trzymać się razem. Skoro wszyscy w rodzinie pracowali to każdemu się należy. Najlepiej rozwiązać tą sytuacje przed przepisaniem gospodarstwa ( u mnie akurat tak było i wszyscy są zadowoleni i w czasie spiętrzenia prac mogę liczyć na pomoc braci co często jest bezcenne). Jeżeli jednak sytuacja nie będzie rozwiązana to prędzej czy późnej sprawa i tak trafi do sądu (chyba że jest na piśmie podpisane oświadczenie rodzeństwa o zrzeczeniu się praw do spłaty) i to sąd rozstrzygnie kto ile dostanie tylko będzie to ciężka sprawa widać co jakiś czas u Pani Jaworowicz jak takie sprawy mogą przebiegać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

lukasz222 -polać Ci dobrze gadasz :) . U mnie była dokładnie taka sama sytuacja , tylko ja za***przałem w gospodarstwie od rana do nocy, reszta najpierw studia , wakacje wczasy lub wyjazd do rajchu do roboty. Nikt ich do niczego nie zmuszał i nie musieli pracować na roli, więc i mnie raczej nikt do niczego teraz nie zmusi . Ale byli na tyle kumaci że jak doszło do zapisu , żaden reki nie wyciągał po majątek bo wiedzieli ile przykładali się aby to gospodarstwo funkcjonowało. Zresztą jak miałbym kogoś spłacać to nie przejąłbym tego, bo na zaciągniętym hamulcu ręcznym przez Całe życie bym nie jeździł i wolałbym żeby to mnie spłacono. Nie byłbym w tym miejscu z moim gospodarstwem teraz, gdybym musiał łożyć na 4 rodzeństwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

A czy przejmując firmę sprzedałbyś halę produkcyjną, żeby inni byli zadowoleni? Sytuacja ta sama. Kto w mieście przejmuje się dziećmi, które "wyfrunęły" z gniazda? Nikt, bo ten co zostaje w domu rodzinnym musi sprawować opiekę nad rodzicami i nie ma przebacz. W wielu przypadkach gospodarstwo przejmuje członek rodziny, który od lat pracuje na nim, wkładając swoją pracę, którą mógł poświęcić czemu innemu. Niejednokrotnie wkłada też własne pieniądze, podczas gdy rodzeństwo siedzi na tyłku, bo jest zmęczone po szkole albo zwyczajnie ich robota w gnoju nie obchodzi. To właśnie "młody rolnik" za parę lat będzie musiał latać z rodzicami po lekarzach, na zakupy, itd. Przestarzałe socjalistyczne podejście, że każdy musi dostać po równo jest nic nie warte. Co zaradniejsze rodzeństwo już dawno zdąży sobie ułożyć życie zanim ich brat/siostra przejmie gospodarstwo. Ja nigdy bym na kimś nie wymuszał jałmużny tylko dlatego, że dostał więcej od rodziców.

Bardzo źle piszesz.

A ile w mieście mają żeby dzielić, na chleb ledwo im starcza, a ci co mają to i tak pomagają dzieciom, przynajmniej w normalnych rodzinach, gdzie wszystkie swoje dzieci traktuję się jak swoje.

Po przejęciu firmy hale można spłacić kasą, po co sprzedawać, a jak nie chcesz przejmować to wszystko lepiej sprzedać

Pytanie czy rodzęństwo chcę, bo jak nie chcę to sprawa załatwiona, ale jak chcę a rodzice daję tylko jednemu to chamy a nie rodzice. Powinny w tej sytuacji kazać temu co dostaje spłacać rodzęństwo, ale przed przepisaniem gospodarstwa, jak nie będzie chciał to inny dostanie lub na sprzedaż gospodarstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beti177    25

Dobra rada dla tych, którzy dopiero mają przejąć gospodarstwo od jednego z rodziców, kiedy drugie już zmarło. Zależnie w jakiej formie aktu notarialnego otrzymamy gospodarstwo, musimy się niejednokrotnie martwić (lub nie) czy komuś po czasie coś się nie odmieni, albo ktoś po coś nie przyjdzie po paru latach. Dlatego dobrą formą przekazania gospodarstwa jest Umowa działu spadku i zniesienia współwłasności oraz akt ustanowienia służebności (co do mieszkania żyjącego rodzica ; np. rodzeństwo spisuje się na żyjącego tatę, a tata na syna , który zostaje na gospodarstwie,wszystko jest zawarte w jednym akcie), gdzie wszyscy spisują się dobrowolnie na jedną osobę i nie jest to ani spadek, ani darowizna, które w polskich realiach sądownictwa dość łatwo podważyć. Trochę odskoczyłam od wątku, ale może komuś się przyda ;) A co do wydziedziczenia, to nie dalej jak kilka lat temu brat mojego Taty wywalczył zachowek , pomimo, że ojciec go wydziedziczył, a właściwie ,to było tak,że wydziedziczył go ojciec, a on wystąpił o zachowek po zmarłej matce i pomimo , że wszyscy myśleli przez tyle lat, że jemu nic się nie należy, to jednak drugi brat Taty ,który został na ojcowiźnie musiał go spłacić.

 

W temacie spłaty zawsze było i będzie dużo emocji, jednak jedno co zawsze jest bezsprzeczne, to to, że nie ważne jest jak pozostałemu rodzeństwu się powodzi, czy dobrze zarabiają czy nie i że mają np. nowy dom, dwa samochody i wszystko czego dusza zapragnie. Jeśli należy im się coś po rodzicach (zachowek), to to dostaną, bez względu na to czy są lepiej usytuowani od rodzeństwa, które zostało na roli. Tak jest w większości przypadków, chociaż pozostająca na roli rodzina może czuć się przez to pokrzywdzona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S-Piotr    48

Nie zagłębiając się w temat dodam od siebie o umowie notarialnej zwanej ograniczeniem schedy spadkowej - stosuje ją się w tedy gdy dostajesz np. gospodarstwo od rodziców a masz jeszcze rodzeństwo ,ten zapis mówi że ta darowizna jest tylko wyłącznie dla ciebie,i rodzeństwo nic nie dostaje.(podpisują go tylko darczyńcy)

Dodam że porady u notariusza (rejenta) są całkowicie darmowe tylko należy się umówić. Warto z tego korzystać gdyż przepisy ciągle się zmieniają, a nawet które już są zaczynają inaczej być rozpatrywane, zapis o ograniczeniu schedy spadkowej jest stary ,ale od nie dawna zyskał na znaczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

 

 

W temacie spłaty zawsze było i będzie dużo emocji, jednak jedno co zawsze jest bezsprzeczne, to to, że nie ważne jest jak pozostałemu rodzeństwu się powodzi, czy dobrze zarabiają czy nie i że mają np. nowy dom, dwa samochody i wszystko czego dusza zapragnie. Jeśli należy im się coś po rodzicach (zachowek), to to dostaną, bez względu na to czy są lepiej usytuowani od rodzeństwa, które zostało na roli. Tak jest w większości przypadków, chociaż pozostająca na roli rodzina może czuć się przez to pokrzywdzona.

 

Nie zawsze zachowek się należy, jeżeli gospodarstwo zostało przekazane dla młodego a rodzice z tego tytułu otrzymali emeryturę to nikomu żaden zachowek się nie należy i w żadnym sądzie nic nie dostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beti177    25

Dlatego użyłam słów: " Jeśli należy im się coś po rodzicach.." , a nie jeśli tylko wydaje im się, że się należy ;) . Sam piszesz o przypadku kiedy się nie należy, a nie kiedy się należy, heheh. Śmiesznie wyszło.

 

Poza tym to o czym piszesz kolego st220 nie ma nic wspólnego z zachowkiem, ponieważ pojęcie zachowek nie istnieje w odniesieniu do przekazania gospodarstwa za życia.

 

Każdy przypadek jest inny i oczywiście nie w każdym przypadku należy się zachowek, moja wypowiedź miała na celu zaznaczenie, że to jak jest usytuowane rodzeństwo nie pozostające na roli i jak się jemu w życiu wiedzie, nie ma wpływu na przyznanie zachowku lub nie.

Edytowano przez Beti177

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×