Skocz do zawartości
marcin29

Spłacanie rodzeństwa

Polecane posty

pawelol111    709

Prosta sprawa. Odlicz sobie swój majątek który wypracowałeś na przestrzeni tych lat od kiedy pomagasz. To co zostanie podziel między siebie i rodzeństwo i wtedy wyjdzie ile się komu należy.

Znajomy miał siostrę. On tyrał od małego a ona no wiadomo, raz że kobieta a dwa inne zajęcia wolała. Skończyli studia oboje. On przejął gospodarstwo 20ha+ sprzęt i podwórko z dużym domem, do tego ok 30 sztuk bydła. Całą gospodarkę można wycenić na ok 500 tys zł. Gospodarstwo przynosi przyzwoity dochód rocznie, więc dogadał się że wypłaci siostrze ok 200tys zł. Wyliczył że przez ten czas który pracował zarobiłby ok 100 tys zł dlatego tak się podzielili.

 

Z jednej strony bez następcy gospodarstwo nie ma przyszłości z drugiej jednak rodzice traktują dzieci równo a przynajmniej powinni uwzględniając oczywiście czas i poświęcenie następcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Oczywiście że im się należy. Przecież obcymi nie są i też na pewno mają wkład w gospodarstwo.

Niestety nie zawsze rodzeństwo jest równe wobec rodziców. Jednemu się należy wszystko a drugiemu guzik, i jeszcze powiedzą że ty i za dużo już się dorobiłeś i ci starczy. I pchają tylko jednemu.

Nam po ślubie teście dali 10 ha z 70 i po 9 latach odebrali. Dobrze nas wyhuj***li

Wszystko szwagrowi, nawet mieli dać 150 tyś a dali 125 i dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

To chamstwo w czystej postaci. Wiadomo że po równo to nie sprawiedliwie ale jakieś granice przyzwoitości powinny być. Znam przypadek gdzie też na jednego wszystko poszło a pozostała dwójka dzieci... sp***dalać. Bo rodzice uplanowali sobie że jak jeden będzie miał dużo to oni przy nim będą żyli dostatnio. No i już im bokiem wychodzi. Jedno zwariowało a drugie skaleczało a i syn następców nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

nikolas29    164

sam nie wiem kto ma racjie, po przepisaniu nic nie kupilem na mlodego ze wzgledu braku zalapania sie na premie i inne dofinansowania.lata leca do 40 juz tuz tuz i wez posplacaj ich a kto w gospodarstwo nie inwestuje to sie cofa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Kolego a rodzice nic wcześniej nie wspominali o spłacie np. przy przepisaniu gospodarstwa czy innych rozmowach ??

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
progressowy    0

To jak to wkońcu jest?

Rodzice 7lat temu przepisali notarialnie mi cale gospodarstwo. Przeszli na renty strukturalne. Przepisali na mnie bo spełniałem warunki(wykształcenie rolnicze). Mam brata. Czy po smierci rodziców,a może jeszcze za ich życia muszę go spłacić?

Nadmienie,że rodzice też otrzymali gospodarstwo w darowiznie od swoich rodziców(a mieli dużo dzieci moi dziadkowie) i nikogo nie musieli spłacać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysztoff    9

czyli trzeba wprowadzić system holenderski, czyli następca kupuję od rodziców gospodarstwo i nikt nie ma do niego pretensji, że coś dostał...spłaca je przez resztę życia i sprzedaje swojemu następcy...a rodzeństwo jak coś chcę to do rodziców, a nie do biednego rolnika. I już. Wilk syty i owca cała. Bo spłacić wszystkich to lepiej nie gospodarzyć. A następna kwestia jest taka, że mało które gospodarstwo zarobi więcej niż dwoje pracujących w mieście....Dlatego bywa tak, że rolnik "okrada" siebie i rodzinę i dokłada rodzeństwu, które ma więcej niż on.....Bo gospodarstwo nie jest żadnym majątkiem do momentu jak go nie kupujesz, albo sprzedajesz...Jest tylko naszym warsztatem pracy....

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Bo gospodarstwo nie jest żadnym majątkiem do momentu jak go nie kupujesz, albo sprzedajesz...Jest tylko naszym warsztatem pracy....

 

Dokładnie tak. Jednak mimo wszystko ma wartość. Są różne przypadki, różne sytuacje. Niech przykładem postępowania będzie Pismo Święte i przypowieść o Synu marnotrawnym. Dwóch synów pracuje na gospodarce - dostają po połowie. Pomijam dalszy ciąg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rava1155    1

ja wziołem na młodego rolnika w naboze 2012 mojemu rodzenstwu to nie pszeszkadza ze ja mam a oni nie i raczej nic im niebede musiał płacic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Była ziema za grosze po 200zł/ha w moim regionie i były sprawy sądowe o spłaty teraz ziemia jest prawi 100 razy droższa i dalej są takie sprawy, oglądał może ktoś uwagę jak ludzie potrafią sobie zniszczyć życie i wojny prowadzić latami, jak rodzeństwo przyzwyczai się do brania to chociaż spłaci rolnik to dalej łapska wyciagają, najlepiej podzielić wszytskim po równo lub sprzedać spieniężyć i powypłacać po równo, bo się należy, a stare za 700zł przeżyją i jeszcze z renty pomogą, tylko wyobraźcie sobie co za teraz znaczy taka emerytura a co za kilka lat, będzie się po równo dokładać do domu dziada, bo w takim pensjonacie 2 tyś min miesięcznie kosztuje, a może wam rodzice powiedzą wype*dalać z domu i będą sobie spokojnie żyli ze sprzedaży ziemi i maszyn tak jak to jest w usa

ps. jak tak dalej w tym kraju będzie to całe rodziny i wszyscy z rodzeństwa będą na gosp siedzieć ;)

Edytowano przez Ferdek07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzia20    16

Z tego co wiem to nawet po śmierci rodziców, jeżeli Tobie oddali całe gospodarstwo na drodze sądowej mogą ubiegac się o zachowek. Czyli jak się nie mylę 1/2 tego co by dostali gdyby spadek był rozdzielony po równo.

 

Teraz kwestia jak duże jest to gospodarstwo?

Bo jak kolega poniżej napisał że 7ha no to bez przesady żeby coś takiego dzielić.

 

 

U mnie ja też jestem tą postawioną na gorszej pozycji, po pierwsze dziewczyna (ocz. wg mojego brata to robię najmniej w domu a nawet i wcale:) ) fakt, z racji tego że nie robię w polu jako oranie itd. to oczywiście robię mniej jak on ale bez przesady. Jemu na żniwach żeby zabrac się do łopaty to oj..co za problem i zawsze wykręca tak aby tylko ciągnikiem jeździć a ja zawsze pierwsza lecę do łopaty:)

tato uważa że nie ma co dzielić gospodarstwa bo jak podzielimy na pół to ani jeden ani drugi nie będzie miał za wiele chociaż ja uważam że przy dobrej pracy dałoby się z tego utrzymać a już na pewno gdybyśmy współpracowali. No ale pogodziłam się choć z trudem że ma to być dla brata i tyle... Jak będzie praca, może rodzice dorzucą do kupna mieszkania to jakoś dam radę. Jednak mam na siebie przepisane 20ha i nawet jak trzeba będzie, nie oddam tego bratu, a na pewno nie wszystko.. nie wiem czy za 30lat będzie mi się dobrze powodziło, czy jak przyjdę do brata, domu rodzinnego po kromkę chleba to ją dostanę...

Nie mam zamiaru sprzedawać, oddawać temu komuś w dzierżawę itd. niech se mój brat robi jak będzie sobie radził :)

Na dzień dzisiejszy powiedzmy rodzicom zostało jeszcze min. 35ha i to dostanie brat + wszystkie maszyny, dom, i sporo innych budynków..

Więc myślę że w naszym układzie będzie ok.

 

Ale jak jest do podziału na 4 np.10ha to porażka, albo jak rodzeństwo za spłatę chce niebotycznych kwot, lub sa i takie przypadki że jeden cały czas robił, reszta to olewała a teraz chce nie wiadomo co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Spłata spłatą, ale w przepisach jest chyba coś takiego że jeśli gospodarstwo zostaje przepisane następcy i następca prowadzi dalej to gospodarstwo, oraz dotrzymuje rodziców, to rodzeństwo nie ma prawa do spłat zachowków itp., zachowki spłaty itp przysługują w przypadku gdyby przejmujący gospodarstwo przestał prowadzić gospodarstwo wyprzedawał majątek, nie "dał" dożywocia rodzicom, znam wiele przypadków gdzie to przepisali na córkę bo tak pasowało do renty, a potem dziewczyna wychodzi za mąż wyprowadza się gdzieś a w domu zostaje brat/siostra z rodzicami, oczywiście ta z miasta bierze łaskawie dopłaty, pół domu należy się rodzicom lub już jednemu z nich, ale pampersa zmienia ten co został w domu (właściwie w połowie domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

z drugiej strony jeśli rodzeństwo coś tam działało, jesteście w miarę zgodni , to po jakiejś działce budowlanej kilkunastoarowej wydzielić, jak tego chcą to niech się budują, albo sprzedadzą, i wtedy nie ma ,że nic nie dostali, jak jest małe gospodarstwo a ktoś chce na nim zostać to chyba najlepsza opcja, jeśli jest zgoda,

 

siostra właśnie się na takiej buduje, są jeszcze 2 ale kto wie czy jedna w Holandii nie zostanie, 3 jeszcze wolna i nie wiadomo czy wyjdzie z domu czy zostanie

 

do zachowku bodajrze można dochodzić do 2 lat po śmierci czy otwarciu testamentu jeżeli był

jeśli ktoś kiedyś nie chciał niczego, bo mu wadziło to też zachowku niema, chyba że coś się zmieniło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

Najbardziej podobała mi się taka sytuacja w jakimś serialu, gdzie główny bohater nazywał się Małolepszy. Po śmierci ojca całe rodzeństwo się zjechało żeby wyrwać jak najwięcej. No i nasz bohater który miał zostać na gospodarce bo nikt inny nie chciał przejąć gospodarstwa, powiedział, że zamiast ich spłacać mają się dorzucić mu na wske. W zamian za to, że on na tej biedzie zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

mam do Was pytanie, otóż jakie dostrzegacie możliwości uczciwego podziału gospodarstwa o powierzchni 95ha, generującego obecnie ponad 200tys, zł zysku rocznie? gospodarstwo jest w pełni umaszynowione i zarządzane przez małżonków (którzy planują przejście na emeryturę) oraz ich córkę, natomiast jej dwóch braci ma inne źródła utrzymania, cały problem polega na tym, aby jednocześnie zagwarantować rodzicom utrzymanie obecnego poziomu życia przy jednoczesnym podziale majątku pomiędzy dzieci oraz zachowaniu trwałości i rentowności gospodarstwa,

 

przyszedł mi do głowy koncept podpisania umowy długoterminowej dzierżawy między rodzicami a córką (przy rozsądnym czynszu około 500zł/ha, a nie obecnych jego stawkach) i następnie podzielenie (darowizna) gruntów między 3 rodzeństwa, z zastrzeżeniem, iż muszą oni łożyć na utrzymanie rodziców (załóżmy 50% tego czynszu z dzierżawy danego gruntu na rzecz siostry) a w przyszłości zbywać i wydzierżawiać grunty mogą wyłącznie między sobą lub za zgodą rodzeństwa na rzecz osób trzecich, czy takie rozwiązanie wydaje się Wam akceptowalne oraz uczciwe dla każdej ze stron? rodzice oczywiście mogą pomagać w dalszym ciągu każdemu z rodzeństwa, komunikacja w tej rodzinie jest bardzo dobra i raczej nikt nikomu krzywdy nie zrobi, idzie o to aby nie skrzywdzić żadnej ze stron i jednocześnie nie obciążyć zanadto przejmującego gospodarstwo, gdyż jak wiadomo obecnie mamy rolniczą górkę (rekordowe rentowności) i wysokie ceny gruntów, więc najrozsądniej byłoby sprzedać gospodarstwo i po równo podzielić środki pieniężne, ale w tym przypadku istotne jest również zachowanie trwałości gospodarstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    164

witam wszystkich agrofotowiczów..odnawiam strone..otóż mam juz 3 lata przepisane gospodarswo w zamian na rente struk.a rodzice chca zebym odpisał im ponad hektar ziemi do podziału na rodzenstwo A było nas 4..gdy przepisywali gospodarstwo nic nie wspominali o majatkach..powiedzieli ze zostawiaja sobie 4 krowy..ok.i maja po dawac resczie jakies niby alaMajątki..teraz twierdza ze nie maja pieniedzy by podawac cokolwiek innym dzieciom i trzeba ziemią podzielic.dzialki.czy powinienem sie na to zgodzic...prosze o opinie tej sprawy bo mam w glowie tylko szogun..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

Ile ha dostałeś wszystkiego? Jeśli np. 20 i rodzice chcą tylko ten hektar to ja bym im dał dla świętego spokoju, a jeśli dostałeś np. 5ha to ciężka sprawa. Pozatym chyba przez 5 lat nic nie możesz sprzedać ani odpisać bo będziesz musiał płacić dochodowy.

 

kissmy, jak tam z podziałem?

Edytowano przez st220

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Możesz też zapewne dać równowartość tego 1 ha, nie ładnie z strony rodziców że tak robią alr chcieli by aby każdy coś dostał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×