Skocz do zawartości
RedMartin

Cena kukurydzy i innych płodów rolnych dla BioGazowni

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
cena
RedMartin    0

Witam,

 

Od jakiegoś czasu związany jestem z firmą, która prawdopodobnie będzie realizować duży projekt Biogazowy na terenie województw północnej i centralnej Polski.

Pisząc duży mam na myśli około 60MW czyli w przybliżeniu 60 Biogazowni.

 

Chciał bym się wstępnie dowiedzieć, zapytać jakie mogły by być oczekiwania rolników co do kontraktacji substratów na potrzeby Biogazowni.

Szczególnie chodzi mi o warunki umów długo terminowych, które były by zawierane z rolnikami oraz proponowane ceny za poszczególne substraty.

 

Jeśli chodzi o substraty mam na myśli wszelkie odpady pochodzenia organicznego oraz specjalnie uprawiane na potrzeby Biogazowni rośliny lub odpady z produkcji zwierzęcej (gnojowica, obornik, kukurydza świeża, kiszonka, buraki, ziemniaki, wytłoki, wywary odpady przemysłu spożywczego, słoma).

 

Bardzo proszę o opinię i zainteresowanie tematem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RedMartin    0

Biogazownie rolnicze.

W postaci 2 fermentatorów, pofermentatora, silosów na kiszonki układu CHP i przyłącza elektrycznego oraz cieplnego jeśli będzie taka możliwość.

 

Obecnie próbuję się zorientować czy są gminy, w których rolnicy byli by zainteresowani długoletnimi umowami kontraktacyjnymi na dostawy substratu dla Biogazowni i jakich cen by za to oczekiwali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

farmer07    1

U nas też coś się rusza na temat biogazowni, były już nawet dwa spotkania tylko powstaje błędne koło bo ci, którzy mają w planie zbudować biogazownię chcą aby powstała grupa producencka która by uprawiała głównie kukurydzę na kiszonkę (min 600ha rocznie - tak aby zagwarantować im tzw wsad) ale jakoś nikt się z tym nie kwapi bo nie potrafią zagwarantować cen po jakich by ten surowiec kupowali. Moim zdaniem jeżeli płaciliby za to godziwe pieniądze to nie mieli by problemów z kontraktacją u indywidualnych rolników bo co tu mówić o grupie jak czasami żeby dwóch się dogadało to i tak o jednego za dużo!

Cena wsadu (kukurydzy ściętej na kiszonkę ) w Szwajcari (nie pamiętam miejscowości) 20 euro za tonę a u nas w Polsce jak podawał gość z ODR Końskowola ok 60zł.

 

K A L K U L A C J A U P R A W Y

 

Nie będę się rozpisywać ale: posianie dobrych nasionek, nawożenie, ochrona, koszty uprawy to jest ok. 2.000 zł

Koszty ścięcia i zwiezienia kukurydzy - usługa - 960 zł/ha - tyle u nas w okolicy brała firma za taką usługę w zeszłym roku

Średni plon 50t co daje nam przychód 3,000zł co niemal równa się z kosztami

Jak dla mnie żadna rewelacja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Chyba, że płyn dadzą za darmo dostawcom kiszonki to koszt nawożenia odpada. Dolicz jeszcze koszt odstawiania kiszonki do skupu, bo nie sądzę żeby firma z sieczkarnią dostarczała kiszonkę do biogazowni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RedMartin    0

Tak, ale patrząc z drugiej strony to Grupa ma większe możliwości negocjacyjne w sprawie ceny, odbioru i całego kontraktu. Grupa producencka ma także możliwość o ile się nie mylę dotowania swojej działalności począwszy od prowadzenia biura skończywszy na zakupie maszyn do zbioru kukurydzy czy innych roślin po środki transportu.

 

Grupa może także wynegocjować warunki odbioru pofermentatu i zagospodarowania go we własnym zakresie bądź sprzedania innym rolnikom jako nawozu.

Nie mówiąc już o znacznym ułatwieniu kontaktu dostawca - odbiorca, oczywiste jest przecież że łatwiej będzie się dogadać Właścicielowi Biogazowni z jednym przedstawicielem Grupy niż kilkudziesięcioma pojedynczymi dostawcami.

 

A co do Ceny to właśnie o to chodzi by umieć ją wynegocjować na odpowiednim poziomie opłacalnym dla Rolnika ale nie zabójczym dla inwestora.

Umieć przedstawić inwestorowi dokładne koszta uprawy i zbioru tak by udowodnić, że za mniej niż tyle nie będzie się opłacało uprawiać nic dla Biogazowni.

Inaczej znowu pole do popisu będą mieli handlarze i drobni pośrednicy, którzy jak zawsze najwięcej zarobią kosztem rolnika.

 

I w tym przypadku wydaje mi się, że Grupa będzie miała przewagę nad pojedynczym dostawcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tak tak tak...to wszystko ładnie, pięknie wyglada tylko. Do nas tez przyjezdzali ludzie którzy chcą Biogazownie stawaić i tez mówili ze na podlasiu powstatnie kilkanascie - nazywali sie POLSKA GRUPA BIOGAZOWA - kapital tej firmy wynosi 50,000zl wiec co to jest ?? Oni chca ludzi naciagac, podpisywac wstepne umowoy zeby ludzie pozniej nie mogli kukurydzy gdzie indziej sprzedac, a za ile lat zrobią Biogazownie to jesst tajemnica.

Po 2 niech kazdy zapyta ile juz takich biogazowni funkcjonuje, odpowiedz zabrzmi prawdopodobnie 0, albo, ze sa juz w budowie.

Nam proponowali taki uklad: dajemy kukurydze z 300Ha, gnojowice, sami kosimy,zbieramy i transportujemy - oni placą za rynkowa cenę kukurydzy kiszonkowej + 10% udziałów w BIOGAZOWNI.

Żaden interes!!

Najlepszym rozwiązaniem jest dostarczanie kiszonki lub innych substratów do prywatnych rolników, którzy budują własne biogazownie. Wszystkie wielkie firmy otwierające po kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt Biogazowni będą na początku słodzić, mówić jak to będzie pięknie a po kilku latach będą mieli rolników głęboko w ( 4 litery )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Na QQ w RP działa 3 biogazownie z tego co Mi wiadomo tylko nie pamietam miejscowości ale jedna jest na wyspie Wolin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I w dodatku ta na Wolinie jest Szwabów!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Nie naszego polityka Artura Balaza czy jakoś tak, ale i tak sprzedaż kiszonki nigdy nie bedzie jakimś dobrym zarobkiem. Chyba, ze umowa bedzie na rok, lub zostanie zawarta minimalna cena. Bo inaczej to rolnicy po d*pie dostana, a tak nie opłaca się to koniec współpracy, nie ma kiszonki to nie ma substratu i biogazownia dostania i zrozumie, że rolnik też chce godnie żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Watpie aby umowy były na rok.. Bedzie pewnie tak, ze umowy będą rolnicy zawierać na 5 lat. W tym pierwszy rok będą dobre ceny kolejne 4 będą o wiele mniejsze niz w umowie, Polska Grupa Giogazowa ( dajmy na to ) wymiga się, wymyśli coś i powie rolnikom, że to nie z ich winy były tak niskie ceny, poźniej znowu namąci, namiesza i obieca, że jeśli podpiszą umowę na kolejne 5 lat to ceny będą SUPER!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RedMartin    0

Osobiście uważam, że umowy krótsze niż 2 - 3 lata nie mają sensu, wieloletnia umowa jest gwarancją zarówno dla Biogazowni jak i Rolnika.

Oczywiście cena minimalna musi być zagwarantowana i moim zdaniem renegocjowana z każdą nowo podpisaną umową. Co do udziału Rolników w Biogazowni to raczej bym podchodził do tego sceptycznie ponieważ te 10%, o których pisał przedmówca to nie wiadomo z czym miało by się wiązać z własnością czy udziałem w zyskach.

 

Jest już kilka Biogazowni działających pomijając wszystkie należące do spółki Poldanord to sławną jest największa i najnowsza Liszkowo działająca w oparciu o zakontraktowany wsad głównie z gorzelni.

 

Heheh 50 000 kapitału zakładowego:) Bardzo rozsądne podejście... niestety tak to jest, że duże firmy nie bardzo chcą się angażować w tworzenie takiego projektu, pozyskanie ludzi do realizacji, pozyskanie terenów i kontrahentów. Dlatego powołują mniejsze spółki za to odpowiedzialne o minimalnym kapitale zakładowym (kiedyś 50 000 dziś 5 000) lub korzystają z usług firm projektowych, odkupując od nich potem gotowy projekt z pozwoleniem na budowę.

 

Dobrym przykładem jest największa Biogazownia Liszkowo zbudowana przez małą nieznaną spółkę AGROGAZ dziś sprzedana koncernowi ENEA.

 

Cena 60 zł za tonę kiszonki to rzeczywiście mało, a gdyby było to 120 zł za tonę kiszonki oczywiście z dostawą??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Osobiście uważam, że umowy krótsze niż 2 - 3 lata nie mają sensu, wieloletnia umowa jest gwarancją zarówno dla Biogazowni jak i Rolnika.

'

 

Szanuję Twoje zdanie, ale niestety jesteś w błędzie. N

Najlepszym rozwiązaniem jest podanie ceny wiosną, wtedy rolnik sam zdecyduje czy mu się opłaci siać na kiszonkę, czy na ziarno.

 

Co do udziału Rolników w Biogazowni to raczej bym podchodził do tego sceptycznie ponieważ te 10%, o których pisał przedmówca to nie wiadomo z czym miało by się wiązać z własnością czy udziałem w zyskach.

 

Przeczytaj dokładnie co napisałem bo zle to zinterpretowałeś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RedMartin    0

Szanuję Twoje zdanie, ale niestety jesteś w błędzie. N

Najlepszym rozwiązaniem jest podanie ceny wiosną, wtedy rolnik sam zdecyduje czy mu się opłaci siać na kiszonkę, czy na ziarno.

 

Rozumiem to.

Wiadomo wiosną Rolnik ma łatwość podjęcia decyzji i będzie uprawiać to co mu się bardziej będzie opłacało. Tylko że cały sens kontraktu polega na kompromisie między kosztami uprawy kukurydzy na kiszonkę lub na ziarno.

Myślę, że rolnik podejmując decyzję o podpisaniu takiej umowy mógł by się kierować bezpieczeństwem związanym z uzyskaniem stałego zysku przez te 2-3 lata nie ryzykując wahań lub strat związanych z ceną ziarna zmieniającą się co roku na wolnym rynku. Oczywiście może dojść do sytuacji, że przez te 2-3 lata jednak bardziej opłacało by się uprawiać kukurydzę na ziarno ale tego chyba nie można przewidzieć.

 

Jeszcze jeden powód to taki że umowa podpisywana z roku na rok wiosną może doprowadzić do sytuacji iż Rolnik zacznie narzucać Biogazowni co roku inną wyższą cenę. Mam tu na myśli zależność Biogazowni od dostawcy i słowa "Jeśli nie zapłacicie więcej to ja sobie kukurydzę na ziarno zasieję, a wy stójcie".

 

Ale myślę że to już byłby jakiś skrajny przypadek.

 

Jak bardzo różnią się koszta uprawy kukurydzy na ziarno a na kiszonkę???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Biorąc, pod uwagę ile razy Polski Rolnik dostał po d*pie od przedsiębiorców to sceptyczne nastawienie mamy we krwi. Cukrownie kontraktują co roku buraka i jakoś działają już tyle lat.

To wy nie wiecie ile kosztuje wyprodukowanie qq kiszonki i chcecie ją z kupować? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak bardzo różnią się koszta uprawy kukurydzy na ziarno a na kiszonkę???

Koszty się nie różnia - różni się zysk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyDD    0

Chyba zatem najlepszym wyjściem jest budowa biogazowni i jej działanie w oparciu o własne hektary albo przynajmniej dzierżawy...zawsze to mniejsze ryzyko, możliwość regulacji kosztów i zasiewów wg własnych potrzeb...wiadomo, że wtedy mamy ograniczoną wielkość biogazowni, ale z drugiej strony to pytanie czy w ogóle opłaca się kupować substraty? Ile można na tym max zarobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Najekonomiczniejszy rozwiązaniem jest tak jak pisze @JoHnyDD budowanie własnej Biogazowni - nie dużej, tylko takiej której zapotrzebowanie na substraty pokrywałoby się z naszymi możliwościami ich wytworzenia (gnojowica,kiszonka). Niestety nie każdego na nią stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

My zgodnie z założeniem mamy mieć wsad:

gnojowica bydlęca 16t/dzień

obornik 5.3t/dzień

kiszonka z kukurydzy 25t/dzień

kiszonki z traw, zbóż, sorgo 15 t/dzień

Łącznie ma być 185 ha kukurydzy, 150ha traw, zbóż i sorgo. Wszelkie braki będą uzupełniane wysłodkami z buraka, wywarem gorzelnianym, odpadami w mleczarni oraz z ubojni choć z tą ostatnią Ojciec jeszcze negocjuje bo on tego syfu pchać za marne pieniądze nie będzie.

Biogazownia firmy UTS Italia 750kWel a dokładnie kompleks biogazowni bo mają to być dwie po 375kWel

My siejemy 100ha QQ oraz 70ha sorgo, pozostała część sąsiad. Dodatkowo trawy będą zbierane z nieużytkowanych łąk które są wykupywane przez nas.

Płyn po fermentacyjny będzie trafiał na nasze pola łąki i pastwiska oraz na sprzedaż dla okolicznych rolników.

Energia elektryczna poza wykorzystaniem przez nasze gospodarstwo i przedsiębiorstwa trafi do sąsiada (bydło mleczne) dla zaspokojenia jego potrzeb energetycznych a także do sieci energetycznej.

Energia cieplna będzie wykorzystywana do ogrzania naszych gospodarstw oraz sprzedawana do "kurnika" (znaczy się do hodowcy drobiu, ma on też zakupować wysłodki oraz wywar) pozostała energia cieplna zostanie wykorzystana do ogrzania szkoły i remizy strażackiej oraz kilku domostw w najbliższej okolicy.

W związku z biogazownią rezygnujemy z marchwi oraz części ziemniaków, mamki i cielaki oraz buhaje lądują na pastwisku aby było mniejsze zużycie paszy z pól. (Pastwisko z prawdziwego zdarzenia mamy dopiero od zeszłego roku, ale w było ono jeszcze wykorzystane jako łąka.

Zgodnie z umową biogazownia ma należeć w 70% do nas i w 30% do sąsiada.

Zasyp raz na dwa dni do kosza zasypowego, gnojowica podawana automatycznie, możliwość stosowania melasy buraczanej przy jej dostępności.

Budowa rusza w kwietniu 2011 roku. Prace ziemne, silosy na kiszonki i płyn, drogi dojazdowe, place budynki biurowe i na generator prądu wykonywane są przez nas, trafo energetycy. Linia przesyłowa do ogrzewania to inwestycja gminy, długość 2,2km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to Łukasz w 2012 roku pewnie u Ciebie zawitam aby obejrzeć i zobaczyć jak to wszystko działa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Ja to Ci się będę nowymi Scaniami chwalił ;) Biogazownia to w między czasie :D

Mnie rozwala, jedno:

Pisząc duży mam na myśli około 60MW czyli w przybliżeniu 60 Biogazowni

To jest sporo ponad 14800 ha QQ, 12000 ha traw, sorgo i mieszanek zbożowo strączkowych, nie licząc o gnojowicy oborniku, melasie, wywarze, odpadach z mleczarni i ubojni.

A co najważniejsze JAKI TO JEST WIELKI KAPITAŁ.

Aby to obsługiwać potrzeba

- od 30 do 60 sieczkarni samojezdnych w zależności jak blisko będą od siebie i czy będzie możliwość je na czas przewieść

- ciągniki rolnicze w zależności od sieczkarni i odległości trzeba od 4 do 6 sztuk czyli 120-360 sztuk

- przyczepy do zielonki to samo 120-360 sztuk

-wozu asenizacyjne 60-120 sztuk

-nie liczę siewników, kosiarek, zgrabiarek, przetrząsaczy.

Jak ktoś ma 300ha i hodowlę to ma sprzęt, ale on posieje ile? 100ha. Przy mięsnym jak ma dużo pastwisk to 200ha. Przy mlecznym góra 50ha. A jak ktoś nie ma hodowli to ile on musi w sprzęt zainwestować. Sama sieczkarnia + przystawki i siewnik QQ, sorgo to dobry milion, nie liczę przyczep do zielonki.

Jak dla Mnie to jak 6 powstanie tych biogazowni to będzie dobrze.

Bo nie sadze, żeby było tylu wariatów aby w ciemno inwestować mając nawet umowę na 10 lat, bo musiał by co roku siać 100ha i zarobić około 3 tyś, zby zwrócił mu się zakup, spłacił kredyt, miał na nowe maszyny oraz coś z tego odłołył dlatego poniżej 150zł za tonę kiszonki przy plonie 50ton/ha to minimum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trevorfarm    0

Jak przesył 2,2 km wody ciepłej( nie wiem czy dobrze zrozumiałem),to czy liczyliście jakie będą straty ciepła -bo dosyć daleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Straty będą w zależności od:

-głębokości na jakiej powstanie sieć ciepłownicza, nasza mam być na 2m do krawędzi rury, a ile będzie miała gminna nie wiadomo, ale na pewno w granicach 1,5-2,0 m takie mamy zapewnienie. Nie wiemy tylko czy to do środka rury czy do krawędzi. Średnica rury przesyłowej to 70-90cm w zależności od izolacji. Także pomiędzy środkiem a krawędzią jest około 40cm a to dużo. Dla 2m do krawędzi nie oddziaływują warunki na powierzchni nawet na łąkach gruntowych.

-zależy to też od jakości warstwy izolacyjnej na rurze przesyłowej czyli od współczynnika przenikalności cieplnej.

Z godnie z założeniami użytymi do wstępnych obliczeń straty przyjęliśmy na poziomie 20 %, ale zgodnie z zapewnieniami producentów rur do przesyłu wody ciepłej oraz izolacji do nich straty mają wynosić 14-15%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trevorfarm    0

Jestem z mazur , dlatego pytam, bo u nas zalecenia mówią żeby rury od wody zakopywac poniżej 1,7 metra, a wiekszośc firm w obecnych czasach aby obnizyć koszty kopie płycej istąd w ostatnim czasie tyle u nas awarii hehe( niespodziewali sie mrozu). A co do tematu to 4km od mojego gospodarstwa kościół miał na swoim terenie staiwać biogazownie, ale mieszkańcy zaczęli sie burzyć(środek wsi i na dodatek miejscowość turystyczna). Chcieli wejść w układ z kimś , a jednym z porfitów dla nich miało być ogrzewanie budynków(palac itp)- odległość około 200m. Po protestach mieszkanców uzgodniono że biogazownia może stanąć około 1 km od pałacu , ale stwierdzili ,że nie są w stanie tego ogarnąć- za duża odległość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Tak jak napisałeś, głębokość to podstawa. Pewnie chcieli dać rury z pianką o grubości izolacji 5cm, to im się nie opłacało;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×