Skocz do zawartości
adikpl1

Co z tą Pol... Fabryką

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Marioboss    28

Sami chcecie elektroniki w ciągnikach, bo to takie nowoczesne i ułatwiające pracę, a teraz się dziwicie, że pakują nawet to, czego by ludzie raczej nie chcieli? Hajs się musi zgadzać, wiec trzeba coś wymyślić, żeby producenci elektroniki mieli z czego żyć.A jak przy okazji wykosi się jakąś mniejszą konkurencję, to nawet lepiej, nie? W ciągnikach jest i coraz więcej będzie elektroniki, bo to ten sam kierunek, co w autach.Niestety, takie czasy.Ma się psuć i przynosić zysk producentom części zarówno mechanicznych, jak i elektronicznych.Wygodnie się włącza np. biegi (czy tam półbiegi) pod obciążeniem przyciskami w drążku, nie? A jak nawali, to lament.Nie ma nic za darmo.Ja nie mam nic przeciwko nowym ciągnikom, bo wiadomo, ze wygodniejsze, nowocześniejsze itd. ale jestem przeciwko upychaniu w nich elektroniki od wszystkiego.Najlepiej było by to całkiem wywalić, ale skoro to niemożliwe, to ograniczyć do minimum.Wiadomo, że np. wtrysk paliwa w technologii common rail, musi mieć jednostkę sterującą, ale np. wspomniany wyżej patent z WOM-em, to jest jakaś kpina z ludzkiej inteligencji.Po prostu trzeba rozgraniczyć rzeczy, które są niezbędne, ze względu na zastosowaną technologię, jak CR, a te, które są absolutną fanaberią, nie służącą absolutnie do niczego.Jeszcze brakuje kontrolki "serwis" która po zapaleniu wprowadzała silnik w tryb awaryjny, aż do wizyty w serwisie, co zdaje się funkcjonuje w niektórych samochodach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adikpl1    179

To jest właśnie socjalistyczny raj w eurokołchozie. Teraz żeby 1 człowiekowi umieszać paszowóz trzeba będzie wozić spory kamień w kabinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Mnie śmieszy praca nad skrzynia biegów: 6 lat... nad czym tu pracować 6lat? Chyba nad dojeniem kasy z uni na projekt :P A doczytaliście kto jest dostawcą rozwiązania ? Bosch lub Siemens, Niemcy coś wymyślili ale nie chciało się sprzedawać no to wprowadzili normę;) To samo jest z normami spalin i wieloma innymi nie potrzebnymi wynalazkami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Marioboss    28

No to przecież piszę, że oni robią wszystko pod siebie.Wprowadzić CR do ciągników, to niektórzy producenci, nieposiadający swoich silników dostosowanych do norm, będą musieli kupić np. od nich i kasa leci.To samo z resztą niepotrzebnych pierdół.Tak właśnie dba się o swoje rodzime firmy żeby prezesi z głodu nie umarli, no i pracownicy, rzecz jasna, również.Coś zupełnie przeciwnego, niż jest stosowane u nas.Jak np. taki ursus sprzeda trochę ciągników z niemieckimi silnikami, to przecież już kasa trafi w pewnej części do niemaszków, bo za silniki trzeba zapłacić.Gdyby dalej stosowali perkinsa, to zarobił by ktoś inny, a nie oni.Ja zawsze byłem zdania że ciągnik ma być w miarę prosty, niezawodny i bez wodotrysków, bo to jest do pracy, nie do szpanu.Ale ja chyba jestem nie na czasie, bo dzisiaj ciągniki niektórzy kupują do czego innego, a później płacz, bo wszystko drogie.Ale z drugiej strony, to jak ktoś kupi lepszą furę, z silnikiem na elektronice, to są już firmy, oferujące "czipa" do sterowników silnika, zupełnie jak w przypadku samochodów, więc niejeden pewnie skorzysta.Zaczną kupować większe maszyny, no bo jak moc wzrosła, to przecież uciągnie, a później coś nie wytrzyma, bo wątpię, żeby projektowali podzespoły z "zapasem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Jak projektujesz to wynik mnoży się przez "1,4" wartość ta jest różna dla różnych maszyn, dla ciągnika będzie inna niż dla np. samochodu i jeszcze inna dla lotnictwa. Współczynnik ten nazywa się współczynnikiem bezpieczeństwa, wiec maszyny są robione z naddatkiem. Ursus swój silnik mieć powinien, jeśli myśli o konkurowaniu z innymi producentami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MF675ursus    75

Już widzę silnik Ursusa spełniający normy Euro, skoro przez 6 lat nie poradzili sobie z transmisją która żadnych norm narzuconych przez unię nie miała... Bądźmy realistami- Ursus nie jest w stanie sam zaprojektować i wdrożyć do produkcji silnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    28

No tak, wielokrotnie tu pisano, że opracowanie silnika, to ogromne koszty, homologacje itd. Gdyby się potrafili dogadywać z innymi naszymi firmami tak dobrze, jak z obcymi, to może by Andoria mogła coś wymyślić.Czy na bazie silnika ADCR nie można by czegoś stworzyć? Czy mniejszym nakładem środków można by przekonstruować istniejący silnik na potrzeby ciągnika, czy jednak opracowanie nowego było by tańsze? Chyba nie.Tu w sumie chodzi tylko o zmniejszenie obrotów silnika, bo 4200, to za dużo do ciągnika, tym samym, trzeba by moc i moment przenieść niżej.Odlew bloku trzeba by pewnie poprawić, żeby z przodu można było dokręcić do osi, bo z tyłu, to jest przykręcana płyta, więc spoko.Pewnie szło by to zrobić, a tym bardziej, na CR można coś wyskrobać, bo to elektronika.Pewnie było by to wykonalne, ale Ursus chyba niezbyt zainteresowany jest współpracą z polskimi firmami.Wolą ukraińców i izraeczyków.Andoria dawniej dostarczała silniki do większości maszyn i wszyscy byli zadowoleni, a teraz by się nie dało? Ursus by miał tańsze silniki, a Andoria dała by pracę, bo tam też cienko przędą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukig    70

Wydaje się rozsądne, że czekają na 2018 rok skoro mają się homologacje zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

ADCR to mały silnik. 4ct107 spełniał euro 3 więc 100 konny silnik leży i się kurzy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    28
Napisano (edytowany)

A kto Ci każe pakować go do większych ciągników? Zdusić go troszkę na mocy i będzie jak ulał do mniejszych ciągników.Myślę, że i w 80-ce dał by radę.Te nieszczęsne 3P, na które tak wszyscy narzekają, też są malutkimi gabarytowo silnikami (bo pewnie to o to Ci chodzi) a tyle już lat jakoś dają radę w 60-ce.Wiadomo, że to nie to samo, ale mniej więcej o to mi chodzi.Konstrukcję zawsze można odpowiednio wzmocnić i da radę.Myślę, że nie był by gorszy, niż ten trzycylindrowy silniczek,który pakowali w nowym C-360.Zapewne dzięki zastosowaniu silnika polskiej produkcji, cena mogła by troszkę spaść, więc każdy by był zadowolony.A że "mały Leyland" się kurzy, to wiadomo.Ciekawe, co on by pokazał, gdyby się z nim pobawić w common rail i inne wynalazki.Byli by w stanie wymodzić coś więcej z niego, czy nie? Ale tak na dobrą sprawę, to gdyby chcieli współpracować z Andorią, to taki silnik mógłby być w ciągnikach dla Afryki, skoro tam normy są nieważne.Jednak, jak widać, oni mają inny "model biznesowy" i wolą dawać zarobić obcym, niż swoim.Andoria mogła by produkować bardzo dobre silniki, gdyby tylko ktoś im na to pozwolił.Trzeba by sypnąć kasą na rozwój nowej rodziny silników, lub bazujących na tym, co mieli do tej pory, ale przekonstruowanych tak, by dawało się spełnić nowe głupie normy.Chyba jest to wykonalne? Mamy firmę, która od lat specjalizowała się w produkcji silników diesla, a musimy kupować u obcych.

Edit:Coś mi się pomyliło wcześniej przy edycji i wstawiłem swój własny cytat, sorry.


 

 

Edytowano przez Marioboss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

2.4l to silnik nie dużo większy od c-330. Nie mam przed sobą charakterystyki ale wydaje mi się że po obniżeniu obrotów generował by mały moment. 4ct107 z euro 3 czyli tier IIIa, Ursus przespał moment na wykorzystanie tych silników, teraz trzeba było by przemodelować układ wtryskowy, doładowanie, segment recyrkulacji. Możliwe nawet w Polsce tyle że ktoś wreszcie musi chcieć. Oni raczej interesują się bardziej rynkiem w jakiejś dalekiej Afryce niż w Polsce, dalej chcą robić proste, tanie ciągniki a od takich w Polsce powoli się odchodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witejus    120

minister Babalski na wystawie w Ostródzie zawyrokował że traktory Ursusa są najlepsze ha ha i tego się trzymać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    228

Za tanie żeby jechać w pole, za drogie żeby jeździć po piwo.  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Dopuki Ursus nie wprowadzi jakiś autorskich rozwiązań to będzie tylko nazwa przyklejona na zlepek elementów różnych firm. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukig    70
Napisano (edytowany)

Tak samo jak różni ignorancji twierdzą, że Pendolino jest gorsze od pociągów Pesy. Nie, nie jest. Jest lepsze. Czy to znaczy że nas na nie stać?

Edytowano przez lukig

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Pendolino nie da się porównać do Pesy. Pesa nie ma pociągu o takich możliwościach jak Pendolino. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukig    70

Pendolino nie da się porównać do Pesy. Pesa nie ma pociągu o takich możliwościach jak Pendolino. 

 

Tak samo jak Ursus. Nie ma traktorów porównywalnych do Fendta, ale każdy Żyd swój towar chwali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

No nie do końca, pendolino to inne prędkości utrzymywane stale. Dart a i owszem 200 pomknie ale chwilowo z racji konstrukcji. Do tego nasze pendolino nie ma wychylnego pudła a szkoda bo mogło by jeździć po większej ilości tras torowych niż do tej pory. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukig    70

Nie mówię o prędkości tylko o jakości wykończenia i współczynnikach niezawodności, które Dart ma sporo niższe od Pendolino. A jednak wszyscy krzyczą, że nie powinniśmy ich kupić.

Co do pudła wychylnego to przecież tak samo jest z większością ciągników kupionych przez rolników. Przewymiarowane, z funkcjami których nigdy nie wykorzystają bo albo nie mają takich maszyn albo nie ma potrzeby wykorzystywać tych funkcji. A jednak kupili drogi,przewymiarowany ciągnik za de facto państwowe pieniądze z dotacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

To jest tak jak byś porównał samochód osobowy do sportowego. Pendolino z założenia jest pociągiem wysokich prędkości, Dart to nowy pociąg miedzy miastowy. Pociąg wysokich prędkości ma inne wymogi i nie chodzi tu tylko o jego prędkość, problemów jest więcej choćby nawet z bacznością w takim pociągu. Wychylne pudło to nie przewymiarowanie albo bajer tylko możliwość szerszego zastosowania składu w kraju. Pendolino i TGV mogą osiągać wysoką prędkość na tradycyjnych torowiskach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MF675ursus    75

No nie do końca, pendolino to inne prędkości utrzymywane stale. Dart a i owszem 200 pomknie ale chwilowo z racji konstrukcji. Do tego nasze pendolino nie ma wychylnego pudła a szkoda bo mogło by jeździć po większej ilości tras torowych niż do tej pory. 

 

Znajdź w Polsce tory po których te 200 km/h jakikolwiek pociąg pomknie i przydatny by był system wychylnego pudła... Patrząc na stan większości szlaków kolejowych to stary EN57 w zupełności na nie wystarczy. Moim zdaniem na Pendolino napaliliśmy się jak szczerbaty na suchary, bo i tak nie ma gdzie ich możliwości wykorzystać. Z Dartem byłoby taniej, a średnie czasy przejazdu względem Pendolino różniłyby się nieznacznie. Przerost formy nad treścią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126
Napisano (edytowany)

Są od lat 70 takie tory, nazywają się centralną magistralą kolejową. W 94 roku na CMK Pendolino osiągnął 250km/h sama infrastruktura wystarczyła by nawet i na 300km/h tyle że linie elektryczne słabe. 

 

Po za tym panowie darta mamy od lat 2 ? a Pendolino kupiono wcześniej 

Edytowano przez hubertb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukig    70
Napisano (edytowany)

Przecież już dzisiaj pendolina jeździ po Polsce 200 km na godzinę. Za 2-3 lata prawie cała linia Gdańsk - Katowice będzie do tej prędkości przystosowana (tam jeździ Pendolino). Po tej linii mogłoby jeździć spokojnie 300 tylko że u nas sieć jest na 3 kV.

 

 

Z Dartem byłoby taniej, a średnie czasy przejazdu względem Pendolino różniłyby się nieznacznie. Przerost formy nad treścią

 

 

Gdyby się nie psuły codziennie to może i tak. Nie ma dnia, żeby lokomotywa nie ściągała któregoś powodując sporą frustrację wśród podróżnych.

Edytowano przez lukig

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MF675ursus    75
Napisano (edytowany)

Co do psucia się- nie wiem więc się nie wypowiem. Pendolino w Polsce jest od trzech lat- przypomnijcie mi ile jest torowisk po których może się poruszać 200 km/h? Mogę mieć nieaktualne dane, ale z tego co wiem to na CMK 100 km. I to wszystko. Więc od trzech lat składy nie są w pełni wykorzystywane i długo nie będą. I nie interesuje mnie bicie rekordów na małych odcinkach trasy, czy że w zeszłym wieku już "się dało" 250 km/h jechać, czy że już za dwa- trzy lata będzie linia 200km/h od morza po Śląsk. Trasa z Łodzi do Warszawy po remoncie też miała być szybsza, i jak się skończyło? Ważne ile realnie skład na regularnej linii wyciąga.

Edytowano przez MF675ursus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez wojtal657
      witam, po podłączeniu wtyczki z przyczepy do gniazda nastąpiło zwarcie , nie działają swiatła pozycyjne  i kierunkowskazy , a poza  tym wszystko działa , z bezpiecznikami nic sie nie stało . Co może być przyczyną?
    • Przez RometOgar200
      Witam jak myślicie dlaczego tak się stało jak na zdjęciu. Panewkę mi obróciło po 2 latach od remontu w kukurydzy. Olej ciągle był. Wał przy składaniu ładnie się obracał i trzymał ładne ciśnienie. Mam podejrzenie do tego ,że panewki mogły być jakieś wadliwe, bo nie było oryginalnych Ursusa i wziąłem jakieś tam Niemieckie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby aż tak rozwarstwiło panewkę, 

    • Przez test
      jaka cena ursusa?
×