Skocz do zawartości
adikpl1

Co z tą Pol... Fabryką

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
cyprian1219    364

Tylko że tam mówią że to ma być do tworzenia "prototypowych" udoskonaleń w celach testowych... W sensie czy pasuje, czy nie przeszkadza, jak sie prezentuje i takie tam... A nie do tworzenia elementów do produkcji seryjnej... Chyba że coś źle zrozumiałem...

Edytowano przez cyprian1219

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tasiorro    9

Jak szeroki rozstaw osi,to chyba bardziej stabilny.Drukarka 3d to fakt.Mówicie że zle bo części importowane idt.A ilu z Was używa do produkcji(polskiej)żywności wylącznie polskich nawozów,środkow ochrony itd.O sprzęcie nie wspomnę.Jakos źadna redakcja nie przeprowadziła rzetelnego porównania np:ursusa farmtraca zetora farmera i np.pronara.Tak konkretnie.Części(co i skąd pochodzi),ceny,serwis i kilku rolników zaprosić do pracy by powiedzieli jakie który ma wady i zalety.Wtedy może byłby w miarę obiektywny obraz tego co jest na rynku.A tak,każdy pisze co chce,często mijając sie z prawdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    28

Dawniej się mówiło, że papier wszystko przyjmie.Dzisiaj tą funkcję pełni internet.Każdy pisze, co mu się podoba, bo ta mu się wydaje, albo tak mu ktoś powiedział itd. itp. Jak to mawiają, prawda sama się obroni, tak samo, jak dobry produkt i rynek sam wszystko zweryfikuje.Nie ma co mieć pretensji do ludzi, którzy swoje ciężko wypracowane pieniądze, chcą inwestować w sprzęt, który według nich, jest pewniejszy i żywotniejszy i boją się czegoś egzotycznego.Niepochlebne opinie tylko ich nakręcają.Z drugiej strony, uleganie obiegowym opiniom, czy też swego rodzaju legendzie o danej marce, też nie jest dobre, bo decyzje o kupnie powinno poprzedzać solidne zbadanie tematu iopinie od ludzi, którzy ie kupują ciągnika dla lansu (a jest takich trochę) tylko do pracy i nie kierują się marką, żeby sąsiadowi gul skoczył, tylko awaryjnością, ceną i parametrami.Nie mam konkretnego zdania na temat nowych ursusów, bo u mnie w okolicy tylko jeden gość kupił C-360 i póki co, to był zadowolony, ale to chyba na razie taki "szok" pozakupowy.Zobaczę po roku, dwóch.Jedyne, co mogę powiedzieć o tych ciągnikach, to to, że podobają mi się stylistycznie, jak żadne inne, oczywiście bardziej modele 360, 380 i pochodne, czyli te mniejsze i to też tylko te na starym typie dachu, tym wyższym.I to właściwie ten dach nadaje im fajnej sylwetki.Ale jak wiadomo, wyglądem się nie pracuje.Mogę sobie pogadać, ale ja raczej takiego nie kupie, bo nie mam do czego, że tak powiem.Co nie znaczy, że nie jestem zainteresowany tematem.Może z czasem będą w większym procencie produkować je u nas, ale dziś chyba mało który producent jest samowystarczalny, a co dopiero początkujący, jakim w sumie jest ten nowy ursus.Kupujemy ciągniki czeskie, niemiecki, włoskie, fińskie, amerykańskie i nie martwimy się, w ilu procentach ich części pochodzą z kraju producenta, więc czemu tu jest taki problem? A jak by głosili, że "składamy tureckie (czy tam inne) ciągniki i tylko przyklejamy naklejki" to zmieniło by to jakość tych ciągników? Ja tam jestem zdania, że jak coś jest dobre i w miarę bezawaryjne to kraj pochodzenia powinien mieć drugorzędne znaczenie.Taki np. zetor jedzie na marce i choć te ciągniki nie są jakieś złe, to z roku na rok dostrzegam coraz gorszą ich jakość, przy jednoczesnym wzroście cen.Widzę to na przykładzie ciągnika u kuzyna, proxima 8441 z (chyba) 2007  gdzie jeszcze farba np. na kabinie trzyma się dosyć dobrze, przez tyle lat, a u jednego znajomego na proxie i forterze złazi całymi płatami, a ciągniki o wiele młodsze.Chlapacze u niego już się ponadrywały, same z siebie, a u kuzyna po dziś dzień są całe.I nie można powiedzieć ani o jednym, a ni o drugim, żeby katowali te ciągniki.Jak coś będzie gówniane, to nie będzie miał znaczenia kra pochodzenia i tyle.Różnica taka, że zetorów nie składają w Polsce i nikomu z naszych rodaków nie wpadnie żadna złotówka z tego tytułu.Farmtraki niby indyjskie, a ludzie kupują i chyba się tak na potęgę nie psują.A Ursus piszecie, że to samo, więc jak jest? Jak mamy się dowiedzieć o jakości i awaryjności tych ciągników, jeżeli nikt żadnego nie kupi? Polegać tylko na propagandzie producenta? Póki się nie okaże, że 100% tych ciągników się psuje, to nie ma co wyrokować, bo awarie zdarzają się w każdej marce, co najlepiej widać na forum.I to jakie rzeczy się psują i ile kosztuje naprawa.I pomyśleć, że sami chcecie elektroniki w ciągnikach,bo dźwignia np. rewersu, to już przeżytek i ciężko ręką ruszyć.Co za wygodnictwo.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tasiorro    9

Dużo prawdy w tym co piszesz Mario.Nie przytoczę słow jakie przychodzą mi do głowy jak czytam większość wpisów.Mnie stylistyka nowych ursusów nie powala,ale technicznie to wiadomo jak jest.Policzcie jaki bylby koszt produkcji skrzyn,napędów itd dla kilkuset sztuk rocznie(na przyklad).Każdy liczy,ursus teź,więc skoro korzysta z markowych dostawców to gdzie k..wa problem.Kupa rolnikow kupuje zachodni sprzęt napedzajac gospodarkę zachodu,a od konsumenta wymaga by kupował tylko polską żywność.Czesi co chwilę protestują ws polskiej źywności,ale kochani farmerzy kupują multum zetorów.Gdzie sens i logika??????Zamiast ratować co nasze to....szkoda nerwów.Ruskie be,choc kupowali wszystko,zamiast z nimi żyć w zgodzie to nie unia lepsza.A szwaby i inne kraje powolutku obchodza to embargo,mając Polaków głeboko w d...e.Nawet claas uzyskał status rosyjskiego producenta maszyn.Pewnie z miłości do W.Putina.Obudźcie się,wszelkie ddotacje i tak wracaja na zachód,bo jaki sprzet kupujecie?Nie twierdze że macie 30ha obrabiać ciapkiem,ale bez jaj.Mój niedoszły teść miał 37ha ornej ursusa912plus 2xc360,kombajn zo56 i tylko polskie maszyny?I zawsze zdążył na czas obrobić.Niestety ,zmarł,syn po nim przejąl i dalej gospodarzy.I nie płacze.A ja widzę na 20ha traktor z zachodu na duży kredyt,to nie wiem czy smiać się czy nad takim baorkiem płakać.Odrbina rozumu i ekonomii...A będzie dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    28

Bo dzisiaj takie czasy, że każdy sobie.Nikt nie myśli o dobru ogółu, tylko żeby mi było dobrze, a reszta, to niech se radzi.Nie wiem, jak jest w innych częściach kraju, ale u mnie to jak ktoś ciut gorzej prosperuje, to pierwsze, o czym mysla inni, to jak by go tu (jak to u nas mawiają) "przejąć" czyli wziąć pole w dzierżawę, albo najlepiej kupić.Rekiny pożerają płotki i tak to już jest.Teren typowo rolniczy, nastawiony głównie na produkcję warzywną (przewaga ziemniaków) i jeden przed drugim kupują co jakiś czas nowy sprzęt.Niektórzy z PROW-u, inni 'za swoje" no, ale jak już kupi, to panisko na całą wieś.Tak to już jest.Ale dużo takich nie ma, bo większość pracuje poczciwymi c-330/360 i nie narzeka.Jak się ma do 10-12 ha ziemi, to po cholerę kupować duży, drogi ciągnik, jak często wychodzi się lekko ponad kreskę? U nas dominują małe gospodarki, jak to dziś mówią "rodzinne" a ci, którzy mają więcej niż 15-20 ha, stanowią mniejszość.A gdzie tu porównanie do gospodarstw, jak my tu mawiamy "na zachodzie" czyli województwa bliżej niemieckiej granicy, gdzie macie po 300 ha samego zboża.Gdybym, powiedzmy, nagle wygrał w lotto (haha) albo znalazł na ulicy torbę, a w niej np. 150 000 naszych polskich złotych, to mógłbym sobie kupić taki ciągnik, ale nie dlatego, że jest mi potrzebny, tylko dlatego, że mi się podoba i chętnie bym sobie takim pojeździł po okolicy, szczególnie w zimie, choć ostatnimi czasy, to śniegu u nas niema.U nas teraz niektórzy mówią, że sześćdziesiątka, to ch*j nie traktor,bo bez "przodka" słaby itd. A ja się wtedy takiego pytam, co się nagle zmieniło, skoro do tej pory takim obrabiałeś i był dobry,a nagle osłabł? Pola się podniosły do góry, że nie wyjedzie? Ja nie jestem hipokrytą i nie twierdzę, ze to cud techniki, bo sam mam czasem dość po całym dniu pracy nim i po tłuczeniu się po dołkach, ale na takie gadki, nóż mi się w kieszeni otwiera.Jeden z drugim się podorabiał na takim sprzęcie, niejednokrotnie u innych pracowali, bo za komuny, to wiadomo, jak było, a teraz wylewa szambo.Tak się czasy zmieniły.Chciało by się powiedzieć, zapomniał wół, jak cielęciem był.Chce jeden z drugim, niech sobie nawet lamborgini kupi, jak go stać, ale niech nie leje pomyj na drugiego, bo nie daje rady się tak wywindować.Paręnaście lat temu afiszowali się autami, a teraz ciągnikami.Mentalność się nie zmieniła, zmienił się obiekt westchnień.Autami też się jeszcze paradują, ale to już nie te czasy, bo na wsi mało kto kupuje nówkę, bo samochód, to nie ciągnik, który na siebie pracuje.

Edytowano przez Marioboss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Tak tylko że ursus stanął w miejsc i nikt nie chciał jeździć przykładowo nowym żukiem za 100tys jak mógł mieć nowego vw t4 za 150tys. Polmot po kupnie znaczka trochę przesadza z tym wychwalaniem marki bo to nie on na nią zapracował. A czy przedstawiają nowe konstrukcje to nie wiem, zobaczcie sobie polmota 14014Z z 2011r - 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    28

No,to też jest problem,bo nie miał kto w tych fabrykach jakoś tego ruszyć do przodu, żeby polepszała się jakość produktu, tylko klepali jak leci, aż się przestało sprzedawać, bo rynek otwarto na zachód i była lepsza alternatywa.Trudno winić ludzi za to, że wybierali używane ciągniki z zagranicy, a nie nowe nasze.To się nazywa wolny rynek i możliwość wyboru najlepszej i najtańszej opcji.Potem wszystko poprywatyzowali, a zagraniczni inwestorzy przecież nie będą produkować naszego (przestarzałego) produktu, tylko swój, bo po to kupili zakład.To normalne.I tak dziwne, że np. Bizona jeszcze tyle lat robili.Za komuny nie pozwalano na ulepszanie, czy wprowadzenie zbyt nowoczesnych konstrukcji, żeby nie denerwować naszego wielkiego brata, a potem, to już było za późno, żeby coś robić, skoro zakłady były już jedną nogą w grobie.Dzisiaj, jak wszystko jet rozwalone,to nawet, gdyby ci z ursusa chcieli stworzyć coś swojego, nowoczesnego, to po pierwsze to są ogromne koszty, a po drugie, niepewność zbytu, bo polski rolnik w ogólnym rozrachunku i tak wybierze zachodnie, bo to przecież nie wiadomo, co to jest, a tamto jest sprawdzone.I weź tu człowieku stwórz coś od podstaw i zaryzykuj.Niema co się dziwić, że składają gotowce, bo kasa im leci, a nie ładują kosztów w opracowywanie nowych konstrukcji.Jeśli jednak by uwierzyć w ich propagandę, to może rzeczywiście coś tam chcą pchnąć do przodu,ale czas pokaże, czy to tylko czcze słowa, czy prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukig    70

Dużo okaże się na agrotechu. Obiecywali, że pokażą całą ciężką serię na swoim napędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Składańce zawsze były, mam MF-a 75 koni z 80r i ma skrzynie ZF i silnik perkinsa, problem w tym że np przedni most jest w nim masywniejszy jak w dzisiejszych 120 konnych, i dla tego chodziło to latami bezawaryjnie, dziś liczy się kasa, zmontować tanio, sprzedać drogo. Ale praktycznie wszystkie firmy mają dziś w ofercie niskobudżetowe modele rodem z Indii i podobnych krajów. I sprzedają się dzięki renomie starszych serii ale w razie wpadki przeprowadzają akcje serwisowe itp, "biedne" firmy nie pozwolą sobie na to i trzeba włóczyć się po sądach bo serwis twierdzi że wszystko jest ok.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tasiorro    9

Ot i kolega prawdę pisze.Np.kombajny sampo-beeee,ale pod logo johna i z wyższą ceną-cacy.To samo laverda-fendt i mf.I tak można mnożyć.A rolniki(celowo tak napisane)lubią ostatnio poszpanować.Czesto za cenę wieloletnich kredytów.Jak zachód przejmie kompletnie przetwórstwo to dopiero będą jęki.Cukrownie i inne podmioty,dobrze wiecie w co się gra.Kupicie stary sprzęt,zachód sie cieszy,oni mają nowe maszyny i jeszcze części do Polaczków poślą.Pomyślcie głową,jak miastowe nie będą miec pracy to też g...o kupią.A jak padną targowiska i polskie sklepy,to zachodnimdyktat cenowy dopiero Wam w p...de wstawi.Dopłaty ukrócą,w unii juź są rozłamy,a zachód jest mocny finansowo i przetrzyma.A my?Odpowiedzcie sobie sami.A że jakość obecnych produktów spadła-to problem globalny,ale tylko dla kosumenta.Porównajcie trwalość dawnych pralek itp,aut(vw,mercedes)dziś to gòwno warte składaki bazujące ne legendzie marki.Tak też jest z maszynami rolniczymi.Póki co to z republik ruskich toporne,ale trwałe iłatwe w naprawie.A niektórzy wiedzą ile potrafi kosztować serwis swieżego ciągnika,kombajnu czy auta.A swoją drogą,jak ursus taki zj...ny,to dlaczego niemcy tak długo robili problemy z dostępem do ich rynku?Czas się wybudzić ze snu i zacząć myśleć.A jak to boli,etopiryna(na przykład),bo za kilka lat może boleć wielokrotnie mocniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DTaras    150

Czy ktoś mi.wytłumaczy dlaczego do ciągnika 3150 ze skrzynią vigus pchają 4 i 6 cyl. Deutza zamiast 4ct107 albo 6ct107 po dostosowaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tasiorro    9

Może dlatego że technicznie nie jest to możliwe lub nieopłacalne.A swoją drogą na ch.jkomu te normy.Tylko po to by dobić producentow i wydoic klienta z forsy.Poptrzcie na auta du.y dał vw,ale merc,bmw i inni nie są wcale lepsi.Więc kolejny raz wszystko robione pod niemcow.I po aferze nikt im nie cofnoł homologacji.Nadal mają zielone ekologiczne naklejki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    28

Niemcy rządzą, to niemcy ustalają normy pod siebie.Mają swoje silniczki, to wpychają je gdzie się da.Tam nie jest tak, jak u nas, że przedkłada się interes innych państw, ponad swoje.Swoją drogą, to ciekawe, czy te ich ciągnikowe silniki są tak samo dobre, jak samochodowe, zarówno pod względem spełniania tych ich wyśrubowanych norm, jak i wytrzymałości podzespołów.Słyszałem opinie od jednego dilera z moich okolic, że major z silnikiem "dojcza" to kupa złomu i absolutnie nie poleca i jak zetor, to tylko na czeskim silniku.A znów tutaj na forum większość wniebowzięta, że mało pali itd. Są plusy i minusy, jak zawsze.Na razie słyszymy o plusach, więc wypada poczekać na minusy.Teraz znowu mają niby wejść nowe normy, to zapewne pozmienia się sporo i pewnie nawet zetor ustąpi pola dla niemieckiej myśli konstrukcyjnej i wsadzą tego dojcza wszędzie.Skończyły się czasy prostych silników w ciągnikach które pojadą na gnojówce.Teraz dpf-y, ad blue, egr-y ch*je muje i common rail, żeby się miało co psuć.Dobre, póki działa.A jak się komuś trafi nieudany egzemplarz (a zdarzają się) to już kaplica.

Edytowano przez Marioboss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tasiorro    9

No właśnie.Ja na codzień przebywam w giermanii.Wiec widze i słyszę co jest grane.Nikt nie gani szmelcwagena za oszustwa,tylko kibicują jego rozwojowi.Miejsca pracy,kolejne u poddostawców.Nawet głupie jaja sà opisywane z którego landu pochodzą,by wspierać swoje.A u nas???Niech każdy sam sobie odpowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    28

Jak nie poprzez wojnę, to inaczej nas załatwili i wyszli na swoje.Taka prawda.A Polak pojedzie na szparagi, czy ogórki i jeszcze się cieszy, że robotę ma.Co za świat.W kraju, jak okiem sięgnąć, większość aut, to te z grupy Vag, ponoć najlepsze.U mnie znowuż kilku pozbyło się bizonów i kupili Classy, fakt, że stare, ale jednak, bo bizon, to dziadostwo.Wszystko się trzęsie i głośny jak cholera.Ale że przez tyle lat wymłócił miliony hektarów, to nic.Popłacili po 80-90 tysięcy za kombajny z 80-go/90-go któregoś roku i zadowoleni, a na pytanie, czy nie lepiej było kupić Rekorda z końca produkcji (nie od handlarza) to usłyszałem, że to taki sam Bizon, jak wszystkie, a na dodatek drogi.Na nic tłumaczenie, że jak kupisz zadbany, to nie będzie gorszy od tego niemca.

Edytowano przez Marioboss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tasiorro    9

Ja działam winnej branży,ale wiem że za5eu na godzinę Polakom też się nie kalkuluje.Choć działam w wiekszości w eu,to firme mam zarejestrowaną w kraju i tu płacę zus,podatki.Wszystko uczciwie i co do grosza.A co daje mi mój kraj?G...o wielkie,nawet 500plus tylko na 1 dziecko,jakby pierwsze spod suki było wyjęte.Chetnie bym nabyl kilka ha,ale przepisy i wykształcenie nie pozwalają.Mogę podpisać że nie odsprzedam itd.A kogo to interere.Wiem że dobrze upra2iona ziemia,da odpowiedni plon i wcale jej nie potrzebny np.fendt.Więc drodzy rolnicy,czas zacząć zdrowo myśleć,kalkulowaç,analizować iwspierać to co nasze.To jedyna droga,bo inaczej zachod łyknie przetwórnie,(handel już prawie)i dopiero dadzą Wam w pi...e zdyktatem cenowym.A Ci na stołkach wam nie pomogą.I daję sobe...........uciąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro77    2

Witam jeśli moge was pocieszyć to od 3 miesięcy jestem właścicielem ursusa 11054 więc jednak ktoś wspiera Polski rynek. Pozdrawiam, rolnik 50 ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marioboss    28

tasioro

Ja już to dawno wiem, ale ludziom nie wytłumaczysz.Powiesz jednemu, czy drugiemu, to cię wyśmieją i jeszcze powiedzą, że im zazdrościsz, bo cię nie stać.Sami sobie kręcimy bat na własne d*py.Nie dość, że oni nas cisną ile tylko mogą, to my sami jeszcze im napędzamy gospodarki, kupując ich wyroby itd.Bez przerwy tylko czytam, np. o pepikach, że im nadal nasza żywność nie smakuje, ale jak Polacy zetorki kupują, to jest ok? Powinno być, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie, a nie głaskać ich po d*pach.Dzisiejszy zetor, to i tak nie to samo, co dawniej i prędzej czy później, wyjdzie jakość użytych materiałów i prawdziwa żywotność tych maszyn, a kosztują niemało.Ten jeden u mnie, za forterke wywalił 250 tysiaków i ja nie wiem, za co to.Jak kiedyś przyjdzie prawdziwa bida i nie będzie dopłat, co możliwe, to sobie tymi traktorami chyba będą do kościoła jeździć, bo taniej będzie je utrzymać, niż auto.No chyba, że będzie tak, jak to niektórzy gadają, że ci "mali" pójdą "na odstrzał" a pozostaną tylko ci obszarnicy i im się będzie dobrze żyło, a reszta będzie u nich robić.Z tym bym się zgodził, ale z jedną małą uwagą, że ci obszarnicy, to niekoniecznie mogą być Polakami.

daro77

Zaraz C napiszą, że było sobie kupić zetora, nh, jd czy innego, bo to sie zaraz rozleci, bo to turecki ciągnik składany z afrykańskich, chińskich i indyjskich części, czyli g*wno g*wno g*wnem pogania.Zaryzykowałeś, i albo będziesz zadowolony, albo przeklniesz ten ciągnik, "producenta" i cały ten kraj.Niestety, niema innego sposobu, żeby sprawdzić faktyczną wytrzymałość i jakość tych ciągników, jak tylko kupić jeden z nich.Problem w tym, że może wielu by chciało, ale się boją utopić kupę grosza w jajku z niespodzianką i woleli by, żeby jednak kupił ktoś inny, stracił swoją kasę, w razie wpadki, a dopiero gdyby się okazało, że jest wszystko ok, to by kupili.W myśl zasady, ja chętnie kupię, tylko niech najpierw ktoś inny sprawdzi.Ktoś tu już pisał o awaryjnym C-380 i klął go na wszystkie świętości, ale pokażcie mi firmę, w której nie trafia się bubel.Jak wcześniej pisałem, dopóki awaryjność nie będzie dotyczyła 100, a nawet 50% modeli, to niema co wyrokować.

Edytowano przez Marioboss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

Trochę przesadzacie. Kupię bo polskie. Większość kupi bo dobre lub dobry stosunek ceny do jakości. Nie wiele ludzi kupi Ursusa tylko dlatego że jest polski. W tym temacie najwięcej do powiedzenia mają dzieci lub trochę starsze dzieci co chciałby kupić ciągnik tylko jakoś go jeszcze nie kupili. Masz do wydania 100 tyś zł więc zaczynasz myśleć, robisz wywiad co i jak. Jeśli ktoś jest zorientowany to doskonale wie że z Ursusa pozostał tylko znaczek. Firma Pol-mot to firma handlowa rodem z PRL, z ciągnikami swoją przygodę zaczynała od takich wynalazków jak Far-Mot( chińczyk) oraz Pol-Mot Escort (hindus). Ursusa kupili niewiele wcześniej niż start programu rządowego GoAfrica ( musiał być "Polski producent, polskich ciągników" - choć kto zna temat wie że nie do końca są takie polskie ). Prezes firmy to typowy handlowiec, opowiada to co mu pasuje. Mają dobre układy więc ciągną kasę z NCBiR - niedługo zaczną promy kosmiczne produkować. Opowiadają o jakimś biurze projektowym, jakiś nowoczesnych technologiach tylko jakoś w rzeczywistości to trochę inaczej wygląda. Nowy Ursus to typowa montażownia, niczym to się nie rożni od takich matek jak Farmtrac czy Farmer. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

A co dziś jest polskie? Wszystko przypływa kontenerami i pakują w piękne, polskie opakowania... Zastanawiał się ktoś czemu soki są wyprodukowane z soków zagęszczonych ? Bo więcej owoców wejdzie w beczkę i taniej jest przywieźć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

Może myślałbym: kupię bo polskie, gdyby nie to że mam kontakt z wieloma firmami. W większości prezesi mówią że Polacy nie wspierają polskich produktów - ok. Tylko jakoś w tych ich polskich firmach polskich maszyn nie ma ( oczywiście jest proste tłumaczenie - aby być konkurencyjni muszą mieć najlepsze maszyny i widzisz niemieckie, japońskie czy szwajcarskie ), materiałów krajowych jak na lekarstwo ( oczywiście tu tłumaczenie podobne jak przy maszynach ), drobnych części z Polski się nie opłaca ( bo ile to będzie kosztowało ) i pozostał tylko tani pracownik ( tyle polskiego w Polskich produktach ). I jak tu słuchać takiego prezesika jak Zakrajczyk ( ciekawe skąd oni biorą części i podzespoły że tak dumnie o tej polskości wygłasza ). Czasy są jakie są, dostosujesz się albo przepadasz, wolny rynek wymusza niektóre zachowania i trzeba się z tym pogodzić. My kupujmy jak najwięcej polskich produktów pod warunkiem że są porównywalne do innych dobrych aby i te firmy wiedziały że nikt tego nie kupi bo polskie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W 2008 roku kupiłem w Polmozbycie Ursusa 4514 .  Wybrałem Ursusa bo to Nasza Polska marka z wieloletnią tradycją . Zawsze staram się wybierać rodzime produkty .

Ale kazało się że w ciągniku silnik Brazylijski , pompa i opony Czeskie , most Węgierski a siedzenie Tureckie . Takie puzzle z całego świata składane w Polskiej fabryce .


kupujebopolskie_logo.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DTaras    150

w kwestii silników - opłaca się naciągać na dotację w kierunku konstrukcji a nie opłaca się dostosować gotowej platformy? To dopiero ekonomia.. 4ct107 wymaga usztywnienia dolnej części bloku i zmiany w głowicach i stanie się eleganckim silnikiem do 120 koni conajmniej... Na uczelniach mają go takprzeoranego,że pewnie.jest to kwestia kilku miesięcy. Ale niech będzie - teraz polska mit motor auf deutchland.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez wojtal657
      witam, po podłączeniu wtyczki z przyczepy do gniazda nastąpiło zwarcie , nie działają swiatła pozycyjne  i kierunkowskazy , a poza  tym wszystko działa , z bezpiecznikami nic sie nie stało . Co może być przyczyną?
    • Przez RometOgar200
      Witam jak myślicie dlaczego tak się stało jak na zdjęciu. Panewkę mi obróciło po 2 latach od remontu w kukurydzy. Olej ciągle był. Wał przy składaniu ładnie się obracał i trzymał ładne ciśnienie. Mam podejrzenie do tego ,że panewki mogły być jakieś wadliwe, bo nie było oryginalnych Ursusa i wziąłem jakieś tam Niemieckie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby aż tak rozwarstwiło panewkę, 

    • Przez test
      jaka cena ursusa?
×