Skocz do zawartości
adikpl1

Co z tą Pol... Fabryką

Polecane posty

Kajtek_1    13

co za różnica jaka wykładzina to nie samochud klasy premium tylko ciągnik ma być wygodny, funkcjonalny i mało awaryjny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XMK13    365

Krążki ta guma na podłodze też i u mnie ma. A jaki masz numer homologacji i datę? bo ja mam e20*2003/37*0035*01 18.04.2014 wystawiona na ten egzemplarz 2015-08-10. Czyli pewnie ten mój zszedł z taśmy montażowej(żeby nie mylić z produkcyjną heh) dziesiątego sierpnia, a Twój może później...

 

U mnie data wystawienia homologacji na mój ciągnik to 09.11.2015 r. Nr homologacji i data są te same. Więc mój jest młodszy i stąd różnica.

 

@Mattti - Tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

1994kuba1994    58

55 szt to chyba drugi taki wynik w tym roku dla Ursusa bo wcześniejsze trzymało się poziomu 30 szt plus minus, zobaczymy jak będzie w styczniu ale obiecany ciągnik 150 km nadal się nie pojawił . w katalogu ciągników z top agrara dane podają w serii  C głośność w kabinie 82 db a w belarusach z ta najpopularniejsza kabina tez 82 db i mam pytanie do was czy mieliście okazje w tych ciągnikach być i potwierdzić ze sa tak samo wyciszone:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adikpl1    179

Najczęściej sprzedawanymi ciągnikami były Major 80 i Proxima 90 czyli Ursus idzie dobrą drogą poszerzając ofertę w tym zakresie mocy. Powinni jak najszybciej wprowadzić do produkcji model C-392 i C-3102 na podwoziu Hemy, który parametrami mógłby rywalizować z Proximą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XMK13    365

Powinni też pomyśleć o ciągniku właśnie ok. 90 KM z rewersem e-h. Do TUR-a taki rewers jest priorytetem i nie mając ciągnika z nim Ursus traci. Sam proponowałem na forum Case-a jako ciągnik do TUR-a, bo ma rewers hydrauliczny. Jeśli ktoś będzie używać ładowacza sporadycznie, to Ursus będzie OK, ale jeśli ma to być dość intensywna współpraca, to sorry, ale minimum hydrauliczny rewers musi być. Niestety C-392 ma mechaniczny rewers, więc dopiero C-385 Power będzie godny polecenia do współpracy z TUR-em.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STIG0013    406

Brakuje im czegoś takiego jak mówicie plus coś pokroju forterry, też już miałem wstępnie dogadanego 11054 ale jednak jest forterra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akko    52

Jak by Ursus chciał podbić polski rynek pod względem sprzedaży to musiał by wypuścić coś z przednim napędem ala c-330 .Cena tego musiała by nie przekraczać 50 tyś zł (bez kabiny) .Przecież w historii ursusa najpopularniejszym modelem z największą sprzedażą był c-330 właśnie a dopiero po nim c-360 .Większe traktory to stanowiły margines i były tylko głównie w PGR za komuny .Patrząc przykładowo u mnie na wieś gdzie gospodarstwa nie przekraczają 22 hektary to są same c-330 .Tak że takiego malca brakuje ursusowi w ofercie by zdobyć statystyczne mieć 1 miejsce w sprzedaży w PL .Z punktu widzenia marketingu byłby to słuszny ruch .Taki traktor musiał by być maksymalnie prosty

Edytowano przez akko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kajtek_1    13

Wątpię że taki c 330 by podbił rynek 30 km na dzisiejsze czasy to za mało większość by wolała wydać te 50 tysięcy na używkę jak na takie maleństwo. Kiedyś c 330 się sprzedawał bo innych nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1864

w większości te małe gospodarstwa to są prowadzone weekendowo, aby obsiać, zebrać, wziąć dopłaty, a właściciel na etacie w mieście

też sądzę że najmniejszym pożądanym ciągnikiem mogłaby być nowa C-360

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akko    52

Coś w tym stylu

Ma to pojemność 1,6 litra , prawie 38 koni i spala tyle co c-330 .Jest też max prosty bez elektroniki .Po gwarancji bez problemu można naprawić w przydomowym garażu samemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1864

i kosztuje z 50tys.zł, które każdy "rolnik" pracujący na etacie będzie wolał wsadzić w samochód, remont domu, albo cokolwiek innego a nie traktor

małe gospodarstwa, których główny właściciel pracuje na etacie a ziemię obrabia bo ma z tego parę groszy będą funkcjonowały dopóki nie będzie trzeba w nie za dużo inwestować, jak stara C-330 padnie na amen, to ktoś pewnie kupi kolejną za parę tysięcy, albo najpewniej machnie na to ręką, odda ziemię w dzierżawę sąsiadowi który ma lepszy sprzęt, biorąc kasę za dopłaty dla siebie

nikt nie zainwestuje 50tys.zł żeby porobić takim papajem 50mtg. w roku, a płacić raty przez cały rok

tyle się słyszy że gospodarstwa po kilkanaście ha zaprzestają produkcji, a wy chcecie żeby Ursus wprowadził do sprzedaży ciągnik dla rolników mających po 5ha

takie moje zdanie, nowe C-360 to minimum z ciągników typowo rolniczych, jeśli chodzi o sadowniki to muszę być mniejsze oczywiście

Edytowano przez bratrolnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akko    52

Bez kabiny kosztuje 59 tyś .z kabiną jest droższy o 10 tyś .Zamysł jego powstania to było sadownictwo .Nawet tłumik ma dlatego ukryty pod spodem by nie zaczepiać nim w sadzie .Używany c-330 z lat 70 XX w a więc prawie 50 letni kosztuje 17000 tyś zł co jest nie mało a młodsze z lat 80 dobijają ceną do 20 tyś zł .

Edytowano przez akko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2345

Pokaż mi kogoś, kto zapłaci tyle za tę zabawkę, to od razu sprzedaję moją M-kę z turem i kupuję za to 912 albo 914 na pomocnika. Wystawiać to sobie można, inna sprawa sprzedać. No chyba, że ludzie z gór lubią przepłacać, ale z autopsji wiem, że jak już chcą coś kupić, to najlepiej jakby im 1/2 ceny opuścił albo i więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akko    52

Widać nie masz pojęcia o tym temacie bo za swoje garażowe przeróbki c-330 płacą dodatkowe tyś zł + robocizna by osiągnąć coś takiego np

Poczytaj komentarze pod tym filmikiem ilu jest chętnych na takie przeróbki .To akurat jest blisko moich stron ten filmik nagrany .Myślę że dużo ludzi by chciało kupić mały traktor ursusa z napędem 4x4 by nie bawić się w obliczanie i kombinowanie z wyliczaniem przełożeń .Tu masz kolejny filmik
Jak ktoś ma 40 hektarów i mieszka na nizinach gdzie są pagórki to pewnie że kupi 912 czy inny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2345

No tak, faktycznie nie mam pojęcia bo Ty tak twierdzisz... Wcisnąć dzisiaj komuś 30tke za 10tyś bez długiego czekania na chętnych to sztuka, a handlarzowi nawet nie będzie się opłacało przyjeżdżać oglądać. Jedyni co robią na tym biznes to Ci, co handlują blisko gór. I tylko dlatego, że znajdują nierozgarniętych, którzy kupią za 15 tysia i więcej tę małą zabawkę bez kabiny, bo nie chce im się jechać gdzieś dalej i kupić sporo taniej (i nie ogołoconej z kabin sprzedawanych na boku, które w górach powinny być podstawą). Jak u nas ktoś ambitny wystawi ciapka za 20tyś. to naraża się najwyżej na gromkie wyśmianie. Nawet 60tka nie jest tyle warta. Nie wiem po co wrzucasz do tego dorabianie 4x4, bo nie ma tu żadnego uzasadnienia przepłacania za te maleństwa.
I nie, nie trzeba mieć 40ha, żeby 70 czy 80 konny przestarzały ciągnik kupowac na pomocnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akko    52

Kabina w górach to prosta droga do bycia trupem w razie wywrotki bo nie zdążysz ją opuścić .Wiem to z doświadczenia .Widać twoje znawstwo :D Wywróciłeś się kiedyś traktorem który zrobił 3 fikołki np bo spadł do 50 metrowego wąwozu ? Widziałeś jak się zbiera części z takiego traktora na przyczepkę i składa potem jak w fabryce ? Dzisiejsze kabiny to może i ładnie wyglądają ale bezpieczeństwa to one w górach żadnego nie dają .Ostatnie kabiny które dawały bezpieczeństwo w górach to były montowane w c-411 bo miały rurową klatkę na zewnątrz coś jak profesjonalne samochody wyścigowe .Wtedy w razie wywrotki były szanse na przeżycie .Miałem okazję widzieć taki c-411 z taką kabiną czeskiej produkcji jak spadł i uderzył w budynek .Pewnie że nie ma sensu płacić za c-330 jak ktoś na rok w swoim gospodarstwie zużywa 1000 litrów ropy .Inaczej ma się sytuacja jak ktoś zużywa 150 czy 200 litrów .Akurat u mnie w gospodarstwie tyle się jej zużywa .Co mi po kupnie c-330 za 10 tyś która nadaje się do remontu bo wszystko w niej trzyma się na słowo honoru .Do tego muszę ponieść koszty transportu które wyniosą kilka tyś zł bo przecież 300 czy 400 km nie pojedzie o własnych siłach .Jak to wszystko policzyć to na zakupie takiego złomu użytkowego wyszło by się jak Zabłocki na mydle .Oczywiście Ty pewnie wiesz lepiej

Edytowano przez akko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2345

Ludzie jeżdżą za ciągnikami po całej Polsce a tylko u was się nie opłaca? Do mnie na Śląsk przyjechał gość z pod Rzeszowa po pług Grudziądzki za 400 zł, fakt że trochę mu przetrzymałem aż znajdzie transport pod drodze lub sam będzie jechać w trasę, ale jak widać się da.
I skąd wiesz, że 30tka za 10tyś to trup do remontu? Bo handlarz, który je skupuje, przywozi i sprzedaje za 20 kawałków w góry tak mówi? Rusz trochę głową i przypomnij sobie z czasów szkolnych naukę jak to popyt i podaż kształtują cenę towaru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
swat24    63

W moich okolicach ceny 330 są niskie, sąsiad bez kabiny M-ke po remoncie silnika sprzedał za 12 tyś jeszcze na oryginalnych oponach z końca lat 80 a za 20 tyś to jeszcze nie widziałem ale jak ktoś chce tyle wydać to czemu nie jego pieniądze, ja już bym wolał tanio kupić i samemu wyremontować wiedział bym co mam i na pewno taniej by mnie to wyniosło jak 20 tyś zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akko    52

Widziałem te po 10 tyś c-330 które przywożą ludzie z opolskiego czy wrocławskiego .Ja to starzy ludzie u nas mawiają ,,zachodu" :D Wszystko drutami pospinane a instalacja elektryczna wygląda w nich jak słoma która zwiedziła sieczkarnię :D .Gdybym czymś takim miał pojechać w góry to musiał bym być kamikadze bo to na kilometry pachnie wypadkiem .Wszędzie na silniku zacieki z oleju ,hamulce to rzecz umowna a śruby które to spinają widziały lepsze dni .Układ kierowniczy ma wybite przeguby kulowe na końcówkach ,olej cieknie z przekładni bo simering zajechany .Maska błotniki przednie zmasakrowane i rdza z każdego kąta wystaje .Na nizinach ludzie nie szanują sprzętu rolniczego a naprawy czy przeglądy to ograniczają do minimum .Wiem bo robiłem całą elektrykę znajomemu w takim wynalazku bo by się od mandatów nie pędził a i pewnie stracił dowód rejestracji przy pierwszej kontroli drogówki .U mnie w domu zimą w ogrzewanym garażu robi się kompletny przegląd ,naprawy jeśli trzeba oraz smarowanie. Moja c-330 wygląda jak by dziś zjechała z linii .Podobnie maszyny ,przyczepy .Oprócz tego znajomy w podobnym stanie przywiózł przyczepę gdzie trzeba było spawać burty ,podłogę ,robić światła,hamulce ,wymieniać łożyska w kołach .Praktycznie to kupił jak dla mnie ramę przyczepy bo słowo przyczepa było by nie na miejscu .Ci co handlują u nas by takie sprowadzone wynalazki sprzedać to robią im kapitalne remonty ,wymiany masek,błotników .wymiany opon i malowanie .Dopiero po takich zabiegach towar nadaje się do sprzedaży i znajdzie klienta bo inaczej to pies z kulawą nogą o to się nie zapyta

Edytowano przez akko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2345

@akko piszesz tak jakby tym Twoim znajomym maszyny kurier w szczelnej paczce przywoził. Nie widzieli co kupują? To chyba coś z nimi nie tak. A już twierdzenia, że tylko w górach potrafią dbać o sprzęt, to czysta herezja. Gadasz o skrajnościach, choć sam przyznałeś że nigdy po Polsce sprzętu nie oglądałeś, bo się nie opłaca. A ja nadal nie widze uzasadnienia, czemu chucherko, które konstrukcyjnie siedzi w latach 60tych, ma być warte 20 tysięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    145

Ja mam 30 która jest u mnie od nowości, mechanicznie wszystko sprawne (hamulce też), kabina, tylne opony 4 letnie, 3 letni tur, jakby ktoś za to dał 10 tys to bym się cieszył ehehhe. 20 tys za trzydziestkę to tylko jakiś desperat może dać. akko jakbym nie znał górali to może bym uwierzył, że są skłonni przepłacać... Takie orurowanie na kabinę "puszkę" znajomy od dwóch lat nie może sprzedać za 240 zł...

http://olx.pl/oferta/orurowanie-oslona-klatka-kabiny-c-360-4011-CID757-ID8it5d.html

Edytowano przez lukejro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XMK13    365

Tak, czy inaczej popytu na nowy ciągnik ok. 30 KM by nie było. Jeśli by wstawili markowe podzespoły, napęd 4x4, to cena by odstraszała. Z małych Ursusów oprócz 30-tek są jeszcze 2812, które, uważam, mają niżej umieszczony środek ciężkości. Są nowe chińczyki, ale też NH, czy Deutz. Z "polskich" jest Pronar Zefir 40, był Prokmar. Z takiego NH jest TD3.50 - mocniejszy, ale już w miarę rolniczy i Boomer 30 - trochę taki ogrodniczy, ale ok 30 KM.

Na rynku jest wybór spory, ale czy sprzedaż jest tak duża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×