Skocz do zawartości
adikpl1

Co z tą Pol... Fabryką

Polecane posty

WHATEVER


pankracy    9

ok, może i są podobne, ale przecież te maszyny musiały być poważnie podrasowane, jeśli trafiły na polski/europejski rynek. To tak, jak z samochodem Grand Tiger: jest chiński, ale Polacy wprowadzili w nim bardzo dużo zmian, by mógł dostać papiery w UE. A to (przynajmniej moim zdaniem) już poważnie odróżnia sprzęt chiński od polskiego. Gdyby te pojazdy nie spełniały unijnych norm, to przecież nie trafiłyby dpo sprzedaży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


adikpl1    179

@pankracy czy jak YTO sprzedaje ciągniki na rynku europejskim, czyli spełnia te normy to jest już europejskim ciągnikiem?

Hehe papiery. Niedawno bylem obecny na spotkaniu studentów z prezesem Pronaru i on wspominał że dzisiaj to sobie każdy może papier kupić. Choćby jakaś tam norma odnośnie jakości ISO i Pronar ma zamiar zbudować ośrodek badawczy, który będzie badał podzespoły, przychodzące od poddostawcó bo te ISO to teraz każdy spełnia a jakość się wcale nie poprawiła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kedziorek    79

http://www.parkiet.c...-wrzesniu-.html

 

bardzo ciekawy i napawający optymizmem artykuł

 

Jeżeli dobrze czytam miedzy wierszami to z tego wynika, że ciągniki wysyłane na Bałkany będą produkowane w Serbii, a kto wie czy całkiem produkcja ciągników nie zostanie tam przeniesiona. Gdzie tu dobre nowiny??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kris14    259

A ja widzę to tak że ciągniki które by miały iść na eksport [proste modele, tak jak np do Nigerii] były by produkowane na miejscu, tam w tej Serbii. Na rynek Polski Warfama przecież zmodyfikowała hale w Lublinie, a na rok czy 2 przecież by tyle kasy w to nie inwestowali? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

HIlary    4

Wiadomo ,ze dużo taniej na rynek Bałkański jest zmontować wszystko w Serbii .bo nie ma wtedy kosztów transportu.Ważne ,że ursus na tym zarobi.

A na rynek polski będą montowane w Polsce.

Dla mnie to są bardzo dobre wiadomości bo po emisji akcji , ursus na pewno zmodernizuje modele ciągników i będą pewnie jakieś nowości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kedziorek    79

Wiem, że z ekonomicznego punktu widzenia to słuszne ale przy ponad 21% bezrobocia w Warmińsko-Mazurskim (Dobre Miasto) i ponad 14% bezrobocia w Lubelskim (Lublin), wolałbym, żeby u nas składali te ciągniki i naszym dali zarobić, a tak to firma zarobi, zarząd się nachapie a szary człowiek dalej będzie goły i wesoły.

 

Zmodyfikowała hale? Wy wierzycie w te bajki, przecież do zakładania masek na gotowe ciągniki nie trzeba specjalistycznej hali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

P1K    1

Pomijając już nawet modyfikacje, Warfama w 2010 kupiła za 6,5 mln zł halę w Lublinie. Nikt nie wydaje takich pieniędzy (dla Ursusa to dużo) po to, żeby przenieść produkcję gdzie indziej, a tutaj nic nie robić.

Zgadza się, że idee produkcji we własnym kraju, tworzenia miejsc pracy rodakom itp są szczytne, ale z regułu w firmach, które nie prowadzą przecież działalności dobroczynnej, ale ich głównym zadaniem jest przynoszenie zysków udziałowcom wygrywa rachunek ekonomiczny. Koszty pracy w takiej Bośni i Hercegowinie są pewnie mniejsze niż w Polsce, rynek biedniejszy i raczej niezbyt wymagający, więc presja na obniżenie ceny też jest bardzo duża. Ursus tworzy sobie tam także dodatkowy atut marketingowy w postaci... produkcji ciągników na miejscu i tworzenia miejsc pracy dla lokalnej ludności ;) Z drugiej strony nikt nie mówił, że produkcja ciągników ma przynosić zyski "szaremu człowiekowi". Wysunięcie takiej tezy wynika chyba z tego, że autor nie do końca rozumie na czym polega system gospodarczy, który od "pewnego" czasu funkcjonuje w naszym kraju. Priorytet zawsze mają udziałowcy, właściciele, zarząd. W przypadku Ursusa sprawa jest o tyle prostsza, że udziałowcem może być każdy, bo spółka jest publiczna. Wystarczy sobie założyć rachunek w biurze maklerskim, przelać trochę pieniędzy i już jesteś pełnoprawnym udziałowcem z prawem do udziału w walnych zgromadzeniach, udziału w zyskach itd. Ot takie proste ;)

Wracając natomiast do ciągników, to wydaje się, że firma chce się dynamicznie rozwijać na kilku frontach nie ograniczając się tylko do jednego rynku. Zaczynają od rynków mniej wymagających może po to, żeby zdobyć doświadczenie i zacząć generować jakąś sensowną gotówkę, którą będzie można wykorzystać na rozwijanie produktów? Skoro podjęto próbę ekspancji na południe, to widocznie zarząd doszedł do wniosku, że najbardziej optymalnym rozwiazaniem będzie montowanie ciągników na miejscu i przewożenie ich przez pół Europy w częściach, a nie w całości. Jak to zwykle bywa przy takich realizacjach, sporo prostszych elementów będzie pochodzić od tamtejszych dostawców, więc znowu obniża to koszty.

Edytowano przez P1K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pankracy    9

Mnie również te doniesienia napawają optymizmem. Po pierwsze, Ursus szuka nowych rynków zbytu i jak widać, wychodzi im to, a po drugie, te nowe rynki zbytu zapewnią producentowi dodatkowe zyski. Jasne, że mamy w Polsce stosunkowo wysokie bezrobocie (choć w porównaniu z krajami południowej Europy, nie jest tak źle), ale patrząc z perspektywy globalnego rynku, polskie firmy muszą ciąć koszty i patrzeć na to przez pryzmat ekonomii, a nie podejścia społecznego. Pewnie, że ktoś nie musi się z tym zgadzać, ale takie są prawa rynku - albo się im podporządkujesz albo inni cię wygryzą. Jeżeli Ursus zadowmowi się na innych rynkach, to bedzie miał pieniądze na restrukturyzację i modernizację. A to oznacza rozwój, na którym w przyszłości skorzystają zakłady w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kedziorek    79

Pomijając już nawet modyfikacje,

Haha jakie modyfikacje, te niedopasowane maski? :D

 

 

Zgadza się, że idee produkcji we własnym kraju, tworzenia miejsc pracy rodakom itp są szczytne, ale z regułu w firmach, które nie prowadzą przecież działalności dobroczynnej, ale ich głównym zadaniem jest przynoszenie zysków udziałowcom wygrywa rachunek ekonomiczny. Koszty pracy w takiej Bośni i Hercegowinie są pewnie mniejsze niż w Polsce, a Ursus ma dodatkowo argument marketingowy w postaci... produkcji ciągników na miejscu i tworzenia miejsc pracy dla lokalnej ludności

 

Czyli u nas w takim układzie nie będą mieli argumentu marketingowego, w takiej postaci że jest to polski ciągnik, produkowany w Polsce i z polskich podzespołów, a moim zdaniem nasz polski rynek jest większy i tym samym atrakcyjniejszy niż serbski.

 

Z drugiej strony nikt nie mówił, że produkcja ciągników ma przynosić zyski "szaremu człowiekowi".

Nie chodzi mi o to żeby dzielić się zyskami z szarym człowiekiem, ale zwyczajnie o to żeby dać mu szansę przeżycia żeby nie zdychał z głodu. Może od razu złożymy się i damy kasę korporacjom na przeniesienie całej produkcji za granicę bo tam jest taniej, żeby mogli więcej zarabiać, a my tu będziemy cicho siedzieć i grzecznie wszystko kupować.... hm tylko za co jak nie będziemy pracować.....

 

Firmy na poziomie, w cywilizowanym świecie dążą do pewnych standardów np: norma ISO 9004:2009 Zarządzanie mające na celu osiągnięcie trwałego sukcesu organizacji - Podejście przez zarządzanie jakością , zawiera koncepcje i sugestie dążenia do zadowolenia nie tylko klientów organizacji, ale również innych stron zainteresowanych, np. pracowników organizacji, właścicieli, dostawców, społeczeństwa. Nie mieszkamy przecież w chinach i nasze firmy nie mogą się tak zachowywać.

 

sporo elementów będzie pochodzić od tamtejszych dostawców, więc znowu obniża to koszty.

 

Zdecydowanie obniża to koszty a jednocześnie jakość, moim zdaniem uparte pchanie się w produkowanie jak najtańszych ciągników o mizernej jakości to droga do nikąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kris14    259

Tylko znowu zrobią z lepszych elementów, droższych to będzie fala krytyki że Ursus jest drogi heh ;)

 

Produkcja w Serbii nie zaspokajała by tylko potrzeb lokalnego rynku, bliski wschód jest przecież długi i szeroki.

 

Ogólnie Ursusa nie skreślam, ale ja już konstrukcji MF'oskiej bym już nie kupił. Może i mało awaryjna ale żeby coś naprawić trzeba mieć ręce gadżeta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

P1K    1

Haha jakie modyfikacje, te niedopasowane maski? :D

Nie lubie wyjaśniać co miałem na myśli, bo wydaje mi się, że piszę dostatecznie zrozumiale, ale ok. Odniosłem się do omawianych we wcześniejszych postach modyfikacji hal.

 

Czyli u nas w takim układzie nie będą mieli argumentu marketingowego, w takiej postaci że jest to polski ciągnik, produkowany w Polsce i z polskich podzespołów, a moim zdaniem nasz polski rynek jest większy i tym samym atrakcyjniejszy niż serbski.

Dlaczego mają nie mieć takiego argumentu skoro ciągniki sprzedawane w Polsce będą montowane w Lublinie? Ciągniki montowane w Bośnia i Hercegowina (bo mowa o tym kraju, a nie o Serbii) nie będą sprowadzane do Polski, bo raz, że nie miałoby to sensu, a dwa, że ta montownia nie będzie ich. Znaleźli jakiś podmiot, który chce zbudować za swoje pieniądze montownie i sprzedawać ciągniki, a Ursus bez wysiłku będzie czerpał dochody z udostępniania technologii, znaczka i wszystkiego co z tym związane od każdej sprzedanej sztuki. Być może tamten podmiot, jeśli jest wielobranżowy, posiada już jakąś swoją sieć sprzedaży, w której może umieścić te ciągniki, wyrobioną markę itd. Gdyby Ursus chciał wejść sam na tamten rynek musiałby ponieść wcześniej potężne koszty związane ze zorganizowaniem sieci dealerów, serwisów i marketingu. Tak będą sprzedawać ciągniki (a raczej czerpać zyski ze sprzedaży ciągników pod ich marką przez inny podmiot) bez konieczności ponoszenia tych wydatków.

Zdecydowanie obniża to koszty a jednocześnie jakość, moim zdaniem uparte pchanie się w produkowanie jak najtańszych ciągników o mizernej jakości to droga do nikąd.

Tak jak pisałem wcześniej: wszystko zależy od preferencji odbiorców. Wysoka jakość w linii prostej oznacza wysoką cenę. Jeśli klient jest jednak w stanie zaakceptować produkt gorszy jakościowo czy mniej zaawansowany technicznie (mówiąc wprost przestarzały), to dlaczego producent ma mu takiego nie zaoferować? To producent ma się dostosować do preferencji klientów, a nie odwrotnie.

Edytowano przez P1K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pankracy    9

@Kedziorek, jak czytam niektóre z Twoich postów, to wydaje mi się, że Ty tęsknisz za komunizmem ;) Niedawno czytałem, że jakaś włoska firma przenosi do nas produkcję (chyba Indesit). I to Ci zapewne nie przeszkadza - w Polsce będą kolejne miejsca pracy. Ale Włosi protestują, bo stracą pracę. Świat się zmienia i biznes wygląda dziś inaczej, niż 20 lat temu. Ursus musi podchodzić do biznesu w profesjonalny sposób, jesli chce wytrzymać starcie z konkurencją. I jeżeli bardziej opłaca się produkcja ciagników na rynek balkański w oparciu o tamtejsze zakłady, to niech je tam produkują. Dzięki temu zarobią, a te pieniądze będą stymulowaly polską gospodarkę. A na rodzimy rynek zapewne trafią traktory wyprodukowane w zakładach ulokowanych w Polsce. I z ekonomicznego punktu widzenia ma to sens. Jeśli zmusimy ich do produkcji w Polsce i w efekcie wzrośnie cena ciagników, to staną się one mniej atrakcyjne. Firma straci klientów i zapewne upadnie. Kto na tym zyska? Z pewnoscią nie Polacy...

@Kris14, rozbawiłeś mnie tekstem "ręce gadżeta" ;) dobre!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kedziorek    79

Raczej marzę o czasach dwudziestolecia międzywojennego, silnej, mądrej władzy, rozwoju rodzimej gospodarki i ośrodków badawczych ;).

O Indesicie nie słyszałem ale znam kilku Hiszpanów którzy przenieśli się do Polski do pracy bo u nich jej nie ma, dziwnie się wyrabia.

 

Jeżeli w Bośni i Hercegowinie będą mieli pobudowane zakłady, uruchomioną produkcję, technologię, kadrę, stałych dostawców, tanią siłę roboczą, może niższe podatki itd to tam będą produkowali wszystkie ciągniki na rynki wschodnie jak i na polski, tak z ekonomicznego punku widzenia to ma sens ;). Bo niby czemu w takiej sytuacji mieliby uruchamiać produkcję w Polsce? Po co?

 

Ciągniki NH do najtańszych nie należą ale mają największą sprzedaż, jak widać ludzie są gotowi zapłacić więcej za ciągnik dobrej jakości. Dla równowagi mamy ciągniki Pronar, tanie jak złom i tam samo pracujące i co mają jakąś wysoką sprzedać? Więc może opłacałoby się produkować w Polsce trochę drożej ale dobre i pewne ciągniki.

Edytowano przez kedziorek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

locke    291

Śledzę ten wątek już dłuższy czas,odpowiadałem też trochę ale jak tak patrzę to ten wątek powinni zamknąć bo tu jest pisanie o tym co się komu podoba a co nie.Na dłuższy czas ten wątek nie ma sensu.

 

Co do ciągników NH to cena jest bita przez producenta.Pojechałem kiedyś z wujkiem do Pyrzyc zorientować się na ile te ciągniki kosztują.Na placu stał nowy NH (nie pamiętam modelu) taki gdzieś 100 KM.To cenę obniżyliśmy o 45 tyś.

Jak koleś powie no wie Pan tu jest radio,ehr,rewers...

to się mówi tak: No pewnie ja posadzę pracownika żeby orał a on mi będzie radia słuchał! :)

Od razu inna gadka będzie jeżeli da się uświadomić sprzedawcę że chcę kupic ciągnik ale potrzebuję go teraz.Wszyscy sprzedawcy myślą że jak chcesz kupić ciągnik to go potrzebujesz teraz już natychmiast,bo dziecko płacze.

Jak się jedzie kupić nowy sprzęt to trzeba pokazać że nie jest się frajerem.

 

Tak samo było z ursusem 8024 Ze 140 tyś do 109 brutto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ursusc385    515

Jaki sprzedawca Ci obniży cenę o 45 tyś ? :lol: Daj namiary to zaraz pojadę tam ciągnik kupie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

luckywasak    15

Koledze chodziło raczej o zubożenie ciągnika. Mniej wyposażenia opcjonalnego to mniejsza cena. A różnica między wersją najuboższą a najdroższą w przypadku niektórych marek może być nawet dwukrotna. Więc obniżenie ceny o 45 tys. zł wcale mnie nie dziwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PanAres    1

Ja mam pytanie do Panów, którzy sieją bajki - P1K i pankracy.

Czy marketing, który uprawiacie, czynicie jako pracownicy Warfamy -ursussa, czy pracujecie w specjalnie w tym celu wynajetej agencji?

Przedsiębiorca, o którym tu mowa poczynił rozwój tylko w jednej dziedzinie - PR.

 

Zalecam daleko idącą ostrożność do wypowiedzi, które nawiązując do rzekomego rozwoju warfamy nie wnoszą żadnych konkretów.

 

FAN STREGO URSUSA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kedziorek    79

Według mnie to locke wyraźnie mówi że utargował na NH 45 tyś i na Ursusie ponad 30 tyś. Też chciałbym wiedzieć gdzie jest ten diler, czekam na namiar.

A tak z innej beczki, to 8024 kosztował chyba około 160 tys a nie 140 ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

P1K    1

Ja mam pytanie do Panów, którzy sieją bajki - P1K i pankracy.

Czy marketing, który uprawiacie, czynicie jako pracownicy Warfamy -ursussa, czy pracujecie w specjalnie w tym celu wynajetej agencji?

Przedsiębiorca, o którym tu mowa poczynił rozwój tylko w jednej dziedzinie - PR.

 

Zalecam daleko idącą ostrożność do wypowiedzi, które nawiązując do rzekomego rozwoju warfamy nie wnoszą żadnych konkretów.

 

FAN STREGO URSUSA.

Ja zabieram głos tylko jak ktoś zaczyna pisać bzdury na dużą skalę. Nie jestem w żaden sposób zawodowo związany z Ursusem. Z wykształcenia jestem ekonomistą i po prostu zajmuję się spółkami giełdowymi, które obserwuję, analizuje pojawiające się informacje, wypowiedzi, czasami coś tam inwestuje. W Ursusa nie jestem finansowo zaangażowany gdzieś od 2-3 tygodni. Pozbyłem się tych akcji z zyskiem i pewnie kiedyś do tej spółki wrócę, bo w dalszym ciągu uważam, że ma potężny potencjał jeśli chodzi o rozwój.

Nie wyobrażacie sobie natomiast jak dużo ważnych osób przegląda wypowiedzi na forach takich jak to i wyciąga na tej podstawie wnioski, które mają wpływ na kurs akcji, działania samej spółki, podejście do spółki itd. Pisanie co palce na klawiaturę przyniosą, nie mając żadnego rozeznania, informacji i w ogóle żadnego pojęcia w temacie na pewno im nie pomaga. To jest coś na zasadzie "nie znam się, to się wypowiem". Nie można popadać w skrajności. Hurraoptymizm nie jest potrzebny, ale taka nieuzasadniona wrogość jaką prezentują niektóre osoby też nie jest pożądana. Fakty natomiast są takie, że spółka na wszelkie możliwe sposoby chce modernizować produkty, pozyskać na ten cel fundusze i partnerów (ewentualne dofinansowanie z UE, emisja akcji, umowa z Hattatem), chce także prowadzić ekspansje na inne rynki. Oni potrzebują czas. Brand przejeli raptem rok temu. To jest za mało czasu, żeby z upadłej marki, której jedyną zaletą było chyba to, że była rozpoznawalna, zrobić potentata. Ja bym się cieszył, że znalazł się krajowy inwestor (nie zagraniczny), który zechciał podjąć trud związany z odbudowaniem tej marki, ale niestety żyjemy w kraju, gdzie 90 % ludzi, to kompletni malkontenci, którzy w żadnej sytuacji nie są w stanie znaleźć pozytywów. Na tym forum już każdy wie, że ciągniki będą sprowadzane z Chin, najpewniej do montowni w Bośni, wiedzą też jak tragiczna będzie jakość tych produktów itd itd. A jak ktoś napisze coś odbiegającego, od głownego nurtu, to od razu jest posądzony o pracę w dziale marketingu spółki. Równie dobrze mógłbym odbić piłeczkę i powiedzieć, że niektórzy z Was pracują w dziale marketingu John Deera, New Holland czy podobnych i macie za zadanie robić czarny PR konkurencji, ale tego nie powiem, bo wiem, że Wy tak bezinteresownie ;)

Edytowano przez P1K
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pankracy    9

@ Kedziorek, dwudziestolecie międzywojenne może i było ciekawą epoką, ale miało też sporo minusów. A co do Ursusa, to warto pamiętać, iż oni poczynili w Polsce ostatnio spore inwestycje i nie wydaje mi się, że wydali te pieniądze tylko po to, by teraz szukać szczęścia w Bośni. Polska z pewnoscią ma być priorytetowym rynkiem. I to pod kilkoma względami.

 

Co do tematu schodzenia z ceny, to liczę, że będzie on kontynuowany, bo zaczyna się robić ciekawie ;)

 

A w temacie użytkownika PanAres nie wiem, jak odpowiedzieć, by zachować sie przyzwoicie. Kolejny już raz dochodzę do wniosku, że największym wrogiem Polaka jest... inny Polak. Muszę Cię rozczarować: nie pracuję dla Ursusa (czy jakiejś agencji), ale powiem szczerze, iż chętnie przyjąłbym ofertę pracy od tej firmy. Dlaczego? Bo trzymam kciuki za polskie firmy i chcę, by odniosły sukces. I w tym wyraża się patriotyzm. Czy osoba, która dobrze życzy jakiejś marce, musi to robić za pieniądze lub dla innych korzyści materialnych? Dopóki będziesz tak myślał i szerzył te farmazony, a wraz z Tobą pojawi się rzesza innych defetystów, to w tym kraju nie będzie dobrze. Po Twoim wpisie doszedłem do wniosku, że to właśnie Ty pracujesz dla konkurencji i szerzysz ferment. Nie pasuje Ci, że Ursus może stanąć na nogi? Obserwuję Ursusa od dłuższego czasu i zagladam na fora biznesowe, czy branżowe. I znajduję tam sporo pozytywnych newsów, które są dobrze odbierane przez sporą część użytkwoników oraz wpisy typu: to złodzieje, to nie może sie udać, zabili polską legendę lub polaczki nic nie osiagną. A ja takiej postawie mówię NIE! Jeżeli za dwa - trzy lata Ursus nie będzie istniał, będzie oszukiwal klientów lub dokona zmian na gorsze, to jako pierwszy powiem, ze sie myliłem i nie potrzebnie wierzyłem w tę firmę. Póki co jednak nadal będę im życzyl dobrze. Teraz nawet podówjnie, bo nie podoba mi się, że polska marka jest niszczona przez zagraniczną konkurencję rękami Polaka. Twoimi rękami.

 

@P1K, mam nadzieję, że kiedyś się poznamy i wypijemy piwo za Ursusa ;) A tu taka ciekawostka:

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

locke    291

U sprzedawcy trzeba dać mu do zrozumienia że ciągnik nie jest mi na razie potrzebny i mogę kupić albo nie.I przeważnie od razu jest inna gadka.

To było w Agromach w Gorzowie i w Pyrzycach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ozon87    29

Do panów powyżej... nie piszcie takich długich postów bo nikomu nie chce się ich czytać <_<

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kris14    259

A mi się chce i co na to powiesz :lol: ? :P

 

A ja tak tu się spytam przy okazji, widział ktoś już ofertę na Ursusa 7014H? ten nowy 3cyl model?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez wojtal657
      witam, po podłączeniu wtyczki z przyczepy do gniazda nastąpiło zwarcie , nie działają swiatła pozycyjne  i kierunkowskazy , a poza  tym wszystko działa , z bezpiecznikami nic sie nie stało . Co może być przyczyną?
    • Przez RometOgar200
      Witam jak myślicie dlaczego tak się stało jak na zdjęciu. Panewkę mi obróciło po 2 latach od remontu w kukurydzy. Olej ciągle był. Wał przy składaniu ładnie się obracał i trzymał ładne ciśnienie. Mam podejrzenie do tego ,że panewki mogły być jakieś wadliwe, bo nie było oryginalnych Ursusa i wziąłem jakieś tam Niemieckie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby aż tak rozwarstwiło panewkę, 

    • Przez test
      jaka cena ursusa?
×