Skocz do zawartości
Taurus83

SIANO Z PERZU I CHWASTÓW

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Siano
Taurus83    88

Witam. Mam możliwość koszenia nieużytków które kiedyś były ornym a teraz rośnie tam perz i inne chwasty. Miejscami roślinność ma 1,5 m a miejscami ledwo 10 cm, także jest cały przekrój różnego badziewia. Czy robienie siana z takich roślin ma sens? Czy ma to jakiekolwiek wartości odżywcze i czy jest zdrowe dla bydła? Chodzi mi o mięsne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

he, zależy co tam rośnie ale jak jest dużo perzówy a mało chwatów to jak najbardziej, perzówa to trawa chętnie zjadana przez bydło, zawsze to będzie trochę na ściółkę, ale jak to ma być pierwszy skos od x lat to napewno bydło tego nie będzie chciało jeść, dobrze by było żeby to już było skoszone czy ktoś to sprzątnął o dopiero następny skos zebrać :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Grunt to żeby obornika po dawce takiego siana nie wywieść na swoje pole. Bo jak sobie chwastów nasiejesz to dopiero robota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

zetor10045    11

Na samym początku trzeba zadać pytanie czy krowy to zechcą jeść? U mnie krowy czasami gardzą sianem słabszej jakości a mowa przecież jest o jakimś badylu, nie polecam koszenia tego i suszenia bo to tylko marnowanie kasy wydanej na paliwo i czasu przeznaczonego na wysuszenie i zebranie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Ale nie wiadomo co to jest a opasy zjedzą wszystko jak już to skosić to w czerwcu nie później, czasami na takich ugorach rośnie całkiem niezła trawa, u nas jest taka umowa że jak ktoś ma coś takiego i to najczęściej w pakiecie ekologicznym, to kosi to i zgrabia, a ja łaskawie prasuje i zabieram w tym układzie to się mi opłaca, ale sam bym tego nie kosił chyba, no chyba że naprawdę duży plon tej trawicy :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor10045    11

Nie powiedział bym że opasy zjedzą wszystko, jeśli nawet bydło zje to badyle to raczej rewelacji w przyroście masy ciała nie zobaczysz :blink: a to raczej nie jest nic dobrego skoro rośnie na polu którego nikt nie obrabia, lepiej by było gdyby była to porzucona łąka wtedy mogło by tam rosnąc coś lepszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    88

Jeść jedzą bo już kosze to dwa lata ale się zastanawiam czy jest to dobra pasza dla zwierząt?

 

Koleś zaczął coś mruczeć że pół dopłat itd a to daleko od domu i nierówno miejscami, sprzęt się niszczy. Teraz mam już dużo swoich nowo zasianych łąk to mogę z tego zrezygnować.

 

Plonowało raczej słabo. Jedno pole ma z 2,5 ha i 16 beli 150 wychodzi z niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Nie do końca zgodzę się bo na opuszczonych łąkach które nie były koszone w poprzednim sezonie lub co gorsza kilka lat nawet jeśli jest ładna trawa i młodziutka tak tego ani w mordę żadne bydle nie zechce, a gruntowe trawy są chętniej zjadane przez bydło, a co do wartości odżywczej to jednak nawet najgorsze siano o ile było pogodne ma więcej wartości bo ma betakaroten i inne takie czego nawet najlepsza słoma paszowa nie ma,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi382    98

U mnie zwierzyna je wszystko :blink: Jak mnie się trafiają takie okazje to nie puszczam z rąk. Bierz i się nie zastanawiaj. Ostatnio kosiłem jęczmień zarośnięty perzem i ostem a bydlaki jedzą aż im się uszy trzęsą. Konie również nie odmawiają :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelJD    13

Polecam na wiosnę weź ciężkie brony i usuń badyle z tej "łąki". Ja polecam takie sianokosy, sam czasami dla siebie zbieram takie siano i powiem Ci że konik z przyjemnością to wcina :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor10045    11

Nie do końca zgodzę się bo na opuszczonych łąkach które nie były koszone w poprzednim sezonie lub co gorsza kilka lat nawet jeśli jest ładna trawa i młodziutka tak tego ani w mordę żadne bydle nie zechce, a gruntowe trawy są chętniej zjadane przez bydło, a co do wartości odżywczej to jednak nawet najgorsze siano o ile było pogodne ma więcej wartości bo ma betakaroten i inne takie czego nawet najlepsza słoma paszowa nie ma,

Nie chcą jeść pierwszego pokosu z takiej łąki która była nie użytkowana przez kilka lat, dlatego też pierwsze siano z takiej łąki idzie najczęściej na podściółkę, następne pokosy są już znacznie lepsze :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z350    0

w najlepszym wypadku to tylko połowę będziesz musiał wynieść zpowrotem z obory bo krowy nie będą chciały jeść. Przy takiej wysokości roślin to w znacznym stopniu jest tam suchy "badyl". Gdyby był sasm perz taki do 50cm to dobra pasza wychodzi z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jesli w wiekszosci jest w ok 50 cm a nie wiekszosci slabo i badyle to kos bydlaczki lubia takie przekaski nawet jako nie podstawowa pasza tylko pod mordeczke na przekaske jesli np nie starcza tobie paszy na zime to kos zawsze to swoje i nie musisz ewentualnie za duzo dokupic a jesli chwast z dziadem :unsure: to skos to tylko zeby ziele na inne pole nie lecialo i byla w miare jakas kulturka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

W poprzednim sezonie robiłem bele z czegoś takiego sąsiadowi jak to rosło to się wydawało że będzie dużo tych bel ale po przewiędnięciu wyszło może z 8 z ha, a czy ziele jest dobre dla krów nie wiem ale jeśli pójdą te nasiona w obornik to jest pewnie że trzeba będzie pryskać od wszelkich chwastów bo się rozsieją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja bym nie ryzykował, krowy się najedzą i możesz mieć problem. Nie wiesz jakie to chwasty, więc nie znasz ich właściwości. Czasem prasowałem takie coś, ale ludzie brali to głównie na podścielenie, na zasadzie co krowa zje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AntekC330    0

Jeżeli jest tam przewaga perzu, to koś śmiało. Perz ma słodkawy smak i krowy siano z niego powinny chętnie zjadać, a i myślę, że wartość odżywcza nie będzie taka ostatnia. Po sąsiedzku jest ugór pielęgnowany, gdzie była ta trawa co roku koszona na dopłaty i na wiosnę planujemy my z 1 ha wykosić na siano B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kaczorek
      Ciekawi mnie jakie preparaty mlekozastępcze stosujecie w odchowie cieląt?
       
      Ja stosuje FE-Trank z Josery, bardzo dobre "mleko", cielaki z chęcią piją
    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dcnt
      Czy ktos z was kupuje w jakims sklepie wysylkowym folie do owijania balotow na sianokiszonke ?
       
      Szukam i jakos nie moge trafic, a u mnie w okolicy maja takie folie po ok 250 PLN austriacka , a podobno moznaby taniej kupic i rownie dobra
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
×