Skocz do zawartości
Ferdek07

Tradycyjne sprzęgło - żywotność z ładowaczem czołowym

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Ferdek07    62

Wielokrotnie na forum przewijał się temat o szybkim zużyciu sprzęgła z ładowaczem tur, w niektórych modelach podobno sprzęgło nie wytrzymuje nawet 1 tyś mtg, od czego to zależy jakie techniki pracy należy stosować które modele są odporne na to, które mniej czego unikać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

No Ferdek-asekurant z Ciebie oj asekurant biggrin.gif -jak rozumiem przygotowujesz teren pod zakup ładowacza ?Unikać z pewnością należy tzw. przypalania sprzęgła-trzeba było coś z mokrym sprzegłem kupować biggrin.gif.Co do techniki to te z Kamsutry raczej odpadają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

oj trzeba było oj tak, tylko skąd na to brać :blink:

a może użytkownicy agrofarmów/r3/explorer3 się pochwalą czy w tych ciągnikach sprzęgła należą do żywotnych, bo z tego co wiem w lampo/roller oj delikatniutkie sprzęgiełka, agroplus 100 też słabiutko jak jest z tym w sdf w najnowszych modelach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

es8    0

ja odpowiem bardziej do tematu niż SDF:

 

mam Forterrę 12441 z ładowaczem TrackLift 260SL, rocznik połowa 2008, przebieg 600 mth i sprzęgło ostatnio zaczęło strasznie wyć przy każdym ruszaniu pod chociaż lekkim obciążeniem. Nie polecam ładowacza bez rewersu elektrohydraulicznego. A tym bardziej z rewersem mechanicznym po prawej stronie zaraz koło joya. :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

nie no rewers z lewej strony, ale rozpoławianie ciągnika co 2 lata to zabije całkowicie przyjemność użytkowania tura, a wiem że w r2 czy rollerach każdy kto ma tura kilkakrotnie zmieniał tarcze, które do tanich też nie należą, no zalezy kto co robi, to w kopaniu piachu chyba najszybciej pada i pchaniu "towaru" na półsprzegle prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
es8    0

Wg mnie w kopaniu ogólnie ziemi, piachu oraz nabieraniu do pełna łyżki na pryzmie, gdy ktoś tego nie umie robić, czyli - nieużywanie reduktora - tj. błędnej jeździe na jedynce, która jest biegiem zbyt szybkim i czasem nie pozwalającym na osiągnięcie maksymalnej mocy ciągnika, co skłania nas do delikatnego rozsprzęglania.

 

Po paru takich podejściach każdy element ma dość. :blink:

 

 

Pamiętaj, że każdy remont sprzęgła to koszt co najmniej 3000 złotych i ogromna strata czasu; wg mnie warto dołożyć do rewersu elektroh. Szkoda tylko, że w Zetorach ich nie było jeszcze rok temu. :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

no dobra ale na takich super niskich biegasz reduktor lubi zgrzytać i wolniej się śmiga,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
es8    0

ano wolniej, zawsze można operować ładowaczem na jedynce na wysokich obrotach, a śmigać na trójce lub czwórce, która odpowiada prędkości mniej więcej jedynki szosowej. :blink:

 

o zgrzytaniu nie słyszałem ani w ciągniku, ani na forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    40

Ja mam 3 ciągniki (2 od nowości i jeden "rupieć" z zachodu). Dwa z nich maja tury (c335 i case). Jeszcze nigdy nie "spaliłem" sprzęgła w żadnym- więc morał jest prosty kto nie umie sie posługiwać sprzęgłem to nie znajdzie takiego idealnego ciągniaka do TUR-a

Jest pare zasad wg mnie:

1. Sprawdzić raz do roku luz na sprzęgle

2. Nie pracować z nogą na sprzęgle podczas pracy z ładowaczem (jedziesz noga na podłodze albo w powietrzu ma nie dotykać pedała)

3. Nie wbijać np. krokodyla na półsprzęgle jak nam za wcześnie się zatrzymał i nie dobił bo końca- wogle jazda na półsprzęgle pod obciążeniem jest zabroniona!

Nie wiem jak jest z elekt.-hyd. rewersem ale moim zdaniem do precyzyjnych podjazdów jest ciężko- chyba że dojdzie się do wprawy- ale takie urządenie głównie usprawnia pracę :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
es8    0

mam trochę wyobraźni, choć jestem laikiem w dziedzinie mechaniki.

Jak można sprawdzić luz na sprzęgle w takim razie? :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Panowie-nie wiem na czym to polega czy inne materiały czy co,czy jak-przed chwilą aż sprawdziłem sobie-sprzęgło w Zetorze zmieniałem 9 lat temu,7 lat ciągnik ten chodzi w ładowaczu-nic ze sprzęgłem się nie dzieje-nie mam rewersu biggrin.gif ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

no tak, ważna kwestia to krokodyl ma same zalety, bo ie trzeba na półsprzęgle dopełniać, a pochwal się kolego ile to już mtg zrobiłeś tym case z turem?

ps. rozumiem że ze sprzęgłem wciśniętym w podłogę nic się z tarczą nie dzieje :blink: ? albo noga ze sprzęgła albo wciskam w podłogę :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Koledze zapewne chodziło o odległość między tuleją wyciskową, a łapkami. Starać się unikać jazdy na tzw. półsprzęgle i nadmiernego ślizgania. Trzymanie nogi na pedale także dobrze nie wpływa na sprzęgło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fendt310    1

Ja mam Zetora 7340 z 2002 roku. W tej chwili ma przejechane 2000mth z ładowaczem od nowości i narazie ze sprzęgłem nic się nie dzieje, chociaż nie jest ono delikatnie używane i nie ma łatwej pracy :blink: Zobaczymy co będzie dalej ale narazie nie narzekam :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    40

Luz ma być na pedale sprzęgła czyli pedal jest w pozycji max podniesionej (sprzęgło 100% załączone) i po wciśnięciu do pierwszego oporu (zetknięcie się widełek z łożyskiem oporowym)- ten przediał to tz. "skok jalowy" sęprzęgła- chyba tak to się nazywa :blink:

 

@Ferdek07 ciągnik mam juz 4 lata od spamego początku ładował obornik, od dwóch lat układa bele z siankiszonki, przez jeden rok zwoziłem nim bele slomy ale zrezygnowałem na jego kolosalne wymiary i zwrotnośc w stodole, no i prace dorywcze typu kopanie piachu, ziemi na osypanie kuku i takie tam :huh: :lol: Ogólnie jak to główny ciągnik robi najwięcej a pracuje na ponad 30ha, a nie będe dodawał że kupiłem go już z ładowaczem z zachodu

 

Jeśli masz wciśnięte sprzęglo do końca z tarczami nic sie nie dzieje ale gożej z łożyskiem oporowym zawyczaj jest ono niesmarowane ale w case jest i to zaleta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Przeczytałem tytuł tematu i już wiedziałem że założył go Ferdek :blink:

 

Powiem tak... było se kupić Ursusa :huh: Sam mam zgoła odwrotny problem, chce zakatować sprzęgło w ciągniku z turem :lol: powodem takich barbarzyńskich zapędów jest chęć przyspieszenia wymiany bo obecny podzespół działa nieszczególnie subtelnie, w sposób niemal zero-jedynkowy. Mimo szczerych chęci nawet nie zanosi sie że padnie w najbliższym czasie... Sprzęgło oryginał, założony 19 lat temu w fabryce. Dlatego nie wiem skąd obawy o to w prawie nowym ciągniku? Czyżby naprawdę robili teraz takie badziewie? :) Pewnie tak, kolega z mojej wioski nowym Belarusem na tym mocniejszym moście nie zrobił nawet 100mth z turem jak wysypało mu krzyżaki...

 

@Ferdek, chcesz oszczędzić sprzęgło i przedni napęd w pracy z turem? To po prostu nie włączaj 4x4 na daremno, tylko wtedy jak będzie naprawdę niezbędny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Śmiem twierdzić, że sprzęgła montowane fabrycznie w Ursusach były najlepsze jakościowo. @mirasek, jak będę stawiał dom jakiś i dalej będzie to aktualne z tym katowaniem to się zgłoszę. :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja może wypowiem się o sprzęgle w starych ursusach z ładowaczem czołowym. Moja żyleta (902 niestety 2x4) działa z turem od Lipca. Nie jest to długo, ale żadnych niepokojących zmian nie zauważyłem. Podstawą jest, aby nie trzymać na sprzęgle dosyć długo bo jak wszyscy wiemy wtedy jest czuć zapach "wędzonki" :blink:

Nie należy także trzymać go do połowy wciśniętego.

Ładowacz czołowy Nam niezmiernie pomaga, ale też podstępnie niszczy ciągnik ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Śmiem twierdzić, że sprzęgła montowane fabrycznie w Ursusach były najlepsze jakościowo. @mirasek, jak będę stawiał dom jakiś i dalej będzie to aktualne z tym katowaniem to się zgłoszę. :blink:

 

Coś w tym jest, bo mój Ursus C-330 ( rocznik 1979 ) do tej pory nie miał ruszanego sprzęgła, a dodam jeszcze, że pracuje on z ładowaczem czołowym od 1980 roku. :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
semos    11

jedno jest pewne, gdyby ciągnik z ładowaczem był spełnieniem wszystkich wymagań to nikt by nie kupował ładowarek.

 

Ciągnik z turem na pewno nie ma lekkeiego zycia, ale rozsądne używanie sprzętu gwarantuje nam długą bezawaryjną pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Jeżeli ktoś regularnie smaruje układ kierowniczy, przednią os i systematycznie sprawdza - reguluje, likwiduje luzy to musi być dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

jaki luz jak w moim ciągniku sprzęgło jest bezobsługowe, do @Mirasek sprzęgła w ursusie to ja wiem że są niezniszczalne wiem to po mf 255 od kiedy mam podwójnie nitowaną tarczę absolutnie żebym chciał w żaden sposób jej nie spale, ale w c 330 sprzęgło to już popelina i szybko się rozlatuje, a moje obawy co do sprzęgła to spowodowały wypowiedzi tutaj o ciągnikach same roller lamborghini lampo, premium oraz df agroplus 100 w których to wiem że są częste awarie sprzęgiej, dlatego jeszcze raz proszę o opinię posiadaczy sdf z turami!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

U mnie zetor 12145 chodzi z turem przy usuwaniu obornika na głębokiej ściółce więc lekko nie ma i jakoś nie zauważyłem aby coś się nadmiernie zużywało, ze sprzęgłem nie ma problemów.

Ale chyba dużo zależy od użytkowania... Rozmawiałem kiedyś z gościem który w nowym fendzie 309 jeszcze na gwarancji wymieniał sprzęgło, które podobno padło od ładowacza czołowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inginio    0

Mialem kiedyś internationala 844 4x4 z ladowaczem. Śmigal pare lat ten dziadek a mial prawie 30lat i nikt go nie oszczędzal. Tam o czymś takim jak sprzęglo czy przedni most wogóle nie slyszalem i ogólnie nic się nie dzialo. Teraz mam traktor 20lat mlodszy i boje się że sprzęglo lub przedni most się posypie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Praca z krokodylem na niskich biegach tzn z jaką prędkością? jak niskie biegi, oraz wogóle jak zachwuje się ciągnik z turem przy pryzmie na dużych nierównościach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×