Skocz do zawartości
ursus1634

John Deere 1450/1550 CWS/WTS

Polecane posty

Slavo    6
drogie są części do tych kombajnów

 

to jest zapytanie?? czy twierdzenie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wodzu    0
drogie są części do tych kombajnów

jakość idzie w parze z ceną... wiec chyba lepiej zapłacić więcej i mieć spokój na dłużej, ale czy są aż tak drogie.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

robertbara    57
robertbara Kiedy i gdzie kupywałeś tego cws. Ile za niego dałeś?? Ile kosztuje przegląd? I jak się sprawuje??

 

Kupowałem w firmie BIS Radomsko w 2005 roku daliśmy 300 tys netto.

 

Ma zrobione 280 godzin przez 2 sezony

 

Na gwarancji było robione m.in.

-wymiana wtryskiwaczy + uszczelnienia (nic nie lało ale była akcja serwisowa) przy przeglądziepo 100 mtg

-wymiana pompki paliwowej przy przeglądziepo 100 mtg

-wymiana płytki od prędkości motowideł przed wjazdem na pole

-wymiana siłownika napędu hydrostatu przed wjazdem na pole

 

Spalanie od 18 l/h w górę, w pszenicy z siczkarnią 25 l/h

 

Przeglądy potem ceny napisze jak znajde ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesio31    1

@robertbara

ile ton wymlocisz przez ta godzine? i jak chodzisz na zarobek to bierzesz od ha czy od godziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robertbara    57

W tym roku będzie 350 zł za godzinę ;)

 

Na godzine to już nie pamiętam ile skosi, chyba przy którymś zdjęciu pisałem, ale teraz nie chce palnąć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesio31    1

troche duzo:/

pytam bo zastanawiamy sie czy nie sprzedac naszego sampo przed sezonem i nie wynajac na zniwa wlasnie cws bo 2 osoby w okolicy maja taki model i nie wiemy jak sie z nimi dogadywac...

ile wzialbys za skoszenie w 50 ha w 2 duzych kratkach w odleglosci 20 km od domu ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robertbara    57

Ale klientów i tak będziemy mieć, zresztą aż tak mi nie zależy żeby tłuc się u ludzi.

 

Cena zależy od rodzaju zboża, plonu itd. bo chyba jest różnica jeśli skosze na godzinę 1,5 ha a 2 ha. Przy dużej ilości można zejść z ceny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesio31    1

podobnie jak mirasek mam ziemie zytnio-owsiane ;)wiec plon nie nalezy do wysokich:/ myslisz ze realne jest zejscie ponizej 200 zl/ha ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesio31    1

zobaczymy co z tego wyjdzie. w maju damy ogloszenie na bizona sampo. 1996 r. ponizej 1000 mth. pierwszy wlasciciel, stan bdb. tylko nie wiemy czy uda sie nam kupic nowy kombajn na zniwa 2009

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyczkowski    3

A Mirasek po znajomości nie może Ci wykoscić?? ;) Zreszta palnij dla mego starszego słowo i jedziemy do ciebie nawet z transportem nowiuskim :):) Bo co to jest te 30km przejechac sie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesio31    1

mirasek ma do mnie kawal drogi a poza tym nawet nie wiem czy posiada kombajn ;)

@dyczkowski

jaki masz nowy transport? odebrales juz przyczepe o ktorej kiedys wspominales?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

ile moze byc warty 3 letni 1450 cws, ma nabite ok. 500 mth, stan idealny???

(sasiad chce sprzedac)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NHTC56    5

a czemu go sprzedaje, psuc się zaczął sąsiadowi? :) :) kiedys widziałem ogłoszenie na dwuletniego nie tak dawno chyba nawet to był za 270tys zł ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

mial tylko jedna awarie, pasa napedowego.

wlasciciel nie ma juz nerwow na ten kombajn, kupil mege 350 i dlatego sprzedaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JarekWLKP    1

220 tyś. zł netto wedle mojej wyceny. Niezadowolony z 1450CWS? Dziwne. Pewnie spłacił już kombajn i chce mieć nowy, spróbować CLAASa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

sprobowal claasa w tamtym roku bo kupil mediona 340 i teraz dokupil mege - kupuje sprzet na chybil - trafil, bo cale zycie gospodarzyl na 40 piaskowych kawalkach, gdzie u912 ciagnal z powodzeniem 4x35 pod gore <_< , teraz przeniosl sie do nas na 300 ha i musi sie jeszcze sporo nauczyc.

 

specyfika zniw jest taka, ze kosimy mokre zboze 19-20% taki klimat i jelen nie moze sobie dac rady w takic warunkach - a plony sa zawsze wysokie :/ wiec tak to wyglada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JarekWLKP    1
specyfika zniw jest taka, ze kosimy mokre zboze 19-20% taki klimat i jelen nie moze sobie dac rady w takic warunkach - a plony sa zawsze wysokie :/ wiec tak to wyglada

 

 

To dość ciekawe. W ubiegłe żniwa, kiedy zostało mi do wymłocenia jakieś pół hektara na oddalonym polu, przyszło mi kosić podczas ulewy! Ale nie dokończyłem, bo padało zbyt mocno. Co nie zmienia faktu, że jakieś 20 minut w lekkim deszczu dało radę wolniej młocić. Stąd wnioskuję, że Jeleń radzi sobie z zawilgoconym zbożem, co potwierdzają fakty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skrzypek    2

Tak,tak.20 minut w lekkim deszczu to możemy sobie kosić zboża paszowe,a na drugi dzień dwie godzinki"drapania" po sitach w celu ich wyczyszczenia.Oczywiście można kosić bez ich czyszczenia,ale to dotyczy osób dla których kosić,a zebrać to żadna różnica.Jest jeszcze taki parametr jak straty ziarna-ku przypomnieniniu. <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JarekWLKP    1

Dziękuję, że mi przypomniałeś, bo ja to wiesz, zupełnie nie orientuję się w temacie...

20 minut kosić ze zwiększonymi stratami czy dwa razy jechać w obie strony 15km na pole, jak myślisz, co bardziej się opłaca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JarekWLKP    1

Przepraszam. Myślałem, że to ułatwienie gdyż wiadomo do kogo piszesz. Już nie będę <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skrzypek    2

No tu chyle czoła bo gdy to jest ostatnie pare hektarów z pola to można zaryzykować niż potem gonić 30km po asfalcie.Miałem na myśli to,że nie wynaleziono jeszcze sit w kombajnach które nie zapychają się w mokrym.Starzy kombajniści z Bizonów twierdzili,że jak zaczyna kropić deszcz to można kosić do momentu gdy ślimak na hederze jest suchy i powiem szczerze,że odrobinka prawdy w tym jest.Kiedyś kosiłem kombajnem z dwoma rotorami wzdłużnymi,diler powiedział że ten kombajn mokrego się nie boi.Póżna noc,rzepak i mżawka.Kosiłem jakieś pół godziny,do zbiornika przestało sypać,a jak zerknełem na sita to zgroza.Fakt,że rzepak,a inne zboża w różnym czasie "chłoną"pierwsze krople deszczu i kombajnista jeszcze na jakieś tam koszenie(z przymrużeniem oka) może sobie pozwolić.Znam CWS-a i czy ten model tak szczególnie wyróżnia się w mokrym?Też zaklei się podsiewacz i sita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×