Skocz do zawartości
atomik

Kiszonka z kukurydzy- proces przygotowywania

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
jaguar235    5

jaguar235@ a w jakim celu rozrzucasz to zboże bo jestem ciekawy? Pierwszy raz o takim czymś słyszę.

 

wtedy jak już pisałem żadna wrona ci dziur nie porobi w folii bo jak zboże się dobrze rozkrzewi to wrona ci nie rozgrzebie ziemi, a jak kiedyś nie siałem to na okrągło mi dziury robiły a teraz spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej24871    12

Ja robię tak , okrywam kiszonke nową folią ( sam koniec można starą nawet dziurawą bo gryzonie i inne diabły i tak nową folie doprowadziłyby do stanu nie wiele lepszego nisz ta stara) i do okoła objeżdżamy pługiem jedno skibowym takim starym konnym raz do około tak żeby przycisnąć od dołu folie a drugi raz żeby lepiej się brało ziemie do obrzucania , i opony ile jest duże od ciężarówek ciągników na boki a mniejsze od samochodów osobowych na góre i w miejsca łączenia folii a na koniec jak ktoś ma natchnienie a z tym bywa różnie bierze się widły i jakieś bryłki większe czy mniejsze wyrzuca się na góre i boki . Ogólnie nie jest źle ale gryzoni zawsze jest sporo , a co mnie bardzo ciekawi to dla czego myszy/szczury nie wchodzą do balotów z sianokiszonką?? Kiszonka z qq a raczej folia jest ścięta w nic można by powiedzieć a balotów nawet nie ruszone :huh: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaguar235    5

wchodzą i do sianokiszonki robią sobie dziury od spodu chyba że bele stoją na płycie betonowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Andrzej24871    12

:rolleyes: jakby wchodziły to bym powiedział że wchodzą ale skoro pisze że nie wchodzą to chyba znaczy że nie wchodzą i ślepy nie jestem i na płycie betonowej też nie stoją, normalnie na ziemi leżą już 3 rok mam tak składowane kulki po przeszło 200 na rok i ani jednej gryzonie nie ruszyły , ale dla odmiany mam problem z kotami dziurawią folie pazurami :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaguar235    5

może tak być a na koty to sobie postaw psa gdzieś w okolicy tych bel i po kłopocie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie kiedyś też koty dziurawiły folię na belach. Teraz mam ogrodzone drutem od pastucha w 3 rzędach co 10 cm i od doły mam 1 rządek cegieł, druty są pod prądem tylko kilka dni po zwiezieniem beli. Koty są ciekawe bo coś nowego się dzieje jak widzę, ze nie chodzą to odłączam prąd i głowa spokojna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro30    10

Ja okrywam dwoma foliami a potem obsypuje piachem .Tylko jak przychodzi zima to jest dopiero ciekawie bez młota i drążka nie pod choć.Teraz było trochę odwilży to odkryłem tyle żeby do wiosny mieć spokój .Na drugi rok zrobię tak jak sąsiad przykrył folią potem oborał na około.Na górę i boki położył opony a potem na te opony naciągnął siatkę od bel .Problemu z ptactwem nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mam u siebie 2 warstwy folii pryzmę obsypuję ziemią takim specjalnym obsypnikiem do pryzm na ziemię rozrzucam zboże ozime i przegrabiam lekko grabiami tak żeby powschodziło. Robię już tak 3 lata i żadna wrona jeszcze mi dziurki w folii nie zrobiła.

 

 

w pgr supali zboże na kiszonke i bez foli podobno nie było odpadu. cieszcie sie że nie macie dzików,bo myszy przy dzikach to jest pikuś. mój sąsiad zmieniał całą fiolie po wizycie dzików

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej24871    12
Napisano (edytowany)

może tak być a na koty to sobie postaw psa gdzieś w okolicy tych bel i po kłopocie :D

:lol: ja mam takie psy że raz jak znajomi przyjechali i chcieliśmy im dać kilka małych kotów to psy postawiły się w obronie tych kotów :lol: Czasem jak zachodze do obory to ładnie sobie leżą razem koty psy i śpią , tak więc jeśli chodzi o mnie to pomysł z psami zdecydowanie odpada :P A najbardziej to mnie weterynarz wkurzył bo mamy kocice i się kocą ze 2 -3 razy :blink: do roku i chcieliśmy je uśpić to powiedział że nie można bo cośtam cośtam że powinny się rozmnażać i coś tam jeszzce zaczął nawijać , omg ja wszystko rozumiem ale szlag mnie jasny trafia ja taka durna rura okoci się późną jesienią i te kotki biedaki tak chodzą i marnieją co chwila jakiegoś zadeptanego przez krowy się wyrzuca ( do ciepła się cisną ) i poprostu takie nie dorobione te kociska ( za mało ciepła , za dużo jest ich) przykro tak patrzeć na nie jak się mordują. Moim zdaniem bardziej humanitarne by było uśpić taką kocice niż pozwolić żeby się kociła byle kiedy i żeby te koty tak się poniewierały :(

Raz już się zbierałem żeby wziąść wiatrówke ale ... tak jakoś ehh

Edytowano przez Andrzej24871

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arek676    18
Napisano (edytowany)

jak słome klade na kiszonke z lisci to jeszcze sie nie spotkalem z myszom w silosie. Owszem w qq widzialem troche ( jedną moze dwie, ale od razu psiaki sie za nie zabrały) i szkod z tego powodu nie mam, a przykrywalem słomom bo wiem ze jakbym nie przykrył ptactwo by podziurawiło... albo psy

 

 

co do problemu z kotami... jak znajdziecie jakis sposob na wytepienie tego kure**** to mi powiedzcie bo sasiedzi kotow nie karmia a ja za to 2x dziennie psa daje i pozniej sie zlatuje po 8-10 dorosłych a na wiosne to wuchta malych... a najgorsze jest to ze brzydko mowiac sraja mi w zborze i pozniej latam z szufelka i wybieram przed srutowaniem... Wqric sie mozna, bo usypiać nie wolno a ty cierpisz bo gadstwo sie mnozy...

Edytowano przez arek676

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaguar235    5

mój znajomy stosuje trochę mało humanitarny sposób ale skuteczny do jakiegoś tam kawałka kiełbasy upycha trochę trutki na myszy albo zaprawy od zboża i podobno działa. Ale ja tego nie stosuje u mnie zawsze jak przyjdzie marzec to gdzieś polezą i już nie wracają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arek676    18
Napisano (edytowany)

na folie sypią piach i zboże czy jak... ?

 

Nie cytuj poprzedniego posta

Edytowano przez krolikNH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bez foli sypią na kiszonke gęsto ziarno żyta ono kiełkuje i jest gęsty porost, to co sie popsuje to sie wymiesza w paszowozie, można to stosować na wysokich przyzmach żeby to popsute stanowiło mały procen wszyskiej kiszonki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Challenger    3

Jak sie nie zakisi?Zakisi sie tylko trzeba dobrze ubic.Ja jak chodzilem na praktyki do Kom-Rolu to tak wlasnie robili i tylko jakies 5 cm bylo troche popsute.Ale to nic takiego bo w paszowozie wszystko jest wymieszane.No i tej popsutej kiszonki jest bardzo mala ilosc w stosunku do dobrej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grześ    3

Kolega jak robi kopiec z kiszonkami czy sianokiszonkami 2 folie najpierw nowa potem stara i na to sypie ziemię taką maszyną do okrywania kopcy tak z 5 cm. Aby mówi że nie może byc kamieni bo zrobią dzury w foli. Wisziałem jego kiszonki poprostu 0 odpadu nawet jak dzik pochodził mu po kopcu. Ja w tym roku planują tak uformować kopiec aby byłleki wał do okoła i z góry nalać wody z rowu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuba1993    8

ja chcę zrobic w tym roku pierwszy raz w życiu kiszonkę z roślin motylkowych z poplonu po pszenicy.

po jakim czasie od siewu zciac mieszankę roślin motylkowych?

jak zetnę, to ile ma się pokos podsuszac na polu?

i jaka może byc minimalna szerokosc i wysokosc wału,pryzmy.

bo ja będę zużywał to bardzo wolno, a wiem że jak rozpocznę i nie zużyję to się zacznie psuc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol7110    0

Cześć zamierzam pierwszy raz robić kiszonkę z kukurydzy i mam parę wątpliwości po pierwsze jak nie mamy betonowego silosu na kiszonkę tylko wywalamy ją na ziemi to czy lepiej żeby była goła ziemia czy trawa czy może folia? i jak udusimy to przykrywamy folią i przyrzucamy warstwą ziemi żeby folia przylegała i powietrze nie dochodziło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damii    0

Ja robiłem na gołej ziemi i z góry przykryłem folią i przysypałem warstwą piasku. Zrobiłem tak dwie kupki. Jedna już poszłą a druga jeszcze czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PAATRYKK5    1

na spód folia,dobrze przydusić, na pryzmę znów folia i szczelnie przysypać ziemią żeby dobrze się zakisiło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
×