Skocz do zawartości
atomik

Kiszonka z kukurydzy- proces przygotowywania

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
danielhaker    823

10cm??:o:P Chłopie kto to będzie w zimę kuł??

Młotem zimą nawet nieźle idzie :D Nie musisz szpadlem odkopywać tylko rękoma nakładasz na taczkę całe płaty tylko gorzej jak jeszcze śniegiem pół metra zasypie :) Ja zimą to tylko młotem. Opon to mamy z 15 a 60 metrów nie okryje tym, a dodatkowo te wrony ;[ :( ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

10cm??:D:O Chłopie kto to bediz ew zime kuł?? Ja okrywam oponami. Jak mi kiedys zabrakło kilku opon to ziemi przypuszyłem tak ze nawet folie było widać. Więcej nie potrzeba.

O zimę się nie boję mam ładowarkę to sobie spokojnie odkryje, u mnie ptaki siadają na pryzmę i dlatego tyle piachu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gorzupiak    0

Jak by dał 3/4 cm to by mu woda przy pierwszym lepszym deszczu zmyła. Wiem bo przykryliśmy raz piaskiem niezbyt grubo to zmyło piasek z obydwóch stron i po bokach :\

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Pawel20    49

10cm??:D:O Chłopie kto to bediz ew zime kuł?? Ja okrywam oponami. Jak mi kiedys zabrakło kilku opon to ziemi przypuszyłem tak ze nawet folie było widać. Więcej nie potrzeba.

 

Nie każdy idzie na taka łatwiznę, u nas tez zawsze okrywamy ziemią (ciężka gliniasta ziemia z pola) i zima przy wysokich mrozach odkrywanie idzie naprawdę sprawnie przy użyciu młota. Gruba warstwa ziemi dobrze zabezpiecza folie i z doświadczenia wiemy wiemy, że latem przy +30 ogranicza zagrzewanie się kiszonki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Brak opon to nie problem. W tym roku przywiozłem 2 przyczepu opon (czyli 250-300 sztuk). Jak pojechałem po drugą to facet mi powiedział ze dla meni narazie nie ma bo ktoś zamówił wszystkie opony jakie ma (a miał z 500 sztuk) . Wstąpiłem do innego zakładu wulkanizacyjnego i zabrałem im wszystkie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafffffff    5

Witam nie wiedziałem gdzie się o to spytać wiec tu się podczepiam do tematu, otóż załatwiłem sobie zakiszacze na kukurydze lacto-bac i zastanawiam się jak je sprawnie rozpylać na pryzmie ? myślę o podczepieniu opryskiwacza do ciągnika i jeżdżeniu po pryzmie ale czy po chemii ładować tam bakterie można?jak nie to pewnie plecakowym mi zostało działać. Jak to wygląda u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dexterek    83

aplikator na sieczkarni jest najlepszym wyjsciem. z plecakowym tez probowalismy, ale tu efekt zalezy od sumiennosci wykonania oprysku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel1986    0

Co do wysokości koszenia to właśnie te 20-30 cm powinno wystarczyć ale trzeba wziąć pod uwagę jeszcze na jakiej wysokości jest osadzony piach na kukurydzy bo na glebach piaszczystych piach będzie wyżej niż na glebach ścisłych i na wysokość na jaką jest już sucha .

 

Odnośnie zakiszaczy to tylko bakteryjne i mieszane oczywiście z wodę tyko ze studni(niechlorowana) dozowane w sieczkarni co prawda efektów w przechowywaniu tak bardzo nie poprawiają ale za to w przyswajalności przez bydło bardzo!

 

Słoma pod kiszonkę to wg mnie niewypał gdyż sam tak raz spróbowałem i co wyszło z tej słomy? oczywiści nic dobrego można powiedzieć że obornik z tej słomy i parę cm kukurydzy przynajmniej tak pachniało i krowy tego w ogóle nie żarły i każdemu to stanowczo odradzam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

My tniemy na wysokość 15-20 cm zarówno dla siebie dla opasów, usługowo od 10cm bo ludzie chcą jak najniżej żeby jak najwięcej było, w tym roku bo biogazownii (usługowo) na 15cm tniemy. Co do pryzmy my mamy silos betonowy z góry idzie folia 2-3 warstwy oraz ziemia i opony. Do do usług do sypane jest na samą ziemię, betonowe place i słomę. Ubicie pryzmy i późniejsze jej przykrycie to 90 sukcesu bo niby jak grzyby i pleśnie na łodygach są w stanie przetrwać w warunkach beztlenowych? Przy pryzmie należy pamiętać aby nie zruszyć ubitej warstwy bo po zakopaniu sprzętu w tym miejscy nie ma już szans aby ubić należycie qq i kiszonka jest marnej jakość.

Co do zakiszaczy my stosujemy je od blisko 12 lat i bydło lepiej pobiera paszę niż bez zakiszacza. Dobra sieczkarnia to też klucz do sukcesu :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
orzech    4

Witajcie przeszukałem forum i nie znalazłem podobnego tematu. Mianowicie jak wygląda u was sytuacja z dociśnięciem foli na kiszonce? czym okrywacie i jakie są zalety i wady. Wiem że przykryta ziemią kiszonka jest dobrze zabezpieczona jednak jej odkrywanie jest bardzo uporczywe a zwłaszcza zimą. Wielkim problemem są u nas ptaki i myszy gdy tylko jest gdzieś odsłonięta foli od razu ją przebijają czy u was też jest taka sytuacja? A co u tych którzy przykrywają oponami? co z ptakami i myszami?

Pozdrawiam Hubert.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arek676    18

opony to chyba najlepsze rozwiazanie tylko potrzebna jest tez ich duza ilosc. Ja kiszonke z lisci burakow przykrywam samom słoma i to wystarcza. Silos mam wybetonowy i scianki ze mam a liscie opadanuja z pol metra wiec wiatr slomy nie porywa. W tym roku robilem kiszonke z qq na polu i gore przykrylem słoma i rzucalem ziemie i na ziemie znowu troche słomy ale i tak to zamarzło, boki obsypywałem ziemia i teraz walcze z zamarznieta ziemia. Boki tez obłozyłem oponami z ziemia w srodku... sa ciezkie dobrze dociskaja i wystarczy puknąć i nawet w najwiekszych mrozach z oponami nie bylo wiekszych problemow. Widzialem tez osoby, ktore sypia piach ziemie do workow wiaza i na boki klada to lecz nie wiem jak wyglada to przy mrozie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PLis87    2

U mnie są dwie folie i potem obłożone oponami.Myszy są w pryzmie co roku, jak idę wozić to biorę ze sobą psa i on łapie te myszy,ale straty są spore(ok 10-15cm z góry).Widziałem ciekawy patent na dociskanie folii,a mianowicie bańki po olejach/ŚOR napełnione piachem.Łatwo je zdjąć zimą i mają sporą masę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    823

Ale wokół pryzmy trzeba zawsze piachem obrzucić żeby powietrze się nie dostawało. Nawet położenie opony nic nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dywcio    3

opony to chyba najlepsze rozwiazanie tylko potrzebna jest tez ich duza ilosc. Ja kiszonke z lisci burakow przykrywam samom słoma i to wystarcza. Silos mam wybetonowy i scianki ze mam a liscie opadanuja z pol metra wiec wiatr slomy nie porywa. W tym roku robilem kiszonke z qq na polu i gore przykrylem słoma i rzucalem ziemie i na ziemie znowu troche słomy ale i tak to zamarzło, boki obsypywałem ziemia i teraz walcze z zamarznieta ziemia. Boki tez obłozyłem oponami z ziemia w srodku... sa ciezkie dobrze dociskaja i wystarczy puknąć i nawet w najwiekszych mrozach z oponami nie bylo wiekszych problemow. Widzialem tez osoby, ktore sypia piach ziemie do workow wiaza i na boki klada to lecz nie wiem jak wyglada to przy mrozie...

Przykrywasz słomą? To mogą być doskonałe warunki do bytowania gryzoni :huh: Mój kolega tak przykrywał to po roku zrezygnował tyle myszzy się narobiło że zanim otworzył pryzmę to już sporo było do wyrzucenia <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samex69    31

Ja co roku przykrywam pryzmę z kukurydzy dwiema foliami- pierwsza idzie nowa a na nią stara no i na to oczywiście opony.Pod pryzmę też daję starą folie i zaginam ją na boki .

Całą pryzmę przy ziemi obsypuje piachem .Problem z myszami oczywiście jest ale dramatu nie ma - " rozkurz musi być". Co do ptaków to jak na razie spokój ale sąsiad ma wiatrówkę i może to dla tego :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo24    1

Opony to bardzo dobry sposób ale w dużej ilości. Zimą gdy miałem przykrytą pryzmę ziemią trzeba było bardzo dużo się narobić żeby odkuć ziemie potem ją zrzucić a przy tym folia pękała. Ja mam opony duże od tirów, traktorów i samochodów, położone gęsto jedna obok drugiej i jeszcze jak deszcz pudzie to naleci w nie wody i dodatkowo dociąży. Dołem to i tak obrzucić ziemią trzeba. Niewiedze dodatkowych strat w kiszonce pod oponami porównując z ziemią a dużo wygodniej jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo91    7

U mnie są dwie folie i potem obłożone oponami.Myszy są w pryzmie co roku, jak idę wozić to biorę ze sobą psa i on łapie te myszy,ale straty są spore(ok 10-15cm z góry).Widziałem ciekawy patent na dociskanie folii,a mianowicie bańki po olejach/ŚOR napełnione piachem.Łatwo je zdjąć zimą i mają sporą masę.

ja mam podobny patent tylko nie bańki po olejach tylko worki po nawozach (50kg) wsypuje piach i układam na pryzmie w zimie luksus w porównaniu do ziemi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

My okrywamy piachem, plusów nie widzę bo roboty masa. :/ W pewnym roku nałożyliśmy 2 folie, co okazało się złym rozwiązaniem, myszy między nimi sobie hotel 5 gwiazdkowy urządziły. Co myślicie o położeniu na pryzmę worków z piachem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    823

U mnie już 2 rok 2 folie się kładzie i myszy nie mam i nie miałem nigdy jeszcze w pryzmie. I cała pryzma okryta ziemią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaguar235    5

ja mam u siebie 2 warstwy folii pryzmę obsypuję ziemią takim specjalnym obsypnikiem do pryzm na ziemię rozrzucam zboże ozime i przegrabiam lekko grabiami tak żeby powschodziło. Robię już tak 3 lata i żadna wrona jeszcze mi dziurki w folii nie zrobiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo24    1

jaguar235@ a w jakim celu rozrzucasz to zboże bo jestem ciekawy? Pierwszy raz o takim czymś słyszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dcnt
      Czy ktos z was kupuje w jakims sklepie wysylkowym folie do owijania balotow na sianokiszonke ?
       
      Szukam i jakos nie moge trafic, a u mnie w okolicy maja takie folie po ok 250 PLN austriacka , a podobno moznaby taniej kupic i rownie dobra
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
×