Skocz do zawartości
atomik

Kiszonka z kukurydzy- proces przygotowywania

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
MACGYVER    0
U mnie ziemia opony i ziemia ja na pryzmę zawsze tyle ziemi daje ze szok a to dlatego ze mi zawsze kruki robiły dziury w foli a jak sie da dużą warstwę ziemi to tyle strat już nie ma :rolleyes:

 

U ciebie kruki robią dziury czy kury jak kury to pozamykaj a jak kruki to postaw stracha na wróble.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
radson    5

My okrywamy kopiec folią ,boki ziemią i oponami ,górę kopca lekko ziemią przysypujemy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Adik_ziel    3
U mnie ziemia opony i ziemia ja na pryzmę zawsze tyle ziemi daje ze szok a to dlatego ze mi zawsze kruki robiły dziury w foli a jak sie da dużą warstwę ziemi to tyle strat już nie ma :rolleyes:

 

A co robisz w zimie z kilofem latasz ? i odkopujesz 2h zanim weźmiesz kiszonke ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    62
A co robisz w zimie z kilofem latasz ? i odkopujesz 2h zanim weźmiesz kiszonke ;/

 

Albo krowom nie da jeść... :rolleyes: :(

 

Mój wujek pryzmę przykrywa folią, na to opony i gotowe...ma silosy przejazdowe... :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

najpierw ziemia potem oborać do okoła potem kołki po jednej o drugiej stronie kopca a na nie taka błyszcząca taśma żeby wrony odstraszyć bo jak nie ma taśmy to dziury robią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL0905    1

my przykrywamy ziemią i to grubo (30 cm) z tego powodu że mam mało opasów i nie biorę tak wiele to mniej gnije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor7745    3

My to przyorujemy końce ziemia, i troche ziemi na gore a reszte obornikiem :rolleyes: wiem że to nie higieniczne ale łatwiej zima do odkrywania :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz345    0

A co dajecie na spód pryzmy kiszonkowej, jakkąś folię czy prosto na piach? Zamierzam zrobić kiszonke z 1 hektara i zbieram wszelkie informacje na ten temat. Kupiłem sieczkarnię jednorzędową Fahr i kosimy nią kukurydze. Niestety kopalnia osusza tereny rolnicze i trzeba szukać nowych żródeł paszy dla bydła.

 

 

Mogę wrzucić pare zdjęć sieczkarni. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

kiszonkę to robię w silosie na betonie ale pod spód słomę .Kopalnia osusza wam pola to cienko a kukurudza dobrze rośnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz345    0

kukurydza jest gruba gęsta ale nawaliłem dużo obornika, i 2 rowiki przekopałem w taki sposób że woda płynąca z połowy wsi ma z górki i nawadnia pole. Dużo dostała też mocznika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

ale kopalnia obniżyła poziom wód gruntowych ? I widać że jest spadek/za malo wody?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz345    0

Najbardziej deficyt wody odczuwają łaki w mojej okolicy(szczególnie torfowe które się zapadają). Kukurydza jakoś się trzyma, narazie obniżenie się wód gruntowych nie powoduje poważniejszych konsekwencji bo często padają deszcze i przechodzą burze.

 

 

A trzeba polewać pryzme z kiszonki kwasem mlekowym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozal22    15

Witam

 

W zeszłym roku ugniatałem kukurydze i jakoś tak wyszło że po odkryciu miałem cześć górną, i jakieś 10cm w dół spleśniała ?

 

I nasunęło mi się pytanie czym wy gnieciecie ?

Czy pryszcecie jakimiś preparatami zakiszającymi?

a może coś innego robicie żeby się wam ona nie psuła jak odkrywacie ją?

 

Ja w zeszłym roku ugniatałem w wzdłuż i w poprzek i sądzę że te w poprzek mogło zaszkodzić bo podjeżdżając i zjeżdżając z kupy kołami mogłem pościągać kukę?

 

A wy jak robicie ...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzychoo124    1

u mnie zauwazylem ze jak nakryje folią to musze dobrze przydniesc. Folia musi byc dobrze dociązona do kukurydzy wtedy najmniej plesnieje, ale i tak te 5 cm zawsze odejdzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

ja mam w silosie i z godzinę gniotłem po zakończeniu wożenia że szłeś jak po betonie (no prawie) ,szczelnie przykryte i nic nie odrzucane.Wieć tobie też nie powinno gnić ,co prawda boki mogą bo ich nie dognieciesz dobrze,ale jak je ugnieciesz to na koniec znów weź środkiem gnieć .

Ciekawostka gniotąc sianokiszonkę okazało się żę sąsiada pronar mtz 1025 na oponach 520 co odpowiada 20,8 lepiej gniutł niż mój mtz 82 na 15,5 tylko bieżnik mały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

im wiekszy bierznik tym lepiej gniecie.

 

Ja gniotę ciapkem z turem. mi tam pod folio nie pleśnieje a przykrywam oponami. nie pryskam zakiszaczem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
talek48    0

ja kisilem 2 razy kuku i zawsze te5-10 cm mi odeszlo. co jakis czas podczas kiszeniapolewalismy konewka zakiszacz, prtzykrylismy od dolu i z kazdej strony folia, przysypalismy siemia i tak odeszlo....1rok troche mniej bylo kuku to w stodole w przejeździe, moze cieplej to nie zgnije, ale i tak odeszlo tyle co wtedy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balzak    2

Ja ugniatam Zetorem Proxima 8441, robie na pryzmie i ugniatam tylko wzdłuż a boki na końcu trochę i jest wszystko ok, ważnym elementem jest to aby jak najmniej zrywać kołami, ciężki sprzęt do ugniatania jest nie za bardzo odpowiedni, dlatego za za bardzo zagęszcza kuku i robi sie błoto prawi ze, przykrywam folia i sypie piasek,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozal22    15

w zeszłym roku nakosiłem tyle kuki że lepiej nie mówić. Silos mi został cały. dziś przyszedłem patrzę dziadek odkrył silos /nie wiem po co/ - pewnie sprawdzić czy się dobrze zakisiło i jest OK bo sam widziałem.

Przy pryzmie pewnie nie potrzebnie był ten przejazd w poprzek, ślad przy śledzie....

A potem nakrycie i obsypanie...

I teraz (pryzma już zjedzona) jak się odkrywało to he... te właśnie 10cm było OK tylko pod tym 10cm było 5-10 popsutego

 

Domyślam się że to przez opony, ugniatając w poprzek a ściana była dość stroma ściągała kukurydzę (gniecione było 5t ciągnikiem z przednim napędem)

 

I w tym roku będę miał uhu hu pryzmę dużą i nie chce czegoś takiego żeby się psuła - po co siać żeby potem wyrzucać?

 

A z tymi oponami też mam ich na pryzmach ale boje się przykrywać żeby nie spierdzielić pryzmy :/ to tylko leżą obok nich

a ty @andrzej2110 mówisz że udaje się tobie ;) bardzo ciekawe :)

przy ostatnich trawach (4) spróbuje ten pomysł będzie mniejsza pryzma i zobaczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsk125ccm    11

u nas nigdy się nie gniotło pryzmy w poprzek i myślę że nie będzie (nikt w okolicy tak nie robi). A że pryzma się psuje to zależy od wielu czynników. Między innymi od ugniecenia, obsypania, a także od odkrywania... Najlepszym sposobem jest najzwyklejszy żółty piasek, ponieważ on równomiernie obciąża folię, nie jak np. opony zostawiają nie ugniecione kółeczko...

 

A u nas głównym powodem psucia się ok 10cm od góry było odsypanie za dużo (za szeroko) piasku, a za mało wycięte. W skutek czego przez czas, w którym nie było wycinane kiszonka sobie parowała i w miejscu gdzie nie było już piasku pleśniała. Jak było odkrywane na bieżąco to wszystko było ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dcnt
      Czy ktos z was kupuje w jakims sklepie wysylkowym folie do owijania balotow na sianokiszonke ?
       
      Szukam i jakos nie moge trafic, a u mnie w okolicy maja takie folie po ok 250 PLN austriacka , a podobno moznaby taniej kupic i rownie dobra
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
×