Skocz do zawartości
PiotrekMTZ

TURBO w MTZ 82

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

teraz  zastanawiam się zeby podnieść mu do 1,2 tak jak u ciebie tylko troszkę się obawiam o wał . Nie za dużo 1,2 ? Czy takie ciśnienie ustawiłeś sobie ot tak czy wzorowałeś się na jakimś silniku? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

U mnie  nie da się wpłynąć na ciśnienie bo turbina nie ma zaworu. Jedyne co na nie wpływa to dawka paliwa im większa tym, więcej spalin i większe ciśnienie doładowania. Przypuszczam że po to w nowszych turbinach wprowadzili westgeta żeby ograniczyć maksymalne ciśnienie do tych powiedzmy o,8 bara czego nie da się zrobić w turbo bez zaworu. Ogólnie mam tak wszystko ustawione że pod obciążeniem puszcza lekkiego dyma.

Jeżdżąc ciągnikiem w polu pod obciążeniem na obrotach w granicach mniej więcej 1800-2000 doładuje max 0,8 dopiero powyżej 2000 wyciśnie ponad bar ale na takich obrotach nie jeżdżę jedynie sporadycznie jeśli sytuacja wymaga i chwilowo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Właśnie powinieneś dodawać że masz 2500 w max. i blisko tego dobija do 1,2, przynajmniej tak widać na Twoim filmiku a takich obrotów nie powinien łapać. Czyli w standardowych 2200 pewnie jest 1 bar. 

@hurlimanD70 masz turbo te ze zdjęcia, bo mi to wygląda na zmienną geometrię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    586
Napisano (edytowany)

Na filmie przeciągnąłem po obrotach celowo normalnie tak nie jeżdżę. Do 1,2 dochodzi mniej więcej powyżej 2000 obrotów do 2400. 

Na obrotach do 2000 napompuje około 0,8. 

To turbo ze stara 742 nie ma w nim zmiennej geometrii tyko westgate.

 

A tu silnik z możliwością rozbudowy o dwa dodatkowe cylindry  :)  :P  :D  :lol:

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Właśnie powinieneś dodawać że masz 2500 w max. i blisko tego dobija do 1,2, przynajmniej tak widać na Twoim filmiku a takich obrotów nie powinien łapać. Czyli w standardowych 2200 pewnie jest 1 bar. 

@hurlimanD70 masz turbo te ze zdjęcia, bo mi to wygląda na zmienną geometrię.

Zawór który widać na turbo to zwykły zawór który upuszcza spaliny powodując tym samym zmniejszenie doładowania . Jest ona z polskiego stara 742 który ma silnik o pojemności takiej jak mtz i dysponuje mocą coś o ile pamiętam110 km. 

Właśnie powinieneś dodawać że masz 2500 w max. i blisko tego dobija do 1,2, przynajmniej tak widać na Twoim filmiku a takich obrotów nie powinien łapać. Czyli w standardowych 2200 pewnie jest 1 bar. 

@hurlimanD70 masz turbo te ze zdjęcia, bo mi to wygląda na zmienną geometrię.

Silniki D-240 montowane były do ZIL 4331 i o ile pamiętam to zielone pole na obrotomierzu było max do 1900 obr następnie do 2900 obr było czarne i dopiero od 2900 zaczynała się czerwona skala. Na internecie są filmiki na których to widać.

Edytowano przez hurlimannD70

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111
Napisano (edytowany)

No to wałek rozrządu zostaje ten co był, na chwilę obecną mam na miejscu wał i zestawy naprawcze, teraz biorę się za głowicę.

Wolno idzie, bo klienci mnie rozrywają. A to jeszcze 2 auta na rozrząd się  trafiły, w tym jeden zerwany....

 

kilka zdjęć:

Tak trochę dziwnie na krótkiej tulei, widoczny wałek:

post-10681-0-36299400-1484785829_thumb.jpg

Tłok z mojego silnika (podróbka) vs oryginał z dobrych czasów, leżał na strychu:

post-10681-0-76158000-1484785859_thumb.jpg

Takie teraz wsadziłem:

post-10681-0-28075200-1484785882_thumb.jpg

A tu grzanie, a sworznie siedziały 2 tygodnie w zamrażarce:

post-10681-0-22748500-1484785779_thumb.jpg

Nie jestem zwolennikiem młotka:

post-10681-0-61769200-1484786174_thumb.jpg

Edytowano przez zbyszekbrzuze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wstawię zdjęcia mojego wałka rozrządu , jak widać zużycie jest takie że brakuje kilka mikronów żeby udało się wsunąć groszówkę. Mikrometr ma ustawiony wymiar nowego wałka do silnika bez turbo , wymiar z turbo jest taki że bez problemu groszówka przelatuje. Dla porównania mam drugi wałek z silnika kolegi i tam zużycie podobne. Jak widać na jednym ze zdjęć wizualnie wałek wygląda super . Ale zrobisz jak uważasz ...post-92781-0-97924300-1484815806.jpg


Wstawię zdjęcia mojego wałka rozrządu , jak widać zużycie jest takie że brakuje kilka mikronów żeby udało się wsunąć groszówkę. Mikrometr ma ustawiony wymiar nowego wałka do silnika bez turbo , wymiar z turbo jest taki że bez problemu groszówka przelatuje. Dla porównania mam drugi wałek z silnika kolegi i tam zużycie podobne. Jak widać na jednym ze zdjęć wizualnie wałek wygląda super . Ale zrobisz jak uważasz ...attachicon.gifWAŁEK.jpg

A według instrukcji dopuszczalne zużycie 0,6 mm .

post-92781-0-79364000-1484815819_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

To u mnie boki jeszcze nie są wybrane, mają kolor reszty krzywki, tylko środek się wypolerował. Suwmiarka to nie mikrometr, ale u mnie groszówki nie podłożysz. Seweryn nie zmieniał i działa. Do pełni szczęścia brakuje mi obu odrzutników na wał, płytki pod turbo i dostałem niewłaściwy łącznik z kolanem (od TKR7).
Głowicy na razie nie zamierzam nigdzie oddawać bo bardzo rozmyślam nad tą ze świecami paluszkowymi albo tuning zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A mógłbyś mi zmierzyć blaszką ze szczelinomierza ile jest tłok poniżej tulei w chwili GMP , zastanawiam się czy w każdym silniku będą jednakowe. Bo te silniki to czasem jak czarna magia , kolega ma skatowanego mtz przez odmę dymi , pali olej a końcówki wtrysków miał ustawione na 150 atm i każda lała niesamowicie. I gula mi tym silnikiem robił bo przy -5 po nocy jego palił dosłownie na obrót rozrusznika a mój zakręcił kilka razy i dopiero zapalił. Zauważyłem jeszcze że jak u mnie kąt wtrysku przyspieszę to silnik w zależności jak bardzo to zrobię ale strasznie metalicznie zaczyna chodzić, co jest normalne . Natomiast u niego przyspieszę max i w ogóle nie słychać metalicznego dźwięku , czy opóźnię czy przyspieszę w ogóle nie zmienia się dźwięk pracy silnika różnica jest taka że ciężej odpala bo wiadomo kąt inny . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

Sprawdzę to. Zrobię docisk, żeby tuleja osiadła i pomierzę na każdym. Jeszcze zdam relację. Jak byś mógł mi wysłać nr telefonu na PW i swoje imię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

W ten sposób mikromierzem możesz porównać krzywki na jednym wałku ale nie na dwóch. Żeby zrobić to jak należy i sprawdzić  wznios trzeba by wałek do tokarki założyć i zegarem zmierzyć.

Wałkiem się nie przejmuj na tym z d-240 chodzi jak złoto. Gdyby z jakiegoś powodu brakowało mu powietrza nie pompowała by turbina takiego ciśnienia.

Pomijam fakt że wałek można wymienić w każdej chwili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

 Bo te silniki to czasem jak czarna magia , kolega ma skatowanego mtz przez odmę dymi , pali olej a końcówki wtrysków miał ustawione na 150 atm i każda lała niesamowicie. I gula mi tym silnikiem robił bo przy -5 po nocy jego palił dosłownie na obrót rozrusznika a mój zakręcił kilka razy i dopiero zapalił. 

Mam tak samo i można to logicznie wytłumaczyć. Mianowicie silnik który bierze olej z przegrzania a nie wypracowania będzie palił lepiej, bo po zgaszeniu i ostygnięciu zawsze troszkę oleju będzie uszczelniało pierścienie (taka próba olejowa). 

 

Mój MF żarł olej niesamowicie, ponad litr dziennie w robocie, ale na przymrozkach palił zaskakująco dobrze, świecy praktycznie nie używałem, dodatkowo w spalinach nie było oznak brania oleju, totalny brak niebieskawego dymu, najwyżej czarny przy przegazówce. Po naprawie  (wymiana kompletu pierścieni) o zgrozo pali gorzej i świecy już trzeba używać, za to nie bierze oleju. 

Więc nie zdziw się że gdy kolega wyremontuje silnik, zacznie mu gorzej palić i będzie miał jak Ty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

Identycznie miałem w 40-ce z w której pierścienie miały luz na zamku 4 mm a olejowe były płaskie. 

Ja bym się tu pokusił raczej o stwierdzenie że z powodu mniejszego oporu silnik szybciej kręcił. Olej nie jest wstanie uszczelnić takiej dziury na zamku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263

Ale olej z nagarem już tak, dodatkowo zawsze trochę oleju spłynie po zaworach. No i opory mniejsze. O mnie silnika po remoncie pierwszą zimę nie szło odpalić bez kwacza tuz po złożeniu. Po 4 latach eksploatacji jest już lepiej, jakby lżej kręcił. 

 

Ponawiam pytanie - nikt nie montował turbiny do MTZ-50 z silnikiem D-50/D-60 ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Identycznie miałem w 40-ce z w której pierścienie miały luz na zamku 4 mm a olejowe były płaskie. 

Ja bym się tu pokusił raczej o stwierdzenie że z powodu mniejszego oporu silnik szybciej kręcił. Olej nie jest wstanie uszczelnić takiej dziury na zamku.

Tylko że ja opisałem przypadek nie wyjechanego silnika. U mnie stare pierścienie uszczelniające miały 0,8 mm luzu na zamku a nowe 0,3 mm czyli luz katalogowy.

Śmiem twierdzić że gdy brał olej palił lepiej od fabrycznie nowego a teraz mu wróciło do normy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo możliwe że olej uszczelnia ale czy nie jest tak że jak wrócimy traktorem z pracy i silnik ma 80 st to przez całą noc olej spłynie do miski ? A jeśli silnik odpala z obrotu to nie zdążą się te pierścienie uszczelnić olejem z miski. Silniki stare lepiej odpalają choć nie wszystkie , a może to kwestia jakości części użytych do remontu? Jak były stare oryginalne części fabryczne to silnik odpalał a jak zrobimy remont na niby dobrych częściach to dziwne rzeczy się dzieją? Czytałem że próbę olejową powinno się robić dość szybko żeby olej nie spłynął przez zużyte pierścienie do miski i po kilku minutach taka próba nie jest już dokładna. A części nowe wiadomo jakie są ale nie wiadomo gdzie były produkowane. Miałem tłok selekcji B i w promieniu 100km od mojego miejsca zamieszkania wszystkie sklepy które miały w sprzedaży same tuleje nie były w stanie stwierdzić selekcji bo na żadnej nie była wybita. Ja już dużo wcześniej pisałem o tym jak miałem mtz z silnikiem D-240 oryginał z Białorusi  bardzo długo chodził bez remontu. Któregoś dnia wypaliło uszczelkę pod głowicą , gdy zdjąłem głowicę to tłoki i zawory były cienką warstwą  pokryte takim jak by kamieniem jaki jest w czajniku tak samo końcówki rozpylaczy. Takie miał spalanie że sadzy czy jakiejś mazi tam w komorze spalania nie było. Ten silnik w zimę odpalał genialnie i w ogóle chodził super, do czasu jak mój tata pojechał a raczej popyrkał bo wolno jeździł ,do lasu sąsiadowi po drzewo bez wody w chłodnicy. Wrócił ale silnik się nie zatarł myślę że uratowało go to że ma dużą chłodnicę oleju i ten olej w jakiś sposób studził trochę ten silnik. No ale po tym zaczął palić olej , odpalał dalej dobrze. Więc poszły nowe tuleje tłoki pierścienie gumki na zawory bo zrobiły się bardzo twarde i sprawdzona głowica. Po złożeniu silnik już nie działał tak jak kiedyś. Wcześniej silnik chodził 15 lat bez problemu po zamontowaniu nowych zestawów po 5 latach silnik znów żłopał olej. Więc ponownie wymieniłem wszystko dałem głowicę do regeneracji , wymienili zawory prowadnice i kilka gniazd i pompę do regeneracji , d*pa silnik chodzi ale nie jak kiedyś. Nigdy już nie  miał takiego spalania jak na oryginale. Zauważcie że pierwszy raz wymieniłem tylko zestaw naprawczy i już była lipa , następnie końcówki wtrysków ale nic to nie dało pompy wtryskowej nie ruszałem. Może wspólnymi siłami uda się rozwiązać ten problem ? Ustawcie traktor na tle czegoś ciemnego np stodoły czy dachu , uruchomcie silnik zimny i zostawcie na wolnych obrotach i spójrzcie z boku na dym na tle ciemnego pola. I teraz obstawiam że 70% użytkowników przez długi czas będzie widziało jasny dym nie spalonego paliwa. Będzie tak aż silnik osiągnie temperaturę 40 st a i to w wielu przypadkach dym ten będzie dalej siwo biały. Dobry silnik rzuci dymem max 2-3 minuty i dymu nie powinno być widać. Sąsiad ma Białoruśkę koparkę stary klamot i jasny dymek na zimnym na wolnych obrotach rzuci może przez minutę i czyste spaliny lecą. Ale silnik nigdy nie robiony . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

Mój po odpaleniu w zimie na wolnych obrotach delikatnie kopci jakis czas ale to nic dziwnego. W komorach spalania pływa paliwo po kręceniu zimnego silnika zanim odpali. Wystarczy trochę przegazować i przestaje kopcić na wolnych na tyle że w dzień nie jest w stanie tego zobaczyć a dopiero w nocy delikatnie w świetle halogenów na dachu. Co do części, remontów, odpalania ciężka sprawa i raczej tu nie dojdziemy do konkretów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@zbyszek Właśnie taką zabawkę muszę sobie zrobić do osadzania tulei. Wczoraj odebrałem blok z osiowania i głowicę z remontu. Teraz trzeba kupić zestawy naprawcze i powoli składać. Wałek wymienię bo i tak z zakładu odebrałem blok z wyciągniętym wałkiem. Macie jakiś patent na mocno przyklejone do bloku uszczelki? Próbowałem dłutem stolarskim to ciężko idzie. 

@zbyszek gdzie na kole wału jest znak rozrządu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111
Napisano (edytowany)

Pomierzyłem ten odstęp i wyszło 0,4mm na zewnątrz i 0,5mm przy środku, bo tłoki mają lekkie wybranie. Mój silnik chodził tak jak piszecie, odpalał w zimne dni w miare, później mu się pogorszyło. Olej rzucał, dmuchał, troche brał oleju, choć po rozgrzaniu nie było widać oleju w spalinach.

Edytowano przez zbyszekbrzuze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

Znak jest gdzieś 2 zęby na prawo od klina w postaci kropki. Ten wciskacz leżał na złomie, wziąłem i pasował bez problemu. Ale najpierw sprawdz jak wchodzą tuleje bez gumek. Mają wpaść do samego konca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pomierzyłem ten odstęp i wyszło 0,4mm na zewnątrz i 0,5mm przy środku, bo tłoki mają lekkie wybranie. Mój silnik chodził tak jak piszecie, odpalał w zimne dni w miare, później mu się pogorszyło. Olej rzucał, dmuchał, troche brał oleju, choć po rozgrzaniu nie byłp wida

nie byłobyło widać oleju w spalinach.

0,4 to prawie tłok równa się z tuleją , to ja mam 1,3 mm w jednym silniku a w drugim 0,7 i ten lepiej odpala i w ogóle lepiej działa . Ale precyzja wykonania tylko teraz czy to tłoki wyższe są czy blok.  :D

Edytowano przez hurlimannD70

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

Blok będzie raczej równy jedynie tuleje na różnej głębokości. Ale różnica sześciu dych jest zauważalna gołym okiem. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kurczę ale jeśli stoczę troszkę tuleję żeby siadła to znów kołnierz będzie poniżej bloku . Czy nie?


Ja mierzyłem to na dwóch swoich silnikach , w jednym było na każdej tulei równe 1,3 mm w drugim silniku równo na każdej 0,7mm.


To zagadka dopiero, najlepiej to chyba nie zagłębiać się za bardzo w tym wszystkim bo zgłupieć można    :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

Dociskałeś tuleje? Ja mierzyłem między moim dociskiem a tłokiem. Nie opuszczaj tulei, bo pier*olnie uszczelkę. Widać mój blok musiał przejść planowanie kilka razy i możliwe że osiowanie. Im bliżej tłok glowicy tym wyższe cisnienie i paliwo praktycznie całe trafia do komory. Mierzyłem komory spalania. Mają po 60ml, czy to zwykły, czy 3 pierscieniowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez bekba
      Witam, belarus 1025, 2010r, rozdzielacz wschodni po sprawdzeniu we firmie zajmującej sie regeneracją rozdzielaczy został uznany za sprawny(wymieniłem też profilaktycznie zawór przelewowy) , pompa założona nowa, filtr w zbiorniku na olej hydrauliczny nowy, filtr siatkowy na dole ciągnika wyczyszczony, wirnik oleju ze skrzyni tez wyczyszczony. Stan oleju pełny. Sytuacja wygląda tak że ciśnienie na zegarze podłączonym pod obojętnie które złącze przy dużym gazowaniu wzrasta do 80 bar i spada mimo że ciśnienie jest cały czas podawane. Podnośnik też bardzo słaby. Prosił bym o dokładne wskazówki jak podnieść ciśnienie w tym rozdzielaczu bo chyba nie mam takiej klapki na dwie śruby jak jest w starszych wersjach. Pozdrawiam  

    • Przez Peron
      Witam
       
      Czy ktoś z Was wymieniał fotel w swoim MTZ 82 na bardziej komfortowy? Nie chcę kombinować z samochodowymi, chciałbym kupić coś dedykowane do ciągników. Najlepszy to byłby oczywiście jakiś Grammer pneumatyczny, no ale jakiś dobry mechaniczny też może być. 
       
      Zastanawiam się nad czymś takim:
       
      http://allegro.pl/agro-mar-fotel-siedzenie-komfortowe-mtz-pronar-mf-i6574126281.html
       
       
      http://allegro.pl/agro-mar-siedzenie-fotel-mtz-ursus-mf-pronar-i6574129397.html
       
       
      Jeśli ktoś ma, to byłbym wdzięczny za opinie.
    • Przez dzony9203
      Mam problem. Od niedawna nie mogę załączyć przedniego napędu w belarusie 920. Przedni napęd na krzyżakach, załączany dźwignią.
      Dźwigienka jest w jednej pozycji, jakby zablokowana i nie można jej przestawić. 
      Co może być przyczyną?
      Pozdrawiam.
    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez marka
      Kilka wieczorów poświęciłem na przejrzenie forum dotyczące MTZ i Belarusa i stwierdziłem że każdy ciągnik jest z innej bajki więc postanowiłem otworzyć własny temat na którym będę opisywał własne kłopoty z belarusem 820.3 rocznik 2008 i rozwiązania problemów, zwłaszcza że dzięki forum rozwiązałem już dwie "awarie"patrz problem z WOM w MTZ - Agrofoto.pl Forum - strona 2 i mtz nie odpala - Agrofoto.pl Forum
      A na dzisiaj nowy problem czyli niedziałający wentylator nagrzewnicy oraz prawdopodobnie świeca żarowa .studiując schemat doszedłem do wniosku że za wentylator odpowiada przekaźnik pierwszy licząc od strony kierowcy i na kostce powinno być napięcie idące od bezpiecznika .Czy z tą awarią mogą mieć związek bezpieczniki zabezpieczające ładowanie i gdzie one są fizycznie w ciągniku ?
×