Skocz do zawartości
Student0609

Ursus 1234, czy zachodni podobnej mocy???

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ursus
Student0609    0

Witam!!! W najbliższym czasie mam zamiar zakupić używany traktor za kwotę 50-60tys.zl. Będzie to główny ciągnik w gospodarstwie (głównie pług, agregat uprawowy, ścierniskowy, nie używany do transportu). Zastanawiam się czy postawić na tradycję i wybrać Ursusa, czy zaryzykować i rozejżec sie za używanym JD, NH, D-F, czy Casem podobnej mocy??? Bo z tego co wiadomo dostępność częsci i ich cena dla Ursusa jest bardziej przystępna. Prosiłbym o opinie osób posiadających takie sprzęty.

 

 

 

 

pozdro....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    557

zerknij w moją galerie - odpowiesz sobie sam - zobacz jakies 20 moich ostatnich zdjęć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matis251    0

MF-a uwzględniasz ??Jak tak to ja oglądał bym się za MF z serii 3xxx lub 61xx (z nastawieniem na 61xx, 3xxx dostaniesz znacznie taniej) chyba że jesteś przeciwnikiem marki czy też serii, z tego co widzę wielu ludzi ma takie sprzęty ( w tym ja) i jakoś zbytnio nie narzekają. Za kwotę jaką dysponujesz można wyrwać bardzo ładny egzemplarz o mocy 120 km dla którego ursusowi daleko. Wiadomo ceny części nie ma co porównywać ale na prawdę można trafić na porządny ciągnik do którego kupy kasy nie trzeba dołożyć.

 

Pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Student0609    0

Nie jestem przeciwnikiem MF bo nie miałem z nim jeszcze do czynienia, tylko opinie są podzielone względem awaryjności... Znajomy ma MF tylko , że moc ok. 90KM (jaki model, nie pamiętam) i twierdzi, że nie chce mieć juz z tymi sprzętam nic do czynienia, tylko ciągnik jest z połowy lat 80 i akurat "ten" swoje przeszedł, więc nie można się tym sugerować. Ale dzięki za info.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli uwzględniasz kwotę 50-60tys to raczej bym pozostał przy URSUSIE. Za te pieniądze już w miarę porządnego kupisz, ale jeśli chodzi o JD, Case i MF to one są drogie i wg mnie nic specjalnego nie kupisz, a jedynie stracisz na naprawy. Na taki sprzęt trzeba mieć około 100tys. Taka jest moja opinia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruss    0

na jakie naprawy?? chyba ciagle ursusa bo wykonanie ursusa z lat 90 jest duzo gorsze niz poczciwych z lat 80 i same czesci/zamienniki o tym mowia, twierdzisz ze za 60 nie kupi zachodniego na chodzie? prosze przyklady tu masz http://www.allegro.pl/item886415562_ciagnik_case_5150_maxxum_pro_rok_1996_bdb.html

 

http://www.allegro.pl/item885340758_massey_ferguson_3125_1994r_125_km_nie_deutz_fendt.html

PS; nie to ze mam cos przeciwko ursusowi tylko podwazam Twoja opinie bo piszesz troche zle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

MF-a uwzględniasz ??Jak tak to ja oglądał bym się za MF z serii 3xxx lub 61xx (z nastawieniem na 61xx, 3xxx dostaniesz znacznie taniej) chyba że jesteś przeciwnikiem marki czy też serii, z tego co widzę wielu ludzi ma takie sprzęty ( w tym ja) i jakoś zbytnio nie narzekają. Za kwotę jaką dysponujesz można wyrwać bardzo ładny egzemplarz o mocy 120 km dla którego ursusowi daleko. Wiadomo ceny części nie ma co porównywać ale na prawdę można trafić na porządny ciągnik do którego kupy kasy nie trzeba dołożyć.

 

Pozdro

Do 1234 bardziej pasuje seria 36x5, to podobne gabaryty, ale moce od 135 KM w górę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER1313    1

Witam!!! W najbliższym czasie mam zamiar zakupić używany traktor za kwotę 50-60tys.zl. Będzie to główny ciągnik w gospodarstwie (głównie pług, agregat uprawowy, ścierniskowy, nie używany do transportu). Zastanawiam się czy postawić na tradycję i wybrać Ursusa, czy zaryzykować i rozejżec sie za używanym JD, NH, D-F, czy Casem podobnej mocy??? Bo z tego co wiadomo dostępność częsci i ich cena dla Ursusa jest bardziej przystępna. Prosiłbym o opinie osób posiadających takie sprzęty.

 

 

 

 

pozdro....

Ja jestem zdania że byś zaryzykował jak bys kupił URSUSA może i tanie części ale dokładnościa, sprawnością komfortem nie zachwyca. Słaba skrzynia dużo mocy na tych przełożeniach się traci. Oczywiście nie twierdzę że ursusy są do d***y bo jak bobrze trafisz to ursus będzie ci chodził bezawaryjnie 20 lat a możesz trafić na JD który się będzie psół nie ma idealnego ciągnika. Ja jestem zdania że ciągniki są lepsze i gorsze i moim zdaniem ursus jest tym gorszym. Ja użytkuje RENAULT 113,14 (103 PS) możesz zobaczyć w galeri i ciągam nim 4 skiby obracalnne 50x4 i spala ok 12 l za ha znajomy ciąga podobny pług ursusem 1224 i spali 18 on kupił po remoncie i już remontował ja mam 4 lata i tylko drobna awaryjka . za te 60tyś kupił byś znaczy ja Ci polecam renault 155,54 (145 PS) lub 155,54 NECTRA limitowana wersja bardziej ekskluzywna i to będzie ok 1998 rocznik. Ja polecam RENAULT Pozdrawiam i udanego zakupu :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

mam 1224 i przychylam się do wypowiedzi wyżej, problem z biegami jakby nie żółw ni miał bym czy uprawiać a skrzynia 4 , ostatnio oglądałem NH 170km z roku 1999 i 1634 z żoną z podobnego roku to żona stwierdziła że wolała by NH chociaż teściu ma 1634 dał za nią 53 tyś 4 lata temu a włożył lekko 25 ale części tanie nie ruszył tylko przodu. Trzy biegowe skrzynie w 16 powinny być mocne a to kompletna porażka ,ale to może tylko moje zdanie

 

j myślę o czymś nowym może Classie a to Reno ceny mają dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mam 2 ciągniki prase i komdajn jd co prawda mniejsze i starsze ale uważam ze to najlepsza firma i w twoim przypadku polecał bym dołożyć jeszcze 5 do 10 tys i rozejrzec za john deere 6900 130km, sam oglądałem już pare takich maszyn bardzo solidne mocne i juz fajne bajery maja a marka sprawdzona i bezawaryjna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

kolega za 63tyś kupił JD 6800 z 96 roku 10 000tyś mth dwa lata temu i sobie chwali. problem miał z przednim napędem, zaczą mu się blokować, rozebrał przednią zwolnice okazało się że zęmbatki są po trochę wyłupane, ja mówiłem żeby je zostawił ale się uparł i je wymienił kosztowało go to 5000tyś a problem nie znikną. Jak się okazało ,po kupnie kupił w serwisie olej zalecany i wymienił po krótkim czasie wystąpiła usterka. winny był olej który skleił tarcze ,wlał inny i wszystko wróciło do normy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER1313    1

mam 1224 i przychylam się do wypowiedzi wyżej, problem z biegami jakby nie żółw ni miał bym czy uprawiać a skrzynia 4 , ostatnio oglądałem NH 170km z roku 1999 i 1634 z żoną z podobnego roku to żona stwierdziła że wolała by NH chociaż teściu ma 1634 dał za nią 53 tyś 4 lata temu a włożył lekko 25 ale części tanie nie ruszył tylko przodu. Trzy biegowe skrzynie w 16 powinny być mocne a to kompletna porażka ,ale to może tylko moje zdanie

 

j myślę o czymś nowym może Classie a to Reno ceny mają dobre

 

CLAAS praktycznie powstał na bazie RENAULT np ATLES miał tylko zmienione wnętrze i farbę i szedł jako CLAAS ATLES, a co do renault to był nie planowany zakup planowaliśmy MF ale pojechaliśmy do znajomego rolnika który ściąga maszyny i jak się karnełem nim a MF to niebo a ziemia chodzi oczywiście o porównanie ciągników w cenie 30 tyś zł. Moim zdaniem lepsza skrzynia silnik mało pali a komfort jazdy dużo lepszy no i mój ciągnik był sprawdzony praktycznie zabraliśmy go z pola. Niedaleko mnie jest duży zakład naprawczy i mam możliwość czasami porozmawiać z mechanikami i gdy byli u mnie na przeglądzie MF-255 do zgadaliśmy się co do RENAULT i mówili że to dobre ciągniki proste w budowie wytrzymałe i niedoceniane w polsce. ;) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    557

stojąc przed wyborem ciągnika zetor / ursus odpadł na samym starcie. dlaczego? bardzo prosta przyczyna - brak biegów pod obciazeniem - tylko zółw i zając a to troszkę mało.

Jeździliśmy przez 4 lata zetorem z szybka skrzynią 4 biegową i zawsze był problem z doborem biegu. tam było niby 16biegów do przody z czego połowa to zółw zając - bardzo mało wykorzystywany u nas. W jasie mam skrzynie gdzie jest 20biegów do przodu i 4 biegi pod obciazeniem na każdym z 5 zakresów. Inna kwestia to sprawa sprawności skrzyni w zetorze / ursusie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER1313    1

No i jak te 4 pod odciązeniem dobrze się spisują, chodzimi o to czy jak przy orce z lżejszej ziemi zjedziesz na gline i np pod górę nie musisz zmieniać zakresu? Ja w Renault nie mam biegów pod obciazeniem i uważałem że to nie potrzebna rzecz ale jak sie przejechałem przy orce z biegami pod obciązeniem to bajka super się ciągnik spisywał i mimo mozajkowatości gleby gdzie z przodu pola był piach a na końcu duzą góra z gliną to wystarczyło 2 biebi w dół i szedł jak szalony. Niestety ja w takim przypadku muszę wajchować i to przypada jeszcze na zmianę grupy biegów a dopiero później bieg czyli przy całym dniu pracy 0,5 h stracone na wajchowanie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    557

nie wiem, poki co z biegami pod obciazeniem jezdzilem tylko na 1 dniowym tescie ciagnika, janka kupiłem dopiero 3 tygodnie temu tak wiec poki co on nic nie robił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

Jeśli masz bardzo zróżnicowaną glebę tzn. w jednym końcu piach a w drugim bardzo zwięzła gleba to żeby w 100% wykorzystać moc ciągnika raczej braknie 4 biegi pod obciążeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Student0609    0

Widzę że większość obstawia na zachód. W sumie nie dziwie się :D Tylko koszt eksploatacji takich maszyn jest znacznie droższy, a druga sprawa dostępność częsci- wiadomo kwestia ceny i czas oczekiwania.. Chociażby miniona jesień była doskonałym przykładem na to, nikt z nas w przypadku awari nie chciał by czekać np. kolo tygodnia za jakąś częścią bo to pogoda dyktowała nam warunki pracy w polu. A w moim przypadku ten czas jest cenny bo uprawiam prawie 20ha warzyw na przechowanie i czasami w ostatniej chwili przed zimą człowiek z pola zejdzie. A co sądzicie o ZETORZE 12245- wiadomo swoje spali, ale części też przystępne :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    557

mam doświadczenie co do częsci do KUHNa i JD - były w przeciągu 2 dni - czy to długo? na chłodnice do zetora też tyle czekałem.

części na pewno są droższe ale czy aby czasem nie wymienia się ich rzadziej? to jest podstawowe pytanie

zetory z seri 245 to fajne maszynki, miałem 10245 przez 4 lata, teraz jednak mam JD i to zupełnie inny świat mimo tego ze JD jest tylko 5 lat młodszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER1313    1

Zciągałem pasy do claasa z belgi i po zamówieniu w agromie gdzie przeważnie kupuje części czekałem 3 dni a na tryb do rozsiewacza nawozów SIPMA N-060 5 dni z sklepu firmowego w lublinie a więc nie wiem które szybciej dostaniesz kwestia agromy gdzie zamawiasz.

 

Widzę że większość obstawia na zachód. W sumie nie dziwie się :D Tylko koszt eksploatacji takich maszyn jest znacznie droższy, a druga sprawa dostępność częsci- wiadomo kwestia ceny i czas oczekiwania.. Chociażby miniona jesień była doskonałym przykładem na to, nikt z nas w przypadku awari nie chciał by czekać np. kolo tygodnia za jakąś częścią bo to pogoda dyktowała nam warunki pracy w polu. A w moim przypadku ten czas jest cenny bo uprawiam prawie 20ha warzyw na przechowanie i czasami w ostatniej chwili przed zimą człowiek z pola zejdzie. A co sądzicie o ZETORZE 12245- wiadomo swoje spali, ale części też przystępne :(

Kumpel ma 12245 i nie chwali go fakt że on pracuje na 160 ha ale ze 2 naprawy w roku to norma i mimo kapitalnego remontu i orginalnych części zawsze coś nie zagrywa może kwestia mechanika nie wiem ? No i to spalanie ok 19 na 1 ha przy orce myślę że to zdecydowanie za dużo no i jak w postach wyżej brak biegów pod obciążeniem no i nie wiem czy ma opcję biegów pełzających bo napewno przy warzywkach Ci się takie przydają :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silver105    9

w tej sytuacji to dwa kryteria komfort i uciąg/siła jak wybierzesz ursusa to komfort na 1 i uciąg też słaby bo te 120km dorównują mocy 100 a nie 120 km. Z kolei gdy weźmiesz jakiś zachodni ja polecał bym ci mf 6180 (części dostaniesz u korbanka jeśli wogóle będzie ci się psuł) do którego z pewnością doczepisz 4 skiby obrotowe z wałem (zależy jakie masz ziemie) i bedziesz mógł orac nim po 10-12 godzin i nie bedzie że cie wszystko boli także ja bym ci doradzał zachodni i dorzucić te 5-10 tys na np mf 6180

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER1313    1

No z tym komfortem W ursusach to porażka osobiscie nie mam ale u kumpla 2 dni orałem Ursusem 1224 to lipa jak h.. wszystko takie toporne w obsłudze i w ogóle nie podobało mi się. A w tym MF 6180 ile jest biegów pod obciązeniem ?? 4 czy więcej ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolniku360    69

1234 lepszy "chyba" komfort tak to reszta to to samo silnik/skrzynia/most a 914 to czwórka silnik reszta prawie to samo co 1224 zależy ile Ha co by miał robić i ile kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×