Skocz do zawartości
damianzetor9540

co zrobić by baloty z trawy się nie psuły

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Baloty
atomik    145

Czynników może być wiele, zależy w której części się psuje, jeśli środek to może być zbyt mały zgniot, jeśli na zewnątrz to duże prawdopodobieństwo, że folia ma mikro uszkodzenia, czasem nie widać ich gołym okiem (koty psy myszy ptaki nornice źdźbła rosnącej trawy i chwastów o grubej łodydze czepne części roślin gałęzie). Duży wpływ ma jakość traw do zbioru, czy rośliny są rozdrobnione, 1 pokos lub potraw, udział motylkowych w masie, stopień przesuszenia, jakość foli, wpływ ma także kolor folii. Czynników jest mnóstwo. I nie piszcie tylko, że winą jest prasa bo robię bardzo dużo kiszonki w balotach i robiłem kilkoma typami komór, owszem prasa ma wpływ, ale każdą da się wystarczająco dobić beleaby ukkisło. Najgorzej jest w przypadku gdy ktoś robi stałokomorową na usługę, wtedy wiem, że kierowcy jeżdżą szybciej i środek nie jest dobity a to już duży zarzut

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Taurus83    88

Za mała ilość owinięć, mini uszkodzenia folii, zielona masa była mokra od deszczu przed owinięciem(np zalało gotowe bele)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1217

Rób trochę bardziej przesuszone.Po owinięciu bele ustawiaj w odległości 10-15 cm od siebie, bo jak są słabo zbite lub ciężkie to osiadają i stykają się. W miejscu styku zaczyna się wtedy pleśń i wchodzi aż do środka.

Unikać też należy owijania nawet przy niewielkiej mżawce deszczu.Naciągać mocniej folię przy owijaniu aby lepiej się kleiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor10045    11

Ta a ciekawe kto będzie myszy łapać?? Ty??

Znam jednego pana który właśnie nie ma w gospodarstwie żadnego kota przez to że niszczyły baloty.

@damianzetor9540 napisz dokładnie co się dzieje z tymi balotami w którym miejscu najczęściej się psują itp, po prostu opisz na czym polega problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

Czynników może być wiele, zależy w której części się psuje, jeśli środek to może być zbyt mały zgniot, jeśli na zewnątrz to duże prawdopodobieństwo, że folia ma mikro uszkodzenia, czasem nie widać ich gołym okiem (koty psy myszy ptaki nornice źdźbła rosnącej trawy i chwastów o grubej łodydze czepne części roślin gałęzie). Duży wpływ ma jakość traw do zbioru, czy rośliny są rozdrobnione, 1 pokos lub potraw, udział motylkowych w masie, stopień przesuszenia, jakość foli, wpływ ma także kolor folii. Czynników jest mnóstwo. I nie piszcie tylko, że winą jest prasa bo robię bardzo dużo kiszonki w balotach i robiłem kilkoma typami komór, owszem prasa ma wpływ, ale każdą da się wystarczająco dobić beleaby ukkisło. Najgorzej jest w przypadku gdy ktoś robi stałokomorową na usługę, wtedy wiem, że kierowcy jeżdżą szybciej i środek nie jest dobity a to już duży zarzut

Masz łeb na karku B)

 

Rób trochę bardziej przesuszone.Po owinięciu bele ustawiaj w odległości 10-15 cm od siebie, bo jak są słabo zbite lub ciężkie to osiadają i stykają się. W miejscu styku zaczyna się wtedy pleśń i wchodzi aż do środka.

U mnie rodzice też tak zrobili że były bardzie przesuszone (akurat byłem w woju i nie mogłem dopilnowować B) ), efekt był taki że z dobrej łąki niezbyt apetyczne (choś jak robimy mokszejsze to jedzą). Co do drugiego twojego zdania to bujda mogą siebie dotykac nic im będzie

 

A tak ogólnie do tematu to koty to największe utrapienie (choś jak by ich nie było to i myszy zajdą za skóre). Znalazłem sposób na te koty poprostu bele będe ustawiał jedna na drugiej a nie tak jak dotychczas na zakładke, że kot miał możliwość wskoczyć. Może ktoś chce 3 kotki i 2 koty?? B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atomik    145

racja dodam jeszcze to, że problem jest gdy trawa podsuszona zamoknie i jest podsuszana kolejny raz, wtedy też zbierają się grzyby oraz spada zawartość cukrów przez co pogarsza sie proces fermentacji. Kolega słusznie zauważył, że nie woolno owijać podczas deszczu lub mżawki gdyż klej nie działa wtedy. Bale nie mogą się stykać ponieważ zacieka tam woda i rozszczelnia folię, to samo tyczy się stawiania bel na sztorc, niektórzy zostawiają tak jak wypadnie z owijarki. To jest temat rzeka. Ja miałem 8 kotów jednego roku uwierzcie, że na drugi rok nie został ani jeden już chyba 3 rok nie mam kota, owszem myszy są ale coś kosztem czegoś. Przed zwierzetami sprawdza się ogrodzenie siatką ogrodniczą lub przed zwierzyną leśną, nie koniecznie wysoka i pod elektryzator.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

A tak ogólnie do tematu to koty to największe utrapienie (choś jak by ich nie było to i myszy zajdą za skóre). Znalazłem sposób na te koty poprostu bele będe ustawiał jedna na drugiej a nie tak jak dotychczas na zakładke, że kot miał możliwość wskoczyć. Może ktoś chce 3 kotki i 2 koty?? B)

 

Nie wiele Ci to pomorze bo wtedy kot się wbija pazurami w bele i się wspina po nich, przynajmniej u mnie tak czasami robią i wtedy co jest pod ręka kij, kamien widły i kota pobłogosławić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

-Efekt jest jeżeli stawiasz jedna na druga- 3 skos tak ustawiłem trochę się po przechylały ale koty już nie wchodzą (chodzą pomiędzy belami jak się wcisną B) , no i myszy nie ma) Dotychczas ustawiałem np. 6 na dole a 5 na górze w rzędzie (oczywiście w sztorc, a nie na płask- jakoś mi się to nie widzi położyć bele cieńszą warstwo foli do ziemi). Zobaczymy jak to będzie w tym roku jak ustawie wszystkie np.6/6- jak nie spraktykuję to się nie dowiem B)

-Deszcz. Tu są różne definicje. Jedni piszą że można prasować sianokiszonkę po deszczu jedni nie. Ja jestem za tymi drugimi. Dlaczego?- bo woda to podstawowy składnik rośliny a w wodzie są składniki pokarmowe których bydło potrzebuje. A jeżeli mamy dosyć wilgotna trawę do sprasowania i naleje nam w to jeszcze deszcz to czasami widać jak folia na beli się odszczelnia bo skok próbuje się wydostać- łatwo to rozpoznać, zaciek na foli

-Co do pleśnięcia białą pleśnią to winą tego jest że sianokiszonka za mocno została wysuszona i nie ma tendencji do zakiszania. Powinno się robić taka aby soki z niej nie wyciekały, ale żeby te soki były (czyli jak to się mówi powinno być jakieś 35% suchej masy nie więcej)- sok jak wycieknie to tracimy cenne elementy B)

-A co do kotów to i nie tylko własne koty robią, sąsiada też na wiosnę B) jak się ma aż 3 kotki! B) B) . Teraz jest spokój bo siedzą w oborze bo zimno B) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekjas    0

Na moje koty znalazłem sposób. Baloty ustawiam na skraju łąki 300m od budynków tam koty nie przychodzą się wygrzewać, kilka belek uszkodziły wrony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    88

Ja stawiam niektóre bele tak jak wylecą z owijarki i nic im nie jest

 

@marcin87 to jeżeli po otworzeniu beli nie ma żadnych soków pod folią, to znaczy że sianokiszonka była zbyt wysuszona przed owinięciem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dcnt
      Czy ktos z was kupuje w jakims sklepie wysylkowym folie do owijania balotow na sianokiszonke ?
       
      Szukam i jakos nie moge trafic, a u mnie w okolicy maja takie folie po ok 250 PLN austriacka , a podobno moznaby taniej kupic i rownie dobra
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
×