Skocz do zawartości
drViohman

Wydobywanie kiszonki na mrozie.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

drViohman    0

Kilka dni temu były silne mrozy. Napiszcie jak sobie radzicie z kiszonkami i sianokiszonkami w takich warunkach. Czy kiszonki zamarzają? Czy musicie starannie okrywać, każdorazowo po pobraniu? Czy musicie czekać aż odmarzną, w tym celu przetrzymując ją w oborze? Jak zachowują się w tych warunkach sianokiszonki w balotach? A może skarmiacie zamarznięte? Może robicie przerwę i w tym czasie żywicie sianem? Czy mieliście już komplikacje zdrowotne u waszych zwierząt z powodu skarmiania zmarzniętych kiszonek? Może jakieś pomysły na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tylko kiszonkę w balotach. U mnie jakoś nie było jakiś zatruć pokarmowych u bydła chociaż kiszonka jest zmarznięta trochę poleży w oborze i skarmiam nawęd jak jest troszkę zmarznięta to daje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

macin87    42

Ja wszystko przywożę do obory. Kuku bardzo słabo marźnie (tylko z wierzchu). Sianokiszonka też zamarza ale to zależy który skos (pierwszy najgorzej marźnie)- przyworze dlatego żeby złapały temp. w oborze. Efektem skarmiania zimnej kiszonki jest kaszel u krów.

Najgorsze są wysłodki mokre te jak złapie mróz to trzeba czekać aż odmarzna. Przywiezienie je do obory nic nie da (trzeba czekać z tydzień żeby odmarzły)

Kiszonki typu kuku i sianokiszonki mają efekt zagrzewnia co zimą daje szybsze rozmarzanie (latem to inny efekt :lol: ) ale wysłodki już nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


rzeznik13    282

U mnie tez nawet nie zamarzła bardzo jak do obory dałem to zaczęło parować i tam to zamarznięte rozwaliło się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie bele nie są zamarznięte. A kiszonka na wierzchu to przywiozę ze dwie godz przed rozdaniem to troszkę się odmrozi ale nie wiele więc daje taką i na razie jest dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

focus07    1

Ja mam kuku tylko zmarzniętą od góry to przywożę, a reszta dobra i bele teraz nie zamarzająwink.gif, ale zauważyłem, że taka pasza co leży w oborze jest słabszej jakości, ale co poradzić, czasem trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pawel1222    2

Ja qq odkrywam raz na tydzień tu jest filmik z pracy

co zamarzło odrzuciłem na bok później odwilż i jest dobra a co do sianokiszonki to suche bale nawet w największy mróz nie zamarzną a mokre to powoli od boków zamarzają ale to nie stwarza dużego problemu no najgorzej jest wysłodkami i młótem ale ja za każdym razem zakrywam je folią z beli i nie jest tak źle. Polecam filmik.

:lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaroweres    6

Chłopaki kupcie sobie wóz paszowy i wasze kłopoty z zamarzniętą kiszonką się skończą... Ja nigdy takowych nie miałem od kiedy mam wóz :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Radoss1990    0

Kukurydza tylko z wierzchniej warstwy zamarznięta a sianokiszonka z pryzmy praktycznie wogóle. Używam paszowozu więc odrobinę zmarzniętej qq w niczym nie przeszkodzi bo się wymiesza i spokój;d krowy to inteligentne zwierzaki poradzą sobie z takiemu problemami jak odrobinę zmarznięta pasza :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

darek1972    45

Wóz idealnie radzi sobie ze zmarzniętym, przy mieszaniu w mrozy to nawet paruje z wozu i wszystkie krowy dostają TMR w takiej samej temperaturze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

focus07    1

macin87 podobno amoniak działa negatywnie na pasze która troszkę poleży w oborze, no chyba, że masz niską temperaturę w oborze to nie powinna być słabszej jakoścismile.gif kolega dobrze napisał co do paszowozu, bo to najlepsze rozwiązanie na zamarznięta kiszonkę zgadzam sięwink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

gryfel    5

Ja mieszam TMR w wozie paszowym i wieczorem o godz. 19 wstawiam do obory a na drugi dzień z rana rozdaję. Cały TMR się ogrzeje i nie jest już taki zimny.

Wcześniej jak nie miałem paszowozu to woziłem kukurydzę i bele sianokiszonki dzień wcześniej do obory aby odmarzły i się nagrzały a dopiero potem dawałem to krówkom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

DARKPANTER    5

Ja w te duże mrozy to sobie wcześniej przywiozę kuku i belkę kiszonki postoi sobie przez noc i już jest ciepłe.

W TMR nie ma tego problemu ciepłe z zimnym się wymiesza i jest git

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianzetor9540    1265

Kilka dni temu były silne mrozy. Napiszcie jak sobie radzicie z kiszonkami i sianokiszonkami w takich warunkach. Czy kiszonki zamarzają? Czy musicie starannie okrywać, każdorazowo po pobraniu? Czy musicie czekać aż odmarzną, w tym celu przetrzymując ją w oborze? Jak zachowują się w tych warunkach sianokiszonki w balotach? A może skarmiacie zamarznięte? Może robicie przerwę i w tym czasie żywicie sianem? Czy mieliście już komplikacje zdrowotne u waszych zwierząt z powodu skarmiania zmarzniętych kiszonek? Może jakieś pomysły na ten temat?

ja wysłodki i kuku przyworze na 1-2 dni do przodu i nic się nie psuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
    • Przez Jagoda2109
      Witam!Może mi ktos wytłumaczyć,jaka jest różnica między śrutownikiem walcowym a gniotownikiem i ew.co jest lepsze do sporządzania paszy dla krów?
×