Skocz do zawartości
Tadeusz1212

Spalanie w URSUSIE C-360 i C360 3p ?

Polecane posty

kamilc360    11

To może i ja się wypowiem jako posiadacz 3p od 11 lat i c-360 od nowości. 3p w pracach lekkich takich jak np. cyklop, przewracanie siana itp. pali dużo mniej niż c-360. Do tego jest dużo lepszy do maszyn napędzanych WOM i do tego głównie jest używany. Jeśli chodzi prace polowe np. orka to różnica w spalaniu dużo się zmniejsza. Na lżejszej ziemi gdzie zarówno 3p jak i c-360 dają radę bez problemu na 3 biegu 3p spala trochę mniej paliwa niż c-360, ale gdy trzeba orać pola na których 3p już nie daje rady na 3 i trzeba redukować( np. na górkach) c-360 daje sobie radę na 3. Taka sytuacja jest dosyć częsta na moich polach także wtedy nie ma różnicy w spalaniu, za to orząc c-360 wykonam pracę szybciej i jakby to nie zabrzmiało wygodniej. Dodatkowo zaletą c-360 w takich pracach jest to że silnik jest bardziej elastyczny i lepiej się zbiera z mniejszych obrotów. Dodam że oba ciągniki są moim zdaniem w dobrym stanie technicznym i mają prawie nowe opony o takim samym rozmiarze.

I jeszcze jedno. Nie wiem skąd się wziął mit o szybkoobrotowości silnika w 3p i jego większej prędkości maksymalnej w porównaniu do c-360, ale z mojego doświadczenia wynika że 3p nie jest wcale szybszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Widocznie posiadacze Perkinsa 3p wolno myślą i stąd te wysokoobrotowe silniki.

Oba silniki osiągają moc max. w granicy 2200 obr/min. Wkręcanie ich na wyższe obroty jest nieuzasadnione a tak naprawdę o ile się da należy utrzymywać silnik w zakresie obrotów dla max. momentu obrotowego który w zwykłej C360 jest delikatnie wyżej czyli dla ok 1500-1600 obr.min, gdzie w 3P ok 1300-1400obr/min.

Praca w granicach max. obrotów jest nie ekonomiczna a na za niskich niezdrowa dla silnika ( i tu gorzej ma 3P).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Ze zamuliło  Zetora to fakt, ale że spalanie nie spadło to mit.(o paliwożernych zetorach)

Przynajmniej do serii zetora 5245, 6245, 7245 i 7745 komorę zmieniono tylko dla 77XX. Potem cholera wie nie mam informacji. Spalanie nie spadło 10 lat kulałem się 5340. Na bank w transporcie utrzymało się na tym samym poziomie  mniej więcej a ciągnik względem starszego brata zrobił się ospały. Dłuższe rozpędzanie, częstsze redukcje nie sprzyjają mniejszemu zużyciu. To samo tyczy się 385A i 914. Zdecydowanie lepiej chodzi silnik starszego. Kilku znajomych narzekało również na nowsze wersje dużej serii pod tym właśnie kierunkiem. No ale tego nie jestem wstanie potwierdzić osobiście.

 

Lukbold - Nie wierzysz mi? To już twój problem bo ja nie piszę tak jak rozmówcy przez 36 stron tego tematu nie wiadomo co.

Uparcie zrobiłem pomiary ile pali na godzinę (h), a nie motogodzinę (mth).

Zostawiłem C360 na wolnych obrotach i to na granicy dopuszczalnych, a nawet niżej chyba było bo nie mam zegarów podłączonych na 2,5h bo była lekka robota z WOM i połowę butelki 5Lwypiło czyli 1L/h wyszło.

Drugi pomiar dokładniejszy równiutko 5L z kosiarką rotacyjną małą 1,35cm przez 2h wypiło ponad połowę więc przygotowałem drugą butelkę taką samą i miarką do wody odlewałem ile litrów zostało czyli wypiło 3L/2h czyli 1,5L/h, obroty duże były bo gwizdało/hałasowało że musiałem ochraniacze na uszy dać, a 1000 to za mało bo gołym okiem widać bębny i w miarę cicho jest jeszcze i przy tych obrotach trawę nie tnie

.

Seweryn20 Powiedz mi czy wynik jest prawidłowy czy za dużo pali?

 

 

Nie wiem jak to jest.  Może widz jest w tym że podobno ostrówek miał jakoś inaczej ustawiony silnik. Nie wiem czy to prawda zaznaczam a jedynie plotka. 

Ze sprawdzonych rzeczy wiem że mtz przy napędzie łuparki hydraulicznej pali 1 litr na godzine. Sprawdzone. Po 60-ce spodziewał bym się tego samego z prostego powodu.

To co wiruje w 60-ce czyli wał i sprzęgło waży porównywalnie do tego samego kompletu w mtz-cie. jak do tego dołożymy konstrukcję silnika 60-ki niezbyt dopracowaną pod względem oszczędności to mamy tyle ile mamy bez względu na to czy stoi na wolnych czy robi robotę.

 

I tu kolega kamil powiedział co ja miałem na myśli. Może nie ma tych sytuacji wiele ale są takie kiedy 60-ka wypada lepiej.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bears    22

To może i ja się wypowiem jako posiadacz 3p od 11 lat i c-360 od nowości. 3p w pracach lekkich takich jak np. cyklop, przewracanie siana itp. pali dużo mniej niż c-360. Do tego jest dużo lepszy do maszyn napędzanych WOM i do tego głównie jest używany. Jeśli chodzi prace polowe np. orka to różnica w spalaniu dużo się zmniejsza. Na lżejszej ziemi gdzie zarówno 3p jak i c-360 dają radę bez problemu na 3 biegu 3p spala trochę mniej paliwa niż c-360, ale gdy trzeba orać pola na których 3p już nie daje rady na 3 i trzeba redukować( np. na górkach) c-360 daje sobie radę na 3. Taka sytuacja jest dosyć częsta na moich polach także wtedy nie ma różnicy w spalaniu, za to orząc c-360 wykonam pracę szybciej i jakby to nie zabrzmiało wygodniej. Dodatkowo zaletą c-360 w takich pracach jest to że silnik jest bardziej elastyczny i lepiej się zbiera z mniejszych obrotów. Dodam że oba ciągniki są moim zdaniem w dobrym stanie technicznym i mają prawie nowe opony o takim samym rozmiarze.

I jeszcze jedno. Nie wiem skąd się wziął mit o szybkoobrotowości silnika w 3p i jego większej prędkości maksymalnej w porównaniu do c-360, ale z mojego doświadczenia wynika że 3p nie jest wcale szybszy.

To nie jest mit, 3p są o wiele zrywniejsze od C360 i "chętniej" wkręcają się na obroty, C360 w porównaniu to po prostu muł. Co do samej prędkości to 3p jest szybszy, co prawda o jakieś śmieszne wartości rzędu niecałego 1km/h ale jest i raczej te komentarze na temat szybkości wiążą się bardziej z tym że przyspiesza on o wiele szybciej od poczciwej C360.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamilc360    11

3p na pusto jest zrywniejszy - to fakt, ale wystarczy podpiąć jakieś obciążenie i już jest po zrywności. Na dodatek jest wrażenie że szybciej się jedzie ale co do prędkości maksymalnej to się z Tobą nie zgodze. Jechałem kiedyś 3p za swoją c-360 - oba na pusto i mi się skala na obrotomierzu skończyła a c-360 nadal (bardzo powoli) się oddalała. Niestety nie mam pojęcia ile obr miała na zegarze c-360

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Szybciej przyspieszy ale tylko pusty. A co do prędkości to sprawa zamyka się ledwo w kilkuset metrach jadąc cała godzinę.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Dziś 3p to raczej ciągnik dodatkowy w gospodarstwie niż wół roboczy jako ciągnik podstawowy. W pracach, do jakich ja go zatrudniam jest po prostu ekonomiczniejszy. Opryskiwacz, rozsiewacz, opielacz, bronowanie, siewnik.

Faktem jest natomiast, że zadbana C-360, porządnie ustawiona, dotarta itp w ciężkiej pracy jest wyraźnie mocniejsza przy porównywalnym zużyciu paliwa. Widać to głownie w kultywatorze i orce, gdzie te dodatkowe KM pozwalają orać o jeden bieg wyżej. Ale praca na mocy maksymalnej wykańcza szybko silnik. Po kilku sezonach lecą pierścienie.

Prosty przykład orki pługiem 3x30 MTZ-tem 65KM i C-360 . MTZ osiąga większą prędkość roboczą, nie przegrzewa się i po 4 latach eksploatacji nie bierze kropli oleju. Sąsiad robił u siebie remont w tym samym czasie co ja i w tym roku pierścieniował silnik bo już chlapała z tłumika. C-360 daje radę w orce, ale długotrwała praca na mocy maksymalnej prowadzi do przedwczesnego zużycia silnika.  

Dlatego 3p , który wcześniej wymaga zmiany biegu na niższy (mniejsza moc) okazuje się trwalszy w eksploatacji. A jednocześnie podatniejszy na przemęczenie - te słynne "padające uszczelki".

Właściwie, to ten cały temat powinien trafić do działu "dyskusja o zabytkach" albo "RetroTraktory" :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie ma czegoś takiego jak padające uszczelki w 3P. Jak silnik jest w należytym stanie technicznym to nawet praca ma mocy maksymalnej przez dowolnie długi czas nie powoduje zniszczenia uszczelki. A ten mit wziął się z niedbalstwa, niewiedzy i ogólnego zacofania właścicieli 3P, którzy nie potrafili ich odpowiednio obsługiwać i eksploatować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Chyba nie tak do końca z tymi uszczelkami. Co użytkownik może zrobić uszczelce pod głowicą? Jedynie przegrzać ale tu już nie ma mocnych w żadnym silniku. Była seria silników Perkinsa produkowanych w Ursusie gdzie dziwnie często problem ten występował. To samo dotyczy C330 z połowy lat 80-tych. I o dziwo nie jest to tylko problem z obróbką mechaniczną ale również coś jest nie tak w samym odlewie ( teoretycznie po planowaniu głowicy i bloku oraz dokładnym osadzeniu tulei nie powinno być problemu a tu dziwnym trafem coś się dzieje). Najlepsze silniki były z początku produkcji C3603P ponieważ w całości importowane od angoli.

Edytowano przez akmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to właśnie mój taki był. Uszczelkę przepaliło zaraz po gwarancji. Wymiana i planowanie głowicy załatwiła sprawę. Nigdy więcej już uszczelka się nie uszkodziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaku1990    1

panowie orałem na terenie gliniastym i bardzo górzystym moim c-360 . pola było 2.5 hektara . pług 2x35cm. zeszło mi sie 7godzin spaliła miniecałe 30 litrów. na równym terenie jeżdzone 3 biegiem pod górki 1 ewentualnie 2. płóg wchodził pełne skiby. to był odrobek u brata na polu. dodam że bardzo sucho było. on posiada c- 330 i jak orał na tym polu spalił 35 litrów i orał  15 godzin i pod te góry z tego sanego pługa odkręcał skibe i orał na jedna bo brak siły, a w takich warunkach 3p ile by spali?

Edytowano przez zaku1990

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaku1990 czyli wyszło Ci 4L/h, w pługu to się nie dziwię skoro jeszcze piszesz że ciężki teren masz.

Więc wynik masz dobry, a jak tam komin - kopci na czarno na luzie?

Edytowano przez KTO162rolniczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

KTO o kopcenie na luzie nie powinieneś nawet pytać - świadczy to tylko o niesprawnym silniku. Zakopcić ma prawo tylko przy gwałtownym zwiększaniu obrotów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaku1990    1

dokładnie tak jak poprzednik napisał. po odpaleniu na zimnym lekko na niebiesko kopci po rozgrzaniu nie kopci. Chyba że dodam gwałtownie gazu.to na ciemny kolor ale nie czarny. pod dużym obciążeniem wiadomo . po remoncie mam pompe wtryskową i wtryski. a silnik w jakim stanie nie wiem bo rok temu kupiłem dopiero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Latem na niebiesko tylko na chwilę po rozruchu dymi - bynajmniej ten ciągnik, który używam. Maszyna przeszła remont kapitalny silnika w 2014 roku. Kopcenie pod obciążeniem świadczy o tym, że owo obciążenie jest zbyt duże. W takim wypadku albo zmniejsza się obciążenie, albo remontuje silnik - czasem wystarczy czyszczenie lub wymiana końcówek wtryskiwaczy. Ważne są też obroty silnika - przy maksymalnych prawie każdy będzie kopcił. Najmniejsze spalanie wystąpi przy obciążeniu ciągnika na 80-90% mocy znamionowej i przy obrotach, przy których silnik ma maksymalny moment obrotowy. Do tych podstawowych zasad dochodzą jeszcze takie drobiazgi jak uślizg.

Przed remontem ciągnik spalał ok. 18 litrów ON/ha w głębokiej orce prowadzonej pługiem 3*35 cm, a zdarzało się nawet 20 l/ha. Teraz spalanie spadło do ok. 14 l/ha.

Ciągnik wyposażony jest komplet obciążników, nie ma kabiny (90 kg mniejszy balast), pola są dość równe, gleba w przewadze lekka, kawałkami bardzo lekka lub średnia.

 

Edytowano przez a1fe26c2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam u mnie kopci niezależnie od obrotów ale nie tak jak przy nagłym dodaniu gazu.

Jak dodam nagle gaz to zadymi na czarno.

A kopci mimo wszystko że nie jest to przyjemnie jak pod wiatr się jedzie.

Też kupiłem rok temu i dopiero się zaprzyjaźniam z C360 bo na C330 mnie nie stać było.

A pytam się co jest powodem kopcenia czy za dużo pali czy za mało pali czy pomału leją się wtryski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    22

Nic, ten ciągnik zawsze będzie kopcił, pisałem o tym wiele razy. Problemem są źle obliczone komory spalania 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kukum    7

Jeśli jest coś głupie, ale działo to nie jest juz takie głupie mi sie wydaje ze to zalezy wszystjo od tego stozka na denku tłoka jak jest nowy tłok to lepiej wiruje ta mieszanke i lepiej spala a jak juz jest stare to musi kopcic nie ma rady  te stozki w tych tanszych tłokach a nawet sa tragiczne tapia je normalnie nie wiem czemu. Juz nie jednemu delikwentowi pokazywałem i nie mógł uwierzyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    22

To nigdy poprawnie nie działało, zrobisz remont i tak kopci. Ten "stożek" za dużej roli tutaj nie odgrywa, dochodzi do tego pojemność oraz ogólny kształt komory, rodzaj pompy oraz średnica zaworów ssących itp. Długo by pisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaku1990    1

kto     kolego miałem ursusa c-328 z przodem i silnikiem c330 i tak szczerze na obrobienie 2.5 h rocznie wyszło mi 25 litrów on więcej ok. Rózie prace czy to pole czy prace porządkowe. a  jednak lepiej i co ważniejsze idzie idzie szybciej dużo....a wtryski jesli by lały ciężej dużo by miał odpalić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

czyli w moim przypadku trzeba głębiej w silnik zajrzeć?

Posprawdzaj chociaż ciśnienie w cylindrach - niebieski dym to oznaka spalania oleju silnikowego.

Witam u mnie kopci niezależnie od obrotów ale nie tak jak przy nagłym dodaniu gazu.

Jak dodam nagle gaz to zadymi na czarno.

A kopci mimo wszystko że nie jest to przyjemnie jak pod wiatr się jedzie.

Też kupiłem rok temu i dopiero się zaprzyjaźniam z C360 bo na C330 mnie nie stać było.

A pytam się co jest powodem kopcenia czy za dużo pali czy za mało pali czy pomału leją się wtryski?

 

Za dużo paliwa w komorze spalania lub źle rozpylone. Oprócz chmury dymu objawi się to większym zużyciem oleju napędowego. Wtryski, a właściwie rozpylacze mogą nie działać z powodu zanieczyszczenia nagarem i w takim wypadku należy je wyczyścić.

Edytowano przez a1fe26c2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedź.

@a1fe26c2

 

źle rozpylone czyli nagar albo zacinające się wtryski i dlatego kopci?

Wężyki dzwonią jak się dotyka to czuć sekcje zależnie od obrotów, czyli ciśnienie jest dobre czy dać pompę i wtryski do regeneracji albo kąt wtrysku ustawić?

To jak w końcu, dużo mi pali czy mało?

Większość mnie krytykują tutaj.

Jak mówisz że za dużo paliwa w komorze to pompa do regulacji i paliłby chyba więcej?

Bo mam 1L/h na luzie i 1,5L/h przy koszeniu kosiarką rotacyjną małą 1,35m.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Ciągnik nie ma prawa puszczać czarnego dymu bez obciążenia. Przy nagłym zwiększeniu obrotów - tak, przez moment. Myślę że te twoje 1,5l to dobry wynik. Kosiarka 1,35m potrzebuje około 10KM do pracy, więc obciążenie to żadne, więcej potrzeba na toczenie się ciągnika.

Przydymianie na niebiesko świadczy o zużywaniu oleju. Niekoniecznie z powodu pierścieni, powodem mogą być także zużyte prowadnice zaworów.

Ja bym zaczął  od pomiaru kompresji, bo przyczyną może być tylko jeden cylinder, skoro zużycie paliwa znacząco nie wzrosło a silnik nie ma problemu z odpalaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×