Skocz do zawartości
odyniec

Odpalanie Władimirca w mrozie -10 a-20 stopni

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Geo    10

Człowieku coś ty z tym władkiem robił, że przy takim małym przebiegu wg licznika (1010 mth) wygląda jakby miał 10tys. mth :). Przedmuch można zlikwidować po zrobieniu szlifu głowicy - powinno się udać. Po drugie masz już mocno rozjechany rewers. Widać to po tym jak lata wajcha od rewersu na boki. Trzeba zajrzeć do skrzyni, bo w końcu wałek pośredni od rewersu pęknie. Poza tym zaraz po uruchomieniu zalecałbym raczej średnie obroty a nie najniższe. Zimą i tak na początku smarowanie jest utrudnione - gęsty olej.

Mój władek jak był nowy odpalał nawet przy -25 stopniach na fabrycznej świecy żarowej bez żadnego problemu. Raz przy -32 stopniach poddałem się po 3 próbach uruchomienia, bo wtedy wszystko robiłem zgodnie z instrukcją czyli kręciłem rozrusznikiem maks 10 sekund, potem 2 minuty przerwy, 40 sekund grzania świecy i ponowna próba ;). Teraz -10 to już problem, ale rozrusznik mam wciąż ten sam i akumulator ma już kilka lat więc nie ma się czemu dziwić. Na dodatek ostatnio mam problem z alternatorem. Wymieniłem płytkę i kilka dni ładnie ładował, a teraz znów wskazówka zaczęła skakać, więc doładowuję akumulator co jakiś czas.

Zapomniałem dodać - to trzecie światło!!!!!! :) Mógłbyś robić za lokomotywę :).

Edytowano przez Geo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    110

Licznik jest nowy wymieniony. Panie.

On kiedyś chodził w lesie(u poprzedniego właściciela), a teraz to brak tej blachy i stare gumki zrobiły swoje.

 

apropos ładowania: ja dorwałem oryginalny regulator zewnetrzny z przełącznikiem Z/L z 1984r

(te nowe też mają, ale oszukany)

 

Cieszę się, że komuś się podoba moja lampa, powiem, że bardzo sie przydaje, raz robiłem oprysk późnym wieczorem, to obróciłem na maskę i mogłem jak na stole odmierzyć środki.

 

To dobrze, że nie pokazałem go jak wygląda bez sniegu i szronu, bo to by był naprawdę straszny widok :lol:

 

Przedmuchu nie zamierzam usuwać (ponad 3 lata jest) W tym roku konczę szkołe, to może zrobię mu kapitalkę.

 

ktoś pisał o obrotach... Ja nie daję minimalnych, w taki mróz, bo to za mocne szarpania

 

Jeśli chodzi o wajchę to tulejka w lewarku jest wyklekotana i ta ostra śruba też znowu luzu dostaje

To było poprawiane, bo kiedyś, to najpierw trzeba było zabrac wajchę spod sprzęgła, a potem dopiero wciskac pedał :lol:

 

Kiedys miałem taki przypadek, że go mocno nagrzałem i zgasiłem, a po chwili chciałem odpalić, ale nie chciał zapalić, stukal, stukał, aż w końcu przy trzeciej próbie załapał....

 

Co się stanie jak pęknie ten wałek???

Czy to właśnie przez brak blachy nie mogę robić podorywki??? (tak mi się grzeje)

Edytowano przez zbyszekbrzuze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Geo    10

Ta blacha jest właśnie po to żeby silnik był we właściwy sposób chłodzony tzn. aby powietrze omiatało całe cylindry a nie tylko ich część.

Jeśli to tylko rozklekotana wajcha to nic się nie stanie, ale jeśli rewers jest już rozklekotany to po pewnym czasie oddalają się koła zębate na wałku pośrednim od wałka atakującego i rosną opory na rewersie co w końcu prowadzi nieuchronnie do pęknięcia wałka. Objawem może być sytuacja kiedy przełączając biegi przód/tył czasami wajcha przeskakuje jakby za daleko i bieg się nie załącza a słychać lekki zgrzyt po puszczeniu sprzęgła. Ale to już jest ekstremalna sytuacja :). Czasami wałek pęka dużo wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Piotruniu25    1059

wiadro gorąccej wody i powinien odpalić ja mam t-25 zrobiłem tak i odpalił

 

Ale co z to wodą zrobić,do chłodnicy nie bardzo wlać bo nie ma gdzie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
volvo    23

Polać po głowicach,pompie i kolektorach.Pomaga.tylko że przy dużych mrozach szybko zamarza woda.

Mnie kiedyś w taki sposób woda się dostała na łopatki wentylatora i ten się przymarzł do obudowy.Coś mi gumą zaśmierdziało

i skończyło się wymianą rozwalonego paska klinowego.Lepsza metoda na mróz to opalarka lub palnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

Pierwszy raz słyszę o takiej metodzie ale i tak nie będę polewał bo na zimę wyjmę akumulatory a jak jest potrzeba to wkładam. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
volvo    23

Bo ty kolego ogólnie mało wiesz.Polewanie gorącą wodą rozgrzewa metal i powietrze w dolocie a więc ułatwia rozruch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

O tym że ciepła woda rozgrzewa metal to chyba każdy wie ale nikt u mnie tego nie praktykuje. :P Ja jak ma problemy z odpaleniem w zimie to podłańczam prostownik 15min przed odpaleniem,później parę razy obruci i odpala i na dodatek ma lepszy rozrusznik to też pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

25 lat temu robiłem tak nagrzewałem w piecu cegłe do czerwoności , wkładałem do metalowej misski wkładałem pod miske olejow i wlewałem wode cały silnik zaparowało ,

ropy wtedy były takie że poniżej -12 stopni scinało parafine a po takim grzaniu dało sie jechać nawet na - 30 stopni

zastawiałem tylko lewy bok maski kartonem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    46

Witam -na wszystko każdy ma swój sposób, zbyteczne są kartony- bo są orginalne dławice na wentylator, producent przewidział też i mrozy i zaleca w ujemnych temperaturach dodawać naftę do paliwa nawet 10 procent w stosunku do paliwa, aby się parafina nie wytrącała, dobre baterie,rozrusznik oraz opalarka i przy większych mrozach nawet poniżej minus 20 stopni Iwanek pali aż miło.Bardzo dobra rzecz jest opalarka ,koszt rzędu 40 zeta podgrzewasz opalarką cylindry ok 3 minuty i startujesz(ogień na tłoki) i nie ma bata pali! tak robię i nie mam żadnych problemów z odpalaniem :D Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    110

Wydaje mi się, że szybciej jest wsadzic opalarke w kolektor ssący, no i akumulatory 'dwunastki'.

Kilka tygodni temu zdobyłem dławnicę na wentylator. pełen oryginał

A jakie macie akumulatory w waszych T25?

__________________________________________________________

Próbowałem pewnej zimy Twojego sposobu z grzaniem cylindrów, nawet olej grzałem za pomocą kuchenki (która miała przebicie :( ) pod misą. Powoduje to tylko, że silnik od razu ładnie pracuje, ma siłę i ze słabszej baterii zapali. Na jedną zimę miałem przygotowana 'ścieżkę zdrowia' dla Władka:

1. kuchenka

2. grzanie cylindrów

3. prostownik

4. ciepłe okrycie na cała maskę i aż do ziemi

Po 15 minutach paliłem.

Edytowano przez zbyszekbrzuze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witek2010    32

Ale pewnie ciągnik stał na polu nie w garażu? Ja tam mam tylko świecę płomieniową i grzałkę w misie olejowej ale jeszcze nie używałem bo palił tak. Akumulator jeden 12v 125ah chyba a jak nie daje rady to kablami podłączam taki duży to wtedy kręci jak głupi :D a rozrusznik zwykły polski taki jak w c-360 R11

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1249

Ja mam szybki rozrusznik i akumulator z autka 12v 72ah i drugi rok tak chodzi. Zimą jak więcej jak minus 15 to podłączam prostownik i palę z prostownikiem bo mały aku i świeca dużo prądu zabiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    46

Witam- no racja zbyszekbrzuze, że opalarkę dać bezpośrednio w kolektor, bo tak robię zapomniałem tyko o tym nadmienić, cylindry nagrzewam dlatego że miałem nauczkę w mróz ok. -25stopni po uruchomieniu silnika pękł jeden cylinder u samej góry, i od tej pory przy większych mrozach nagrzewam cylindry co też nie bez znaczenia, na lepszy start silnika. :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
volvo    23

Rozglądam się za opalarkami ale koło mnie to nawet chińskie są po prawie 200 zł.Dziś zalałem silnik półsyntetykiem,może będzie

rzadszy na mrozie i łatwiej będzie zapalał.

Edytowano przez volvo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witek2010    32

Może jutro będziesz miał okazję sprawdźić bo przynajmniej u mnie teraz już około 0 stopni jest także pierwsze zimne rozruchy się zbliżają :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Rozglądam się za opalarkami ale koło mnie to nawet chińskie są po prawie 200 zł.Dziś zalałem silnik półsyntetykiem,może będzie

rzadszy na mrozie i łatwiej będzie zapalał.

Jaki masz przebieg tego silnika

Parę lat temu dolałem półsyntetyk do oleju na zimę to wypłukało silnik i na wiosnę był kłopot z ciśnieniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    46

Witam-uważam że opalarka jest bardziej praktyczna niż świeca żarowa, bo nie wypala tlenu w kolektorze ,co jest nie bez znaczenia dla uruchomienia silnika ,oprócz tego daje temperaturę ok 500 st. C. a również można nagrzać olej w misie olejowej, cylindry, głowice i dlatego też opalarka do tego typu traktora jest jak najbardziej wskazana , ja korzystam z tych urządzeń od kilkunastu lat, odnośnie ceny to myślę że na alegro będą tańsze :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witek2010    32

Świeca żarowa chyba nie wypala tlenu w kolektorze?Tylko pobiera dużo prądu- za dużo. Bo świeca płomieniowa tak to prawda ale ludzie robią tzw. kopciuchy i pomaga przy rozruchu a po co się męczyć z kopciuchem jak można wcisnąć przycisk :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×