Skocz do zawartości

Polecane posty

zkordalski    82

Napisałeś że planujesz dawać rzepak i soję ale na razie ich nie ma. Dlatego jest zbyt mało białka by uzyskać więcej mleka śruta własna jest bardzo słaba jak byś chociaż dawał koncentraty do tego to coś by od razu ruszyło bo 3 kg śruty to mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Czy ktoś ma pomysł co zrobić?

Dorzucić włókna czyli słoma, sianokiszonka

Drożdże kupie, dzięki za odpowiedź :) Pytałem w punkcie już wcześniej ale były jakieś drogie ponad 200 za worek.

Żywe drożdże nie są najtańsze, żywienie krów nie jest tanie, jak oszczędzisz na tym to stracisz na czymś innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
royal261    6

Już próbowałem ale nie chcą słomy jeść. Bez paszowozu to nie takie proste. Myślałem nad tym aby zamiast kukurydzy w ziarnie dać otręby pszenne 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

lamboEVO100    175

Panowie może mi ktoś podpowie co bym mógł zmienić w tej dawce żywieniowej, pytałem wcześniej lecz bez odzewu. Mianowicie mój ojciec, który ma własne sztuki. Daje, na jedną sztukę rano po dojeniu. Najpierw kiszonkę z kukurydzy,po jednym wiadrze (10kg), sypie na to bezpośrednio 1,5kg własnej śruty (pszenica + owies). Potem jak zjedzą około 10 kg na sztukę sianokiszonki z lucerny, bądź traw zależnie co się trafi. I to samo wieczorem przed dojeniem. Ja dla swoich chcę dawać dodatkowo 1,5 kg rzepaku, 1kg soja, 1kg wysłodki granulowane toffi, na jedno rozdanie na jedną sztukę. Wiadomo słomę jedzą do oporu z pod nóg, lizawki czerwone każda ma. Pytam gdyż mój ojciec przy tym żywieniu, które opisałem wcześniej nie ma super wyników (ok 8l na jeden udój, od sztuki). Co bym mógł zmienić, dołożyć, zwiększyć w tym żywieniu? Żeby była jak największa wydajność, i zdrowotność ok.

 

 

Dodam że, również mamy problem z niestrawionym ziarnem kukurydzy w oborniku. Kukurydza była późno koszona było bardzo dużo kolb i ziarno było twarde i dojrzałe . Lecz nie wiem czy to przez to tak jest?

Musisz dać białko i to na na początek, stopniowo aż dojdziesz do 0.8 kg na jeden raz (dawaj 2x dziennie). Jak mleko drgnie to dawaj soje + kukurydzę w proporcji 3/7. Wysłodki tofi to rarytas, nie wiem czy warto dawać krowom o takiej wydajności. Tłuszcz też tragedia, rano przed dojeniem i po południu przed kukurydzą dawaj słomę i kwaśny węglan do treściwej, ewentualnie bufor z drożdżami bądź same drożdże.

Staraj się aby nie było tak jak piszesz , "zależy co się trafi sianokiszonkę z traw bądź lucernę" przeżuwacze nie lubią zmian a jak jeszcze dajesz raz lucernę a raz trawę to mocznik skacze, jak dasz więcej białka mogą być przez to biegunki a to już strata.

Zależy jeszcze od tego jakie masz krowy i w jakiej fazie laktacji są. Jak już dawno po wycieleniu to już i tak więcej z nich nie wyciągniesz a jak się zapasą to będziesz miał tylko problem w następnej laktacji.

 

@daremw nie rozumiem tej Twojej teorii z dodatkową energią i trawieniem włókna. Przecież gdyby tak było to krowa która dostaje same siano nie trawiła by go ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Dawaj krowie samą sianokiszonkę najlepiej ze starszych traw, dorzuć białka i zrozumumiesz:)
Jeśli nie dasz wystarczającej ilości energii to w kale będzie pełno włókna niestrawionego przecież. Wiosną np musiałem pod wypas przeznaczyć kawałek trawy bardzo starej której krowy po prostu nie chciały jeść, a parametry mleka leciały, po dostarczeniu odpowiedniej ilości energii w kale już nie było włókna a krowy nagle zaczęły wygryzać tą starą trawę praktycznie do ziemi, tłuszcz poszedł na 4.8 a i na mleczność nie narzekałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej08    0

Już próbowałem ale nie chcą słomy jeść. Bez paszowozu to nie takie proste. Myślałem nad tym aby zamiast kukurydzy w ziarnie dać otręby pszenne 

to dorzuć więcej kwaśnego chyba za zainwestujesz w dobry bufor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ar251092    0

Musisz dać białko i to na na początek, stopniowo aż dojdziesz do 0.8 kg na jeden raz (dawaj 2x dziennie). Jak mleko drgnie to dawaj soje + kukurydzę w proporcji 3/7. Wysłodki tofi to rarytas, nie wiem czy warto dawać krowom o takiej wydajności. Tłuszcz też tragedia, rano przed dojeniem i po południu przed kukurydzą dawaj słomę i kwaśny węglan do treściwej, ewentualnie bufor z drożdżami bądź same drożdże.

Staraj się aby nie było tak jak piszesz , "zależy co się trafi sianokiszonkę z traw bądź lucernę" przeżuwacze nie lubią zmian a jak jeszcze dajesz raz lucernę a raz trawę to mocznik skacze, jak dasz więcej białka mogą być przez to biegunki a to już strata.

Zależy jeszcze od tego jakie masz krowy i w jakiej fazie laktacji są. Jak już dawno po wycieleniu to już i tak więcej z nich nie wyciągniesz a jak się zapasą to będziesz miał tylko problem w następnej laktacji.

 

@daremw nie rozumiem tej Twojej teorii z dodatkową energią i trawieniem włókna. Przecież gdyby tak było to krowa która dostaje same siano nie trawiła by go ? 

 

Aha, wielkie dzięki :) ,i tak postaram się zrobić. Bo wcześniej dawaliśmy koncentrat piasta +witaminy.Efekty z tego żadne mleka było więcej ale nie wiem czy sam koncentrat się wracał. Z tymi fazami laktacji to różnie wiadomo, przecież nie wszystkie się cielą w jednym czasie, także jest to pomieszane. Więc wydaje mi się że warto im dać coś nowego, gdyż mamy bardzo różnorodne stado jak pisałem wcześniej są i czyste hf i takie własnego chowu z dużym dolewem hf. Tak że coś z tą wydajnością powinno się poprawić przy lepszej paszy. Tłuszcz powinien teraz podskoczyć, gdyż krowy od niedawna stoją w oborze, i nie miały takiego dostępu do słomy. Teraz będą miały jej do oporu pod nogami. Do tej pory staraliśmy się je na dzień wypuszczać,karmiony były i tak w oborze.

Edytowano przez ar251092

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

Już próbowałem ale nie chcą słomy jeść. Bez paszowozu to nie takie proste. Myślałem nad tym aby zamiast kukurydzy w ziarnie dać otręby pszenne 

Próbowałeś dać im na noc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Ja daję małą ilość słomy przed każdym rozdaniem sianokiszonki a w międzyczasie idę przy jałówkach pochodzić i dopiero sianokiszonka, może w ten sposób łatwiej coś w nie wcisnąć.
A i pozostaje kwestia zamiany ziarna kukurydzy na otręby pszenne co mi się wydaje trochę nie trafionym pomysłem. Raz że ubędzie energii a dwa że otręby mogą nadmiernie rozrzedzić kał a wcześniej wspomniane było że niektóre sztuki mają za rzadki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
royal261    6

Próbowałem na noc dawać słomę wielokrotnie razem z sianokiszonką. Na rano słomę trzeba wyrzucać bo trawę zjadły słoma została. Otręby zagęszczają kał a nie rozluźniają. Przy biegunkach zawsze je daje krowom i pomaga. Już nie wiem co zrobić nigdy nie miałem tak niskiego tłuszczu w mleku. Najczęściej wahał się między 4 - 4,2 (a teraz 3,6) przy białku  3,2 - 3,3. Kolega ma co prawda dużo gorszej jakości kiszonkę z kukurydzy ale u niego krowy jedzą jej 2 razy tyle co u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przezuwaczka    58

Czesc wszystkim mam takie pytanie dot. żywienia krów otoz po namysleniu co ta susza zrobila w tym roku i ze odebralem wytloki z jablek a krowy tego jesc nie chca oraz ze wszyscy robia dodatkowo kiszonke z zyta moje pytanie jest takie co gdybym zrobil siano z zyta ?? mam male stado i nie mam ani maszyn zeby zrobic kiszonke ani kasy zeby kogos najac kiedys tak zrobilem z owsem i peluszka i nawet to krowy jadly tylko to takie bardzo suche bylo a to zyto tak do 3-4 dni na słoncu w prase i do stodoly ktoś wie jak ono sie moze zachowac ?? odrodzi sie ?? spali mi dach na stodole czy nie :D ??

Suszenie gpsa i w bele to jawne marnotrastwo. Zebrane na drugi upalny dzień zielone,w dojrzałości mlecznej ziarna ma dobrą przyswajalność i parametry. Z dojrzałością spada strawność, rośnie skrobia,ale myszy tną. Ja robię z mieszanek dla jałówek, ale mleko też będzie. Polecam, bo dużo paszy z tego. Na sucho odradzam.

Wytłoki potraktuj np melasą i daj się przyzwyczaić:)

Próbowałem na noc dawać słomę wielokrotnie razem z sianokiszonką. Na rano słomę trzeba wyrzucać bo trawę zjadły słoma została. Otręby zagęszczają kał a nie rozluźniają. Przy biegunkach zawsze je daje krowom i pomaga. Już nie wiem co zrobić nigdy nie miałem tak niskiego tłuszczu w mleku. Najczęściej wahał się między 4 - 4,2 (a teraz 3,6) przy białku  3,2 - 3,3. Kolega ma co prawda dużo gorszej jakości kiszonkę z kukurydzy ale u niego krowy jedzą jej 2 razy tyle co u mnie.

Miałam 4lata temu coś podobnego i pomogła słoma owsiana polewana melasą i rożdże. Koniecznie weterynarza i zbadać ph moczu. Konsystencja kału to świetny wskaźnik. Ja miałam zasadowice od mykotoksyn w qq i leczyłam octem. Jak wyjdzie kwasica to soda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Próbowałem na noc dawać słomę wielokrotnie razem z sianokiszonką. Na rano słomę trzeba wyrzucać bo trawę zjadły słoma została. Otręby zagęszczają kał a nie rozluźniają. Przy biegunkach zawsze je daje krowom i pomaga. Już nie wiem co zrobić nigdy nie miałem tak niskiego tłuszczu w mleku. Najczęściej wahał się między 4 - 4,2 (a teraz 3,6) przy białku  3,2 - 3,3. Kolega ma co prawda dużo gorszej jakości kiszonkę z kukurydzy ale u niego krowy jedzą jej 2 razy tyle co u mnie.

ja zawsze słyszałem o działaniu mlekopędnym lecz lekko rozwalniającym, nigdy o zagęszczającym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przezuwaczka    58

ja zawsze słyszałem o działaniu mlekopędnym lecz lekko rozwalniającym, nigdy o zagęszczającym

Zgadzam się. Biegunka(jeśli nie jest zakaźna)wynika z dużego rozdrobnienia lub/i zadużego procentu łatwo przyswajalnych skrobi lub /i wyjałowienia(złe ph). Dlatego potrzeba struktuty i drożdży oraz regulacji ph w zależności czy to kwasica czy zasadowica.

 

Otręby są rozdrobnione, a krowy muszą zacząć rzuć i produkować dużo śliny, więc słoma owsiana, bo taką najprędzej zjedzą, ale najpierw diagnoza, czemu nie jedzą, bo bieda się szykuje. Wiem coś o tym. Zmobilizowało mnie to do oceny użytkowności i żywieniowca.

Edytowano przez przezuwaczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
royal261    6

Dzisiaj był wet z przyrządem do badania moczu. Badał 4 sztuki u jednej minimalna ketoza ale mówił, że jak dużo mleka daje to normalne. Reszta u wszystkich w normie żadnej kwasicy ani zasadowicy nie ma i co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przezuwaczka    58

Czyli super:) Niski tłuszcz w mleku to nie dramat. Bez wyników oceny ciężko coś mówić, ale po dziennej wydajności i ketozie wnioskuje, że sztuki niedawno wycielone ciśniesz energią, a one nie mogą jeszcze tyle zjeść ile byś chciał. Swojego czasu miałam takie z tłuszczem 2,5 Dlatego warto mieć wyniki z oceny w każdej grupie oddzielnie. Ketoza to nie norma! Walcz z tym, bo to dobre krowy tylko zatuczone pod koniec poprzedniej laktacji.

Jak działa ten wspaniały instrument? Dawno nie miałam potrzeby, ale miałam doczynienia tylko z paskami do badania ph i proszkiem wykrywającym ciała ketonowe.

Edytowano przez przezuwaczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tugarin32    1

"Dzisiaj był wet z przyrządem do badania moczu. Badał 4 sztuki u jednej minimalna ketoza ale mówił, że jak dużo mleka daje to normalne. Reszta u wszystkich w normie żadnej kwasicy ani zasadowicy nie ma i co wy na to?"

Tak czytam i czytam o Twoim problemie z niskim tł. Jeżeli krowy nie dają zadnych oznak kwasicy, która niewątpliwie powinna być przy takim tłuszczu, to może ten wynik jest fałszywy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niski tłuszcz nie oznacza jeszcze kwasicy. Przy żywieniu kukurydzą, której tłuszcz (aczkolwiek tegoroczne zbiory to mniej ziarna, a więc i mniej tłuszczu) powoduje powstawanie w żwaczu CLA, który jest inhibitorem syntezy tłuszczu w wymieniu. Badaniem moczu można stwierdzić kwasicę lub zasadowicę, ale metaboliczną( samo pH moczu to za mało, chodzi o kwasowość miareczkową lub zasadowość). Żeby wykluczyć kwasicę żwacza przy niskim tłuszczu najlepiej wkłuć się igłą w lewy dół głodowy i pobrać płyn żwacza i zmierzyć pH, najlepiej 4 godz. po karmieniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
royal261    6

Czyli super:) Niski tłuszcz w mleku to nie dramat. Bez wyników oceny ciężko coś mówić, ale po dziennej wydajności i ketozie wnioskuje, że sztuki niedawno wycielone ciśniesz energią, a one nie mogą jeszcze tyle zjeść ile byś chciał. Swojego czasu miałam takie z tłuszczem 2,5 Dlatego warto mieć wyniki z oceny w każdej grupie oddzielnie. Ketoza to nie norma! Walcz z tym, bo to dobre krowy tylko zatuczone pod koniec poprzedniej laktacji.

 

Jak działa ten wspaniały instrument? Dawno nie miałam potrzeby, ale miałam doczynienia tylko z paskami do badania ph i proszkiem wykrywającym ciała ketonowe.

Ta krowa która ma tą minimalną ketozę jest zawsze chuda jak patyk nie da się chyba jej zatuczyć. Przyrząd działa w ten sposób, że najpierw wet pobiera mocz od krowy oblewa nim pasek i umieszcza go w takim urządzeniu badanie trwa kilka minut i gdy się zakończy urządzenie drukuje taki jakby "paragon" z wynikami. Jest tam ph, ciała ketonowe, białko w moczu i jeszcze coś tak ok 5 - 6 parametrów

 

A dużo sztuk ci się ostatnio wycieliło?

Co do pH najlepiej badać w żwaczu  :D

To też mówił, że jak się nie poprawi to przyjedzie i pobierze próbki żwaczowe przez nakłucie jakąś tam igłą. Do tego badania są jakieś inne paski

 

Obejrzał pasze objętościowe i stwierdził, że przyczyną może być zbyt drobno ścięta kukurydza na kiszonkę. Dodam, że jeszcze na ok 2 miesiące mam kiszonkę z zeszłego roku. Była cięta wysoko i jest w niej tyle ziarna że aż żółto w silosie. Skrobia prawie 38%, sucha masa 37%.

Edytowano przez royal261

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przezuwaczka    58

Rozumiem, że to takie do 60 dni nie chcą ci jeść? Masz stado pod oceną? Jeśli tak, to podaj wartości w grupach. Jeśli nie, to chociaż ile dają średnio mleka w grupach 0-60, 60-100, 100-200,200-300 dni doju. W których grupach nie chcą jeść qq.
Ważna sprawa- czy qq się grzeje, psuje, ile ma suchej masy i skrobi? Jeśli nie wiesz, to powiedz jaką kosiłeś. Jak możesz sprawdż sm w mikrofali.
Tyle możemy przez net, jeżeli tak mało infotmacji.
Brakuje im na 100% energii skoro jest ketoza. Teraz pytanie, jak ją dostarczyć, żeby nie zakwasić, gdy qq nie chcą jeść? Chora krowa nie je śruty, a te chyba nie wybrzydzają? Sprawdż dokładnie ile czego jedzą te z apetytem i bez. Koniecznie zwiększ u tych wybrednych bufor i daj drożdże!
To prawda z tym tłuszczem w mleku przy skarmianiu dużej ilości skrobi z kukurydzy. Ja mam cały czas niski tłuszcz, nie mam kwasicy i mleka dużo. Też mam mocno rozdrobnioną qq i nie wpływa to niekorzystnie na krowy.
Musisz tyklko o te niejedzące powalczyć. Może qq posypuj/polewaj czymś, co lubią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
royal261    6

Skrobia 38%

Sucha masa 37%

Ogólnie wszystkie mało jedza

Nie mam stada pod oceną

w szczycie laktacji doją do 45l

średnia 23 - 24 l na dzień od sztuki

wszystkie dostają kwaśny węglan i bufor z drożdżami z trow'a

lepiej jedzą sianokiszonkę niż kiszonkę z kukurydzy

wycielenia są raczej rozłożone w czasie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej08    0

Jak dla mnie to raczej kwasica przy niskim tłuszczu i braku apetytu. Przykwasiły ci się być moze od tej sianokiszonki co pisałeś wyżej,  zwiększ bufor i powinno być dobrze. Najlepiej byłoby sprawdzic te ph żwacza jednak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przezuwaczka    58

Sianokiszonka nawet najmokszejsza nie zakwasza!!!! Ślina jest naturalnym buforem i wszystko rozdrobnione działa zakwaszająco, bo krowa za mało żuje. Ludzie zrozumcie to albo siedżcie dalej w średniowieczu. Mokra bela o 40% sm, z pierwszego pokosu, z młodej trawy z koniczyną o 20 % białku to pasza idealna. Krowy leją przy najmniejszym możliwym dodatku soi. Jeśli jeszcze qq ma 35% sm i dużo skrobi to dobry bilans i sukces murowany!!!

W tym roku pogoda dała wszystkim popalić, więc trudno o takie parametry. Drożej wychodzi, bo więcej trzeba dokupić.

Skończcie tylko z tymi zabobonami, że suche jest lepsze, bo krew zalewa!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tugarin32    1

Jeśli chodzi o dodanie energii krowom po porodzie to ja daje glikol propylenowy z gliceryną. krowy to lubią bo jest słodkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×