Skocz do zawartości
wojtas

,,Bieda" na wsi

Polecane posty


mtz_820    0

damian mylisz sie troszeczke nie chodzi o to zeby zarabiac po 4tys byle by iec te 1000-1100 po co wiecej mlodemu czlowiekowi ktory nie musi utrzymywac rodziny. Robota jest zgadzam sie ale dla ludzi z doswiadczeniem a gdzie mlody zdobedzie doswiadczenie jak go nikt nie chce zatrudnic. Jedenym ratunkiem są znajomosci albo jakies praktyki szkolne w jakims zakładzie a jesli sie nie obijasz to masz szanse na etat (osobiscie znam taki przyklad chłopaczek ok 16-17 lat dzieki wlasnie praktykom dorabia w wolne chwile w warsztacie. Sam szukam pracy i w cale nie mam wygorowanych żądań co do płacy (bo nie potrzebuje) byle by jakies pieniadze sobie odlozyc i nie marnowac wolnego czasu (zwlaszcza w martwym okresie na gospodarstwie (zima).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

klejnus    0

Nie wiem na jakim etapie jesteście w temacie bo nie chce mi się go na razie czytać. Ale w pewnej wiosce jest tak ze ksiądz jak ma dary to rozdaje je osobom(i bogatym i biednym) ale na takiej podstawie że:

-potrzebna jest pomoc przy koście zeby cos zrobić to oni to olewają(biedni) a są tacy biedni ze cale dnie moga siedzieć pod sklepem i pic wóde jabole itd to im nic nie daje bo na prośbę o pomoc zostaje wyśmiany

-osoby bogade (jak to na wies oczywiście nie mówie tu o ludziach co maja merce nowiutkie ciągniki itd:P) które mu pomagają i to bez żadnego "ale" dostają te dary ale w ramach podziękować a nie zapomogi.

Niestety polacy to taki narod że jak cos trzeba zrobić to olewaja to i wola robić co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

frutis    0

Ja jestem zdania które jest aktualne w jednych z krajów dalekiego wschodu : "kto nie pracuje ten nie je, dlatego wszyscy mają pracę i są najedzeni"

Znam przypadki że pracownikom opieki kupuje się paralizatory żeby miały się czym bronić przed rozwścieczonymi "nierobami" bo za mało im przynieśli.

Cóż zrobić.......................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


prorok    773

No niestety taka jest smutna prawda że człowiek który na prawdę potrzebuje pomocy wstydzi się po nią sięgnąć a ludzie którzy biednych udają nie mają wstydu i biorą ile się da.Mama pracuje w GOPSie i ma z tym do czynienia na co dzień

 

No ale u Nas też jest taka polityka.Byłą możliwość w szkole uzyskania stypendium, no ale się nie załapałem bo przekroczyło mi 4zł a były takie przypadki, że ojciec z matką siedzą za granicą kasę trzepią a dziecko dostaje stypendium. Nie jestem łapczywy na pieniądze, niech mają ale to nie jest chyba sprawiedliwesad.gif.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

klejnus    0

No to doczytałem temat i hmm co do pracy zgadze sie ze ciężko z nią. Wystarczy na necie poszukać ofert to wszędzie jest taki magiczny napis "wymagane doświadczenie xx czasu" i taki człowiek po szkole to jakie ma doświadczenie?? żadne. I zgodzę sie również że młodzież jest taka że na dzień dobry chcą 2tyś min. Znam kumpla który znalazł prace w poznaniu za 2tyś miesięcznie to powiedział ze za grosze robić nie będzie i hmm szczegół jest taki ze pochodził 2 lata do technikum i rzucił szkolę i właśnie po tym znalazł prace (wykształcenie podstawowe jak by ktoś nie zauważył) i gdzie tu rozum? Na dzień dzisiejszy bez układów i o drobinie szczęścia można liczyć na wypłatę 1000zł - 1400zł Dla jednego mało dla drugiego dużo zależy jaką ma sytuacje. Pozdrawiam

Ps prorok naucz sie jednego w zyciu nic nie jest sprawiedliwe. I Im szybciej sie tego nauczysz tym lepiej na tym wyjdziesz wierz mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mizgus    1

U nas niestety jest podobnie a najśmieszniejsze sytuacje są gdy gościu gdzie stado krów w oborze targa kartony z mlekiem , "trochę" to mija się z logiką i z celem ale dużo czasu musi upłynąć nim to się zmieni!

 

Bardzo dobrze że powstał taki temat być może taki jeden z drugim przeczyta sobie co inni myślą na ten temat i następnym razem pójdą tylko ci którzy naprawdę potrzebują pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

prorok    773

Ps prorok naucz sie jednego w zyciu nic nie jest sprawiedliwe. I Im szybciej sie tego nauczysz tym lepiej na tym wyjdziesz wierz mi.

 

Ja o tym dokładnie wiem, ale denerwuje mnie to i chyba nie tylko mnielaugh.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wojtas    73

U nas niestety jest podobnie a najśmieszniejsze sytuacje są gdy gościu gdzie stado krów w oborze targa kartony z mlekiem , "trochę" to mija się z logiką i z celem ale dużo czasu musi upłynąć nim to się zmieni!

 

Bardzo dobrze że powstał taki temat być może taki jeden z drugim przeczyta sobie co inni myślą na ten temat i następnym razem pójdą tylko ci którzy naprawdę potrzebują pomocy.

kolego tak jakbyś widział wczorajsze rozdawanie darów pod naszą gminą. żona największego dostawcy mleka we wsi(kilkadziesiąt tys. litrów miesięcznie) targa z roześmianą gębą do nowego samochodu karton mleka uht. w tym czasie są rodziny gdzie na pewno ledwo starcza im na chleb. zapewne są ludzie na wsiach którzy potrzebują takiej pomocy i im się należy , no ale ktoś powinien zadbać o to czy dary trafiają do osób potrzebujących czy nie. znam rodzinę która widać że żyje skromnie lecz ma za dużo ziemi nie kwalifikuje się na zasiłki. może to nie zaradność życiowa . ciężko pracują ale efekt mizerny. zboże koszą snopowiązałką podczas gdy inni "biedacy" nie wiedzą już co to za maszyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

adamj24    8

W mojej ginie większość biednych to rodziny popegerowskie i patologiczne alkoholicy jedno lub dwoje rodziców. W tym całym systemie pomocy to najwięcej szkody zrobił moim zdaniem śp Kuroń chciał pomóc, lecz rozdawnictwo zasiłków tylko pogorszyło sprawę. Nie powinno być żadnych darowizn. Jeśli chcemy pomóc proszę bardzo w gminie do zrobienia jest sporo i najczęściej są to prace porządkowe nie wymagające specjalnych umiejętności. Zapomogi wypłacane są za odpracowanie określonej liczby godzin. Kasa za darmo tylko pogłębiła demoralizacje, że praca jest dla frajerów itd. lepiej od czasu do czasu dorobić, coś ukraść, wziąć zapomogę i jakoś leci. Druga sprawa to niekompetencja urzędników pomocy społecznej, siedzą całymi dniami w biurach przed kompami i zadowoleni, że wypłatę biorą. Taki urzędnik powinien mieć pracę w terenie gdzie codziennie sprawdza rodziny zgłaszające się po zasiłki, na co wydają kasę jak żyją, czy pracują itd. i skończyłoby się rozdawnictwo kasy dla podjeżdżających samochodami, których wartość jest większa od 1 tys zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarekw    2

wszędzie tak jest że temu co nie trzeba to dadzą a ten co potrzebuje to nie pódzie bo sie wstydzi albo myśli że sobie poradzi

 

To jest chyba najtrafniejsze podsumowanie tego wątku.

W temacie już chyba wszystko zostało powiedziane. Więc ja dodam tylko kolejny przykład. Handel darami w postaci kaszy, cukru czy mąki to w moich stronach praktyka dośc powszechna. A nawet więcej, "biedni" którzy dostali kaszę, sprzedaja ją "bo nikt w rodzinie nie lubi kaszy" ;) . Pamiętam opowiadania mojego Śp. dziadka, który przeżył wojnę i mówił mi, gdy był prawdziwy głód to ludzie jedli wszystko - łącznie z korą z drzewa. Więc taka kasza dla osoby naprawdę potrzebującej to powinnien byc chyba rarytas?

Na koniec jeszcze lepsze. Oprócz darów "spożywczych" Caritas rozdaje też ubrania, środki czystości itp. Więc na mojej ulicy są ludzie, którzy dostają tego tak dużo, że przestali już prac, dostają ubrania -> brudzą je -> następnie wyrzucają i biorą następne. Zaznaczam, że przez dziury w dachu można zobaczyc pewnie spory kawałek nieba. Na pytanie, czy chcieliby w żniwa przyjśc do pracy i zarobic trochę, mój tata usłyszał kiedyś od tego człowieka, cytuję: kto ma, niech zapierd*la".

90% przypadków biedy w moich stronach wynika z lenistwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

Panowie w niektórych przypadkach trochę przesadzacie, to że dziecko dostaje kartonik z mlekiem a rodzice mają krowy to jak cała klasa dostaje te kartoniki, to dlaczego dziecko ma nie dostać jako jedyne w klasie, zapomogi z gminy, nigdy nie brałem chociaż z racji tego że w większości mam ziemię 6tej kl to by mi się należała, ale stypendium na studiach nie podaruje nigdy, bo co niektórzy wyczyniali, np. meldowali się u 2giego rozwiedzionego rodzica co ma mniejszy dochód itp. cuda, a też niektórym przeszkadzało że mam największe stypendium socjalne i tyle ha, ale jak na 4-5tym roku na zaocznych znajomi poszli do pracy, i to dbrze płątnej a dalej brali najwyższe stypendia bo liczył się dochód z poprzedniego roku, no ale jeśli chodzi o pomoc gminy to przypadek gościa o tym samym imieniu i podobnym nazwisku przez pomyłkę dostał decyzję ojciec no to na 5kę dzieci świątecznej zapomogi miał więcej jak wypłaty za mleko a do tego jeszcze pracował,

jeszcze ciekawsza jest pomoc zakonnic, siostra sąsiada jest zakonnicą no a sąsiadowi całkiem dobrze się powodzi, nawet ponad stan można okreslić, a zakon ufundował nowe okna, zakon daje paczki na święta co roku i co się tylko da to funduje, wiadomo "kto ma księdza w grodzie tego bieda nie ubodzie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarekw    2

@Ferdek, to pewnie nie byli ludzie z gminy, tylko jacyś "oszuści". Czyli drudzy w hierarchi -zaraz po nierobach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wojtas    73

ferdek - nie chodzi mi o mleko rozdawane w szkole tylko rozdawane w litrowych kartonach przez gops

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

darek1972    45

Dla darmowej kasy ludzie zdolni są do różnych rzeczy. Mamy taką rodzinę, czy biedna, raczej przez własne lenistwo. Mają w domu pięciu rencistów, dwie to wójek i ciotka mieszkali oni w mieszkaniu w bloku spółdzielni mieszkaniowej ale takiej pgerowskiej. Ci ich namówili żeby wykupili mieszkanie na własność a jak było spłacone to je sprzedali i zabrali wójków do siebie. W tej chwili mają już tzw. dodatki pielęgnacyjne a to kawał kaski jest. Zasiłki z gminy biorą bo mają tu 5ha ale w sąsiedniej już 25ha(dzierżawia z ANR) i o tym nasza gmina nie wie. Po pomoc żywnościową i inne też chodzą i biorą ze sobą siostre z przyznaną rentą inwalidzką, prowadząć ją pod ręce ale widziałem jak jej dziecko(matka samotnie wychowująca dziecko) na podwórku uciekało to podbiegła i wzięła na ręce żeby poza podwórko nie wyszło. Do rodziny w stanach piszą listy i pieniądze i paczki też dostają. Mają taką modę że w południe po obiedzie cała rodzina idzie spać i tu ciekawie bo siano zawsze i przez to zmoknie(w tym roku suszyli je 3 tygodnie). Przez to zwierzaki nie rosną i upadki mają. Z trzodą podobnie jak się maciora prosi to nie dopilnują i dużo zagnieceń mają właśnie przez to spanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co się dzieje z naszymi podatkami pewnie cześć idzie na zapomogi prosty przykład w mojej wsi jest rodzina która oddała wszystko w dzierżawę rodzina wielodzietna bierze zasiłki oczywiście góruje alkohol a dzieci np: w ferie czy wakacje jeżdżą na ferie i wakacje za free a fundował to KRUS wiem ponieważ siostra odrabiała staż w Gminie. Jak ja bym chciał pojechać na dwa tygodnie na takie wakacje musiałbym zapłacić 1000zł, i gdzie sprawiedliwość ja muszę pracować cały dzień na gospodarce, a osoby które biorą zasiłki śmieją się że pracujemy, kiedyś ojciec taką sytuację że zadzwonił koleś właśnie takiego pokroju że wozimy obornik i zaśmiecam drogę oraz że mu śmierdzi to ojciec powiedział policjantowi niech pojedzie do człowiek który to zgłosił i zobaczy że on mieszka w oborze i jemu nie śmierdzi gliniarz znał ów pana roześmiał się i pojechał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukasx21    125

Bieda jest zjawiskiem dziedzicznym, tzn dzieci obserwując swój dom rodzinny widzą że ich rodzice nie pracują a żyje im się całkiem przyzwoicie i sami idą w ich ślady. Od najmłodszych lat nie chcą się uczyć, potem dochodzi alkohol i koło się zamyka. Zadaniem państwa powinno być przygotowanie do życia w normalnym pracującym społeczeństwie a nie tylko dawanie zapomóg bo to moim zdaniem droga donikąd.Mam w swojej okolicy taką patologiczną wielodzietną rodzinę, kiedy by się ich nie słyszało to narzekają jaka u nich bieda a ojciec z matką po 2 paczki fajek dziennie wypalają, każdy ma komórkę i to nie byle jaką, najstarszy syn śmiga co trochę nowym skuterem, jak gmina zasiłek wypłaci to balanga ze 3 dni ale od roboty jak najdalej. Skąd więc kasa na to wszystko ano państwo daje i co żle takim? I jak mają w przyszłości żyć ich dzieci skoro mają taki przykład od rodziców? odp. Tak samo. A co do bogatych którzy pobierają zasiłki czy zapomogi to tak jak ktoś wyżej napisał w tym jest rola pracowników gminy aby racjonalnie rozporządzać takimi środkami.

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

bez przesady nie wszystkie dzieci z patologicznych rodzin "idą" dalej w patologię chciaż różnie to się im w życiu układa, ale z tymi fajkami to racja znam taką rodzinę matka 8mioro dzieci a mąż w semaracji dostała mieszkanie socjalne a dzieci od 12sto latka w górę każde faja w zębach, no ale to ich wybór i ich życie najgorsze w tym wszystkim jest to że tacy ludzie nie mają wogóle szacunku i jakiegoś uznania dla ludzi ciężko pracujących

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wojtas    73

według mnie dane osób pobierających zasiłki powinny być ujawnione choćby i w internecie. dane o dopłatach unijnych są. oni utrzymują się z naszych podatków to dlaczego nie miałbym wiedzieć kto z tego korzysta. gdyby było to ogólnie dostępne liczba osób starających się o taką pomoc na pewno by zmalała. a co do tych darów. dzisiaj przechodziłem obok tego magazynu i obejrzałem sobie te kartony. są na nich napisy banku żywności , jakaś unijna flaga i coś tam o unijnym wsparciu i jeszcze jeden emblemat :agencji rynku rolnego.skoro agencja macza w tym paluchy to może chyba sprawdzić gdzie ta pomoc trafia, i jak taki iksinski ma trzysta tysięcy kwoty mlecznej( i ją wykorzystuje) i gospodarzy na pięciu hektarach ziemi to chyba u kogoś powinna zapalić się lampka ostrzegawcza. albo ktoś kogoś robi w konia albo ma super wydajne gospodarstwo. w stanach to miałby już taki klient urząd skarbowy na głowie i jeszcze inne organy ścigania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

1 ha przeliczeniowy to może być nawet 20ha 6tej klasy, w niektórych gminach, na ogół jest to 10ha, więc jeśli gospodarstwo ma w przewadze 6tą i 5tą klasę to może mieć i 30ha i z 5 przeliczeniowych, ale to nie wszystko wystarczy że ktoś ma ziemie w 2 gminach to nikt nigdy nie wymaga do celów socjalnych zaświadczenia z innej gminy, naj śmieszniejesze jest to w mieście gdy mieszczuchy muszą brać zaświadczenie z gminy że nie posiadają ziemi i związanego z tym dochodu, idąc dalej każdy kto przedstawia zaświadczenie do celów socjalnych powinien z każdej gminy w całej polsce przedstawić zaświadczenie!!!, więc pewnie wiele osób kożsyat na tym że ma ziemie w 2 gminach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wojtas    73

w naszej gminie szóstej klasy to ze świecą szukać. (chyba że pod lasem). ale do dopłat to nie ważne czy 1 czy 6 klasa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damian18    3

no a co do tego dopłaty mają??? wydaje się albo przez niektórych użytkowników przemawia coś w rodzaju zazdrości... ktoś może mieć 100 krów ale bardzo trudną sytułację finansową np. dużo kredytu, za mało paszy itd to niby dlaczego ma nie dostać lepiej dać takiemu co chce coś osiągnąć niż takiemu co nic nie robi takie moje zdanie a tych wszystkich nierobów to bym do zamiatania ulic wysłał sprzątania szkół itd wysłał a dopiero potem dał zasiłek a nie on za nic dostanie kaskę i się śmieje że człowiek zapierdziela dzień i noc a i tak gówno ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

Do kopania rowów!!! Rów odmulić rolnikom to gmina nie ma kasy a na zasiłki ma, do kopania rowów i już!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jacus    100

ciekawe czy chcielibyscie sie zamienic z tymi'biednymi'

znajoma dala mi taka kasze z pomocy-musze sprobowac jak smakuje bieda.tyle dostaje darow ze nie przejedza w 7 osob tylko rozdaje.

nikt nie zna odpowiedzi na pytanie czy byt krztaltuje swiadomosc czy swiadomosc byt.

do gminy trzeba przyniesc mnostwo zaswiadczen,oswiadczen-takze takie ze w innej gminie posiada sie grunt.jesli ktos oszukuje to jego sprawa.

do kopania rowow to musi byc zatrudniona firma,zrobiony przetarg,kierownik robot itp. widziales kiedys jak bezrobotni kosza rowy lub waly[jeden mnie wynajal kosiarka,bo pracowal i nie mial kiedy a odebrali by mu zasilek]to jest parodia pracy,pracuja pol godziny a dwie odpoczywaja,lamia kosy niszcza wykaszarki,trzeba im dac ubranie robocze zawiesc i przywiez ,zaplacic wynagrodzenie i skladki-szkoda nerwow i pieniedzy,moj znajomy w gminie sie tym zajmuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukasz1987    57

To trzeba ich przypilnować na na łąkach też mam zamulone rowy to teraz jak jest trochę wolnego czasu to sami udrażniamy.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

klejnus    0

Hmm bym się nie zdziwił jak by tak oczyszczali te rowy ze kawałek np 5 metrów zajoby im cały dzień;) Niestety tak to już bywa w życiu i w Polsce. Zobaczymy jak to będzie jak moje pokolenie dojdzie do władzy. Bo obserwując też młodsze pokolenia boje sie tego co będzie za te 20lat. Przypatrzcie się na tych młodych (13lat i młodsi) piją palą przeklinają hip-hop na pełen regulator bujają się tak ze cały chodnik ich a i jeszcze z drogi im zejdź no bo jak on pierwszeństwo ma. Sporo jest takiego pokolenia teraz i dlatego myślę ze ta patologia się pogłębi z czasem.

Ps kiedyś słyszałem o tych podwyżkach ze koniec świata sie zbliża bo wódka i papierosy maja zdrożeć (a wypowiadali się tu Ci biedni co na chleb nie mają) I nie martwią się tym że chleb zdrożeje czy coś tylko ze wódka i papierosy.... wiec jaki tu sens? Ja już bym wolał zeby te dary dostała osoba której naprawdę źle sie wiedzie i stara sie jakoś wychować rodzinę itd i nawet Ci bogaci ale Ci którzy np pomagają komuś i gdy sie ich poprosi o pomoc to pomogą a nie jak Ci "biedni" którzy wszystko maja gdzieś i kasę chlapią z państwowego a gdy dajesz im szanse na zarobek to Cię wysmieją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×