Skocz do zawartości
BaDiKoWaL

Ustawa prawo łowieckie

Polecane posty

saszeta    73

każde koło jest bezczelne. Zapisz się do koła a jak zostaniesz myśliwym to zrobisz porządki. Ja walczyłem parę lat ale miarka sie przelała jak od maja chodził 1 dzik w ziemniakach które były ogrodzone i nikt nie mógł go ustrzelić (padł dopiero wczoraj :) ). Teraz jestem na stażu ale do żadnych robót (co na stażu trzeba zrobić) mnie nie wzywają bo szkód nie zgłaszałem. A i tak drobne ziemniaku im sprzedaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jarecki21    17

Kolego z całym szacunkiem, ale swojej pracy mam na tyle, że nawet mi w głowie zapisywanie się do tej organizacji. Interesują mnie konkretne sposoby na nich. Sąd? Może ciągnąć się latami. Mam pomysł na nich, ale to grozi prokuratorem. Żeby było jasne: ja nie chcę ich pieniędzy, ale też nie chcę, żeby były szkody. Jak już szacują to niech to robią uczciwie (wiem, naiwność). Mam pola w trzydziestu procentach wyd*pcone przez dziki a wg nich nie ma szkody. Jak trzeba zmierzyć wilgotność, to rwą zieloną kukurydzę spod krzaków, że się wykręcić ziarna nie da i mierzą wilgotność 40%, gdzie rzeczywista wilgotność na plantacji to góra 25%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

tak jest w każdym kole. Myśliwi ci co szacują to zawsze największe gnoje w kole. U mnie kiedyś szacowali z rzeczoznawcą na 1tyś a rzeczoznawca którego ja wziąłem stwierdził 20 tyś. A nawet w sądzie rzeczoznawcy nie staną przeciw sobie. Ja miałem takiego co robił wyceny dla wojewodów lubuskiego, dolnośląskiego i wielkopolskiego. Ale do sądu nie poszedłem i pewnie to był błąd ale właśnie dlatego że mam chodzić ileś lat na sprawy. I odszkodowania nie wziąłem. U mnie rolnicy co mają duże szkody zostają myśliwymi właśnie dlatego że później dostają odstrzał i szkody się kończą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Obszarnik    3

Niestety koła wykorzystują bezlitośnie to że rolnicy boją się iść do sądu, dodatkowo masowo zastraszają rolników. Ja dwa lata się z nimi męczyłem, w końcu podpisałem umowę na tzw ochronę prawną spodziewając się w tym roku poważnych problemów. Ku mojemu zdziwieniu w kole doszło w międzyczasie do wpoważnych przetasowań, zmian władz itp. I nagle okazało się że to są ludzie z którymi można rozmawiać. Dogadaliśmy się bez problemów.

Ale jeśli macie problemy nie odpuszczajcie. Pomoc ze strony koła w zabezpieczeniu upraw lub ewentualne odzkodowanie wam się należy, to nie jest "zachcianka". Mnie poprzedni prezes lokalnego koła powiedział że znalazłem sobie sposób na życie próbująć "zarobić" na kole, a tymczasem tydzien po posadzeniu ziemniaków niemal 40% uprawy zostało wykopane. Kukurydza była siana 3 razy - tak była zniszczona.

Nic nie załatwiać "na gębę" - wszystko papier, zgłaszać każdą szkodę, zbierać jak najwięcej dokumentacji typu zdjęcia, faktury za środki ochrony, materiał siewny itp.

Edytowano przez Obszarnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
menos    4

Witam mam problem z rzepakiem sarny zrobiły sobie na nim legowisko działka 3,2ha może z 1ha nadaje się do zostawienia rzestę wycięły do zera znalazłem już pismo do zgłoszenia w kole łowieckim odraz mówię ze nie interesuje mnie grosze za odszkodowanie mam na wszystko faktury koszy to ok 4tys nie licząc paliwa i sprzętu mojej pracy jak to załatwić żeby wypłacili dobre odszkodowanie bo muszę zaorać szybko czy wzywać jeszcze kogoś do szacowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

Popytaj jeszcze w izbach rolniczych. Przeważnie z nimi wywalczysz dobre odszkodowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

tylko sprawdź żeby ludzie z izby nie byli myśliwymi jak to było u mnie. Gość gęby nie otworzył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

Witam, nie będę zakładać nowego tematu więc zacznę tutaj.

2 lata temu nabyłam grunty, w tym łąkę która była spory czas niekoszona. Stała i nadal stoi tam ambona. Którys z myśliwych po skoszeniu tej łąki zrobił sobie nęcisko. Po przyłapaniu na gorącym uczynku, jak również później po rozmowie z gospodarzem koła, podłowczym koła i miejscowymi myśliwymi, necisko zostało zlikwidowane. Do tej pory...- Dzis zachodzę na łąkę, a tam nasypana kupa kiszonki z QQ posypana wyłuskanym ziarnem qq. Łąka pojeżdzona, jakieś wiraże i kółeczka porobione samochodem. Najgorsze że nie wiem który to taki mądry.

Orientuje się może ktoś co ja mogę w takim przypadku zrobić? A wogóle jak tak można robić, sypać kiszonkę żeby dziki przychodziły i buchtowały komuś łąkę???????? jak można być takim chamem? W tamtym roku nie robiłam awantury w kole, jakoś przeszło ugodowo. Ale widzę żę tak z nimi się nie da. Ktoś mi poradził aby wystosować pismo w tej sprawie do Zarządu Koła.

Liczę na Wasze pomysły. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Jak masz jakiegoś dobrego znajomego w kole to postaw mu wódeczkę (wiem że jest Post ale :D )-a jak się już wygada który to taki mądry-to z tym "mądrym" pogadaj od serca :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romanwiatr    0

Wczoraj przeżyłem szok, po 23 usłyszeliśmy ryki (sam trzymam bydło, ale to były jakieś inne ryki). Żona doszła do okna i zobaczyłe jakieś zwierzęta przy pryzmie z QQ.

Wybiegłem, w ruch poszły petardy tylko to miałem do odstraszenia, Były to łosie 16-20 szt. Na szczęście w porę je odgoniłem, co będzie dziś nie wiem. Co mam robić, nie wiem kto u nas jest myśliwym gdzie się tego mogę dowiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

Witam. szukaj w internecie najbliższego Ci Zarządu Okręgowego PZŁ. Tam powiedzą Ci na terenie jakiego Koła Łow mieszkasz i do kogo się zgłosić. A co do łosi to nie wiem czy Ci pomogą, bo jak piszesz do szkody nie doszło, a pilnować ot tak to pewnie nie zechcą bo łosie są pod ochroną w Polsce przez cały rok a tak sobie siedzieć na pusto to im się nie chce, wiem bo do brata przychodziły dziki do pryzmy, i nikt nie pilnował z koła. Chcieli tylko żeby dzwonić jak już siedziały w pryzmie żeby sobie na "gotowca" przyjechać. Do łosi strzelać nie można, możesz wystosować do Koła Ł. podanie o wypożyczenie pastucha elektr. żeby pryzmę ogrodzić.

 

Swoją drogą to naprawdę rzadki widok, tyle łosi w jednej chmarze. Troche nawet zazdroszczę widoku.

 

A w mojej sprawie to szkoda że nikt nie orientuje się dobrze w prawie łowieckim, ambona pójdzie na stos w miejscu nęciska. A wódeczki to szkoda im stawiać, sama wypiję, do mnie nikt z wódką nie przyszedł gdy chciał robić nęcisko na łące.

Edytowano przez 7891Firefox

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...2 lata temu nabyłam grunty, w tym łąkę która była spory czas niekoszona. Stała i nadal stoi tam ambona. Którys z myśliwych po skoszeniu tej łąki zrobił sobie nęcisko. Po przyłapaniu na gorącym uczynku, jak również później po rozmowie z gospodarzem koła, podłowczym koła i miejscowymi myśliwymi, necisko zostało zlikwidowane. Do tej pory...- Dzis zachodzę na łąkę, a tam nasypana kupa kiszonki z QQ posypana wyłuskanym ziarnem qq. Łąka pojeżdzona, jakieś wiraże i kółeczka porobione samochodem. Najgorsze że nie wiem który to taki mądry....

 

 

Jak są słupki graniczne to po prostu zacznij od wezwania policji (telefonicznie aby nagrało się).

Od tego k#($@*a są i nic Cię nie obchodzi że połowa z nich siedzi w kole łowieckim.

I żądaj papieru że byli - przyjdzie pocztą chyba.

Doszło do naruszenie Twojego mienia/dobra itp.

Pokażesz im słupki i że jest to Twoje i "żądasz ścigania" tego który to zrobił. Poszukaj faktur za paliwo, nasiona itp żeby było wiadomo ile jesteś w plecy.

 

Ja mam trochę problemów ale:

- pospuszczałem wodę gdzie się dało (miejsc do picia mają mniej, pogłębione tzn oczyszczone rowy są trudniejsze w dostępie)

- wycinam większość krzaków, nawet drzewa lecą aby zrobić przewiew aby miejsce było dobrze widoczne itp

- czasami mam trochę zbóż na wiosnę (resztki, odsiewki, bywało siano) i to wywożę tam gdzie chce leśniczy. Z racji że mają ciut darmowego żarcia to wywożę to z dala od moich pól ale na terenie lasu (50-100 metrów w głą B). Kwestia dogadania się.

 

 

W Twoim przypadku pamiętaj o tym że zwierzęta nie lubią pewnych rzeczy (lisy nie lubią świeżych ryb w które wstrzykniesz TOXAN - trutka), na bobry też są sposoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romanwiatr    0

Budowa powyżej 4,5 m wymaga planu i pozwolenia z gminy na budowę, wiec możesz zgłosić przestępstwo.

Dzisiejszej nocy też te łosie były na szczęście, szkód nie zrobiły.

Ogrodziłem dziś pastuchem może ich to odstraszy.

Jak myślicie powstrzyma ich to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

romanwiatr@ nie wiem czy ta ambona ma ponad 4,5m, jak kupiłam dziakę to ambona już stała, jest stara ale nadal solidna. Rozpanoszyli się i rządzą jak u siebie. Wczoraj pojechałam po 20tej na łąkę z meżem żeby sobie z nimi pogadać, ale zobaczylismy tylko świeże ślady pojeżdżone po łące. Dziś też się wybiorę bo jest pełnia i napewno ktoś tam będzie siedział.

 

Swoją drogą to dobry musieli mieć samochód bo ja z łąki w życiu bym nie wyjechała, a oni sobie jeżdżą po łace tu czy tam, a wiadomo jest śnieg, woda pod spodem, częściowo torfowa, i jakby się zarwał to tylko dobry ciągnik by pomógł...

 

Chyba poprostu trzeba będzie im "umilić" to polowanie, aby zrozumieli że należy szanować czyjąś własność. U szwagra została resztka hukinolu. Zaniosę do ambony i niech se siedzą w niej ile chcą ^^ ....

 

ps, w tamtym roku szwagier ogrodził kukurydzę pastuchem elektr. zasilanym do gniazdka o mocy 12J. Pomogło. Ale tak walił że jak dotknęłam przez omyłkę to aż powaliło na ziemię... Wydaje mi się że wszystko zależy od mocy pastucha i od tego ile drutów się puszcza (chodzi o gabaryty zwierzęcia), na dziki idzie tak średnio 3 druty co 20cm licząc od ziemi. Sądząc po gabarytach łosia to powstrzymałoby go kilka drutów gdzie najwyszy byłby na wysokości 1,5m. bo tak średnio łosie to mają ok. 2 metry w samym kłębie, więc jak póścisz mu druta na wysokości jego kolan to może nie zadziałać. Pozdr i powodzenia

Edytowano przez 7891Firefox

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Witam, nie będę zakładać nowego tematu więc zacznę tutaj.

2 lata temu nabyłam grunty, w tym łąkę która była spory czas niekoszona. Stała i nadal stoi tam ambona. Którys z myśliwych po skoszeniu tej łąki zrobił sobie nęcisko

Może poprzedni właściciel wydał zgodę na ambonę. Jeśli nie chcesz aby ambona stała na Twojej łące po prostu napisz do nich pismo aby ją usunęli i po kłopocie ich, bo Twoim nadal zostanie zryta łąka :(

Co do dzierżaw gruntów przez koła to nie jest dokładnie tak jak piszecie, nie dzierżawią gruntu jako takiego a zwierzynę która się na nim znajduje. Fizycznie koła do gruntu nie mają żadnych praw, bez zgody właściciela nie mogą wznosić żadnych urządzeń łowieckich. Myśliwi mogą przechodzić i polować na gruntach rolników a w przypadku konieczności podjechania samochodem czy innym pojazdem o upolowaną zwierzynę, mają zrobić to tak aby wyrządzić jak najmniej szkód(najlepiej po ścieżkach technologicznych) i je zrekompensować . Rolnik ma prawo CAŁKOWICIE zakazać polowania na swoim terenie. Występuje w tym celu do Starosty o wyłączenie jego gruntów z dzierżawy koła i zobowiązuje się ogrodzić szczelnie swój teren przepłaszając całą zwierzynę z terenu objętego wyłączeniem. Znany jest mi jeden przypadek gdy rolnik wystąpił o wyłączenie. W przypadku jakichkolwiek szkód wyrządzonych przez zwierzynę która sforsuje ogrodzenie rolnik nie ma prawa domagać się jakichkolwiek odszkodowań.

Tutaj jest cennik http://www.pzlow.bia...id=41&Itemid=96

Przeczytajcie jakie to kokosy są zwłaszcza za sprzedane dziki. Ile szkody wyrządza tylko przez jedną noc dzik w polu kukurydzy i jak to się ma do kasy którą można za niego otrzymać

Edytowano przez darek1972

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
menos    4

Mam problem był dziś u mnie gościu do szacowania przyjechał sam (nie brałem nikogo z izby rolniczej chciałem po dobroci ) przeszedł i wpisał ze uszkodzony obszar 1,2ha i ze 60% uszkodzeń nie podobało mi się to ale mówił ze to wstępne szacowanie i ze przyjedzie za 2 tyg zgodziłem się i podpisałem a później zaczął dopisywać na tej kartce ze stan uprawy dobry i datę cofnął o 1 dzień bo minęło 7 dni od daty zgłoszenia wqurzyłem się i powiedziałem co to jest i żeby sobie zatrzymał ten papier bo ja się nie zgadzam i poszedłem czy mogę jeszcze raz zgłosić tak żeby przyjechał ktoś z izby jak to rozegrać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

Może poprzedni właściciel wydał zgodę na ambonę. Jeśli nie chcesz aby ambona stała na Twojej łące po prostu napisz do nich pismo aby ją usunęli i po kłopocie ich, bo Twoim nadal zostanie zryta łąka :(

Co do dzierżaw gruntów przez koła to nie jest dokładnie tak jak piszecie, nie dzierżawią gruntu jako takiego a zwierzynę która się na nim znajduje. Fizycznie koła do gruntu nie mają żadnych praw, bez zgody właściciela nie mogą wznosić żadnych urządzeń łowieckich. Myśliwi mogą przechodzić i polować na gruntach rolników a w przypadku konieczności podjechania samochodem czy innym pojazdem o upolowaną zwierzynę, mają zrobić to tak aby wyrządzić jak najmniej szkód(najlepiej po ścieżkach technologicznych) i je zrekompensować . Rolnik ma prawo CAŁKOWICIE zakazać polowania na swoim terenie. Występuje w tym celu do Starosty o wyłączenie jego gruntów z dzierżawy koła i zobowiązuje się ogrodzić szczelnie swój teren przepłaszając całą zwierzynę z terenu objętego wyłączeniem. Znany jest mi jeden przypadek gdy rolnik wystąpił o wyłączenie. W przypadku jakichkolwiek szkód wyrządzonych przez zwierzynę która sforsuje ogrodzenie rolnik nie ma prawa domagać się jakichkolwiek odszkodowań.

Tutaj jest cennik http://www.pzlow.bia...id=41&Itemid=96

Przeczytajcie jakie to kokosy są zwłaszcza za sprzedane dziki. Ile szkody wyrządza tylko przez jedną noc dzik w polu kukurydzy i jak to się ma do kasy którą można za niego otrzymać

Rozumiem, że prośba o ustawienie ambony to w ten sam sposób? Tylko czy mogę wnosić o ustawienie jej na polu znajomego, który bądź co bądź nie ma nic przeciwko temu tylko jego akurat dziki obchodzą tyle co zeszłoroczny śnieg i sam nie będzie tym sobie głowy zaprzątał Czy koło może odmówić? I najważniejsze, czy można jakoś zmusić myśliwych, żeby efektywnie korzystali z tej ambony?

Edytowano przez Pawel20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BaDiKoWaL    2

Nam rolnikom w województwa zachodniopomorskiego udało się rozwiązać problem z szacowaniem szkód, po trzech latach walki, błądzenia "po omacku" sami znaleźliśmy właściwą ścieżkę i załatwiliśmy temat, ale tylko w skali lokalnej. Ustawa prawo łowieckie jest niezgodna z konstytucją, ale nikt jej nie zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego, bo za silne jest w kraju lobby myśliwskie. Izby Rolnicze, które powinny to zrobić w naszym imieniu też tego nie załatwią, bo w ich szeregach są myśliwi, ponadto szacowanie szkód przez członków kół łowieckich jest niezgodne z główną zasadą prawa "nie można być sędzią we własnej sprawie". My rolnicy musimy sami ten problem rozwiązać. Jak?

Przede wszystkim trzeba się spotkać, ustalić strategię działania i do roboty. Nie będzie to łatwe, ale na pewno warto. Jesteśmy w Unii Europejskiej, korzystamy z jej wzorców i rozwiązań, narzuca nam się unijne wymogi i przepisy prawa, ale w niektórych przypadkach (:patrz Prawo Łowieckie) znajdujemy się w Korei Północnej.

 

 

Zainteresowanych proszę o kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×