Skocz do zawartości
Balzak

Sianokiszonka w belach czy moze w silosie?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
milanreal1    290
@kubu365 nie zgadzam się z tobą że sianokiszonka w belach jest lepszej jakości od tej w silosie ja już 15 lat zbieram trawy kiedyś na pryzmę a potem do silosu i uważam że jest to bardzo dobrej jakości sianokiszonka. Trzeba pamiętać o takich zasadach jak bardzo dobre ugniecenie trawy oraz szczelne okrycie folią i przykrycie ziemią

I tu mam pytanie. Mój wuj jak zaczynał robić sianokiszonki to po 1 roku zrezygnował z pryzmy. Po paru dniach od otwarcia sianokiszonka spleśniała. Teraz robi w balach i nie narzeka. I trochę się dziwie że u ciebie w silosie wychodzi lepiej. Dodajesz kwasu mlekowego czy tylko dobre ugniecenie i szczelne okrycie wystarczy do dobrej sianokiszonki?


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

Wystarczy w zupełności B)


Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

Jeżeli chodzi o jakość to czytałem nie dawno w jakiejś gazecie, że dobra kiszonka z pryzmy i dobra kiszonka z beli nie różnią się między sobą, wiadomo, że i jedną i drugą można spieprzyć. A jeżeli chodzi o same technologie sporządzania to wydaje mi się, że wszystko zależy od gospodarstwa: jaka odległość od pól, jaki sprzęt,siła robocza, czas itp. A co do kosztów to według tej samej gazety, (zaznaczam iż porównanie było zrobione bardzo szczegółowo i rzetelnie) pryzma wypada MINIMALNIE lepiej. Oczywiście w jednym i drugim przypadku można na czymś zaoszczędzić, ale robiąc wszystko tak jak "książka pisze", koszty są porównywalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kubu365    1
W balocie 120 x 120 jest 1,35 m sześciennego kiszonki, więc nie widzę różnicy :) A więc to był słaby argument B) Ja robię wszystko w belach, teraz to nawet kuku B) Z kolei mi wychodzi lepiej jak w silosie, po prostu nie mam do tego drygu, choć ostatnio nawet praktycznie bardzo mało odpadu miałem z wysłodzin, miałem przeszło 75 ton, a raptem dwie tylko wywaliłem :) Na moje to jeżeli ja mam już prasę zwijającą zminnokomorową, pasową, to po co mam inwestować w przyczepę jeżeli mogę kupić owijarkę. To raz, dwa to jak już kupiłem owijarkę, to jeżdżę sporo na usługi, zawsze parę grosza wpadnie do kieszeni B) Po trzy to jeżeli liczycie już te koszty owijarki, foli, u jeszcze są lepsi co liczą kosztu usługi robienia w bele, a dla przyczepy, to tylko folie liczą, a tego że przyczepa swoje kosztuje, potrzebuje konia odpowiedniego, i drugiego do ubijania, nikt nie policzył kosztów zużycia paliwa. A wiadomo, że wielki ciągnik do ubijania spali więcej niż ja małym do owijania. Paliwo w przyczepie będzie zbliżone. Ale tak możemy sobie sprzeczać, osobiście to kiedyś czytałem taki test, bodajże w top agrar polska i tam było wszystko podliczone sumiennie, i koszty zrobienia jednej tony sianokiszonki w obu sposobach były wręcz identyczne, z uwzględnieniem foli itp. Więc teraz tylko kwesta pozycji gospodarstwa, bo wiadomo, że jak masz łąki w promieniu kilometra, to warto walić w przyczepę, ale jeżeli w jedną stronę na lakę masz 80 km, to wiadomo, że nikt przyczepą 80 km nie będzie jeździł :) I jemu zapewne będzie taniej zrobić bele. Zależy również kto jak ma w oborze, wiadomo, że jak ja mam starą to mi nie warto jeździć wycinakiem, bo kostki sobie nie przestawię w kąt, a bele tak. Ogólnie to nie ma sensu się sprzeczać, ponieważ są setki tysięcy powodów dla których to albo to jest lepsze czy tam gorsze. Na końcu miejsce na serwerze się skończy, i tyle zostanie z naszych wypocin :) Chyba rozumiecie moje przesłanie B) Pozdrawiam :)

 

Masz racje ja tez mam starą oborę i mi pasuje balota wtargnąć na korytarz niż dźwigać w skrzynce

A i jak kupie prasę rolująca to i zrobię sianokiszonkę, słomę, siano

A tak przyczepą tylko kiszonkę można wozić


Wielki fan case jx/new holland td

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Przyczepo tez można wozić słomę i siano.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

I co... siano i słomę też w silosie trzymać? B)

15 lat przerabiałem wożenie siana i słomy przyczepa samozbierająca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Ja w grudniu skończyłem karmić ostatnia pryzmę sianokiszonki od tamtego sezonu wszystko robimy w bele. Straty są dużo mniejsze i mogę karmić jednocześnie kiszonką z qq i sianokiszonką. Nie mam wycinarki tak że pracy mam teraz dużo mniej niż wcześniej z wożeniem z pryzmy. Codziennie mam świeżą zimną kiszonkę. Przy małej hodowli (30szt) taka technologia najlepiej się sprawdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

Ja słyszałem o robieniu kiszonki z kostek to jest jakaś alternatywa dla tych co mają prasy kostkujące czyli dla mnie

A wiec tak układa się stertę kostek baaardzo ściśniętą okrywamy folią i zasypujemy ziemią

 

I czy to ma sens i czy taka kiszonka będzie miała dobrą jakość???


Wielki fan case jx/new holland td

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gryfel    5

@milanreal1 dobre ugniecenie i szczelne okrycie wystarczą do uzyskania dobrej jakości kiszonki. Nie stosuje żadnych dodatków w postaci kwasu mlekowego. Pewnie twój wujek nie miał dobrze przykrytych boków pryzmy ziemia. Przy odkrywaniu nie należy dopuścić aby powietrze dostawało się dalej w głąb całej pryzmy aby nie pleśniała. Mi nic nie pleśnieje i sianokiszonka ma bardzo dobre parametry bo dawałam próbki do badania w laboratorium


moje filmy na YouTube http://www.youtube.com/user/gryfel15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Standardowa kostka nie nadaje się zazbyt do mokrego prasowania. długo nei wytrzyma. Sipma produkowała jakiś czas prasę 224/3 która była przystosowana do takiej kiszonki. Szkoda ze zrezygnowali z tego B)


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2
Ja w grudniu skończyłem karmić ostatnia pryzmę sianokiszonki od tamtego sezonu wszystko robimy w bele. Straty są dużo mniejsze i mogę karmić jednocześnie kiszonką z qq i sianokiszonką. Nie mam wycinarki tak że pracy mam teraz dużo mniej niż wcześniej z wożeniem z pryzmy. Codziennie mam świeżą zimną kiszonkę. Przy małej hodowli (30szt) taka technologia najlepiej się sprawdza.

 

 

Ahm a mogę zapytać z jakiej to racji masz mniej pracy? U mnie sianokiszonka jest robiona przyczepą samozbierającą. Wycinakiem ustawiane raz kostka sianokiszonki i raz kukurydzy na korytarzu- w zależności od potrzeb. Więc zastanawiam sie w czym masz mniej pracy?

Jeśli nie masz wycinaka to pewnie kukurydzę bierzesz turem? Moim zdaniem taka robota to zostawia za duży bałagan pod pryzmą. Wycinak bierze równą kostkę, zostawia równe ściany w pryzmie- mniej powietrza do niej dochodzi przez co się nie psuje tak szybko. Wiem co mówię bo brałem turem zanim był wycinak.

A druga sprawa to kostka wycieta wycinakiem może stać nawet kilka dni zimą w oborze i się nie zagrzeje....a po turze na drugi dzień "dymi". Hmm zimą dowoziłem paszę raz na dwa-trzy dni, stała na korytarzu i się nie psuła, kostka nie zacznie psuć się zanim jej nie naruszysz....więc nie wiem przy czym jest mniej pracy? Wozisz codziennie, ja raz na dwa-trzy dni.

 

Poza tym praktycznie nie mam żadnych strat z pryzmy. Żeby gdzieś pleśń była to chyba ze z jakieś podmokłej łaki mokra trawa się trafi albo dziura w foli. Dziur nie ma. Na nową folię daję jeszcze jedną- stara, z ubiegłego roku. A na spodzie rozściełana jest warstwa słomy owsianej.

 

Robienie pryzmy przyczepą tez trwa krócej niż belarką. Jest tańsze i mniej pracochłonne. Nie wiem ile to jest te "minimalnie tańsze" ale wystarczy sobie policzyc- belarka: folia nieprzyzwoicie droga, ropa do: zrobienia wałków, zbelowania, zwiezienia, i owinięcia...... przyczepa: folia (tania) zwózka i ujeżdżanie (grabienia nie liczę bo zgrabiacz za przyczepą chodzi- jak zbieram to grabi kolejny wałek). U mnie pryzmę robi 2 ludzi na 2 ciągnikach- zeby zrobic bele w tym samym czasie to z tego samego pokosu potrzebowałbym minimum 3 ludzi i minimum 3 ciągników (belarka, transport, owijarka, i jeszcze ktos do grabienia "czymś" to 4) B)

 

Belarką zrobić można i sianokiszonkę i siano i słomę.......Hmm tylko że ja przyczepą dowiozę krowom trawy do obory latem. A słomę znajomy mi skręci w bele. Hmm gdybym mial belarkę to jedyne co bym nią robił to bele słomy....więc niech mi ktoś powie- za belarke musiałbym zapłacić około 12tys., a przez ile lat ktoś mi będzie odpłatnie belował słomę za 12 tys??? trzeba jeszcze dorzucić koszt paliwa zużytego przez te lata, koszty remontów... B)

 

Przyczepy można jeszcze użyć do kukurydzy....z tym że moim zdaniem się nie opłaca zabawa w zespołowe wożenie...gdzie czterech ma po te 11-15ha kukurydzy....policzyć paliwo, eksploatację maszyn i czas potrzebny na zwiezienie tych 45-60ha kukurydzy ("dniówki") i sieczkarnia....to przyjedzie "zestaw" i zrobią mi pryzmę kuku w jeden dzień + moj ciągnik na pryzmie.

 

To tylko moje skromne spostrzeżenia B) sorki za długi wywód B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Nie mam ani wycinarki ani tura. Z pryzmy woziłem taczką lub ładowałem ręcznie na przyczepę, oborę mam z lat 70 i nie ma możliwości wjechania do środka, mniej pracy mam bo podwożę sobie belę pod same drzwi rozwijam i mam w miarę luźną kiszonkę, odchodzi ładowanie z pryzmy (na pryzmie jest bardzo zbita) nie muszę odkrywać ziemi szczególnie zimą nie jest to przyjemne. Po drugie do robienia w pryzmę musiałem najmować sieczkarnię+ ciągnik z przyczepą+ ciągnik do gniecenia. A przy belach najmuje tylko prasę (owijam sam), dochodzi jeszcze zarobek na owijarce. Przy robieniu pryzmy wszystko musiało być robione jednego dnia często było tak że rano było dobre a wieczorem już za suche, albo na słabszym kawałku za suche a tam gdzie lepsza trawa jeszcze za mokre. Przy belach kosimy stopniowo i robimy 30-40 dziennie bez pośpiechu łatwiej zachować odpowiednią wilgotność zielonki. Tak to wygląda u mnie dlatego wybraliśmy kiszonkę w belach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

A ja wywożę krowom na pole 4 bele i też przez dwa dni mam spokój, bele mogę sobie zrobić z 0,5ha a pryzmę musisz zamknąć w ciągu max 3 dni, pastwisk mam dużo i latem nie muszę krowom dowozić trawy to i przyczepa mi nie potrzebna. A jak bym tak jeszcze miał prasoowijarkę i przyczepę samozaładowczą to też 2 ludzi i po robocie B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Ok B) to bele ale kukurydzy tak nie nawieziesz ładowaczem bo zagrzeje się. Poza tym koszt maszyn jest niższy- przyczepę kupisz za 12-15tys. plus wycinak 3....a belarka plus owijarka plus ładowacz z chwytakiem...? B) A ile kosztuje prasoowijarka i przyczepa samozaładowawcza? jeszcze więcej :)

Hmm mi na zrobienie sianokiszonki wystarczy 2 dni, i nie chciałbym sie tak rozdrabniać po pół ha bo to strata czasu. B) Jeśli mam gdzieś mały kawałek to zbiore go na siano.

 

Dowożę im koniczynę, lucernę i czasami zielonkę. A tak to pastwiska. Te dowożenie trawy do obory to z jednej strony plus bo jak krowy chodzą na pastwisku to część zdepczą i zabrudzą, a z drugiej strony strata w paliwie i krowa nie ma wyboru takiego jak na pastwisku. Dlatego głównie koniczyna i lucerna. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Kolego sydney @ wyobraźnie masz wielką, po pierwsze najtańsza prasoowijarka, nawet używana kosztuje 60 tyś zł, po dwa przyczepa samozaładowcza się całkiem nie nadaje do samoczynnego ładowania bel owiniętych, ponieważ jej konstrukcja jest oparta na przesuwaniu bel po przyczepie do tyłu, a przy takim przesuwaniu to albo ci się folia podrze, albo pogniesz przyczepę, ponieważ folia się klei, do tego dochodzi masa beli, które moje przekraczają 600 kg, i na rezultaty długo nie musisz czekać. A co do potrzeby ludzi, to wiadomo, że każdym z tych sposobów możesz wszystko zrobić sam, ale ile ci to zajmie czasu, zawsze lepiej jak więcej się dzieje na polu, bo wiadomo skraca to czas pracy. A co do wielkości łąk, to mam ponad 15 ha w 11 kawałkach, i jakoś nie wyobrażam sobie zbierać tego przyczepą, największy kawałek ma 3,5 ha, a najmniejszy 0,25 , z przewagą tych mniszych do 1 ha. Ogólnie to my z ojcem robimy wszystko we dwóch, pierwsze dni, to ojciec kosi, ja latam z przetrząsaczem karuzelowym i dokładnie wszystko wytrzepuje z piachu, druga tura, to jedziemy we dwóch, ja grabie zgrabiarką karuzelową, a ojciec prasuje, lub odwrotnie, w tym samym dniu jedziemy zabieramy wszystko na miejsce owijania i czasem do ciemnej nocy owijamy. Ta druga tura z owijaniem jest najgorsza, bo musimy się nieźle uwijać, aby wyrobić. Najlepszym sposobem, który chyba zastosujemy to owijarka samozaładowcza, zaraz za prasą sobie będę śmigał z owijarką, a pozbierać możemy w tygodniu te bele, i nie trzeba się tak śpieszyć B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Na takich małych kawałkach kręcić z praso i owijarko?? To bym wolał przyczepo to zbierać.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Przyczepą wyszłoby szybciej. Bo robiąc baloty, na każdy taki kawałek musisz ciągnąć:

1. zgrabiarka

2. belarka

3. przyczepa...

....hmm a potem jeszcze to poowijać B)

Uszzzz przyczepą jest znacznie szybciej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptasiek    0

U nas w gospodarstwie robimy przyczepa i jestesmy z tego bardzo zadowoleni. Mniejsze koszty, krótszy czas zbioru, sprzetu mniej, a i ludzi nie trzeba wielu(starcza w zupelnosci 3 osoby). Jesli jest problem z sila robocza to nie ma sie co zastanawiac i robic pryzmy. U nas sianokiszonke z 15ha robimy max 3 dni.

-1 dzien-kosimy na dwa ciagniki ok 5 h

-2 dzien-ja zgrabiam to co skoszone

-3 dzien- ok 9 godzin zbierania przyczepa razem z dowozem na pryzme.

Karmienie wyglada w ten sposób ze do przerobionej starej obory(zrobiony jest korytarz paszowy) naworzone sa kostki wycinakiem, raz kiszonki z kukurydzy raz sianokiszonki. to co zmiesci sie na korytarzu starczy na caly tydzien karmienia i co najwarzniejsze kiszonka nie grzeje sie. jeszcze jednym plusem jest to ze nie trzeba sie z tym wszystkim szarpac(bele).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

Pewnie, że prasoowijarka jest droga, ale nowa przyczepa wcale nie kosztuje mniej od nowej prasoowijarki a biorąc pod uwagę prasy polskie to za jedną przyczepę kupimy trzy prasy. Napisałem tak bo nie lubię tego typu sporów- co jest lepsze a co gorsze, wszystko zależy od sytuacji w gospodarstwie, dla jednego lepsze będą bele dla drugiego pryzma. Mój dziadek w od lat 70 do początku 90 robił kiszonkę z trawy, kukurydzy i żyta, nie na pryzmie tylko w silosach i teraz jak widzi jak robi się bele to mówi że nigdy więcej by w silosach nie robił, fakt, że kiedyś nie było wycinaków tylko widły, wózek i wio z tym do obory, nie było dodatków do zakiszania itp. Ja sam chciałem kupić przyczepę zamiast prasy, ale po wielu godzinach rozważań za i przeciw zdecydowałem się na prasę bo po prostu będzie ona dla mojego gospodarstwa lepszym wyborem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Najtaniej to jest pożyczyć przyczepę od kogoś B) Ja nie lubię pożyczać ale przyczepę na 2 pokos pożyczę z sąsiedniej wioski i będę miał pryzmę B).


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juzio    0

Ja robię w silosie ponieważ jest to dla mnie wygodniejszy i zarazem tańsze. Kosze około 40 h traw zbiór zajmuje mi około 3 dni a w przypadku bel bawił bym się całe lato.W bele robię jedynie to co się nie zmieści w silosu i trochę siana. Także zima jest łatwiej ponieważ pryzmę odkryje sobie na tydzień lub więcej i spokój a bele muszę codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Hmm chyba najprościej byłoby podać średni koszt zrobienia sinokiszonki z jednego pokosu 1ha trawy- licząc paliwo i folię. Nie biorąc pod uwagę cen maszyn. Przyczepę używaną w dobrym stanie z nożami i wałami dozującymi 8 tonową można kupić za 11-15 tys. zł plus wycinak 3 tys. ....ile trzeba dać za używaną prase, do tego owijarkę i ładowacz? Myślę, że koszt zakupu maszyn do zbioru przyczepa jest mniejszy.

 

Znajomy robił sianokiszonkę belarką. Do kuku kupił wycinak. Na jeden z pokosów wypożyczył przyczepę i zrobił w pryzmę dla porównania. W następnym roku miał już własna przycepę samozbierającą i trawy w pryzmach. Prasa zwija teraz tylko słomę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

Panowie specjalnie dla was znalazłem artykuł pod tytułem "przyczepa zbierająca kontra prasa",zamieszczony on jest w RPT z lipca/sierpnia 2008roku. A więc koszt wyprodukowania 1 tony zakiszonej masy prasą to 77 zł a przyczepą to 54 zł. A jeżeli chodzi o koszty folii to "...powszechnie uważa się, że technologia owijania pojedynczych bel jest droga, ze względu na duży koszt folii. W analizowanych warunkach zbioru koszt folii do owijania bel wynosi 27,03zł/t. w technologii zakiszania zielonki w silosie koszt folii wyniósł 14,87zł/t. Jednak jeżeli uwzględni się jeszcze amortyzację silosu oraz nakład robocizny na okrycie silosu, to suma tych kosztów wynosiła 26,93zł/t" B) .

Polecam przeczytać cały artykuł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
    • Przez AtosPro
      Witam. Chciałem zacząć hodowle bydła mięsnego (tylko chów byków) oczywiście zacząć od krzyżówek . Z moich obliczeń opartych z jednego pliku . 
      Dawki w przyrostach 1200 g dziennie.
      WSZYSTKO jest podane w kilogramach, dawki na jeden dzień .
      150-200 kg 
      Kiszonki qq - 3 
      Śruta - 5,8 
      P.Ś.sojowa - 1,5 
      Kreda pastewna - 0,16
      200-250 kg
      Kiszonka qq - 9 
      Śruta - 5,5
      P.Ś. sojowa - 1,1
      Kreda pastewna - 0,07
      250-300 kg 
      Kiszonka qq - 15,6
      P.Ś. sojowa - 1,1
      Kreda pastewna - 0,05 
      300-350 kg 
      Kiszonka - 16,8 
      P.Ś. sojowa - 1
      Kreda pastewna - 0,08 
      350-400 kg 
      Kiszonka qq - 18
      P.Ś. sojowa - 1
      Kreda pastewna 0,1
      400-450 kg 
      Kiszonka qq - 18
      P.Ś. sojowa - 1,1 
      Kreda pastewna - 0,095
      450-500 kg 
      Kiszonka qq - 18
      P.Ś. sojowa - 1,1 
       Kreda pastewna - 0,09 
      500-550 kg 
      Kiszonka qq - 20 
      P.Ś. sojowa - 1
      Kreda pastewna - 0,09
      550-600 kg 
      Kiszonka qq - 22
      P.Ś. sojowa - 1
      Kreda pastewna - 0,09
      SIANA DO OPORU 
      Podsumowanie :
      Kiszonka qq - 5841,8~5900=885 zł
      Śruta - 452~460=322zł
      P.Ś. sojowa - 412,4~420=695zł
      Kreda pastewna - 34,14~35=15zł
      Lizawka = 15 zł
      Cielak =1700zł
      Słoma =400zł
      Wszystko wyszło 4032 zł od tego sprzedaż byka 4800-5000 
      Wyszło 375 chowu.
      Ceny są z województwa Małopolskiego.
      Czy to jest realne że tyle byk zje i kosztuje wychodowanie .
       
    • Przez Arturo1610
      Witam. Trochę czytałem o tym fortisorb delacon i podobno daje to efekty w produkcji mleka. Chciałbym to gdzieś kupić na próbe ale nigdzie nie moge znaleźć, mogłby ktoś podpowiedzieć gdzie to kupić ? i czy sa naprawde po tym przyrosty mleka ?  
       
      Jesli jest cos takiego ale z innych firm to też prosze o opinie które lepsze  ogolnie mam pasze z sano i nutreny. Ale mam niedaleko tez sprzedawców piasta i josery a tego fortisorb delacon nigdzie nie ma
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
×