Skocz do zawartości
Balzak

Sianokiszonka w belach czy moze w silosie?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Ginter    0

Może trochę zejdę od tematu u nie jak miałem małe psy to lubiły sobie poleżeć na pryzmie i jak sobie chodziły to wbijały pazurki i była foli w niektórych miejscach jak sito to ja wiozłem kołki drut nisko ziemi(10 cm) i podłączyłem i po godzinie słyszę pisk i patrze a tu pies ucieka od pryzmy i się oduczyły zwyczaju leżenia na pryzmie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
semos    11

A mogę zapytać jak ładujesz zielonkę?? Przerabiasz wcześniej, a później ładujesz widłami na przyczepy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ginter    0

No może się to wydać głupie ale ładuje cyklopem na stara zbierajke a później na wózek i do obory ale myślałem nad wycinakiem znajomy kupił i sobie chwali a ja wyciął bym kostkę na specjalnie przygotowany wózek do obory wywalił i spokój. Jest to trochę czasochłonne ale mam trochę oddalone około 200 m od obory pryzmę i nie uśmiecha mi się taszczyć tego wózka ale narazie musi to wystarczyć

 

Upss ale to chyba pytanie nie do mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

U mnie też nie ma , ale w Top Agrar Polska pokazywali dwóch gości co zrobili sami taki aparat, można by i takie coś zrobić :) , podobno zajebiaszczą wydajność ma. Gość od którego kupowałem owijarke ma teścia który ma taką owijarke, to mówi że jego tur na mtz 82 , i dwa na szeździsiątkach muszą ostro jeździć, aby wyrobić się za tą owijarką. Tylko mając taką musisz brać co dzień jedną bele conajmniej , bo jak odetniesz to dostaje się powietrze do drugiej. Tylko czy jest sens jak mam standardową owijarke, a bele sianokiszonki biore co dwa dni, jak zwiększe produkcje do 50 krów, to pomyśle o takiej, a pewno jego teść będzie ją wymieniał na dużą kostke, to ją kupie :) Gość mówił że dał za nią sporo ponad 70 tyś, to nie było by tak strasznie, co nie ?? :):)

 

Wg dealera takich owijarek na Polskę czyli Samaszu stosownie tej technologii pozwala zaoszczędzić ok 60% folii.

Czyli kalkulując:

Zakładając że różnica w cenie między zwykła owijarką a szeregową wynosi 70000 zł:

Okres amortyzacji owijarki 20 lat czyli 70000 : 20 = 3500zł/rok

koszt folii na jedną belę ok 10 zł a przy zastosowaniu owijarki szeregowej 4 zł (60% z 10 zł) czyli oszczędność wynosi 6 zł

3500zł/rok : 6 zł = 583,3 bel rocznie

 

Tak decydując się na technologię produkcji w belach cylindrycznych pomysł kupna owijarki szeregowej staje się sensowny przy produkcji ponad 583 bel rocznie przez 20 lat.

 

W kalkulacji pominąłem koszt paliwa zużytego przez ciągnik współpracujący ze zwykłą owijarką bo nie wiem jaką wartość przyjąć oraz paliwa zużytego przez silnik owijarki szeregowej.

 

Nie jestem tez pewien czy do szeregowej nie trzeba mieć kilku bel owiniętych normalnie jako coś w rodzaju korków na początek i koniec szeregu. Ta technologia też wymaga przywiezienie każdej beli z łąki na plac przed owinięciem.

 

Jeżeli ktoś ma pomysł jak udoskonalić te obliczenia to proszę napisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Ginter to pytanie jest do mnie :)

 

A wiec grabie na grube pokosy, ustawiam przyczepę w poprzek pokosu i spycham turem w stronę przyczepy i jak się dużo nazbiera to do góry i na przyczepę. Najpierw z jednej strony a potem z drugiej. Potem przyczepę się przestawia w inne miejsce i tak samo. Przyczepę lub rozrzutnik ładowałem na 2 razy, czyli raz stawiam pustą, ładuje, przestawiam i winne miejsce, ładuje = pełna. tak samo ładowałem zielonkę z poplonu tylko trzeba uważać żeby turem ziemi nie nabrać :) Musze zrobić sobie większe widły do ładowania bo te do gnoi trochę małe do tego są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhcr    3
Nie jestem tez pewien czy do szeregowej nie trzeba mieć kilku bel owiniętych normalnie jako coś w rodzaju korków na początek i koniec szeregu. Ta technologia też wymaga przywiezienie każdej beli z łąki na plac przed owinięciem.

 

Musze zobaczyć jak wygląda początek owijania, może znajdę gdzieś jakiś film, ale do tych bel cało owiniętych to prosty rachunek, bo to tylko początek i koniec po pół beli czyli na jeden rękaw wychodzi że owijasz całość jednej beli czyli doliczając 40% x 2 kosztów na jeden rękaw.

A przy dużych kostkach są jeszcze mniejsze zużycie foli. W tym przypadku zużycie foli jest aż o 4 razy mniejsze, ponieważ 4 kostki, ilością foli potrzebna do owinięcia 1 kostki. Dodając początek i koniec rękawa tak jak wyżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Belarusik    1

Ja robię tylko w bele na pryzmie nie robię sianokiszonki znam ludzi którzy robią tak i tak a niektórzy robią w silosach bo taniej wychodzą koszty folia jest owiele tańsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Do bel musisz kupić folie kiszonkarską a na pryzmę byle jaka będzie dobra. byle była by szczelna i nie rwała się. Folie z pryzmy można potem jeszcze raz wykorzystać jak się ostrożnie odkrywa. Z bel nie da się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

"byle jaka" to po pierwszym mrozie i wietrze zaczyna się kruszyć . A jak na pryzmie leży 0,5m zbrylonego śniegu to pierdziele to szczotecztą do zębów odkrywać żeby jej nie uszkodzić, biorę wszystko krokodylem i jak go otworzę to samo spadnie. A folie z bel w zeszłym roku wykorzystałem w budownictwie drogowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhcr    3

@Anrzej2110 to i tak się owinie folia to niema większego znaczenia co jest na początku.

Ale poco dają to słomę, bo i tak tam powietrze nie dochodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

@darek1972 piszesz jakby zima u Ciebie cały rok była... :lol: jeżeli nie podasz przykładu swojego gosp., to daruj sobie wywody na temat porównywania technologii produkcji sianokiszonki...

 

do czego dokładniej zużyłeś starą folię po sianokiszonce???

 

 

u mnie z folią wygląda tak, że zawsze na kuku kupuję rolkę nowej, najtańszej (budowlanej???), chyba 8x33m.

sianokiszonkę przykrywam folią podwójnie, która była w poprzednim roku na kukurydzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Belarusik    1

Ja tam na pryzme pod kukurydze to folje na spód kupuje raz na 3 lata a potem jak juz na na spodzie będzie sam wargan to biore to folję co u góry była a na wierzch kupuję nową folje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Zima u mnie zawsze jest w zimią nigdy latem a że dość spory czas użytkowania pryzmy kukurydzy przypada na zimę więc daje się we znaki. Nieraz pryzma przez noc potrafiła odrosnąć o 3 metry za sprawą sporego śniegu i składam tu dzięki konstruktorom ładowaczy czołowych za szybką wymianę chwytaków :lol:

Mieszkam na polskim biegunie zimna i tylko inni mieszkańcy suwalszczyzny wiedzą co potrafi zima tutaj, przejżyj sobie widoczki z okolic Wiżajn, u mnie jest podobnie, wmiare równe kawałki poprzedzielane dolinami jezior z różnicami poziomów 20-30m , jednym słowem krajobraz polodowcowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubi    0
U mnie z folią wygląda tak, że zawsze na kuku kupuję rolkę nowej, najtańszej (budowlanej???), chyba 8x33m.

Sianokiszonkę przykrywam folią podwójnie, która była w poprzednim roku na kukurydzy.

pioter, zainwestuj w prawdziwa folię kiszonkarską :lol: U mnie też do tej pory szła na pryzmy zwykła czarna budowlanka, w tym roku kopiliśmy kiszonkarską. Powiem tak nie spodziewałem się aż takich efektów tzn mniej qq odchodzi i jakby ptaszysko się gdzieś podziało(dziury na folii nie uswiadczysz) :D i co ważne bardzo odporna ta folia w porównaniu do czarnej..

 

Taka 8x33m kosztowała 280zł(wujkowi taka zamawiałem), nie pamiętam dokładnych cen budowlanej ale sporo tańsza raczej nie jest.

 

sory za OT

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Taak na Suwalszczyźnie to już podobno niedźwiedzie polarne chodzą B) ...ale to podobno się zaczyna już nie od Ełku, a w okolicach Łomży, może nie tyle śniegu ale mrozy iście syberyjskie B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

Ja tez w przyszłości będę się nastawiał na sianokiszonkę tylko w balotach fakt ze folia jest droga ale za to kiszonka lepszej jakości

 

A i coś słyszałem o owijarkach i odwijarkach i myślę ze w tej owijarce można dowinąć i jak folia jest w nienaruszonym stanie (zwożenie chwytakiem) to nie ma sensu kupować nowej folii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gryfel    5

@kubu365 nie zgadzam się z tobą że sianokiszonka w belach jest lepszej jakości od tej w silosie ja już 15 lat zbieram trawy kiedyś na pryzmę a potem do silosu i uważam że jest to bardzo dobrej jakości sianokiszonka. Trzeba pamiętać o takich zasadach jak bardzo dobre ugniecenie trawy oraz szczelne okrycie folią i przykrycie ziemią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

W moim przypadku robienie sianokiszonki w silosie jest niemożliwe ponieważ do tego jest potrzebny wycinak a ja mam małe gospodarstwo i moje krowy nie zjedzą 1m2 a taką bele rozwinę to będę miał na cały dzień i się nie zepsuje a tak to otworze swoją kuku napowietrzy się i polowa zgniłego.

Trzeba odwalać B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

W balocie 120 x 120 jest 1,35 m sześciennego kiszonki, więc nie widzę różnicy :) A więc to był słaby argument B) Ja robię wszystko w belach, teraz to nawet kuku B) Z kolei mi wychodzi lepiej jak w silosie, po prostu nie mam do tego drygu, choć ostatnio nawet praktycznie bardzo mało odpadu miałem z wysłodzin, miałem przeszło 75 ton, a raptem dwie tylko wywaliłem B) Na moje to jeżeli ja mam już prasę zwijającą zminnokomorową, pasową, to po co mam inwestować w przyczepę jeżeli mogę kupić owijarkę. To raz, dwa to jak już kupiłem owijarkę, to jeżdżę sporo na usługi, zawsze parę grosza wpadnie do kieszeni :) Po trzy to jeżeli liczycie już te koszty owijarki, foli, u jeszcze są lepsi co liczą kosztu usługi robienia w bele, a dla przyczepy, to tylko folie liczą, a tego że przyczepa swoje kosztuje, potrzebuje konia odpowiedniego, i drugiego do ubijania, nikt nie policzył kosztów zużycia paliwa. A wiadomo, że wielki ciągnik do ubijania spali więcej niż ja małym do owijania. Paliwo w przyczepie będzie zbliżone. Ale tak możemy sobie sprzeczać, osobiście to kiedyś czytałem taki test, bodajże w top agrar polska i tam było wszystko podliczone sumiennie, i koszty zrobienia jednej tony sianokiszonki w obu sposobach były wręcz identyczne, z uwzględnieniem foli itp. Więc teraz tylko kwesta pozycji gospodarstwa, bo wiadomo, że jak masz łąki w promieniu kilometra, to warto walić w przyczepę, ale jeżeli w jedną stronę na lakę masz 80 km, to wiadomo, że nikt przyczepą 80 km nie będzie jeździł B) I jemu zapewne będzie taniej zrobić bele. Zależy również kto jak ma w oborze, wiadomo, że jak ja mam starą to mi nie warto jeździć wycinakiem, bo kostki sobie nie przestawię w kąt, a bele tak. Ogólnie to nie ma sensu się sprzeczać, ponieważ są setki tysięcy powodów dla których to albo to jest lepsze czy tam gorsze. Na końcu miejsce na serwerze się skończy, i tyle zostanie z naszych wypocin :) Chyba rozumiecie moje przesłanie :) Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×