Skocz do zawartości
Balzak

Sianokiszonka w belach czy moze w silosie?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agronom100    2

Witam.

Mam owijarkę szeregową firmy Anderson Hybrid X cena ok 148 000 zł netto. Rocznie mam w planach robic ok 5000 balotów . Zdecydowałem się na zakup tej owiajrki a raczej całej technologii bo jest najtańsza i najwydajniejsza. Chodzi o to że mam 500 ha TUZ położone na pprzepieknych pagórkach i skłonach....gdybym chciał zbierać to przyczepą musiała by być ona jedną z największych jakie są dostępne na rynku to jest wydatek ok 400 000 zł. i do tego Ciągnik o mocy blisko 360 km co jest warte ok 800 000 zł. Ja za niecałe 800 000 zł kupiłem cały nowy sprzęt łącznie z Ciągnikiem Valtra 160 km i prase która mi spokojnie wystarczy na szybkie i sprawne zbiory...i na dodatek zrobie to tylko za pomocą 2 operatorów. Koszt foli w porównaniu do tradycyjnych belek to 50 %, ale trzeba to przeliczyć na mase bo przecierz to owijamy dlatego warto zainwestować w prasę o dużym stopniu zageszczenia....Kolejna rzecz to to że dzienie owijamy tyle ile jesteśmy w stanie nic nam nie leży i nie czeka na deszcz....a przyma np ze 100 ha trzeba robić ok 3-4 dni jeżdząc 24 h....Kolejny atut to jakość i straty...Nikt nie jest w stanie ugnieść tak przyzmy jak zrobi to nowoczesna prasa- czyli pozbywamy się zbędnego powietrza...co do strat to skoro nie ma powietrza i zakiszany towar jest szczelnie okryty to i straty są mniejsze bo nie ma problemu z ubiciem, terminowym przykrycziem czy kapryśna pogodą....Ja zamierzam stosować belki o średnicy 180 cm i owijać je 6 razy. koszt foli jest taki sam jak belki 120 owinięte 4 razy....a wiadomo jakość będzie wyższa przy większej liczbie warstw folii... w tym roku ponieważ nie mogliśmy się doczekac na nową prasę korzystaliśmy z usługi prasy wielko gabarytowej...super rozwiąznie!!! ja nie mam wozu paszowego i nie mam potrzeby go mieć bo mam 300 sztuk czystorasowych herefordów....koszt samej prasy też jest wysoki a na dodatek potrzeba sporego ciągnika żeby mogł z nią prasować czyli z nowu koszty a mortyacji... maksymalna długość owiajnych kostek to 180 cm... Można się spierać co jest lepsze ale ja proponuje policzyć....amerykanie tak robią i nie narzekają a oni licza najlepiej tym bardziej że mają potęrzne gospodarstwa i ograniczona siłę roboczą....jak w domu jest 5 ludzi i wszyscy ida do roboty przy pryzmie to jest może i dobrze, ale najmij odpowiedzialneo człoweika i mu zapłać to zobaczysz ile co jest warte...no chyba że ktoś pracuje za talerz zupy ale nie mówmy tu o odpowiedzialnosci i utczwiwości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ysy    32

kolego nie całkiem tak różowo będzie jak piszesz a straty możesz mieć większe nisz sobie wyobrażasz bo gryzonie i ptactwo w takim przypadku wiele potrafi no chyba że masz cudowny środek na pozbycie się ich

 

 

 

 

Egzo

 

czym lepiej pocięte tym lepiej bo dobrze ubijesz a ja masz paszowóz to nie musisz tyle ciąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agronom100    2

A czy ptactwo i gryzonie nie szkodzą pojedyńczym belą czy pryzmie? przy owijaniu szeregowym nawet jak trafi się dziurka i popsuje się jedna bela to tylko jedna a pryzmy pół wygnije.....robiłem pryzmy i mam dosyć walenia młotem w zamaźniętą ziemie na pryzmach czy odwalać śnieg...a zabawa w jakieś siateczki i woreczki to też zabawa jak w piaskownicy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

grzegorz132    9

baloty z trawy jeżeli dobrze przechowane i owiniete odpowiednia warstwą folii to 99na 100 jest bez jakichkolwiek oznak pleśni ..... trzeba tylko uwazac aby nie robic kiszonek z ziarnem .... nie składować bel w miejscu z myszami .... np po stogu z słoma albo pod drzewami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PALAX    30

agronom100 to wszytko wygląda w dwoich słowach bardzo pięknie. Uważam że nie widziałeś robienia sianokiszonek w silosach lub pryzmach na zachodzie. Miałem praktyki w 1996 roku w Szwajcarji i tam się nauczyłem że w bele zbiera się to co nie weszło w pryzmę lub niewiele towaru jest do zakiszenia np 3 lub 4 pokos. Ja na jeden pokos kosze około 50-54ha trawy to 10% tego co Ty . Pola są różne od traw z lucerną na gruntach ornych do traw na torfach. Przy bydle mlecznym bo takowe hoduje nieocenona jest jednakowa pasza każdego dnia. Dla mnie okrycie silosu z I pokosu to koszt folji 866zł netto (trifolien z firmy JBS Niemcy, kupuję w rolkach po 300metrów) Paliwo uważam że podobnie wyjdzie jak przy balotach. Mam przyczepę 57m3 masy sprężonej i do tego ciagnik Fendt 175KM. W ubiegłym roku pomagał mi znajomy ( identyczny zestaw) i we dwóch zrobiliśmy to w prawie w 1 dzień następnego dnia pozbierałem tylko resztki . Sam w ubiegłych latach (2002-2007 zebrałem 1982 przyczepy) świadczyłem usługi zbioru przyczepą samozbierającą 50m3 , około 50ha zbierałem sam w 2 dni u gościa w okolicach Zambrowa , ilośc przyczep 102 szt w silosie. Mój osobisty rekord to około 30 ha w 16 godzin u klienta w okolicach Łomży do tego była to pryzma. U tego gościa robiłem sianokiszonki wszystkie w latach 2002-2007. Mówili oni że wynajęcie mnie to po kosztach folji się zwraca . Jeśli ma się dobry sprzęt do zbioru a przede wszystkim do grabienia pokosów to wydajność przyczepy jest imponująca. Dla przykładu zgrabione 30 ha zwykłym pająkiem a zgrabione zgrabiarką dwu karuzelową to mamy oszczędność około 2h zbioru przyczepą. Jestem ciekaw i chciałbym zobaczyć te Twoje bele 180cm owinięte podczas podnoszenia chwytakiem lub stojące na zboczu. No chyba żę sucha masa będzie powyżej 45% to tak. Bo jeśli w granicach 30% to ta bela będzie ważyć ponad 1000kg. co do szczędności 50% na folji to bym był ostrożny . Mam kilku znajonych zapalonych belaży z dobrymi prasami to twierdzą że około 30% taniej wychodzi biorąc fakt lepszego zagęszczenia beli. Tylko że u jednego po około 6 tyś bel w Classie z MPSem łożyska zaczeły się sypać i zębatki wymianiał + łańcuchy. Ocenił że nie warto na maxa bić bel w ubiegłym roku już popuścił ścisk. Sam mam też belarkę NH i robię to co mi zostanie.

Piszesz że jak ktoś w pryzmę robi to wszystko cytuje:

Kolejna rzecz to to że dzienie owijamy tyle ile jesteśmy w stanie nic nam nie leży i nie czeka na deszcz....

To kiedy Ty kosisz i ile czasu zajmują Ci sianokosy. Skoro twierdzisz że nic Tobie nie leży. Ostatnimi laty pogoda jest niezbyt łaskawa i zmienia się bardzo szybko. Bo jak sądzę przy takim areale jeden ciągnik cały czas powinien chodzić w kosiarce, drugi przetrząsać, trzeci ze zgrabiać a czwarty z belarką, aby w tydzień się wyrobić. No i potem zwózka. Jeżeli planujesz robić dwoma ciągnikami to tak samo Ci zmoknie jak dla mnie. Jedyna przewaga belowania to to że co zbelowałeś i owinołeś to nie zmoknie, ale co masz skoszone na pokosie to tak samo zmoknie jak moje. Dla przykładu ja koszę 10,65ha ( pole w kształcie litery L ) w 2h5min w ubiegłym roku robiłem taki mały test. I spaliłem na to Fendtem 56 litrów ropy w dwóch kosiarkach Pottinger z kondycjonerami. Cały areał koszę 1,5 dnia z racji rozdrobnienia działek. i póżniej woziłem to 1,5 dnia z moim kumplem na dwa zestawy. Tak więc ja potrzebuje 4 dni dobrej pogody + odrobek póżniej u kumpla, a Ty?

Silosy przykrywam właśnie folią i siatką ochronną + worki wypełnione kamyczkami płukanymi. Okrycie silosu zajmuje 4 osobom około 2 godzin. Zimą nic nie kuje tylko worki odsuwam. Jeśli siatka przymarźnie to czepiam do ładowarki i ściągam ją.

Nie mam nic przeciwko belom jednak uważam że jest to za drogie, a po kilku latach rachunek będzie na moją korzyść. Fakt na początek trzeba mniej wyłożyć kasy by mieć komplet maszyn.

Być może przy bydle mięsnym nie jest tak istotny termin zbioru, więc Ty masz więcej czssu na sianokosy.

Przy takim areale to bym się pokusił wynająć sieczkarnie z podbieraczem do trawy bo tak robią Amerykanie i odwożą sieczkę od sieczkarni samochodami . ;)

Edytowano przez PALAX

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agronom100    2

Jeśli jesteś zadowolony z robienia przyzm to ja Cię od tego nie będę odwodził rób tak dalej...Ja wyraziłem swoje zdanie i gwarantuje, że jak byś do mnie przyjechał i zobaczył tareny po jakich trzeba jeżdzić to sam być powiedział, żę bele są lepsze :) NIe wiem czy zrozumiałeś jedank o jaką do końca metodę mi chodzi....a chodzi o owijanie metodą szeregową wejdź na stornę i popatrz...czytać nie musisz bo i tak się nie przekonasz www.anderson.pl W moim przypadku i tak musze mieć dobrą belarkę, do słomy siana, wiec wolałem dobrać tą metodę czyli owijarkę Anderson Hybrid X i przyczepę samozaładowaczą do bel TRB 2000, wydatek na takie maszyny jest porównywalny z przyczepą np Jumbo 7200.... ale idąc dalej bele dla mnie są wygodniejsze i mam mniejsze straty..5 km od gospodarstwa ma bardzo pagórkowaty 90 ha kawałek łąki. jak zaczoł bym to zwozić do domu to niedość, żę nie miałbym gdzie tej pryzmy zrobić a po drugie woził bym to tydzień .sieczkarnia? nie ma takiego kamikadze w okolicy a ja sam bym w to nie wsiadł bo młody jestem ale nie głupi...żeby po tych skłonach jeździć....jak chcesz zobaczyć jak to w akcji działa zapraszam na pokaz w przełom maja i czerwca. razem z tą firmą planujemy zrobić u mie w gospodarstwie prezentacje całej technologi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

Jeśli chodzi o sieczkarnie w trawie to jest bardzo dobra sprawa. Jakość sieczki jest o wiele lepsza niż z pod noży pasywnych w przyczepie. Spalanie wychodzi takie ze paliwo te które zużył byś na kręcenie przyczepy zuzyjesz w sieczkarni a nawet skłonny bym był powiedzieć ze troche zostanie. I co najważniejsze szybkość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ysy    32

a to sieczkarnia zwiozła ci na pryzme że nieliczysz tych co wozili przyczepami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Przy takim areale to bym się pokusił wynająć sieczkarnie z podbieraczem do trawy bo tak robią Amerykanie i odwożą sieczkę od sieczkarni samochodami . ;)

I oczywiście te samochody bez problemu poradzą sobie na podmokłych łąkach :)

Lub bocznych przechyłach w terenie BARDZO pagórkowatym jak na mojej kochanej Suwalszczyźnie :)

Edytowano przez darek1972

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

A ja bym nie byl az tak pozytywnie nastawiony do sieczkarni. Owszem jakosc cecia jest zdecydowanie ale lepsza ale conajmniej 3 ciagniki i 3 operatorow wiecej. Przyczepa jezdzi jedna osoba i jeden traktor. Mysle ze mniej sie spali przyczepa.

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

Oczywiście że wiencej osób jest potrzebne ale wózki do wożenia nie kosztują tyle co przyczepa samozbierająca a po drugie jak jest dużo do zwiezienia to jest logiczne ze jeszt potrzebne więcej sprzetu i ludzi a więc suma sumaru opłaca się na większe areały sieczkarnia niż przyczepa. Jeśli chodzi o bele to w niektórych przypadkach są lepsze niż pryzmy ale tylko niektórych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akernolat    17

chociaż ja jestem zwolennikiem sieczkarni:) robię kiszonkę z 12 ha wynajątą sieczkarnia, do odwozu 2x fortschrit z nadstawkami spokojnie wystarczają. Tylko że ja mam wszystkie trawy w odległości max 2km od pryzmy:) to jest duża zaleta... mimo że 12 ha, to mieszkam na podlasiu gdzie ziemia tania nie jest wiec trawy sieję pół na pół z lucerną i odsiewam co 3 lata i nawozów też nie żałuję :) czyli w moim przypadku nie opłacałoby sie kupować prasy... zatem 2 osoby do odwozu 1 do gniecenia (ładowarka teleskopowa wystarczy) no i wynajęta sieczkarnia. Plon jest zebrany bardzo szybko i ładnie pocięty. Myślę o kupnie większego ciągnika to wtedy raczej dokupię przyczepę :) ale nigdy nie chce wracać do balotów

a co do strony finansowej to porównam pierwszy pokos

belowanie: 12ha po 20 bel to 240 *10zł folia to 2400

sieczkarnia: wynajęcie sieczkarni i 1 zestawu odwożącego to 1900 a folia 500 czyli łącznie 2400

a gdzie jeszcze amortyzacja prasy? i paliwo na belowanie i zwożenie?

Edytowano przez akernolat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

Kto raz zrobił pryzme sieczkarnią to nie chce wracać ani do przyczepy a tym bardziej do bel. Z sieczkarnią i z zespołem odwożącym można za dzień bardzo dużo zwieść w pryzmę a to w pryzmach jest ważne zeby jak najszybciej ją zamknąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macias611    15

koledzy a ja mam pytanie trochę z innej beczki. czy po prasie pasowej (np clasie varincie lub jd 590 lub jakiejś innej) co bardzo dobrze zbija baloty, czy te peki łatwo się rozwija? chodzi mi o pęki prasowane bez rotora i noży. próbuje tatę przekonać do pasówki, ale on twierdzi że takie baloty się "sklejają" i będzie męczarnia z ich rozwijaniem... a swoje podstawy wysnuł po tym że po naszej polskiej pasówce zetce jak trafił się placek wilgotnej słomy czy siana to potrafiło się cholernie skleić i d*pa była...

proszę kolegów o wyrażenie swoich opinii

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

chociaż ja jestem zwolennikiem sieczkarni:) robię kiszonkę z 12 ha wynajątą sieczkarnia, do odwozu 2x fortschrit z nadstawkami spokojnie wystarczają. Tylko że ja mam wszystkie trawy w odległości max 2km od pryzmy:) to jest duża zaleta... mimo że 12 ha, to mieszkam na podlasiu gdzie ziemia tania nie jest wiec trawy sieję pół na pół z lucerną i odsiewam co 3 lata i nawozów też nie żałuję :) czyli w moim przypadku nie opłacałoby sie kupować prasy... zatem 2 osoby do odwozu 1 do gniecenia (ładowarka teleskopowa wystarczy) no i wynajęta sieczkarnia. Plon jest zebrany bardzo szybko i ładnie pocięty. Myślę o kupnie większego ciągnika to wtedy raczej dokupię przyczepę :) ale nigdy nie chce wracać do balotów

a co do strony finansowej to porównam pierwszy pokos

belowanie: 12ha po 20 bel to 240 *10zł folia to 2400

sieczkarnia: wynajęcie sieczkarni i 1 zestawu odwożącego to 1900 a folia 500 czyli łącznie 2400

a gdzie jeszcze amortyzacja prasy? i paliwo na belowanie i zwożenie?

Niby tak-ale to zależy gdzie się mieszka-u mnie nawet przyczepa samozbierająca jest bez szans że o sieczkarni nie wspomnę-utopi się to wszystko i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akernolat    17

jeżeli ręcznie to ma racje... jeżeli bez rotora to z 1 trawą będzie duży problem

 

@jaro, a uważasz że sieczkarnia szybciej sie zapadnie niż prasa? mylisz sie :P wystarczy dobrze dobrać ogumienie

Edytowano przez Marcin91
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

Dlatego napisałem ze w niektórych przypadkach bele sa lepsze niż sieczkarnia czy przyczepa.Technologię zbioru dobiera sie do warunków dlatego w jednych warunkach wykorzystuje sie bele w drugich przyczepę a w trzecich sieczkarnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Nie uważam tylko jestem pewien-skąd niby wezmę sieczkarnię na kołach 800 czy 900 ?Chyba że sobie kupię-a przecież mówimy o usługach.Tu nawet bele wozimy czesto niepełnymi przyczepami na bliźniakach albo i bele dowozi się do drogi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

sieczkarnia na szerokim ogumieniu z napedem na 4 koła idzie jak anfibia:) Z własnego doświadczenia wiem ze wszysto sie utopi a sieczkarnią wszystkich trzeba wyciągać:)

 

Osobiście pracuje na sieczkarni ktora ma opony z przodu 800

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

No i właśnie o te "wszystko" mi chodzi-co z tego że sieczkarnia przejdzie jak zestawy się utopią ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

U nas jak jaguarem na 800 utknął to wyciągało go dwie koparki Komatsu przez prawie cały dzień tak że na tofowe łąki sieczkarnia odpada., Sprzęt musi być lekki i na szerokich oponach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Duzy1    8

Tylko co z tego że szybko zwieziesz jak tego na pryzmie nie można ogarnąć przy zwożeniu do 2 km przyczepo jeden ciągnik na pryzmie musi cały czas ugniatac. Na przyczepe samozbierająco o tej samej pojemności masz 2 razy większy ładunek niż na przyczepie po sieczkarni (ważone na wadze)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

Jesli chodzi o ugniatanie to po sieczkarni 2 razy szybciej sie ugniata niż po przyczepie a wiec nie ma problemu na pryźmie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×