Skocz do zawartości
Balzak

Sianokiszonka w belach czy moze w silosie?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
matti6    27

Ja u siebie zauważyłem że jak słońce pada w moim przypadku na lewą stronę pryzmy to się psuje mówię o kiszonce z kukurydzy ale nie wiem jak by było z sianokiszonką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PALAX    30

Wiesz karol012011 z ceną rękawa się zgadzam, bo kiszę ziarno gniecione kukurydzy w nim. Jednak ja zwożę około 60-72 przyczepy po 57 metrów sześciennych I pokosu to ile rękawów musiał bym nabić? Poza tym wydajność pracy takiej prasy to inna bajka. Dla mnie to zbyt wolna technologia. Bo zwożę przyczepę średno co 10-30 min zależnie z którego pola. Owszem są prasy o wysokiej wydajności rzedu 100 ton/h jednak w moje rejony takie nie przyjeżdzają. Poza tym jest się uzależnionym od firmy która wykona nam tą usługę. Jednak pogoda ostatnie dwa lata nas hodowców nie rozpieszacza i trudno jest zebrać za pogody większy areał nie wspominając o zegraniu zbioru u siebie z grafikiem usług firmy. Coś o tym wiem, bo od 3 lat kisze ziarno i zgrać usługę kombajnu z usługą gniotownikiem jest naprawdę trudno. To deszcz pada to u kogoś więcej zakisili i wszystko się przeciąga. Sianokiszonka przeschnie i tyle. Ja kiedy chcę to wożę bo silos czeka byle pogoda dopisała. Od roku 2002 do 2007 zebrałem u siebie i znajomych 1989 przyczep trawy po 50m³ każda. Od 3 lat nie świadczę usług, dziś jak wspomnę te lata dziwię się jak udawało mi się zgrać to wszysto w czasie. :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrek6211    12

ja u siebie to muszę co 2 dni odkrywać po 0,5m kukurydzę bo mi się psuje szybko nie wiem czego to jest przyczyna ale chyba jest za mało ugnieciona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

PALAX    30

Myślę że zbyt suchą masz kukurydzę lub jak twierdzisz za słabo ją ugniotłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol012011    1

Umnie w wiosce taką maszyne ma jeden większy gospodasz i dziennie jak niema żadnej awari to 2-3 rękawy,najdłużej schodzi zakładanie nowego rękawa i ściąganie lin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Umnie w wiosce taką maszyne ma jeden większy gospodasz i dziennie jak niema żadnej awari to 2-3 rękawy,najdłużej schodzi zakładanie nowego rękawa i ściąganie lin

 

Możesz powiedzieć jaka to wioska? Orientujesz się może jakij firmy ta prasa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartusx5    17

Juz nie długo zbliza sie sezon sianokiszonkarski no i trzeba sie zastanowić jak bedziemy sianokiszonke przechowywać, ja do tej pory robiłem w silosie lub na pryżmie, i jestm zadowolony z tego sposobu, schodziło bardzo dobrze mało sie psuła i nie była mokra, bydło bardzo chętnie zjadało w tym roku planuje zrobić bele i czekam na wasze opinie który sposób jest lepszy czyli

+ i - tych sposobów przechowywania sianokiszonki.

 

Pozdrawiam Balzak

To zalezy od tego jakie masz masyzny jeśli masz przystosowane do pryzmy to wal w pryzme..A jeśli masz np orkan rozrzutkin lub cos w tum stylu to lepiej w bele bo masz mniej roboty w belach lecz puzniej jest lepiej z pryzma bo alby odkryjesz i wycinakiem podjezżasz i masz a baloty to rozciaz folie sznurki i ladnie odwijac

Ale to zależy od tego jakie masz maszyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziubas    0

Ja tam wolę robić w silos taniej maszyny do zworzenia mam to nie mam problemu.Zbieramy orkanem 12h trawy i dajemy radę takk ok 2 dni 3 ciągniki do odworzenia i 2 do ubijania i na łąkę mamy ok 10km.POZDRAWIAM I WESOŁYCH ŚWIĄT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taszarek    0

Orkanem to ziemi dużo w zielonce zostaję,ja póki co robię baliki większa elastyczność bo mogę nawet zakisić 1 bele coś się zepsuję i nie skończę pola to owijam to co zrobię i git resztę można skończyć później albo jak zacznie padać to tak samo,a pryzma to walka z czasem koszty na pewno niższe bo mniej folii, jak kupię jelenia to za rok może dwa jakąś samozbierajke się kupi do niego będę w pryzmę robił z łąk co mam do 10km od domu, reszta nadal w baliki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aster453    24

ja stosuje od dwóch lat zakwaszacze i jest oki wydatek ok 600 zł. ale się opłaca kiszonka nie grzeje się jak kiedyś bez nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobry zakiszacz to podstawa:) Jak jest dobry materiał na kiszonkę i szybko ugniatany i na czas to można delikatnie zmniejszyć zużycie zakiszacza, minimalizują się koszty produkcji ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michu7    4

Zastanawiałem się nad zakupem przyczepy, bo do tej pory robię sianokiszonki lub kiszonki w pryzmy orkanem, ale ten sprzęt zrobił się za mało wydajny. Trochę brałem też usług w baloty i pojawiły się wątpliwości: może jednak prasa? Przeczytałem cały temat. Trochę mi to zajęło czasu. I podsumować można tak: jedni wolą w pryzmy, drudzy w baloty i na pewno jedni drugich nie przekonają. Z rozmyślań wynika, że z pewnością jedna i druga grupa ma rację, bo to indywidualna sprawa co komu lepiej pasuje. Nie zawsze da się robić przyczepą, i też dla niektórych zadawanie paszy z balotów jest po prostu wygodniejsze.

 

Ja popróbowałem sobie i pryzm i balotów i zdecydowałem się jednak na zakup przyczepy. Dla mnie to wydajniej, bo mam blisko pola, taniej (sprzęt i folia) i wygodniej w oborze bo z balotami za dużo szarpaniny jak dla mnie a jak moi rodzice zostaną czasami sami to sobie nie poradzą. Duży plus prasy to to, ze jest też do słomy.

 

A tak z ciekawostek to: mój sąsiad pryzmy okrywa obornikiem!!!:) Mówi, że lżej odkrywać. Jak jest z myszami to nie wiem. Znowu inny kuku okrywa mieszaniną ziemi ze słomą bo cieńsza warstwa nie zjeżdża z boków. Tak już próbowałem, ale gorzej się odkrywa.

Ja kiedyś przyrzuciłem słomy na ziemię, żeby nie zamarzło w zimie i myszy mi strasznie folie pocięły - nie polecam. Teraz robię tak, że przed spodziewanymi mrozami odkrywam tyle ziemi, żeby została tak cienka jej warstwa, że da się pokruszyć młotkiem (mówię o bokach bo u góry i tak bardzo cienko sypię ziemi tak ok. 3-5cm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DanielFarmer    108

a ja jestem koledzy w kropce bo mam limit 200tys zł brutto i zlozone na przyczepę i tu w gre wchodzi faro4000D ,do tej pory wszystko waliłem w pryzmy ale mam niski teren i mi podmaka czasem a i wycinac ciezko jak błoto a silosy drogie poza tym łąk mam ok 17 ha i jak narazie nie widze perspektyw blisko gdzies wydzierzawic więc przyczepa ogranicza i tu myslę ze do 200tys zł mam prasoowijarkę new holland lub ferraboli która bardziej do mnie przemawia i gdy trafi mi się mozliwosc dzierzawy te 1-15 a nawet 20km od podwórka to pojadę prasoowijarka i ogarnę temat a przyczepa to całe zycie na tych 15-17 ha,jak liczyłem koszt foli 2razy taki w prasoowijarce no i zadawnie pasz lzej z pryzmy bo ja ręcznie zadaję ale boje sie ze te hektary ktore mam za 5-10 lat moga nie starczyc i wtedy mając przyczepę nic nie wskuram bede musial kupic uzywana belarke a tak prasoowijarka zbeluje u siebie na dzierzawie a i slome kupuje z pola to pojade sobie ogarnę ,poza tym 2 pokos staram sie na sianko w bele i tak robic nawet teraz gdy mam przyczepę.Ogolnie łąki te co mam mam w duzych kawałkach i do 2 km od domu to idealnie do przyczepy ale jak widzicie duzo jest plusów jak i minusów, doradzcie cos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

skoro piszesz, że lepiej sprawdzi się prasoowijarka to nie ma się nad czym zastanawiać, prasa z nożami i bele już nie takie straszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napewno sianokiszonka w silosie jest bardziej ekonomiczna i chyba też mniej pracochłonna aniżeli bele, lecz tak jak kolega wspomniał o podmokłym terenie , podobna sytuacja występuje u mnie. W tamtym roku zrobiliśmy 10h łąki na pryzme i gdy była powódź i te deszcze wybiło pod pryzmą źródło.... 1/4 kiszonki do wyrzucenia ponieważ się grzała i gniła. Bele natomiast są bardzo drogie: folia koszt 250zł na 25 balików z rolki, siano musi być lekko podsuszone a więc wykonuje się jakieś zabiegi żeby podsuszyć, potem prasowanie, zwożenie i owijanie... podobnie sytuacja wygląda z poplonami. Bele kosztują mnie 400 l paliwa rocznie więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michu7    4

Przy praso owijarce problemem może być też transport owiniętych beli. Na pewno uszkodzi się więcej folii niż przy owijaniu na miejscu składowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobik85    0

Każdy ma swoje zdanie,bo warunki w gosp.są jakie są i każda technologia inaczej się sprawdza.

Moje zdanie-nigdy BEL!!!

Fakt,przyczepa jest droga:300tysi piechotą nie chodzi :blink:

Większy ciągnik już miałem,więc duży plus.

15ha zebrałem w 12godz(łąki nawet 7km od pryzmy i znaczną część tego czasu poświęciłem na gniecenie sieczki),co zwijką trwało ponad 2 dni,że o owijaniu po nocach nie wspomnę ;[(na usłudze doszedłem do 3ha/godz. :rolleyes: )

I najważniejsze-paliwo+folia=1400zł,gdzie pod folię pójdzie jeszcze ok 3 ha kuki B)

Bele są dla rolników,którzy koszą kilka ha lub zapaleńców tej metody!

W mojej okolicy na szczęście trendy się zmieniają i więksi hodowcy(coraz większa ich część) wysłali gałki do lamusa-mimo,że mają własne prasy korzystają z usług ku uciesze krów,które są wdzięczne za jednolitą jakość paszy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

Kolega pare postów wyżej pisze że belki go kosztuje X paliwa mniej. To ciekawe. W tym roku robiłem pierwszy raz pryzmę z trawy. Było około 15-18ha. W 3 dni skosiłem zgrabiłem zwiozłem. Spaliłem około 270 litrów ropy a moje traktory wg obiegowej opinii nie należą do oszczędnych. Za folie zapłaciłem około 300 zł. Jak dla mnie bardzo tanio wyszło zebranie takiego areału. Poza tym za cenę przyczepy (używka) nie kupiłbym dobrej belarki z nożami i rotorem a przyczepa posiada. Pasza napewno będzie wyrównana i szybko wymieszana w wozie paszowym. Oby dobrze się zakisiła to będę robił wszystkie pokosy w pryzmę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DanielFarmer    108

no tak ale jak się ma niski teren pod pryzmę??wynieść go utwardzić też koszt.Poza tym zgadzam się ze jeśli się ma łąki w pobliżu to przyczepa wygrywa i ja takowe mam ale to tylko 15-17 ha i zakupując przyczepę stane w rozwoju bo przyczepą 15km nie pojadę na dzierżawę a prasoowijarką owszem.Chyba ze kupic przyczepę a na ewentualną dzierżawę prasę z rotorem i nożami za te 30-40 tyś używkę ale to bedzie znowu pier.... się bo owijać ani transportowac duzych ilosci nie bedzie czym a jak odrazu kupię prasoowijarkę to za starą przyczepę i inne sprzety wymieniane kupię sobie ze 2 lawety do bel...aj ciezko podjąć decyzję ale wiem jedno-jako wieloletni uzytkownik przyczepy napewno bedę narzekał na bele :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

Ja miałem kompletne bagno a teraz pryzma jest w tym miejscu. Kilkanaście przyczep gruzu i kamienia i potem kilka wywrotek piasku i masz spokój. Albo najmujesz gruszkę i zalewasz betonem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DanielFarmer    108

trzeba jeszcze miec areał.Ja mam 15 ha łąk w tym roku a jednak trzeba się rozwijac bo jak sie nie rozwijasz to sie cofasz.W bliskiej okolicy brak mozliwości kupna i nawet dzierżawy to na jednej ręce mozna policzyć.Tylko prasoowijarka da szansę rozwoju poprzez dzierzawy bardziej odległych łąk i chyba to bedzie decydujący czynnik.Jeszcze mam pytanko: Jak bedzie prasoowijarka z nozami rotorem to pózniej przy zadawaniu tnac bele na 3 czesci wycinakiem szczękowym który posiadam bede miał lekko kiszonke rozdać łaciatym czy jednak się wiecej napocę jak z kiszonką z pryzmy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ThePrz3mo    2

Ja mam 1,5ha łąki to co lepsze pryzma czy bale nigdy nierobiłem to niewiem prosze o odp pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
    • Przez Jagoda2109
      Witam!Może mi ktos wytłumaczyć,jaka jest różnica między śrutownikiem walcowym a gniotownikiem i ew.co jest lepsze do sporządzania paszy dla krów?
×