Skocz do zawartości
Balzak

Sianokiszonka w belach czy moze w silosie?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
adamlupus    2

A jakie są to nakłady siły na robociznę w związku z okryciem? B) ja mam taką o to samoróbkę...czepiam na lance i łącznik do c360, napęd z przekaźnika, lemiesz wchodzi w ziemię a za lemieszem są łopaty wirnika.....objeżdżam tym pryzmę i mam obsypaną...działa coś na wzór starej konnej kopaczki B)

 

A co do silosu hmm ja nie mam żadnych betonów jak na razie- więc na dnie jest folia albo warstwa słomy... Mam zamiar zrobić płyty- ale nie robię jej co roku, tylko mam nadzieję, że przetrwa te 20lat B)

 

Poza tym jeśli ktoś robi bele to też robi wokół tego poligon :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

Tylko oni to tych kosztów foli w silosie podeszli za bardzo teoretycznie...u mnie przy 15ha dobrej trawy, koszonej 3 razy do roku, na przykrycie zużywa się rolkę foli 33/8m. Czyli koszt na t wychodzi w groszach...jednak budowa silosu z prawdziwego zdarzenia ze zbiornikami na soki na pewno tania nie będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

adamlupus    2

Hmm są jakieś podobno "unijne normy" dotyczące tego, że soki z pryzmy nie powinny przedostawać się do gleby- czyli izolacja dna pryzmy winna być szczelna....czy ktoś coś o tym słyszał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

To może ja po prostemu podliczę po krótce, za swój sprzęt do robienia sianokiszonki dałem tak. Prasa zwijająca, JD 550 ( najprostrza na rynku, najlepsze zbicie, najatrakcyjniejsza cena ) 10800 zł owijarka Warfama Z-555 5 tyś zł, do tego w zeszłym roku zbierałem bele masztem od wózka widłowego przerobionego na podnośnik ciągnika kwestia 1000 zł, w tym roku będę już robił miniładowarką weidemann również kwestia 10000 zł. Ty za przyczepę dałeś 15 tyś, ja za wszystko 25 tyś, lecz u mnie prasą zwijam siano, słomę. Rocznie oszczędzam 3,5 tyś zł za usługę prasowania słomy i siana. To, że to jedna z dwóch pras we wsi to nie licze, a wszyscy w bele jadą, więc trochę usług mam. Owijarką jadę również sporo na usługi, bo to jedyna we wsi B) Weidemann-a prędzej czy później bym kupił, a że prędzej to nawet dla mnie lepiej, pracuje co dzień w obejściu, więc jego nie liczę, bo on tylko dorywczo pracuje w owijaniu bel :) suma sumarum za caluśki sprzęt odliczając to co używam w innym niż sianokiszonka pracach caluśki sprzęt mnie wyszedł niecałe 10 tyś, a cały czas się zwraca, ponieważ nie tylko rok będę mógł nim świadczyć usługi, lecz przez następne parę lat, aż do czasu, kiedy stwierdzę, że sprzęt zarobił na swojego godnego następcę. A z przyczepy to praktycznie nic nie mam, jedyne to mogę jechać na usługi, ale czy weźmie mnie osoba która ma trzy krowy ??? To chyba pytanie retoryczne, ponieważ z pryzmy będą większe starty dla takiego rolnika, ponieważ jego stado nie nadąży odbierać paszy z całej szerokości pryzmy, i będą powstawały odpady, a w belach jest to zahamowane, bynajmniej zaraz cała pryzma nie pójdzie na obornik. Druga sprawa, to to, że nie pozbieram słomy i siana przyczepą ( siano to jeszcze, lecz nie do końca ) Ja zbieram 700 bel co roku słomy i siana, to koszt około 3,5 tyś zł za samą usługę. Suma sumarum, i kupno przyczepy zamiast prasy to tzw. pozorna oszczędność . Na pierwszy rzut oka wydawało by się , że jak kupimy tańszy sprzęt, to zaoszczędzimy, lecz jak widać do końca tak nie jest :) A teraz odnosząc się do kosztów owijania, ja za rolkę foli płace 220 zł, nie kupuje najtańszej, bo to tzw. pozorna oszczędność. Chodzi głównie o rwanie się foli, większa drażliwość na uszkodzenia mechaniczne itp. Wracając do kosztów to z tej foli spokojnie owijam przy czterech warstwach 25- 28 bel, czyli wychodzi około 8,5 do 9 zł za bele. W zeszłym roku owinąłem 150 bel dla siebie, w tym roku owiniemy więcej 200 może 300, oczywiście wszystko zależy od pogody. Powiem jedno w zeszłym roku na drugi pokos cały czas lał deszcz, dwa dni przerwy, i znowu ulewa. My mamy 15 - 18 ha samych łąk, nikt we wsi nie ma więcej jak 8 ha łąk, i my zrobiliśmy szybciej drugi pokos, choć kosiliśmy później, ludzie suszyli po dwadzieścia razy, my dwa dni, i 5 ha nie ma B) Ogólnie to jak komu się w końcu udało wszystko po zbierać, to na to siano żadne zwierze na podwórku nie chciało patrzeć :) Mina sąsiadów bezcenna :)B) A wracając do tematu, to niech i będą tańsze koszty foli na sianokiszonkę w pryźmie, lecz do pryzmy trzeba mieć choć trochę zmechanizowaną oborę, bo stawiać na dworze kostkę, i latać z widłami, to porażka, a ja bele na weidemann-a i do obory, stawiam go gdzie chce, i jak chce, nawet jak bym się uparł, to jestem w stanie postawić bele na korycie, i do zobaczenia za trzy dni :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529
lecz do pryzmy trzeba mieć choć trochę zmechanizowaną oborę, bo stawiać na dworze kostkę, i latać z widłami, to porażka,

A co mi za różnica postawić bele czy kostkę z wycinaka?? Tak czy tak trzeba ręcznie rozdać. Tylko po co mam się szarpać z belo??

Dla mnie jest to samo. I tak bym na dworze musiał stawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Nie bardzo rozumiem...twoim zdaniem obora do wycinaka ma byc zmechanizowana bardziej niż do małej ładowarki???? Wycinakiem ustawię i na korytarzu przejazdowym, i w jakiejś przybudówce z której rozdam to na węższy korytarz. Żaden mi tu argument B) poza tym z kostki wycinaka jest łatwiej brać niż z beli- przerabiałem to.

 

Nie wiem czy to ma jakiś związek ale: sianokiszonka w pryzmach ma gdzie oddać nadmiar ewentualnych soków...a w balotach? jak trafi się za mokra trawa to jak potem to rozwiniesz to to jest jak kiszona kapusta B)

 

PS. w 15 tys. to zmieściłem się razem z wycinakiem B) ....kładzenie masztem bel? cudne to to nie jest :) a ta miniładowarką to będziesz tylko brał z podwórka do obory bo chyba nie będziesz nią kicał na każde pole ahm??! :D i ile przy tym pracy, przyczepa rozładujesz na pryzmie a tu musisz masztem się tym bawic na przyczepę :D ...jak mi raz nawaliła c360 z turem i musiałem ładować bele słomy masztem to zacząłem doceniać prymitywny tur w c360 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

No z masztem nie ma lekko, szczęście, że mój ojciec na tym jeździ, ogólnie to raczej na każdą łąkę śmigać nią nie będę, od tego jest ładowarka teleskopowa :) Chodziło mi głównie po najmniejszym ruchu oporu wyposażyć się w sprzęt do robienia bel :D Ogólnie to miniładowarka kupiona z myślą o oborniku na głębokiej ściółce w miescu gdzie ciasno jest, i co dwa tygodnie dwa rozrzutniki zbitego obornika są. Ogólnie to duuuużo lepiej będzie mi się nią manewrować pomiędzy drzewami w sadzie :D A ciekaw jestem jak byś podniósł bele o masie 600 kg, nawet niekiedy dochodzą do 800 kg, tym twoim turem na C-360 :D A odnośnie ładowania bel to może i w tej chwili jest to uciążliwe, lecz na sezon 2010 będę miał już samozaładowczą, więc obaw nie ma, i spokojnie sobie będę bele robił :) Być może i przyczepą lepiej, ale w promieniu 15 km nie ma przyczepy typowo do sianokiszonki. Moim zdaniem jak soki nie odejdą, właśnie jest lepiej, ponieważ wszystko co najlepsze w sianokiszonce to skłądniki pokarmowe zawarte głównie w sokach :D Bez nich sianokiszonka była by tylko suchą masą :D Ale od tej pory odchodzę od dyskusji, bo na was nie ma mocnych :) Ogólnie to walka Dawida z goliatem :) Nie dość, że bronie się sam, to jak mnie ktoś poprze, to przeważnie jest to ktoś z wielką wyobraźnią o prasoowijarkach, ja wysiadam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juzio    0

Jak nie będzie tańszy koszt przykrycia pryzmy ja 40 ha przykrywam za 450zl a ty owijasz 50 beli... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Mów @endrju00711 dalej. Ciekawe to jest. Tym bardziej dla mnie, dlatego że ojciec preferuje przestarzałe metody rolnictwa i jestem ciekaw twoich efektów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Przestarzałe to nie powiem, u nas pierwsze bele w foli pokazały się trzy lata temu, przedtem wszyscy i wszystko w pryzmy sie robiło. nsa to każdy nieźle dostawał do d.... jak robił w pryźmie, i to z niewiadomejk przyczyny, sami pod rząd przez trzy lata z wysłodzin w pryźmie nic nie mieliśmy, aby kupe roboty, normalnie dziwoota, robiliśmy cuda nie widy , i ubijaliśmy dobrze, i wogóle, ale zawsze coć chwycilo pleśń. I pryzma szła w ....... Teraz jak tylko wprowadzili możliwośc robiebnia wysłodzin w bele od zaraz robiliśmy, mimo iż do standardowej ceny wysłodzin trzeb było dopłacić 35 zł do tony czy do beli. Jak kto woli cena kosmiczna, ale człowiek śpi z spokojną głową, raz , to nie musze wiosować z pryzmy , tak tylko podjeżdżam ciągnikiem balota do domu, i w domu sobie nosze, jak dla nas rewelacja, nic się nie psuło. Jak tak dobrze wypadliśmyz z belai to zaraz owijarka na sianokiszonke w usługe wzieliśmy i znowu się udała, nie zastanawialiśmy się długo, tylko zaraz zakup owijarki itp. Dziś nie żałujemy, i zostaniemy w belach na wieki wieków amen. Cała wieś z mety przeszła w bele, i nikt nie chce widzieć innego sposobu na zakiszanie sianokiszonki. Ogólnie to wszyscy sobie to chwalą. My nawet kuku robiliśmy w bele, rewelacja, nic się nie zmarnowało, a krowy jedzą, aż im się uszy trzęsą, w tym roku planujemy poplony po jęczmieniu ozimym obsiać kuku na kiszonke, i w bele :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529
A ciekaw jestem jak byś podniósł bele o masie 600 kg, nawet niekiedy dochodzą do 800 kg, tym twoim turem na C-360 :D

 

Ja podnoszę ciapkem 650 kg na palecie. (więcej nie testowałem) Jak bym bardziej go podkręcił to bym i 800 podniósł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bamboocha    7

No na pewno pryzma wyjdzie taniej niż bele ale ma ona tez swoje minusy; żeby zrobić pryzmę to sie wszystko na raz kosi, jedna trawa stara druga jeszcze nie urosła, ma sie też różne łąki i czy siewna czy stara łąka to wszystko idzie w jedną pryzmę i wszystkie bydło dostaje to samo, a robienie kilku mniejszych pryzm to też koszty folii. Jednym słowem bele są praktyczniejsze w mniejszych gospodarstwach, i wygrywają dla mnie tym że mogę dać taką kiszonkę jaką chcę, bo w pryzmie akurat ta sie nie da bo co byłby np za pożytek z lucerny gdybym ją zakisił ze "starą " trawą. Mając mało ha łąk to wyjdzie mała pryzmy i zaraz nie opłaca sie kupować wycinaka bo wycina dość dużą kostkę i kiszonka w pryzmie by sie psuła bo by sie wolno wybierało więc trzeba rwać ręcznie co na pewno nie jest łatwiejsze niż rozdawanie z beli. Także pryzma dla mniejszych gospodarstw nie sprawdzi się, dla dużych owszem. A cena wykonania tego czy tego to nie wszystko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290
Przestarzałe to nie powiem, u nas pierwsze bele w foli pokazały się trzy lata temu, przedtem wszyscy i wszystko w pryzmy sie robiło.

Przestarzałe metody mojego ojca to mi chodziło o to że mój ojciec w rozwoju zatrzymał się 30 lat temu i on nie zna czegoś takiego jak sianokiszonka. A że ja w przyszłości(po studiach) liczę wrócić na wieś, myślę że bez ryzyka się traci. Na samym sianie daleko nie zajedzie i dlatego temat o kiszeniu traw wzbudza we mnie ciekawość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

ciekawe dlaczego tak wielu rolników przerzuciło się z pryzm i silosów na bele, przecież jeszcze kilkanaście lat temu były tylko pryzmy, a teraz gdzie nie spojrzysz to stosy bel. Skoro to takie drogie i nie wygodne to czemu rolnicy robią bele zamiast pryzm :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Pewnie dlatego jak powiedział @Bamboocha dla małych gospodarstw w belach wychodzi najlepiej. A w Polsce nadal jest bardzo dużo małych gospodarstw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

z jednej strony tak, ale zauważ, że bele robią nie tylko małe gospodarstwa może uzależnione to jest od regionu bo u nas przyczep praktycznie nie ma, zarówno małe jak i wielkie gospodarstwa robią bele, wyjątkiem jest kukurydza, ta zawsze w pryzmach,zresztą nawet jeżdżąc po Polsce widok gospodarstw z dużą ilością bel jest bardzo częsty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Widzę ze mamy podobnych ojców.... swojego tez do sianokiszonki nie mogłem przekonać. Trochę pogoda pomogła (deszcz i brak możliwości wysuszenia) Ostatnio była sianokiszonka z 3 pokosu trawy+ poplon oraz z koniczyny. W tym roku planuje zrobić już i z 2. Jakoś tak stopniowo udaje się zmienić mentalność. Parę lat temu nie chał słyszeć o kukurydzy i kiszonce z tego. Teraz sieje ponad 3 ha kuku. Sam mówi czy aby nie za mało. Jak się na własne oczy nie przekona to ciężko jest przekonać do czegoś nowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

Głównie chodzi tu o wielkość stada im więcej sztuk to większe spasanie, a jak mamy w pryzmie to musimy szybko "wchodzić" zęby się nie popsuła. Niech ktoś powie że w belach mu się sianokiszonka psuje to nie uwiężę. Ja po swojej owijarce matal-fach miałem problem z dokładnym owijaniem (juto sprawdzę bo zmieniłem zębatki nadawały się od siewnika Poznaniaka) i w niektórych punktach na beli folia była pojedynczo!!!, a z 200 bel jakieś 3 były zepsute i to z jednego boku. Jak już będzie dokładnie owijać to będzie ok. Koszt owijania jest dużo większy od pryzm ale jak przyjdzie lato i pryzma jest otwarta i spasanie jest "mozolne" to raz dwa połowa do wyrzucenia, a jak jest już pleśń to jej nie dogonimy żeby zapszestać fermentacji. Osobiście robię w pryzmie tylko kuku a sianokiszonkę w belach i widzę jak jest lato to co się dzieje z kukurydzą, a bele mogą przeleżeć całe lato i na jesień można spasać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Może i racja, sam się mocno zdziwiłem, jak znajoma spółka rolna zrobiła prawie 100 ha w sianokiszonkę z drugiego pokosu. ? :D Oj było tego trochę, ku mojemu zdziwieniu owijali zwykłą teklą :D:P na miejscu przy oborach. Musze dobrze gadać z dyrektorem, to może pojadę do nich owijać w tym roku :D Czysty zysk, owinąć tak 1000 bel :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro93    0

U mnie raz była zrobiona sianokiszonka w belach to pół tego się popsuło, chyba kiepsko mi owinęli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Zepsuć się może i w belach i w pryzmie- zależy jak zrobiona. Ja miałem pryzmę dwuletnią, jak otworzyłem to kiszonka była super. Mam zwyczaj zrobione dwie pryzmy sianokiszonki, czasami jeszcze jest jakaś dodatkowa, mniejsza (tak jak ta dwuletnia). Nie zauważyłem żeby jakoś się psuły.

 

A co do tego że "dużo" rolników robi bele. Po pierwsze te "sterty" bel w białej folii bardziej rzucają się w oczy niż pryzma przykryta czarną folią i obsypana ziemią- i stąd te wrażenie.

Po drugie to zależy też od miejscowości- co gdzie bardziej się przyjęło. U mnie jest to pół na pół w wiosce.

Po trzecie bielarkę można kupić za 50tys. zł a nowa przyczepa kosztuje około 200tys., używana ok 15tys.- wiec jak ktoś kupował na zwrot to nowa belarka wyszła mu niewiele drożnej niż używana przyczepa. A jak ktoś kupował coś nowego to stara się brać na zwrot z UE a łatwiej było nową prasę niż nową przyczepę.

Po czwarte panowała taka moda na prasy- a "mali" rolnicy jak decydowali się na zakup prasy to często robili to na kredyt, więc tak szybko z tego się nie wycofają.

Po piąte-reasumując wszystko- jak ktoś już słusznie zauważył, jeśli ktoś do czegoś jest przyzwyczajony to trudniej mu przekonać się do innej technologii. Jeśli ktoś od paru lat robi prasą, ma wprawę, wie jak to robić, to będzie miał opory przed zaryzykowaniem i przestawieniem się na przyczepę.

 

Ja z pryzm jestem zadowolony :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Kolego masz racje, ale tylko w pewnym stopniu, nie liczysz rolników, którzy, albo kupili sprzęt za swoje, albo urzywany, albo nowy. Ja np. kiedyś robiłem w pryźmie, durzo spleśniało, kupiłem prase. Dziś nic mi nie pleśnieje, dwa lata temu poszło mi 10 bel, ale to przez jakiegoś zazdrośnika, który pociachał mi 10 sztuk. Normalnie chyba zaczne robić w pryźmie, w najbliższych latach planuje kupno jakiejś taniej przyczepy samozbierającej, do worzenia zielonki dla krów na wybieg. Najprawdopodobniej będzie to jakaś do 3 tyś. I sprube zrobić 1 ha wedłóg waszych instrukcji. A więc jak zrobić, aby mieć tyle samo odpadów jak w belach, przy niższych kosztach, skoro takie są ??? Jakiś złoty przepis prosze. :D A pragne przypomnieć że z beli nie mam ani grama odpadu, jak kto nie wierzy, to zapraszam do mnie do obory :D Ciekaw jestem czy jest możliwe zakiszenie sianokiszonki w pryźmie bez żadnych strat :D Adamlupus@ to zadanie przeznaczone głównie dla ciebie, ponieważ piszesz, że masz złoty przepis, że po dwóch latach była super, tylko szkoda że nie zawarłeś ile miałeś odpadu :D Ja również nauczyłem się robić sianokiszonke o durzej mlekopędności, a starat nie mam praktycznie żadnych :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Cudów nie ma :D powiem Ci szczerze że nie wierzę w brak strat przy robieniu którąkolwiek z metod. Straty są zawsze. Tylko ich wielkość zależy od tego jak to robisz.

Jeśli zrobisz pryzmę na gołej ziemi to norma, że warstwa na dole będzie zabrudzona. Jak nie ma silosu to na dno rozłożyć starą folię albo warstw słomy.

Powiędnięta, lekko przesuszona trawa, dobrze ugnieść i okryć. Jak już będziesz okrywać to zacznij obsypywać od góry- tak żeby powietrze wyszło.

Przepisów na to nie ma- jak zrobisz z mokrej trawy to wątpię żeby przeleżała dwa lata. :D

 

A co do balotów- sąsiadowi zamarzały zimą :D Nie wierzyłem aż zobaczyłem. A przetestuj: zamroź kiszoną kapustę, rozmroź i zobacz czy jest ok :D Sianokiszonka z pryzmy ani nie zamarza ani się nie grzeje.

Ja na sianokiszonce nie mam plęśni. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kaczorek
      Ciekawi mnie jakie preparaty mlekozastępcze stosujecie w odchowie cieląt?
       
      Ja stosuje FE-Trank z Josery, bardzo dobre "mleko", cielaki z chęcią piją
    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dcnt
      Czy ktos z was kupuje w jakims sklepie wysylkowym folie do owijania balotow na sianokiszonke ?
       
      Szukam i jakos nie moge trafic, a u mnie w okolicy maja takie folie po ok 250 PLN austriacka , a podobno moznaby taniej kupic i rownie dobra
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
×