Skocz do zawartości
lukas17

Passat B5 FL, co w zamian?

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W jakim stanie masz tłumik? Sdi = pancernik :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blu    6

deer - wozisz się piątką? Jeszcze pamiętam jak mówiłeś że Tobie wystarczy taki dupowóz jak fabia :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Na razie nie słychać żeby był dziurawy :unsure: .

 

Była okazja kupić fajne auto za przyzwoite pieniądze z pewnych rąk :blink:.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

mój stary maryśką zrobił 380 tys i oleju nie bierze,blacharka git, ale zawieszenie do kitu, szczególnie przednie wachacze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

@deer nie wiem czy jakis producent stosuje lakiery gruboziarniste :unsure: na niektorych kolorach zachowuja sie jak negatyw w porownaniu do bazy :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Wahacze przednie w maryśce weekendowej zmieniam średnio co dwa lata (czyli 40-50tys km),najtańsze(różnicy w trwałości nie widać) kosztują nieco ponad 70zł, wymiana 60, łącznik 15-20. Można sobie na to pozwolić eksploatując auto po wszelkich bezdrożach i będące kilka razy do roku załadowane po pół tony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Szkoda, że zawias w Pasku tyle nie kosztuje. :unsure: Tanich nie opłaca się montować, bo dwa razy się płaci, a jak dobre to kręcą się w granicy trzech stówek. Ciekawe, jak te nowe zawiasy wielowahaczowe będą się spisywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blu    6

Ile kosztują części do zawieszenia w pasku? Masz u siebie aluminiowe zawieszenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tak to aluminiowe wahacze, ogólnie układ chwalony za przenoszenie dużych mocy, ale jednocześnie kopalnia luzów. Za 4 dolne 1200zł, kompletny zestaw można kupić przez neta za 1600, ale my robiliśmy to na szybko. Góra była dobra to nie zmienialiśmy, ale dół był tak wybity, że na kierownicy trzymanej na sztywno samochód jeździł na boki. Kolejną przypadłością VW po 96 roku są przeguby zewnętrzne, zwłaszcza, jak się jeździ ostrzej po nierównych nawierzchniach. Pocieszające jest, to że zmienia się wahacz i nie trzeba ustawiać geometrii. Wymiana była dokonana po przebiegu 130tyś km i tak mechanik mówił, że długo wytrzymało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Technologia idzie do przodu a trwałość cofa się w zatrważającym tempie :unsure: kto kiedyś słyszał żeby w 4-letnim golfie siadła skrzynia albo w dieselku audi po 200k km wałki rozrządu... Wiem co mówię pracowałem w tym fachu trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

a kto kiedys slyszal by silnik przejechal 300 k km bez remontu glownego??? zastanowcie sie czasem nad swoimi opiniami, albo zainteresujcie historia motoryzacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
frutis    0

Technologia idzie do przodu a trwałość cofa się w zatrważającym tempie :blink:

Niestety to jest prawda :unsure: Dzisiaj rządzi ekonomia. Tanio zrobić, szybko popsuć, kupić nowe. Koncerny motoryzacyjne szybko wyciągnęły wnioski o produkcji aut niemalże bezawaryjnych i o niskich kosztach urzytkowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

@deer nie wiem czy jakis producent stosuje lakiery gruboziarniste :unsure: na niektorych kolorach zachowuja sie jak negatyw w porownaniu do bazy :blink:

Masz jakiś przykład na foto? Tak żeby było widać o co chodzi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Kiedyś, to znaczy kiedy, przed zakupem kołyski, czy przed planami prokreacyjnymi rodziców? Krajowe wytwory motoryzacji nie wytrzymywały.Robi się auta wygodne, bogato wyposażone, nafaszerowane elektroniczną inteligencją. Przebieg 100tys. rocznie nie jest czymś nadzwyczajnym, a "kiedyś" ile lat trzeba było by tyle przejechać, czas też robi swoje w eksploatacji pojazdów. To co było jest już historią motoryzacji i postępu w niej zachodzącego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

To wszystko to pikuś, najbardziej zatrważa kierunek w którym podąża współczesna motoryzacja... Zapewne w kolejnej części przygód agenta 007 nowy Bond będzie jeździł taki autem Aston Martin Cygnet Concept - Aston Martin Cygnet Concept - Onet.pl Moto a akcja filmu rozgrywać sie będzie na parkingu pod tesco :blink:

 

Wyrwało mnie z butów jak to zobaczyłem, i nie że ekologiczne (choć z tym też już przesadzają) ale że Aston Martin :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

300k km kiedyś? Wystarczy spytać jakiegoś starego taksówkarza ile kiedyś kręciły kilometrów mercedesy W123 i nowsze W124. Stare MB 307 do dziś robią wysokie dzienne przebiegi a w warsztatach pełno Vito i Sprinterów .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

Masz jakiś przykład na foto? Tak żeby było widać o co chodzi :blink:

jak znajde to podesle, rzadko takie cos sie znajduje :unsure: ale nie jest to kameleon, brokat i inne pedelastwo

300k km kiedyś? Wystarczy spytać jakiegoś starego taksówkarza ile kiedyś kręciły kilometrów mercedesy W123 i nowsze W124. Stare MB 307 do dziś robią wysokie dzienne przebiegi a w warsztatach pełno Vito i Sprinterów .

a cala masa aut przed beczka??? juz odczepcie sie od tej jednej beczki i spojrzcie szerzej. kiedys do lat 70 tych normalnym bylo robienie remontu glownego co 30-40 k km, gdy kierowca przejechal 100 k km to dostawal nagrode (fakt ze przewaznie silnik w takim aucie byl juz nienaprawialny).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Fiaty 125 na włoskich częściach robiły do 400 tyś na jednym silniku(taksówki), jak na benzynę z tamtych lat to bardzo dobry wynik. Dla mnie królem pozostaje silnik 1.6 td od VW, po 400 tys przeżywa drugą młodość :unsure: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Nie chodzi mi o to że beczka to super samochód a reszta to chłam, ale o to że skoro mamy taki postęp techniki to czemu koncerny samochodowe nie są w stanie wyprodukować tak udanych modeli jak kiedyś? Ekonomia? Normy spalin? Żeby silnik spełniał coraz to nowsze normy musi być naszpikowany elektroniką a ona lubi zawodzić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Gdzie ty byłeś w latach 70-tych, że takie bzdury wypisujesz. Ten przebieg mógł dotyczyć syrenki, bo to dwusuw smarowany mieszanką, więc łożyska główne się zużywały. Firmowe auta miały narzucone przebiegi do remontu i czasami nie było ważne, że auto dalej dobrze śmiga. Nie pamiętam dokładnie(byłem wtyedy na praktyce) ale w kolumnie sanitarnej nyski szły do remontu po przebiegu 70-ciu kilku tysięcy( ale tu ważny interes - zdrowie człowieka. Z praktyk w szkole pamiętam fiata 126 600(jeszcze na włoskich częściach) który przyjechał na obsługę z przebiegiem 135 tys i właściciel nie myślał o remoncie zespołu napędowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

W starych autach jak dbałeś tak miałeś ( do dziś u nas taki dziadek śmiga 126 600 :unsure: 79r niedawno silnik dopiero robił ) a dzisiejsze auto ni z tego ni z owego może stanąć na trasie przez awarię sterowania jakiegoś podzespołu albo błędów w komputerze - chociaż było w stanie perfekcyjnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Żuk A11-ponad 180 tys do naprawy silnika-i podejrzewam że żeby kiedyś oleje były ciut lepsze to śmigałby dwa razy tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

hmmm a co z cala masa poldzerow i duzych fiutow, ktore zaraz po wyprodukowaniu nie nadawaly sie do niczego?? np. cala seria fiutow ktora miala isc na wyspy, a pozniej u nas jezdzilo gro z kiera po prawej stronie, co z zardzewialymi poldzerami odbieranymi jako nowe w polmozbycie??

wyjatki potwierdzaja regule, ze znajomych z mojej strony nie bylo takich za wiele przypadkow, tata w poldzedze z lat 80'tych mial remont silnika po 50 k, dziadek w warszawie co 50 km swiece zmienial, itp.

 

chodzi mi tylko o to, ze materialy do produkcji samochodow nie sa gorsze.

Technologia idzie do przodu a trwałość cofa się

oczekiwania i przepisy produkcji samochodow sie zmienily. gdyby budowac auta tak zaawansowane technicznie, ale z technologia wykorzystywana w dzisiejszych samochodach to moim zdaniem by miliony km przejezdzaly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×