Skocz do zawartości
samczyk1991

Problem z upierdliwym sąsiadem.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Xemit widziałeś i wąchałeś kiedyś balot sianokiszonki??? bo jeśli twierdzisz że to wydziela jakiś zapach, to chyba miałeś z nim do czynienia tylko w formie wirtualnej na Agrofoto :D

Aż tak bardzo mi na tym nigdy nie zależało , by wąchać balot sianokiszonki i myślę że dużo na tym nie straciłem,zresztą i tak nic bym nie poczuł bo jak rozumiem jest bezwonna.

Tak nawiasem ,miałem kiedyś praktykę przy hodowli ok 500 bukatów ,oraz 400 krów i wybacz, ale był tam nieco inny zapach niż w perfumerii.

I na koniec ,czy wiesz o czym pisałem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

moja rada jest prosta. nie chcesz wojny z sąsiadem to po prostu nie stawiaj tam balotów i po problemie.co do zapachu to niestety wydzielają specyficzny zapach i nie każdemu może się podobać ( szczególnie jak stoją na słońcu - lekki zapach folii zmieszany z zapachem sianokiszonki). wydaje mi się że chcesz postawić jednak na swoim skoro szukasz odpowiedzi w przepisach i spór gwarantowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Sadek    446

Rad z oklepaniem sąsiada nawet nie komentuję ,zgodnie z przysłowiem "Kto mieczem wojuje ,od miecza ginie"

Moja rada -"Nie słuchać takich rad" ,chyba że chcesz zostać pieniaczem i warchołem,na szczęście doczytałem się ,że nie chcesz z sąsiadem walczyć i chwała Ci za to.

Pamietaj-"Nie da ci ojciec,nie da ci matka tego co da ci własna sąsiadka" :D

 

W części popieram wypowiedź, mieszkam w zabudowie kolonijnej i z sąsiadami nie mam problemu, ale są też tacy że i na pustyni by sobie wroga znaleźli.

 

Z tymi zapachami to nieraz są najgorsi sąsiedzi którzy nic nie chowają a utrzymują się tylko z pracy zawodowej (nie związanej z rolnictwem).

 

Ale robiąc sąsiadowi pryzmę "zapachową" pod nosem pomyślmy o tym jakbyśmy się czuli jeżeli byśmy my to musieli wąchać od niego (są takie sytuację że inaczej nie można to inna sprawa) ale jeżeli jest możliwość to nie utrudniajmy sobie nawzajem życia.

 

Bo może się tak zdarzyć że kiedyś ktoś nam zrobi na przekór i co wtedy????????

 

Jak Jan Kubie tak Kuba Janowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A w której nie popierasz?.Kiedyś słyszałem taki żart.

Dlaczego na wsi jest świeże powietrze?

Bo chłopi okien nie otwierają.

Czyż nie czas by skończyć z takimi żartami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

no właśnie" nie czuć" dla ciebie, ale dla kogoś nie przyzwyczajonego do "swojskich zapachów" na pewno będzie wyczuwalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Aż tak bardzo mi na tym nigdy nie zależało , by wąchać balot sianokiszonki i myślę że dużo na tym nie straciłem,zresztą i tak nic bym nie poczuł bo jak rozumiem jest bezwonna.

Tak nawiasem ,miałem kiedyś praktykę przy hodowli ok 500 bukatów ,oraz 400 krów i wybacz, ale był tam nieco inny zapach niż w perfumerii.

I na koniec ,czy wiesz o czym pisałem?

ja odniosłem się tylko do tego, że porównałeś zapach z kiszonki i obornika do zapachu stojącego balota. A Ty jak zwykle musisz dorobić jakąś teorię, tym razem o zapachu tysiąca sztuk bydła, które ma się do balotów stojących przy płcie jak przysłowiowy kwiatek do kożucha :D Zaraz się okaże że to Ty jesteś tym sąsiadem któremu przeszkadzają te baloty, bo Tobie produkcja zwierzęca jest obca... Nie od dziś są znane przypadki sąsiadów, którzy wcześniej mieli domy razem z oborą i smród był u nich taki jak na pryzmie gnoju, a jak zdali ziemię na państwo, zwierzaki sprzedali, to się strasznie wrażliwi i proekologiczni zrobili. Niestety na wsi zapach jest i zawsze będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82
moja rada jest prosta. nie chcesz wojny z sąsiadem to po prostu nie stawiaj tam balotów i po problemie

Tak zrobię w następnym sezonie , a teraz muszą stać gdzie postawiłem bo nie mam możliwości ich przestawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Powiedz o, tym sąsiadowi,najlepiej przy jakimś czteropaku.Zwróć uwagę że nie zrobiłeś tego złośliwie, tylko w dobrej wierze.Wyjście które znalazłeś jest najlepsze z możliwych i dobrze rokuje na przyszłość.

P.S. Bogdan,to nie teoria tylko odpowiedz na twoje sugestie dotyczące wirtualnej znajomości tematu.A że sztuk dużo, no cóż "Jaki Pan ,taki kram"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesaw    1

Spokój jest bezcenny, więc skoro przeszkadzają i dążysz do rozwiązania problemu to jednak je przestaw. Wynajmij kogoś z okolicy ( ciut dołożysz ), lub może ktoś z AF pomoże? :D

Gdybym miał blisko to bym Ci je przestawił, :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Xemit- oni mają ponad xx lat czyt. baardzo dużo , więc z piwkiem nie wypada.

Mi się wydaje ,że oni się mszczą za to że brat będzie składać obciążające zeznania na ich syna. Ich syn okradał ludzi we wsi, jeden koleś zgłosił na policje(syn tego mojeo sąsiada ukradł mu prawie nówkę kosiarkę do trawy) , brat widział co i jak i złożył zeznania , no bo trzeba skórw... ukrócić bo nie wiadomo czy mnie kiedy by nie okradł bo wiele w garażu wartościowych rzeczy stoi :)

A teraz się próbują zemścić , ale niech wojny nie zaczynają bo ja z nimi walczyć nie chcę, a wiele ciekawych rzeczy na nich by się znalazło. :D

Nie chcę z nimi walczyć .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klejnus    0

Skoro to mogą robić w kacie zemsty to też trzeba uważac bo pewnego dnia możesz zobaczyć wielkie dziury w foli i nie będzie fajnie. A co do zapachów to mi sie podoba zapach otwartej beli sianokiszonki a jestem z miasta i inne zapachy typu obornik itd to mi nie przeszkadzają:D Dlatego się dziwie tym wszystkim ludzia którzy mieszkają na wsi wiele lat też mieli z tym do czynienia a teraz im to przeszkadza. Na moje to zazdrość jest i tyle. Postaw mu sprawe jasno że na dzień dzisiejszy baloty bedą stały tam gdzie stoją bo nie masz czym je przestawić a jak tak bardzo mu przeszkadzają to niech wynajmie kogoś na jego koszt by je przestawił u Ciebie i wsio. A w przyszłym roku w innym miejscu będziesz stawiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

A w której nie popierasz?.Kiedyś słyszałem taki żart.

Dlaczego na wsi jest świeże powietrze?

Bo chłopi okien nie otwierają.

Czyż nie czas by skończyć z takimi żartami?

 

Może napiszę inaczej popieram, poza pisaniem o naruszaniu prawa. Wiadomo pewne przepisy są i będą ale część z nich jest martwa (odległości od granicy itp.) Nie jestem za łamaniem przepisów, ale jest to nieraz tak jak w przysłowiu "Lepiej z mądrym zgubić jak z głupim znaleźć."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...Mi się wydaje ,że oni się mszczą za to że brat będzie składać obciążające zeznania na ich syna. Ich syn okradał ludzi we wsi, jeden koleś zgłosił na policje(syn tego mojeo sąsiada ukradł mu prawie nówkę kosiarkę do trawy) , brat widział co i jak i złożył zeznania , no bo trzeba skórw... ukrócić bo nie wiadomo czy mnie kiedy by nie okradł bo wiele w garażu wartościowych rzeczy stoi :)

A teraz się próbują zemścić , ale niech wojny nie zaczynają bo ja z nimi walczyć nie chcę, a wiele ciekawych rzeczy na nich by się znalazło. :D

Nie chcę z nimi walczyć .

Po pierwsze nie trzeba jak to określiłeś "bo trzeba skórw... ukrócić" tak mówić. Niszczysz sobie opinie w społeczeństwie jako gość który chce wyręczać sąd i prokuraturę.

Twój brat złożył zeznania bo

- jest uczciwym człowiekiem i obywatelem,

- nie kłamie bo nie chce np trafiając na wariograf go oblać - miałem ostatnio pytanie na wariografie - "czy składał pan fałszywe zeznania" - jezeli Twój brat nie złożyłby zeznań lub skłamałby to wariograf wykazałbym że kłamie (i po robocie np w mundurówce). A kto chce odcinać sobie drogę do pracy przez jakiegoś złodzieja?

Wracając do tematu - Twój brat mówi zawsze prawdę a tym bardziej nie kłamie w sądzie bo może kiedyś będzie mu potrzebna czysta kartoteka. Nie on doniósł.

 

Do rzeczy - pojechałeś że trzeba ukrócić ich działania, szczytny cel, popieram ale jeżeli tak myślą mieszkańcy że te zneznania jest to odwet za kradzieże a nie uczciwe podejscie do sprawy no to nie dziw się że sąsiad robi Ci problemy.

 

Co do wojen z sąsiadami - każdy ma haka na sąsiada, ważne że sąsiad wie kiedy ma gębę na kłódkę zamknąć. Ot takie życie. Ważne też aby sąsiad pamiętał że częściej sie bywa w urzędach niż on sam i wtedy on nie podskakuje.

 

PS: co do kradzieży, złapać na gorącym uczynku i wpier***ć raz a porządnie że nie będzie wiedział kto ale będzie wiedział za co - oszczędzi się pieniędzy i czasu na sądy, prokuraturę, policję i marnowanie czasu na składanie zeznań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Małe OT. Czy jeśli ktoś ma płytę obornikową a gnój kładzie na pryzmie na polu to podlega jakieś karze abo coś?? Płyta jest pusta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

a to płyty są do czegoś potrzebne? przecież była już z tym afera. dali kasę ludziom a później okazało się ze płyty nie są konieczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Niech se ten łeb robi co chce, aby nie kradł , nawet drzewka z cmentarza wykopywał.

Brat nie składał zeznań z zamiarem zemsty, poprostu widział gdzie, z kim i dokąd ponieśli ukradzioną rzecz to powiedział policji , bo jeździła po wiosce szukać świadków. (to było wcześniej, dopiero jakiś czas po tym baloty zaczeły im przeszkadzać )

Dobra skończmy o kradzieżach tylko wróćmy do tematu.

Już się powtarzam , nie mam zamiaru się mścić i walczyć z sąsiadem tylko rozwiązać problem, widzę ,że niektórzy nie łapią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

tylko jak sąsiad ma zamiar się mścić za te zaznania, to i baloty jak będą leżały po drugiej stronie twojego podwórka i tak będą mu przeszkadzały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Może napiszę inaczej popieram, poza pisaniem o naruszaniu prawa. Wiadomo pewne przepisy są i będą ale część z nich jest martwa (odległości od granicy itp.) Nie jestem za łamaniem przepisów, ale jest to nieraz tak jak w przysłowiu "Lepiej z mądrym zgubić jak z głupim znaleźć."

Widziałem kiedyś pożar drewnianej poniemieckiej stodoły ,pełnej słomy.Było to w lutym i wyobraż sobie że w promieniu ok.50m ziemia wyschła.

Proponuję dać upust fantazji i wyobrazić sobie płonąca stertę 300 bali słomy położoną w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych sąsiada.

Widok z pewnością będzie przedni,szczególnie gdy w domostwie sąsiada będą małe dzieci ,bądz niedołężni starcy.

I po to są takie przepisy,by zostawić to na etapie fantazji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiciak    0

Co tam baloty zawsze można poturlać :D Ja to mam, sąsiadka nie pozwala mi budować wiaty na kombajn (wiata to cztery słupy i dach bez ścian) przy granicy mimo że z jej strony rosną tam 5 metrowe choiny tłumacząc się że będzie sie dusić i zabiorę jej powietrze. Do jej domu jest 30 metrów a 6 do stodoły. Za nic babie nie wytłumaczy i nie ma sposobu żeby wiatę postawić. Myśleliśmy żeby zrobić przykręcaną śrubami do szpilek zalanych betonem w ziemi bo wtedy nie jest stale związana z gruntem. Zobaczymy może kobita przez zime zmądrzeje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×