Skocz do zawartości
samex69

Sposób na koty które niszczą bele sianokiszonki.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Koty
samczyk1991    82

U mnie zdarza się, że coś od spodu wgryzło się w bele (gryzoń), czasami jak podniosę bele to 10-20 myszy wybiega :P. Ja z kotami nie mam problemu, bele są niedaleko domu, mój pies bruno ( w mojej galerii) jest tak cięty na koty, że żaden po podwórku i wokoło budynków nie wyjdzie, może czasem ale to się zazwyczaj dla kota źle kończy :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

HATSAN jest najlepszy;D 5,5mm i wszystko pada.

Niestety będę oponował :P dostałem hatsana od sąsiada na test i wcale nie jest lepszy od Slavi, niestety jest gorszy. A co do 5,5 mm wiatrówka 5,5mm jest mniej precyzyjna z prostej przyczyny nabój jest cięższy i szybciej zaczyna schodzić po paraboli fizyka po prostu... Ma większą siłę penetracji to się zgodzę ale jest mniej precyzyjna a ja uważam że to najważniejsze ale to subiektywna opinia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

atakwares    0

Najlepiej psa puścić koło bel i może nie będą wskakiwały a jak nie to wiatrówkowa najwyżej sobie potrenujesz strzelanie

Z trucizną lepiej nie ryzykować jakieś dzieciaki mogą przyjść i się potruć chodziarz to nie była by twoja wina spróbować można wszystkiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samex69    31

wsk125 chyba skorzystam z twojej rady, zbieram folię ze starych bel i jak będę ustawiał nowe to te od zewnątrz okryje nią. Wielkie dzięki za pomysł!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też tak robiłem ale zlatywały, trzeba przydusić albo obwiązać

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
strzymek    15

Z wiatrówką to też próbowałem ale najgorzej jest gdy nie zabijesz kota na śmierć :) wtedy przychodzi sąsiad z pretensją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
denzel    12

U mnie koty wskakują na belki i z belek na garaż sąsiada a tam na ptactwo polują sobie i mnie szlak trafia już. W tamtym roku wiatrówka trochę je przegoniłem, wczoraj kupiłem sznurek do pastucha i poprzyklejałem na folie do belek na wysokość 1m (kilka rzędów tego sznurka) i podłączyłem pastucha. I jak narazie kurki i kaczuszki dały spokój a kota tez narazie nie widziałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1214

Dzisiaj przypadkiem natknąłem się na program, chyba Maja w ogrodzie, w którym mówili o preparatach odstraszających psy i koty. Preparat nazywa się Agrecol psy i koty. Więcej info poniżej.

 

Preparat odstraszający

 

P.S. Mimo, że mam 2 kotki i 1 kota to nie mam problemu z dziurawieniem bel, i dobrze, ale gdyby nawet dziurawiły to strzelać do nich z wiatrówki to przesada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A zrobić coś takiego ze wylać podłogę np 10x10 warstwa taka spora żeby gryzonie nie przechodziły od środka, i można szkła dać na spód. potem dać siatkę tak za 2metry i na wierzch też siatkę ale wygiętą od bel na zewnątrz, kot nie wejdzie chyba tak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamoadamo1    0

Ja też mam duży problem z kotami. Od paru lat dziurawią nam bele. Ok 30 procent uszkodzonych bel przez kocury. Ostrzą sobie pazury o folię. W tym roku zamierzam skutecznie z nimi zawalczyć. Jest ich około 20 sztuk, to dużo. Myślę że jakiegoś rodzaju ogrodzenie pastuchem zda egzamin.. Są też środki do odstraszania kotów np. bross-a. Myślę, że musi być jakiś skuteczny sposób. Wiatrówka, trucie to za łatwe. Kto będzie łapał myszy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy maja problem z kotami a ja mam problem z nornicami. Ryją pod balotami i wgryzają sie. W pryzmę z kiszonkami traw też już wchodzą mimo grubej warstwy ziemi na wierzchu. Macie jakieś sprawdzone sposoby jak te myszy przepedzić? Kiedyś mi mówili o wapnie budowlanym ale to nie pomogło. Jesli ktoś ma jakis rozsądny pomysł to proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ThePerkins    52

U mnie zaczęło się w tym roku , zawsze nie było problemu a teraz jak się przywozi bele to 1/3 trzeba wywieźć bo pleśń. same dziury na foliach 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mat22889    11

gałązki świerku powinny pomóc podobno nie lubią tego zapachu więc nakładłem w opony przy kiszonce kuku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

Posadz wogóle gdzie indziej najpeiej z 300m od bel KOCIMIĘTKE, ja dzięki temu mam z tym dobytkiem spokój.

A na myszy jak poprzednik wybrac z 30cm ziemi i nawozic dobrze zakamienionego żwiru, fakt trawa nie rośnie ale żeby mysz gdzieś Ci się wgryzła to 1-2 bele na 100, podaje przyklady sprawdzone u siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fireseba    101

Ja ogrodzę siatką do bel, i dam dwa druty jeden plus drugi minus i niech mi tylko ten skur((((*** spróbuje wejść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marecki2922    14

Posadz wogóle gdzie indziej najpeiej z 300m od bel KOCIMIĘTKE, ja dzięki temu mam z tym dobytkiem spokój.

 

A na myszy jak poprzednik wybrac z 30cm ziemi i nawozic dobrze zakamienionego żwiru, fakt trawa nie rośnie ale żeby mysz gdzieś Ci się wgryzła to 1-2 bele na 100, podaje przyklady sprawdzone u siebie.

A możesz wyjaśnić o co chodzi z tą kocimiętką ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
×