Skocz do zawartości
marka

Niekończąca się opowiesć

Polecane posty

jerzy    2

Drodzy koledzy z tymi nowymi traktorami różnie bywa, miałem pieniądze żeby kupić nowy traktor JD czy NH oglądałem też kombajny zbożowe. Obejrzałem te nowe maszyny u dilerów i poczytałem ile kosztuje serwisowanie częśći nie mówiąc o wykonianieu szczególnie zetora- tragedia. Rozmyśliłem się, postawiłem nowy dom i wykończyłem go w dobrym standarcie wraz z umeblowaniem, pojechaliśmy z rodziną na wczasy za granicę i w tym roku też, raz się żyje. Nie kupię nowego traktora co dzieciom dam stare graty ? jak dorosną to takie będą. Obrabiam zetorem 7211 i 360-3 p 40 ha plua usługi. Jeżeli ktoś ma setki ha proszę bardzo niech kupuje tam maszyna będzie miała pełne wykorzystanie. A tak apropo moi koledzy wzyscy co kupili to teraz stękają kredyty ich jedzą zboże tanie i mleko świnie tanieją a kredyt nie. Dlatego nic nowego nie kupuję, jak któreś dziecko będzie się miało na gospodarzenie to mu pomogę kupimy nowy na "młodego rolnika".

Koledzy mój zetor ma taki silnik że od wymiany do wymiany nie trzeba dolewać oleju, a podnośnik trzyma jak diabeł grzeszną duszę,perkins chodzi aż miło a te nowe są lepsze ? Plonu nie tworzą maszyny ale nowe odmiany, nawożenie , zaprawy i na tym się skupiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zgadzam się z Jerzym bo w dzisiejszych czasach nowy ciągnik nie zarobi na areale 20-30h, ale jedynie może pogrążyć rolnika. Lepiej za te pieniądze które mamy dać na nowy traktor kupić pole, wyremontować to co się ma lub kupić coś używanego. Co wam da komfort jeśli zadłużycie się mając 20h i później po nocach spać nie można tylko się myśli jak się z tego wygrzebać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Zgadzam się z Jerzym bo w dzisiejszych czasach nowy ciągnik nie zarobi na areale 20-30h, ale jedynie może pogrążyć rolnika. Lepiej za te pieniądze które mamy dać na nowy traktor kupić pole, wyremontować to co się ma lub kupić coś używanego. Co wam da komfort jeśli zadłużycie się mając 20h i później po nocach spać nie można tylko się myśli jak się z tego wygrzebać.

Ztymi używanymi to masz racje jeśli rolnik jest na ryczałcie i niema możliwości skożystania z prow .Ja już przestałem kupować używane bo w moim przypadku to niema sensu.Jestem na vacie-odliczam

22%+zwrot z prowu60 a wcześniej 65%no i pozostaje mi tylko zapłacić 1/3ceny maszyny nowej.

Za 30 procent wartości mam spokuj z naprawami na pare lat a z używką to może być różnie.Należy w każdym gospodarstwie indywidualnie podejść do zakupu każdej maszyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jaro    163

Jak tak czytam te wszystkie wypowiedzi powyżej to zaczynam się zastanawiać czy aby jakiś nienormalny nie jestem-nie dość że parę lat temu kupiłem nowy ciągnik (czyn karygodny biggrin.gif ) to w dodatku zachodni (proszę o najwyższy wymiar kary biggrin.gif ) zamiast jedynego słusznego wschodniego wytworu techniki.

Czytam też o domach,wakacjach-fajnie-tyle że dom mam od dawna i to całkiem niekiepski no a przy hodowli krówek o wakacjach można sobie co najwyżej jedynie pomarzyć-wolę też (m.in dzięki posiadaniu w miarę niezłego i wydajnego sprzętu) mieć czas aby owym domem (pobytem w nim dokładniej rzecz ujmując) nacieszyć się-a zaręczam że wśród tu piszących zapewne znajdą się osoby które "dzięki" niesamowitym oszczędnościom poczynionym w zakupie sprzętu dom oglądają od środka dopiero wieczorami a na codzień "mieszkają" w suterenach (C-330+pług 2x30 i 50 ha+ewentualnie jakaś hodowla nie jest wyjątkowo udanym połączeniem biggrin.gif ).

Tak na marginesie-jak rozumiem ci wszyscy którzy dokonali jedynego słusznego wyboru wybierając Białorusa-mają całkiem pokaźne oszczędności,obligacje czy też dajmy na to kolekcję dzieł sztuki czy też raczej przędą tak sobie jak każdy przeciętny rolnik ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jaro piszesz ze masz hodowle i napewno tez nie mało pola, czyli ciągnik zarabia u ciebie, wiec opłacało ci się kupować zachodni nowy ciągnik, ale jeśli ktoś ma 20h brak hodowli mało przychodów, a chce nowy ciągnik to belarus będzie dla niego najlepszy,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Jaro wierz mi nie mieszkam w suterenach, ale "na pokojach", rzeczywiście znam takich co tak żyją, to że dopiero wieczorem przychodzę do domu pomieszkać to prawda ale powiedz mi który z nas pół dnia siedzi przed telewizorem, jeżeli już dawno masz dom elegancki to masz rację kupileś nową maszynę i pewnie ci służy, wg mnie zachowaleś prawidłowe proporcje, widzisz zgadzam się z Farmeremfm ma odpowiednie wielkości gospodarstwo i jest vatowcem i takie nowe traktory mają rację bytu u niego ma to sens ekonomiczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Myślę że w gospodarstwie hodowlanym też nie ma jakichś kokosów-zdecydowanie bardziej ekonomicznym zakupem byłby zakup Białorusa-tyle że-mam się męczyć z krówkami i dodatkowo z Białorusem-to już wolę tylko z krówkami biggrin.gif .Oczywiście można powiedzieć że Białorus też ma niezły komfort-ale ja przesiadałem się z Zetora-i w tym przypadku to byłoby tak jak przesiadanie się dajmy na to z Volvo(bo teraz mam) do Poloneza (miałem przedtem)-ilu z Was zrobiłoby taką zamianę-choćby i w imię szeroko rozumianej oszczędności ?Właśnie to mnie niesamowicie dziwi-nawoływanie do oszczędzania-a jednocześnie widzę taki obrazek (często spotykany) ktoś kupuje Białorusa,Fotona czy też coś tam z tego przedziału cenowego+np.nową Skodę Octavię-policzmy 90 tys za ciągnik (aby jaki taki był bo te na Allegro to pożal się Boże jak są wyposażone)+dajmy na to 60 tys na Skodę-razem 150 tys a z drugiej strony 140 tys za ciągnik+dajmy na to 10 tys za używany samochód-można tak ?Można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

Ztymi używanymi to masz racje jeśli rolnik jest na ryczałcie i niema możliwości skożystania z prow .Ja już przestałem kupować używane bo w moim przypadku to niema sensu.Jestem na vacie-odliczam

22%+zwrot z prowu60 a wcześniej 65%no i pozostaje mi tylko zapłacić 1/3ceny maszyny nowej.

Za 30 procent wartości mam spokuj z naprawami na pare lat a z używką to może być różnie.Należy w każdym gospodarstwie indywidualnie podejść do zakupu każdej maszyny.

 

 

zgadzam się z tobą co do stwierdzenia że "Należy w każdym gospodarstwie indywidualnie podejść do zakupu każdej maszyny" bo my również jesteśmy na vacie a nowy ciągnik nawet na PROW byłby dla nas za drogi(na ciągnik może i byśmy mogli sobie pozwolić, ale na sprzęt do niego już nie bardzo) a tak za cenę ciągnika po zwrotach z PROW i VATu mamy 2 ciągniki i jeszcze trochę sprzętu do nich

@jaro nie martw się nie jesteś nienormalny, bo chyba nie masz 20ha i ciągnikiem(tym zachodnim) nie robisz rocznie 100 czy nawet 150h

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Tylko trzeba panowie pamientać że mtz jest obliczony do pracy na określonym areale.

Nie porwiesz sie z mtz na 100 czy wiencej ha bo to niemożliwe.

zawsze można kupić większego MTZ'ta lub ślązaka czy kirowca ;)

 

Jak tak czytam te wszystkie wypowiedzi powyżej to zaczynam się zastanawiać czy aby jakiś nienormalny nie jestem-nie dość że parę lat temu kupiłem nowy ciągnik......

Czytam też o domach,wakacjach-fajnie-tyle że dom mam od dawna i to całkiem niekiepski no a przy hodowli krówek o wakacjach można sobie co najwyżej jedynie pomarzyć-wolę też (m.in dzięki posiadaniu w miarę niezłego i wydajnego sprzętu) mieć czas aby owym domem (pobytem w nim dokładniej rzecz ujmując) nacieszyć się-a zaręczam że wśród tu piszących zapewne znajdą się osoby które "dzięki" niesamowitym oszczędnościom poczynionym w zakupie sprzętu dom oglądają od środka dopiero wieczorami a na codzień "mieszkają" w suterenach (C-330+pług 2x30 i 50 ha+ewentualnie jakaś hodowla nie jest wyjątkowo udanym połączeniem biggrin.gif )....

Gratulujemy Jaro że Tobie się udało, trafiłeś w dobry kurs euro/PLN, zwierzaczki dały dochód na spłatę tego JD (dobrze pamiętam? ;) ). No i fajnie masz. Trafiłeś z zakupem. Tylko ilu innych rolników nietrafiło i zjadają ich kredyty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

W pronarze słyszałem że mają w sprzedaży Belarusy 82km w cenie 67tyś.I to jest jego podstawowa ,może i jedyna zaleta.W1992r jak go braliśmy to kosztował 80mln(hehe kupa kasy)ale uwaga był

tańszy od polskiej c-330.Teraz szukając nowego konkurencyjnego ciągnika około 80km to

pozostaje nam zetor, który (proxima)w podstawowej wersji kosztuje coś około 115tyś i jest to niemal

dwókrotnie drożej niż ten biedny mtz.Zetorem pewnie jeżdżąc będzie lepszy szpan(jak kupie to sie pochwale czy znowu będą donosy od zawistnych)ale i komfort itd ale dla gospodarstwa około 30ha do którego są adresowane ciągniki otej mocy ta bariera dodatkowych 50tyś wydanych na ten luxus może być nie do przeskoczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

O SAMARZE. Dziwne rzeczy, nigdy nie szwankowała elektryka, ani elektronika, zawieszenie miało regulację i bzdura o fabrycznie krzywym zawieszeniu(pracowałem w Polmozbycie gdy zaczęto je importować). Co do silnik , to żadna licencja wolksvagena, a konstrukcja Porsche. Widać za skomplikowana była dla miejscowych specjalistów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian892    8

Jeśli moge to i ja sie dołącze. W 2006 roku postanowiłem kupić nowy ciągnik jeździłem dużo po wystawach, dilerach i ciągle liczyłem co by tu kupić bo wszystko drogie. Miałem starego MTZ82 w sportowej kabinie i miałem już dosyć nim pracy, kolega kupił nowego Belarusa i od tego sie zaczeło. W 2006 ciągnik który mnie interesował kosztował niecałe 200tyś zł brutto do tego miał dość ładowacz,ale mając wtedy 40 byków wszystko musiałem robić ręcznie. Doszedłem do wniosku że trzeba sie rozwijać i zwiększyć hodowle. Ale od wieczny dylemat skąd wziąć kase?? Więc zamast kupić super ciągnik wybudowałem prostą obore na około 100-120 byków w której mogłem wszystko robić traktorem, oraz kupiłem Belarusa z turem i troszke żałuje bo widząc innych kolegów jak nie męczą sie pracą porządnymi maszynami myśle że ja też mogłem dołożyć i miec JD. Jenak trzeba przyznaćże obora zarabia na wszystko a nie traktor. Ale jak wszystko dobrze pójdzie to napewno kupie nowy traktor i napewno nie będzie to Belarus, Pronar czy Zetor po tym czasie chce mieć komfort nie ważne że za duże pieniądze. Belarus jest super tak jak pisał kolega @xemit jak ktoś mało nim robi. Ja już nie chce tak prostego ciągnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

@qazi-robię nim jakieś 400 mth/rok (byłoby więcej gdyby miał ładowacz a tak niestety Zetorek musi na emeryturze dorabiać biggrin.gif )

@Nikita-kto Ci powiedział że spłaciłem i teraz taki mądry jestem biggrin.gif ?-nie jak każdy porządny ,szanujący się rolnik coś tam spłacam .Mówisz o rolnikach którzy nie trafili-to ja Ci powiem że oprócz pechowców jest mnóstwo takich którzy kredyty przejedli (znam z autopsji więc wiem co mówię ).

Co do kursów walut i trafianie w nie-zawsze można kupić sprzęt choćby za granicą ( luknąłem na traktorpool)-http://traktorpool.de/details/Traktoren/John-Deere-5720/1235523 i np.trafić Euro po 4 zł i niekoniecznie dać się orżnąć dealerowi (przykład pierwszy z rzędu-proszę się nie sugerować)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

czyli wymiana oleju raz na rok, a tak jeszcze pytanie z innej beczki, serwisujesz go tak jak producent zaleca??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

O SAMARZE. Dziwne rzeczy, nigdy nie szwankowała elektryka, ani elektronika, zawieszenie miało regulację i bzdura o fabrycznie krzywym zawieszeniu(pracowałem w Polmozbycie gdy zaczęto je importować). Co do silnik , to żadna licencja wolksvagena, a konstrukcja Porsche. Widać za skomplikowana była dla miejscowych specjalistów.

Ależ moja łajdaczka ma 17 lat 150 tyś przebiegu z tego moje 90 tyś i cały ten przebieg traktowana na ostro, a problemy o z elektryką to pod koniec jej żywota się zaczeły ;) a tak wogóle jak byłeś w tym polmozbycie to może tylko mojemu znajomemu a potem mi się taka trafiła bo nowa miała krzywe felgi niewyważalne opony i wogóle dużo niedoróbek ;) ale silniczek super ma charakterystykę ;) samara 1,5 nie ustępuje w dynamice bmw 318 nic a nic a spalanie dużo niższe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

qazi-olej wymieniam co 300 mth-czy serwisuję zgodnie z zaleceniami ?-prawie biggrin.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

a ja znam przypadki że w tej klasy ciągniku olej wymieniają co 3 lata, bo jeszcze godziny nie wyszły a olej drogi, o skrzyni nie wspomnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panowie ,pisząc te posty chciałem tylko zwrócić uwagę że oprócz ciągnika i maszyn są inne wartości.Z perspektywy upływającego czasu myślę że np.lepiej kupić używany pług za kwotę dużo mniejszą niż nowy ,a za zaoszczędzone pieniądze kupić np.narty i zimowe niedzielne popołudnia spędzać na stoku z rodziną ,przyjaciółmi itp. Owszem ,można kupić i pług nowy, ale pod warunkiem że wszelkie dochody z gospodarstwa nie są przeznaczane na maszyny lub ,co gorzej obsługę kredytów za które zostały kupione.Niczego w życiu nie dogonimy, a na pewno postępu technicznego ,co dzisiaj jest na topie jutro niestety odstaje od najnowszych trendów.Nie tak dawno kupując ciągnik ,brony lub sadzarkę liczyliśmy ile to zboża trzeba na nie sprzedać i kiedy się zwrócą,co dzisiaj z tych wyliczeń pozostało gdy zboże staniało ponad dwukrotnie,kto to przewidział i czego sobie trzeba odmówić by nie popaść w znajomość z komornikiem.Co będzie za rok ,dwa,któż to wie,niestety wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią że będzie gorzej.Jak czytam czasem posty które doradzają co kupić to mi się włos jeży na głowie.Żadnego kryzysu ,pełne portfele ,zapewniony zbyt ,brać tylko topowe wyroby,polskie jest be, wschodnie również.To tak jak by komuś kto dojeżdża codziennie do pracy 10-20km proponowano zakup BMW ,Mercedesa, a najlepiej Bentleya.A czy kupując jakiegoś Hyundaia ,Poloneza ,Łade czy Dacie nie dojedzie?Czy przez to zarobi mniej?Czy może jednak zyska na kosztach eksploatacji.Owszem drogie modele tez się sprzedają ,tylko nie kupują ich "leszcze szuwarowe" tylko tłuste "sumy".Moja pozycja w rolnictwie i pewnie dużej części z was na forum to właśnie taki leszcz który jakoś żyje, ale by żyć musi być wyjątkowo ostrożny.Kupuje Mtz nie dlatego że lubię ,ale dlatego że liczę,podobnie gruber czy siewnik nie musi być Lemken czy Amazone.Niestety ,a może właśnie stety mam tylko 30 ha słabej ziemi i to mi starczy,Mając hektarów 150 działał bym może inaczej,choć znam takich co 1000 obrabiają poczciwymi 12 i to bez turbiny.I ostatnia sprawa ,prawdziwe pieniądze są tam gdzie nie trzeba maszyn,uprawa truskawek,trafionych warzyw ,tytoniu czy innych upraw obrabianych przeważnie ręcznie.Co mi z 200 ha zboża gdy maszyny na ten areał kosztują nie mniej jak milion zł,a zysk z ha to parędziesiąt zł.3 ha np.truskawek bądz 5ha kapusty , w dobrym roku da większy zysk.A maszyny ,te mogą być najęte za jakieś śmieszne pieniądze lub archaiczne ,których komplet kosztuje 15 tyś.A ze kiepsko dla oka ,to nic ważne że dobrze dla portfela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

ja tez wam powiem koledzy ze gdy kupowalismy nowy ciagnik w 2001 roku to pomimo roznicy w cenie w granicach 20 tysi miedzy pronarem 82 sa a rollerkiem 70 wybralismy rollera a mial na to wplyw fakt ze juz posiadamy mtz 82 i co tu duzo gadac na pytanie dilera czy chcemy pronara SA bo stosunek mocy do ceny jest dobry odpowiedz byla prosta NIE i nic pozatym hehe (roller teraz jest srednio uzytkowany robi po 400 -500 mtg rocznie na 30 ha plus 14 ha lasu i mi starczy nie potrzebuje wielkich ciagnikow i wielkich kredytow a jak cos to do orki moge zawolac usluge jak nie dam rady i bedzie mnie to kosztowalo kilkaset zl a nie np 200 tysi)

co do ekonomiki zakupu ciagnika to wiadomo ze trzeba myslec wlasnie o swoich mozliwosciach finansowych zeby pozniej nie splacac kredytu do usranej smierci znam kolesia ktory tez na 30 ha kupil jd 6430 z orginalnym turem za 285 tysi brutto a ma tyle samo krow co ja czyli 30 a za mleko oddawane do posrednika dostaje 80 gr za litr czyli jest to przyklad totalnej katastrofy ale tak to jest jak ktos chce szpanowac po calej gminie w takim wypadku wolalbym zakupic juz mtz czy pronara i napewno dal bym rade splacic kredyt na nego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Qazi-z tą rozmową to lepiej może na PM przejdźmy po jak moderator dorwie to...biggrin.gif -dlaczego olej drogi ?-przecież to zwykły 15W40 jest (jak coś to Tedexa na stacji Mlekpolu ostatnio gdy się pytałem to kosztował 9,60 za litr) a do skrzyni no cóż-cokolwiek droższy jest-ale to raz na 1500 mth

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbigi123    4

hmm... z Volvo do Poloneza powiadasz, ja myśle że z poloneza do poloneza, dla mnie wielkiej różnicy nie ma, bo to co jest dobre w mtz-cie to jest zj**...ne w zetorze i na odwrót. Uwierzcie mi  moge cos na ten temat powiedziec, zwłaszcza o tych dwóch markach. Kilku kierowców robiło u mnie i mtz-tem i zetorem, i każdy to potwierdza. Chociaż to zależy jak kto lubi np. jeden zbraci woli jazde zetorem, drugi zaś mtz-tem. Mi np. lepiej się jeździ mtz-etem niż landinim, a landinim z kolei lepiej niż zetorem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

A poskacz sobie po szczebelkach w MTZ biggrin.gif -pierwsza rzecz z rzędu,hałas,rozmieszczenie dźwigni,niecieknąca hydraulika-to tak na początek-aha po 21 letnich doświadczeniach z Zetorem kompletnie nie przyjmuję do wiadomości rewelacji na temat wysokiego spalania w Zetorach-po prostu nie i już (może mi się wadliwy egzemplarz trafił ?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Aktualnie mam Pronara i muszę przyznać że ciszy tam nie ma ale nie nazwał bym tego hałasem.Jest tam podobnie jak w Zetorze 72xx ,a więc da się wytrzymać.Ciągnik ma również najszersze możliwe opony i nie rzuca nim tak jak poprzednim Mtz w sportowej kabinie.Jak wspomina Jaro włazi się do niego nieciekawie gdyż jest wysoki,ale jak już się wejdzie jest zupełnie przyzwoicie.Gorzej wyjść ,szczególnie po pijaku.Pali więcej jak poprzednik ,myślę że o ok 1-1,5 l mtg,ale wybaczam mu to gdyż te same narzędzia które obsługiwał poprzednik ciągnie na wyższym przełożeniu lub tym samym ale szybciej.W sumie nie ma tam komfortu ciągnika zachodniego ,ale Ja kupując go spodziewałem się dokładnie Mtz i może dlatego jestem zadowolony gdyż z nawiązką spełnia moje oczekiwania.Ma również ten atut że w warunkach polowych mocą i uciągiem mało które zachodnie 80 km mu dorówna,konkurencji najczęściej brakuje masy a ta przekłada się na możliwości każdego ciągnika.Myślę ze przy dzisiejszych cenach jest to logicznie wydane 60-75 tyś przez gospodarstwo 20-40 ha.A że nie starczy na 20 lat,no i co z tego ,za 8-10 lat dla takich jak ja nie będzie miejsca na rynku rolniczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

Co jak co ale nie wiem co chcecie od rozmieszczenia dzwigni w tych mtz. Tak jak pisałem, mtz wybiera ten ktory umie liczyc tak jak w przypadku xemita w jego wypadku po co mu inny ciagnik. Ja ysle nad drugim ciagnikiem z turem bo przecierz niekupie ladowarki teleskopowej na 50 ha + hodowla. Jasne zawsze moglbym kupic uzywana ladowarke w cenie nowego mtz z turem,a le bede mial tylko ładowarke... nie ma sie co klucic bo kazdy ma inna sytuacje i mysle ze kazdy z nas rolników wie co dla niego dobre i kupuje maszyny wedlug potrzeb (po za nielicznymi wyjatkami ja np mój kuzyn majac 30 hektarów kupił 2 mało uyżywane 6 cylindrowe zachodnie ciagniki bo ma malo zmechanizaowana obore i tlumaczy to tym ze musi szybko obrobic w polu zeby miec czas pooprzatać) A ja sie pytam czy nie lepiej by bylo kupic jakas dobra czworke lub nawet teg mtz i zmechanizować obore? a dopiero potem mysleć nad czym lepszym. Bynamniej ja tak zrobilem i nie żaluje. Wszyscy sie dziwia ze majac 50 hektarow ciezkiej ziemi nie mam ciagnika 6 garowego, heh a po co mi ja 4 zrobie i jeszcze nie ma co robic tym ciagnikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Xemit-jak rozumiem wchodzisz tam na trzeźwo (podziwiam odwagę i brak lęku wysokości) a schodzisz nadźgany -no tu się nie dziwię-trzeba sobie golnąć na odwagę aby z tej wysokości zejść (jak wiesz większość himalaistów ginie w drodze powrotnej).

A tak poważnie -to jak już pisałem podzielam Twoje poglądy-no może brakuje mi tej zręczności pióra aby je w podobne słowa ubrać biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez wieslawa_olo
      WItam. Planuje sprzedać ciągnik MTZ 82 TS i zakupić coś zachodniego. Interesuje mnie ciągnik o mocy 100km. Nie wiem czy lepiej kupić 4cyl + turbo czy lepszy 6cyl bez turbo który jak myśle miałby większy zapas mocy. Zastanawiam się nad dwoma maszynami: Case 5130 a Renault Ares 550 RX. Chciałbym usłyszeć kilka opini od osób posiadających takie ciągniki. Na co trzeba zwracać uwagę przy zakupie. Czym różnią się te Case maxxtrack, magnum, pro i plus? Podobno są dobre tylko trzeba zwracac uwagę na pompe. A na co zwrócić uwagę w Renault? Jak ktoś chce sie przesiąść ze wschodu na zachód to jest sporo nowych rzeczy do wzięcia pod uwage. Ciągnik na 20h, staltech U170 4 skiby, agregat agrofactory 3,4m,  taleerzówka bomet 3,15m.  Wystawiłem już MTZ na olx i liczę że uda się poczynić jakąś zmianę. Czekam na odpowiedzi.

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez krzys79
      Witam
       
      Mam problem i może ktoś z was wie jak go rozwiązać, mianowicie posypało mi się łożysko wału koła tylnego w ciągniku MTZ 82 i nie wiem jak się dobrać do skrzyni. Jak kupowałem łożysko w sklepie, sprzedawca powiedział mi, że muszę wymontować siedzenie, zbiorniki i siłownik podnośnika, ale chce się upewnić, bo może ktoś z was miał taki problem lub po prostu wie jak się tam dostać. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź i radę na ten temat.
       
      Pozdrawiam
    • Przez bekba
      Witam, belarus 1025, 2010r, rozdzielacz wschodni po sprawdzeniu we firmie zajmującej sie regeneracją rozdzielaczy został uznany za sprawny(wymieniłem też profilaktycznie zawór przelewowy) , pompa założona nowa, filtr w zbiorniku na olej hydrauliczny nowy, filtr siatkowy na dole ciągnika wyczyszczony, wirnik oleju ze skrzyni tez wyczyszczony. Stan oleju pełny. Sytuacja wygląda tak że ciśnienie na zegarze podłączonym pod obojętnie które złącze przy dużym gazowaniu wzrasta do 80 bar i spada mimo że ciśnienie jest cały czas podawane. Podnośnik też bardzo słaby. Prosił bym o dokładne wskazówki jak podnieść ciśnienie w tym rozdzielaczu bo chyba nie mam takiej klapki na dwie śruby jak jest w starszych wersjach. Pozdrawiam  

    • Przez Peron
      Witam
       
      Czy ktoś z Was wymieniał fotel w swoim MTZ 82 na bardziej komfortowy? Nie chcę kombinować z samochodowymi, chciałbym kupić coś dedykowane do ciągników. Najlepszy to byłby oczywiście jakiś Grammer pneumatyczny, no ale jakiś dobry mechaniczny też może być. 
       
      Zastanawiam się nad czymś takim:
       
      http://allegro.pl/agro-mar-fotel-siedzenie-komfortowe-mtz-pronar-mf-i6574126281.html
       
       
      http://allegro.pl/agro-mar-siedzenie-fotel-mtz-ursus-mf-pronar-i6574129397.html
       
       
      Jeśli ktoś ma, to byłbym wdzięczny za opinie.
×