Skocz do zawartości
jakub1141

Malowanie

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Wiadomość z agroFakt.pl

andrzej2110    531

Ja tak próbowałem jak malowałem felgi od krone. po oklejeniu jednej strony koła wywaliłem taśmę pod garaż i malowałem bez oklejania pistoletem.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xsc    54

my smarowali wazelina tech. :D


Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oFsik    31

A ja proponuje zedrzeć opony z felg i porządnie pomalować felgi. Jak widzę pomalowane opony razem z felgami to aż mi się niedobrze robi.


Zetor is power
power is Zetor

Zapraszam do obejrzenia moich filmików http://pl.youtube.com/user/oFsik53

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsk125ccm    11

Załatw sobie drugą osobę do pomocy i kawałek blachy 1mm, albo papieru/tektury i niech trzyma przy kancie, a ty będziesz malował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    121

ja załatwiam to w ten sposób że zwalam oponę.

Dokładne czyszczenie felgi, podkład, sprawdzenie fartucha, dętki, opony od wewnątrz, później malowanie felgi (jeśli trzeba to 2 razy), później jak wyschnie to poskładanie i na ciągnik a na samym końcu to lekko pędzlem poprawiam to co obiło sie przy zakładaniu. Na te 50-10 lat wystarczy :D


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

gbrubo smar a potrem szmatą wycieram -z tego nikt strzelał nie bedzie :D


Czujniki (nowe zamienniki) do kombajnu buraczanego stoll sprzedam
Kontakt 661995047

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Wystarczy pasta BHP, jest łatwa do zmycia.


BŁOGOSŁAWIENI CI, KTÓRZY NIE MAJĄ NIC DO POWIEDZENIA I NIE UBIERAJĄ TEGO W SŁOWA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal13113    102

Są dwa niezawodne sposoby żeby pomalować bez zdejmowania i żeby efekt był super:

pierwszy to pasta bhp najzwyklejsza i najtańsza groszowy koszt i wysmarować oponę po czym umyć ją jak wyschnie farba i nie trzeba bawić się ze smarami a drugi to za przeproszeniem olać oponę i malować felgę tak że i opona trochę farby dostanie gratis, a po wyschnięciu pomalować oponę płynem do konserwacji opon który nie dość że konserwuję gumę to jeszcze nadaje jej idealny i fajny kolor pokrywając przy tym resztki farby z opony tak że w życiu nie zobaczysz że na oponie była jakaś farba koszt nie jest ogromny bo za litr preparatu trzeba dać w moim przypadku było to 37 zł, tylko że rozrabia się to w wodzie i z jednego litra można uzyskać nawet do 6 litrów cieczy do malowania efekt fajny bardzo fajny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian95    22

A ja robie tak biore karton kłade na felge obijam młotkiem dookoła tak aby sie odznaczyło potem to wycinam i mam już dobry arkusz ochronny do malowania i łądnie wychodzi. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arek92    1

Ja wycinałem karton aby pasował na felgę, upuściłem powietrza z opony żeby karton wszedł lekko pod kołnierz, jedną ręką trzymałem a drugą malowałem bo jak próbowałem przyklejać taśmę to się odklejała i nie wychodziło najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darpol    16

Ja pomalowałem na pewno więcej niż 200szt kół zawsze najpierw wycieram oponę dookoła felgi rozcieńczalnikiem i oklejam taśmą papierową i gazetami, chyba że opony są nowe to maluję bez niczego i później wystarcza przetrzeć szmatką z benzyną i nic nie znać.Z gumy farba ładnie schodzi, ale jak opona jest stara popękana to w tych szczelinach jest to nie do umycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matys89    1

Najlepiej smarem grubo naokoło felgi posamrować a po malowaniu wytrzeć i śladu nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

A jakby opone spryskać olejem biodegradowalnym takim jak do pił łańcuchowych się teraz używa. ciekawe jaki byłby efekt bo nie próbowałem tego sposobu. A jak malujemy felgi to zwalamy opony bo przeważnie przed malowaniem są piaskowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidziel3    0

ja mam praktyki w zakładzie lakierniczym ito się robi na kilka sposobów.

 

pierwszy to taki że oklejamy taśmą papierową i gazetami

 

drugi to taki że pryska sie na opone wodę z pistoletu i przykleja folię. folia idealnie sie przyklei do wody. zbedne resztki usówamy zyletką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek83    5

Jak już malujesz felgi to ściągnij oponę, bo najgorsza jest rdza na rancie, co z tego, że pięknie będzie wyglądać z wierzchu, a w miejscach styku z oponą felga dorobi się parchów rdzy? Trochę więcej roboty ale efekt będzie znacznie lepszy, bo takie malowanie z wierzchu to partanina zwykła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rpalka    0

Najlepiej na sciagnietej oponie - robota dobrze zrobiona

Ale jak chcesz tylko odswierzyc lub tzw na od...l to uzyj pedzla na odcinke rantu przy oponie, a nastepnie szablonu wczesniej przygotowanego - nie koniecznie na cala felge i pistoletem pomaluj reszte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    332
(edytowany)

Troszkę odświeżę temat z racji że Major niestety ucierpiał kilka miesięcy temu i do dzisiaj dzień nie mogę tego sobie darować:

http://www.agrofoto....zetor-major-80/

Maskę właśnie ściągnęliśmy i trafiła do speca od klejenia plastików koszt śmieszny no ale trzeba polakierować tu akurat też mam jedynie koszt farby bo mam wujka blacharza lakiernika ale wpadłem na taki pomysł żeby korzystając z okazji pomalować maskę w ten sposób:

http://www.agrofoto....7_464_41244.jpg

 

Co sądzicie??

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Luki1988
      Potrzebuje sterować dwustronnym siłownikiem przyciskiem elektrycznym 12v.
      Potrzebuję do tego rozdzielacza z elektrozaworem ale czy wystarczy dzielnik hydrauliczny taki jak poniżej w linku czy musi być rozdzielacz jedno sekcyjny z elektrozaworem?
      https://www.sklepdlarolnika.pl/pl/p/ELEKTROZAWOR-DZIELNIK-HYDRAULICZNY-62-90L-STEROWANY-ELEKTRYCZNIE-12V-DO-TURA/15804
    • Przez Slavvko
      Czy ktoś mógłby opisać wejścia i wyjścia rozdzielacza jumz ? I jaką rolę pełnią zawory w literkach " D " F " H " . Czy można wykorzystać literki " A " B " jako pierwszą sekcję bez tych zaworków które są wkręcone w " D " F " H "

    • Przez gigany
      Witam czy wykonywał ktoś taką bronę samemu albo ma jakiś pomysł?
    • Przez rolnik324
      Witam, tak jak w tytule chciałbym w jakiś sposób przyśpieszyć obroty wałka wom w ursusie c360 (możliwe że nasz ciągnik to c355, sami dobrze nie wiemy). Zacznę może od tego że ursus ten pracuje z agregatem prądotwórczym, a agregat wytwarza prąd do pompy głębinowej która wyciąga wode do dosć małej deszczowni do podlewania truskawek. Pompa zasilana jest napięciem 400v i aby uzyskać taki wynik na agregacie ursus pracuje na 2000 obrotów. Mi i tacie nie podoba się to ze względu że ciągnik niekiedy musi pracować tak ponad 5h (a przydałoby się aby pracował dłużej ponieważ mamy spory areał i nie wystarcza to na podlanie wszystkiego w czasie suszy) i to powoduje że ciągnik paliwa spali "swoje" i do tego wychodzą małe nieszczelności silnika (poci się spod korka oleju i paru innych elementów silnika) i zdąży się przez kilka godzin nazbierać na ziemi oleju. Przechodząc do sedna, czy jest możliwość zrobienia lub kupna jakiejś przekładni albo czegoś co zaproponujecie do ciągnika żeby chodził na niższych obrotach? Słyszałem o przerobieniu jakoś trybów albo wymiana skrzyni ursusa na zetora, ale jednak wolałbym nie ingerować teraz w wnętrze ciągnika i wolałbym coś na zewnątrz. Z góry dziękuje. Nieścisłości będę rozwijał w komentarzach.
    • Przez fliegl
      Jaki jest kod RAL lub nazwa tego koloru?
       



×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.