Skocz do zawartości
Przemas15

Co opłaca sie uprawiać?

Polecane posty

Przemas15    0

Witam

Mając ok. 40 50 ha zastanawiam się co uprawiać oprócz zbóż myślałem o ziemniakach Klasę ziemii jaką mam to 4b-6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czy masz zbyt na ziemniaki?.Rozważałeś uprawę kukurydzy na ziarno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prezesmax    1

z ziemniakami to jak niemasz kontraktu to możesz sadzić max 5 ha bo ryzyko jest duże najlepiej zakontaktować i robić na szeroką skale bo do 5 ha to i tak jest potrzebny doby sprzęt ui tym sprzętem obobisz 20 ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Dawid777    0

Naprawde odradzam ziemniaki (w tym roku nawet się koszty produkcji nie zwróciły) zlikwidowałem produkcje ziemniaka, sprzedałem wszystkie maszyny do jego uprawy i już na pewno nie wróce do tej produkcji. Roboty, nakładu, a zysku 0. Lepiej siej rzepak, pszenice żyto i kukurydze. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yarecki12    0

Naprawde odradzam ziemniaki (w tym roku nawet się koszty produkcji nie zwróciły) zlikwidowałem produkcje ziemniaka, sprzedałem wszystkie maszyny do jego uprawy i już na pewno nie wróce do tej produkcji. Roboty, nakładu, a zysku 0. Lepiej siej rzepak, pszenice żyto i kukurydze. ;)

 

No u mnie ludzie co mieli mniej ziemniaków to też polikwidowali, a więksi muszą w tym być go pobrali kombajny duże nowe, sadzarki, formiarki i wogle, trzeba z czegoś to spłacać. My mamy 220 ha ziemniaka, można by było więcej ale to już jest maksimum aby się wyrobić z robotą, jeszcze mamy 50 ha do kopania. Ale wszystko na kontrakcie więc stała lub rosnąca cena. Nie ma loterii jak przy zbożu i kukurydzy czy dostane 300 czy 600 zł za tone.

Ile miałeś tych ziemniaków i po ile sprzedawałeś że koszty Ci się nie zwróciły? Jak miałeś poniżej 30 ton z hektara to ciężko o zwrot kosztów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawid777    0

Vinete i miałem ok. 10 ton z hektar bo reszta wygniła, a sprzedawałem od 200 do 400 za tone i to jeszcze musiałem się nachodzic żeby to sprzedac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...co uprawiać oprócz zbóż myślałem o ziemniakach Klasę ziemii jaką mam to 4b-6

 

ptaszki na łąkach z działań rolnośrodowiskowych na naturze2000 ;)

ok 300 PLN JPO/ha

ok 1380 PLN RS/ha

1680 minus podatek z UG, no i obkosić to raz w roku orkanem (zależnie co ornitolog wpisze) co zajmie Ci 1-2 godzinę na każdy hektar (zgaduje).

A jak masz w okolicy takich producentów mleka jak u mnie że potrafią 1 sierpnia kosić pierwszy pokos to i tę trawę im zetniesz na przyczepy i na paliwo Ci dadzą (lub sami sprzątną z łąki).

 

Nie wiem czy znajdziesz lepszą kasę (stosunek nakładu pracy do uzyskanych pieniędzy z 1ha), no i pewną bo kasa urzędowa niezależna od tego jak pole obrodzi.

 

PS: ponoć jeszcze kumplowi ma pozostać PZ przez jakiś czas więc dodaj jeszcze te 3 stówki - choć ja w to wątpię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

No u mnie ludzie co mieli mniej ziemniaków to też polikwidowali, a więksi muszą w tym być go pobrali kombajny duże nowe, sadzarki, formiarki i wogle, trzeba z czegoś to spłacać. My mamy 220 ha ziemniaka, można by było więcej ale to już jest maksimum aby się wyrobić z robotą, jeszcze mamy 50 ha do kopania. Ale wszystko na kontrakcie więc stała lub rosnąca cena. Nie ma loterii jak przy zbożu i kukurydzy czy dostane 300 czy 600 zł za tone.

Ile miałeś tych ziemniaków i po ile sprzedawałeś że koszty Ci się nie zwróciły? Jak miałeś poniżej 30 ton z hektara to ciężko o zwrot kosztów

Sorrki za prywate - odstawiałes na besposredni przerób czy wszystko w przechowalnie - a jak odstawiałes to jakie ci potrącenia wychodziły przeciętnie i jaki plon ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

ptaszki na łąkach z działań rolnośrodowiskowych na naturze2000 :D

ok 300 PLN JPO/ha

ok 1380 PLN RS/ha

1680 minus podatek z UG, no i obkosić to raz w roku orkanem (zależnie co ornitolog wpisze) co zajmie Ci 1-2 godzinę na każdy hektar (zgaduje).

A jak masz w okolicy takich producentów mleka jak u mnie że potrafią 1 sierpnia kosić pierwszy pokos to i tę trawę im zetniesz na przyczepy i na paliwo Ci dadzą (lub sami sprzątną z łąki).

 

Nie wiem czy znajdziesz lepszą kasę (stosunek nakładu pracy do uzyskanych pieniędzy z 1ha), no i pewną bo kasa urzędowa niezależna od tego jak pole obrodzi.

 

PS: ponoć jeszcze kumplowi ma pozostać PZ przez jakiś czas więc dodaj jeszcze te 3 stówki - choć ja w to wątpię.

 

Jak by każdy tak robił jak tu piszesz to polska była by cała pod ochrono. A żywność 100% byśmy kupowali od gospodarzy z zagranicy. Ale mieli by rynek zbytu.

 

Poz tym ten kto tak robi to nie jest rolnik. Jedynie rolnik z Marszałkowskiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Mam działkę 1ha. Dokupuję 3ha bo gość sprzedaje 10ha (7 ornego) i albo biorę całość albo nic więc biorę całość.

Na tym 1ha i na tych 3 nic nie urośnie, albo trawa albo kiedyś len siali. Poryte to jest rowami i albo pastwisko/łąka albo nic.

 

Bydła trzymać nie mam zamiaru.

Wydzierżawić też nie myślę bo ostatnio jak wydzierżawiliśmy łąkę to gość skosił trawę ale nie zebrał jej i w następnym roku niezbyt dobrze się to kosiło.

 

Co byś radził zrobić z takimi 4 hektarami położonymi na obszarze natura2000 z czego łapie się jedno pod teren chronionego krajobrazu gdzie jest derkacz odkąd pamiętamy? Wg mnie te dopłaty do ptaszków są dla mnie dobrym rozwiązaniem bo zawsze to większa kasa niż za dzierżawę i nie chodzę nie proszę żeby ktoś to wziął tylko bez łaski mam te 1100-1300 dochodu z 1ha poświęcając może 1-2 godziny na obkoszenie tego.

Poza tym wydzierżawię to będą mi np bydło ganiać po drodze i droga osrana że samochód myć po każdym przejeździe trzeba - sorki ale jeśli mam możliwość zadbać o czystość drogi to to zrobię.

 

A rolnicy z Warszawy - oni wiedzą w czym jest interes mimo że mało to ma wspólnego z rolnictwem ale dla mnie gospodarstwo ma przynosić zyski a nie tylko pracę. Jak rentowność bydła pójdzie w górę to po 5 latach programu mogę przecież znowu zacząć się tym zajmować :D

 

I wbrew temu co piszesz jestem rolnikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
drViohman    0

Zazdroszczę Ci, że masz takie warunki i te derkacze i inne ptaki, oraz wspaniałe tereny przyrodnicze. Ale niestety nie każdy tak ma. Na twoim miejscu - robiłbym to samo. A jeśli chodzi o rośliny (dzikie) - rośnie tam coś ciekawego i rzadkiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

nie mam pojęcia :)

Ale pewnie są. Właśnie odebrałem ekspertyzę ornitologiczną, niedługo do doradcy rolnośrodowiskowego po nowy plan i od nowego roku nowe dopłaty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blu    6

Ekspertyzę ornitologiczną robiłeś na jakiejś uczelni? Czy do tego potrzebna jest jakaś osoba z urzędu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yarecki12    0

Sorrki za prywate - odstawiałes na besposredni przerób czy wszystko w przechowalnie - a jak odstawiałes to jakie ci potrącenia wychodziły przeciętnie i jaki plon ....

 

Ponad połowa na bezpośredni przerób, cześć na magazyn i jeszcze 20 ha jest w polu. Potrącenia na produkcję wynoszą od 1 do 9%, ale średnio 2-4%. Na magazyn do czipsów jest inaczej - biorą próbkę wstępną i próbę główną, tj nabierają skrzynkę ziemniaków z przyczepy i przyklejają odpowiedni kod dostawy i ta skrzynka jest przechowywana osobno razem ze skrzynkami innych plantatorów ( z każdego zestawu 1 skrzynka, więc tego jest pełno) i potem w grudniu czy to styczniu biorą tą skrzynkę i dokonują pomiarów skrobii, obić, cukrów bo wiadomo że jak ktoś ma towar gorszy to na produkcji przerobią i będzie 4 czy 7% potrąceń, a te same ziemniaki w styczniu będą już miały większe wady bo się gorzej przechowają i może być ponad 10 nawet 20% potrąceń. Co do plonu to na jednych polach jest 35t/ha na innych 40-45 a na najlepszych 55t. Tam gdzie wysuszyło lub wymokło to od 10 od 25 ton. Plony bardzo zróżnicowane, jeszcze ogólnego średniego plonu nie liczyliśmy gdyż wykopki trwają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Ekspertyzę ornitologiczną robiłeś na jakiejś uczelni? Czy do tego potrzebna jest jakaś osoba z urzędu?

Jest lista ornitologów którzy mogą to robić, pierwszy telefon skierowałem na gościa z uczelni który mnie uczył (był na tej liście), mógł być ale za 10 dni, znalazlem fajną kobitkę która przyjechała szybciej i ona zrobiła całą dokumentację ornitologiczną. Zależało mi na czasie bo prawie kończył się okres w którym łatwiej te ptaszki zobserwować - pierwszy lęg, bo z drugim różnie bywa.

Jakby co to pytaj, chętnie odpowiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
drViohman    0

Nikita_Bennet - napisz ile dokładnie dostajesz za te programy rolno-środowiskowe, czy na te same hektary masz JPO i UPO, czy jest możliwe (teoretycznie) wziąść na nie - dopłaty zwierzęce?

I tak z ciekawości - podaj jakie gatunki ptaków tam występują. U mnie tylko skowronki, czajki, potrzeszcze i pliszki żółte są na łąkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

derkacz+czajka. Co do dopłat - program strartuje w przyszłym roku tak naprawde bo trzeba mieć ekspertyzę z poprzedniego. Jak sam widzisz nie ma co mówić na razie o wysokości dopłat. Wyżej podałem stawki jakie dla JPO były za zeszły rok a jak juz wiemy w tym są wyższe.

Co do stawek R-S - są w dokumentacji tego programu na stornach ARiMR.

Co do dopłat - pytałem w ARiMR zanim zacząłem szukać ornitologa i JPO pozostaje wg pracownika ARiMR. Z racji że do łąk (bo akurat są łąki na tych działkach) nie przysługuje UPO to ich nie dostaniesz. Co do płatności zierzęcych (PZ)to zbaraniałem bo gość twierdził że skoro w jakimś tam roku referencyjnym miałem jakieś bydło to mi sie należą. Tę sprawę będe próbował wyjaśnić do końca tego roku jeśli się wyrobię bo nie chce mi się wierzyć że PZ też mi dadzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

program rok temu wystartował,ja już kase w tym roku dostane,tzn za 2009r,co do sposobu zczyszczania łak to żaden orkan, kosiarka bijakowa nie wchodzi w gre,w planie rolnośrodowiskowym bedzie wszystko opisane,ile % łaki należy wykosić,kiedy i w jaki sposób,ja mam koszenie dopiero po 15 sierpnia ze względu na derkacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

A miałeś ekspertyzę znaczy się dokumentację przyrodniczą z roku 2008? To był właśnie absurd tego programu że ogłoszono go z koniecznością posiadania ekspertyzy za rok wcześniejszy a kto mógł ją mieć skoro nie było wiadomo o tym programie. Jak nie patrzył ja dopiero wniosek złożę na wiosnę.

 

Zajrzałem do dokumentacji -> koszenie 1-30. Co do % ile wykosić itp to masz rację - ja mam nawet namalowane w którym roku której części nie kosić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
drViohman    0

Macie super: RS + JPO + PZ. Tylko pozazdrościć. Rzeczywiście jeśli w roku referencyjnym miałeś bydło (1 szt. na 3 ha), to należy Ci się PZ. Dziwi mnie tylko to, że żeby dostać np. JPO - należy utrzymywać ziemię w dobrej kulturze, co w przypadku UZ, oznacza konieczność skoszenia lub wypasienia do końca lipca. Jak to się ma do waszych przypadków, kiedy właśnie nie możecie kosić w tym terminie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×