Skocz do zawartości
szark93

Gryka

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Gryka
miszka16    58

Ku mojemu zdziwieniu gryka leżąca w tym deszczu na pokosie przez dwa tygodnie była cała żywa i nie skiełkowała, tylko jedynie w tych miejscach gdzie koło pokosówki ją przygniotło puściła kiełki .W poniedziałek kosiłem jeszcze pokosówką i powstał nowy problem, mianowicie że maszyna w niektórych miejscach więzła.Dzisiaj młócimy wszystko i koniec tej zabawy z czerwonymi żniwami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Agrest    347

Małe kawałki około 30minut, jak  duży obszar bez uwroci to i 20 minut , przeciętnie 25 minut/ha (oczywiście stojąca gryka)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal673    3
Napisano (edytowany)

U mnie po mimo dwóch tygodni od dosuszania gryki to w łodydze jeszcze jest woda i nie wiadomo kiedy dojrzeje. Na prawdę po dikwacie trzeba tak długo czekać ze zbiorem czy to przez pogodę jaka jest ?

Dodam, że zastosowałem 3l diqua 200 na około 250l wody.

Edytowano przez Michal673

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    347

Pytanie w jakich warunkach zastosowałeś. Jeśli pod wieczór lub w mocno pochmurny dzień i do tego w małej dawce to skuteczność marna. Dikwat najlepiej działa przy dużym nasłonecznieniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka16    58

U mnie 3 ha poszło się dymać jeszcze dwa dni temu gryka leżąca na pokosie miała ziarno  dzisiaj 80% leży na glebie do tego o wjechaniu kombajnem można zapomnieć bo mokro jutro zbieramy 1,5 ha stojącej i finito.Jeśli chodzi o desykację to przy pogodzie takiej jak była przez ostatnie dwa tygodnie to słabo wychodzi.Jakieś trzy tygodnie do tyłu opryskałem część pól randapem i też cienkie efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal673    3

3l dikwatu to raczej nie jest mało i dodałem jeszcze około 1l glifosatu na każdy hektar z myślą o tym, żeby oprysk lepiej zadziałał. Gdy pryskałem nie było pochmurno, ani nie było za ciepło. Pogoda akurat tego dnia była dobra na opryski. Patrząc na roślinę to liście są już kruche, orzeszki też ładnie zasuszone, tylko łodyga od połowy w górę jest sucha a od połowy w dół jeszcze zielona. Może zielona to złe określenie, jest brązowo-czerwona ale po mocnym naciśnięciu puszcza delikatnie wodę. Oby w przyszłym tygodniu było trochę pogody to może pod koniec tygodnia coś uda sié dziabnąć. Kombajnista ma jeszcze większy problem bo grykę opryskał już miesiąc temu ale w pole nie może wjechać bo woda stoi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pajej    50

Ja moja pryskana ponad 3 tygodnie temu wczoraj wykosiłem i powiem ze żal, wiekszość obleciało. z pieknej gryki plon mizerny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal673    3

Panowie, niech ktoś doświadczony powie jak to jest z koszeniem gryki gdzie w łodydze jeszcze jest trochę wody ? Kombajnista mówi, że nie da rady ciąć i trzeba czekać. Moje doświadczenie kończy się na obejrzeniu kilku filmów na yt gdzie rolnicy kosili nie dosuszaną grykę, że ściernisko zostawało zielone i jakoś to szło. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jaka będzie pogoda na następny tydzień bo co chwilę mówią co innego, np. na polsacie i tvn praktycznie cały tydzień ma padać oprócz poniedziałku, na yr.no wygląda to trochę lepiej ale tam też co chwilę co innego pokazują, dosłownie idzie zwariować bo nie mam gryki hektar czy pół tylko jest 10 hektarów. Napiszcie jakie jest wasze doświadczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
caseihc    0

My wczoraj kosiliśmy i jakoś normalnie szło to jest tak jak z rzepakiem tez zielone łodygi i sie kosi plon slaby połowa spadła na ziemie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    347

Zmień kombajnistę. Tym bardziej że masz  reglonowaną jak pamiętam.

 

U mnie grykę posianą w międzyrzędziach innej uprawy kombajnista  kosił z pnia zieloną w sierpniu (konkretnie 16-08).  Wiadomo że idzie wolniej i brudniejsze ziarno, ale idzie.

A tak z ciekawości to jak to się stało że w mazowieckim jeszcze gryka na polu? W moich stronach w tym roku gryki szły pod kosę pod koniec żniw zbożowych i raczej nie znalazłem pola niezmłóconego do końca sierpnia. Pokosówek w okolicy nie ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jaka uprawka pożniwna po pszenicy i po gryce jest lepsza gdzie w następnym sezonie będzie gryka,tlerzówka czy podorywka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal673    3

Dzisiaj położyliśmy grykę. W sumie prawie 10ha. Zaczęliśmy o 13:30 a skończyliśmy o 18:30, także wydajność dobra (kombajn Lexion 420). Trochę czasami łapało ziemię przed hederem bo 3/4 gryki leżało ale kombajnista miał pojęcie i dobrze mu to szło. Plon chyba dobry dokładnie będę wiedział jak sprzedam. Teraz tylko pytanie czy czyścić grykę czy nie. Trochę kawałek łodyg jest a tak to chwastu nie ma.

Pokosówek brak, tylko nie liczni grykę sieją i nie zarobiła by na siebie.

Edytowano przez Michal673

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    347

Marna pora na sprzedaż. 

Zależy i le jest tej słomy i jak wilgotna. Ogólnie u nas można zawieść nieczyszczoną (oczywiście jakieś granice są). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal673    3

Kolego, trzymałbym ale muszę trochę długów pospłacać. Tak to słoma sucha tylko jedną przyczepę gryki miałem mokrą i trochę zapaskudziłem pryzmę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    347

Nie wiem czy masz wybór, ale ja wolałbym sprzedać zboże a przechować grykę. Zboże ma stabilną cenę, wahania +/- 50zł/t. Niewiele do straty i nie wiele do ugrania. 

Atut gryki to mniejsza ilość za większą kasę. Potrzebujesz mniej miejsca magazynowego i ewentualne przestawienie towaru też mniej czaso i pracochłonne. Ceny gryki potrafią być chimeryczne - może okazać się że np roczne przechowanie da 500-700 zł na każdej tonie.

Wiadomo, ryzyko jest dlatego każdy sam podejmuje decyzję. Ja mam niewiele, około 5 t, ale za 1100 nie sprzedam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niki20    6

Ja kosiłem grykę na początku września i teraz mogę odetchnąć z ulgą bo pewnie bym nie wykosił przy aktualnej pogodzie na Podkarpaciu... Czytam że plony kiepskie itd a cena również mizerna. Podejrzewam że wzrośnie, tylko kiedy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    347

Mi wydaje się że cena została ustalona na podstawie informacji o wysokim areale zasiewów.  Wśród rolników również powstała panika tego typu, że dużo posiane to i cena będzie siadać więc wypychają co się da i za ile się da. Jeśli plony na prawdę były słabe to również jestem zdania że cena powinna się mocno odbić.

Nawiasem mówiąc to sam myślałem czy nie kupić  po te 1100 gryki i przetrzymać nawet i ponad rok. Ale chyba brak mi żyłki hazardzisty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    84

No dobrze tylko pytanie czy na wiosnę jest tak duże zapotrzebowanie na gryke? Czy ci co ją przetwarzają kupują tylko po zniwach czy też w innych terminach ? Wiadomo że do siewu można opchnąć kilka ton ale przkilkudziesięciu tonach robi się problem. Na wiosne Są inne rzeczy do roboty niż stanie przy wadze.
Ja dopiero trzeci rok mam gryke i chyba po raz ostatni. Ewentualnie 5-10 hektarów. Nie wiecej. Do tej pory sprzedawalem po zbiorze.

Edytowano przez Taurus83

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×