Skocz do zawartości
Fortis

Ursus C-330 problem z odpaleniem

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Fortis    0

Od pewnego czasu mam w Ursusie C-330 problem z odpalaniem a mianowicie słabo kręci silnikiem. Na początku wymieniłem tulejki w rozruszniku na nowe, później został założony nowy elektromagnes ale też za dużo nie pomogło. Pomyślałem więc że może słabo ładuje ale okazało że ma ładowanie zbyt duże które wynosi: na około 800 obratach 13,9V- więc dobre, a na około 1600 obratach 15V więc chyba za duże(ale sam już nie wiem bo wszędzie gdzie czytałem było podawane maksymalne napięcie 14,4V a znalazłem taką stronke gdy szukałem ile kosztuje regulator Inprodus i tu pisze że max to 15V). I teraz moje pytanie: Czy z powodu zbyt dużego napięcia ładowania ciągnik może słabo kręcić i czy takie napięcie może zmniejszyć pojemność akumulatora?, a jeśli nie to no to dlaczego słabo odpala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Jak masz ładowanie 15V to sprawdź poziom elektrolitu w akumulatorze, jak jest mało to uzupełnić wodą destylowaną i reg napięcia wyregulować lub wymienić, jak długo jeździłeś na wygotowanych aku to na zimę szykuj się na zakup nowych, przewody , klemy i słupki w aku też wyczyść i przesmaruj wazelina techniczną :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

Co maja swiece zarowe do slabego krecenia?

 

I dla czego wszyscy odrazu dopytuja sie czy taki temat byl juz na forum. Kolega wyraznie napisal, ze zrobil z rozrusznikiem wszystko.

 

Oczywiscie gdyby nie mial nic do roboty i przeczytal ponad 100 stron tego forum to domyslilby sie, ze duze ladowania moze takze zaszkodzic, i ze podstawa to czyste polaczenia elektryczne.

 

 

 

 

Zadal sensowne pytania, i uzyskal rzeczowe odpowiedzi od Grzeska i vcc, do ktorych pragne sie przylaczyc.

 

Jeszcze zapytam.

 

Jak wymieniales te tuleje to zwrociles uwage jak wyglada komutator w rozruszniku? Moze w ostatecznosci okazac sie ze tam cos nie halo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Jak masz jakiś miernik to warto sprawdzić spadki napięć, jak jest poniżej 10V przy rozruchu na rozruszniku to albo na przewodach ginie albo aku słabe. Również watro zmierzyć spadki napieć na samych słupkach aku, dla 1 szt napięcie nie powinno spadać niżej niż 5V. Zamelduj o poczynaniach a ja śmigam w teren alternator montować do 330 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz27    2

miałem podobny problem w c 330 zacząłem od wymiany poszczególnych podzespołów w rozruszniku i nic to nie dało. w końcu kupiłem nowy rozrusznik z przełożeniem i po problemie pali na dotyk. koszt to 300zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To, że wymieniłeś tulejki nie oznacza, że rozrusznik jest sprawny. Sprawdzałeś czy po założeniu nowych tulejek wirnik obraca się lekko? Pytam bo może być tak, że zużyty jest wirnik w miejscach współpracy z tulejką i wtedy ich wymiana niewiele pomoże. Ale najpierw zrób pomiary tak jak radzą koledzy we wcześniejszych postach, wtedy może uda się ustalić przyczynę. Napięcie 15V jest za duże. Dobrze przeczytałeś, maksymalne napięcie powinno wynosić 14,4V. Napięcie 15V, które podaje producent regulatora z linku jest napięciem biegu jałowego, czyli bez obciążenia. Przy obciążeniu prądnicy ładowanym akumulatorem napięcie nie przekroczy znamionowych 14V (teoretycznie, bo w praktyce różnie bywa z mechanicznymi regulatorami, dlatego wszędzie gdzie to możliwe polecam montaż alternatora z elektronicznym regulatorem).

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Jak tam poczynania z ciapkiem, chłodno się zrobiło i teraz zaczną się cyrki z odpalaniem, co do rozrusznika, jak masz możliwość to zapnij go "na sucho" pod prąd i zobacz jak się kręci, w kwestii rozruszników z przekładnią, pobierają one mniejszy prąd więc na słabszych aku gdzie R11a nie wyrabia (o R7 nie wspomnę) to rozrusznik z przekładnią będzie kręcił :)

Jak by co to śmiało pytaj to pomożemy, ładowanie w kombajnie przez GG zrobiłem to i twój ciągnik da się radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rokes    0

Jeśli będziesz chciał zapiąć rozrusznik "na sucho" pamiętaj żeby nie kręcić nim za długo bo się "rozejdzie".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fortis    0

Zmierzyłem dzisiaj napięcie ładowania i oto wyniki:

przy zgaszonym silnku napięcie na akumulatorach 12,8-12,9V

przy odpalaniu max spadło do 9,5V

przy 800obr. bez obciążenia 13,7V

przy 1600obr bez obciążenia 16,9V

przy 1600obr obciążenie 110W 15,8V

przy 1600obr obciążenie 240W 14,3V

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

przy 1600obr obciążenie 110W 15,8V

 

Zdecydowanie za wysokie napiecie. Najprawdopodobniej regulator do wymiany. 

 

 

 

 

przy zgaszonym silnku napięcie na akumulatorach 12,8-12,9V

 

 

 

 

to tez troche za wysokie, chociaz nie napisales czy to napiecie zaraz po wylaczeniu silnika, czy np po nocy. 

 

Postaraj sie to ogarnac, bo w krotkim czasie akumulatory szlag trafi.

 

Sprawdz obowiazkowo stan elektrolitu w celach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

przy 1600obr bez obciążenia 16,9V

 

Wysoko, regiel do regulacji lub wymiany, jego koszt to połowa altka po regeneracji, warto sprawdzić też wirnik prądnicy czy nie przegrzany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fortis    0

Dziękuje za odpowiedzi. W następnym tygodniu wezme się w konću za to bo wkurza mnie odpalanie na zaciąg. Poziom elektrolitu uzupełniłem i wszystkie połączenia też wyczyściłem, ale wydaje mi się że raczej akumulatory są do wymiany bo jakoś wolno kręci rozrusznikiem nawet po kilku godzinnym ładowaniu akumulatorów prostownikiem. A jak reguluje się napięcie ładowania w regulatorze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

A jak reguluje się napięcie ładowania w regulatorze?

 

Poprzez odpowiednie ustawienie styków, chociaż tego nie polecam bo regle nieraz po 2 miesiącach znów zawyżają lub zaniżają napięcie ładowania, odezwij się na gg to coś się wymyśli :)

A rozrusznik sprawdzałeś wyjęty z ciągnika, bo spadek napięcia do 9.5 V jest jeszcze w normie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Napięcie reguluje się przez regulację naciągu sprężyny w przekaźniku regulacyjnym. Przez ustawianiwe styków i szczelin powietrznych reguluje się histerezę przełączania między pierwszym a drugim stopniem regulacji. Coś mi się wydaję, że masz niezbyt dużą więdzę na ten temat. Ale z tym, że po pewnym czasie regulatory się rozregulowywują całkowicie się zgadzam. Jeżeli jednak regulacja jest przeprowadzona starannie wszystko powinno dobrze działać. Ja w swoich ciągnikach (kiedy miałem jeszcze prądnice) ustawiałem napięcie raz na rok przy przeglądzie instalacji, bo nie było potrzeby regulować częściej. A i tak czasami po roku napięcie było prawidłowe i nigdy nie było problemów z akumulatorami. Zaraz ktoś pewnie spyta dlaczego zamontowałem alternatory. Uprzedzam pytanie i odpowiadam. Bo prądnica miała za małą moc, która była niezbędna po zamontowaniu dodatkowego oświetlenia. Jeżeli jednak używa się tylko oświetlenia standardowego, prądnica w zupełności wystarcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Bo prądnica miała za małą moc, która była niezbędna po zamontowaniu dodatkowego oświetlenia. Jeżeli jednak używa się tylko oświetlenia standardowego, prądnica w zupełności wystarcza.

 

Zgadza się, tylko odkąd trzeba jeździć na światłach to o ładowaniu aku podczas jazdy praktycznie można zapomnieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie do końca. Ja rzadko jeżdżę z przyczepą, więc po włączeniu świateł pobierana moc wynosiła: reflektory 2x40W (światła mijania), pozycyjne 4x5W, podświetlenie wskaźników 3x2W. Razem daje to 106W. Czyli na ładowanie akumulatorów zostaje jeszcze 44W. Dobrze naładowane akumulatory 165Ah pobierają poniżej 1,6A przy napięciu ładowania 14,4V. Więc jest jeszcze zapas. Nawet po podłączeniu przyczepy i dodaniu 20W (2 światła pozycyjne z tyłu i 2 obrysowe z przodu) zostaje na ładowanie 24W mocy, czyli niecałe 2A. Oczywiście te wszystkie wartości są na "styk" przy całkowicie sprawnym układzie ładowania. Jednak u mnie nigdy nie było problemów z akumulatorami. Od wiosny aż do zimy mogę zapomnieć o prostowniku. Jedynie w zimie kiedy ciągniki nie pracują należy raz na miesiąc naładować akumulatory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

Fortis.

 

Jezeli dlugi czas akumulatory byly poddawane ladowaniu przy napieciu w okolicach 16V( jak sam napisales) to smiem twierdzic ze to spowodowalo ich uszkodzenie.

 

Wiec jezelidecydujesz sie na wymiane akumulatorow, to dobrze jezeli dla nowych zorganizujesz porzadne ladowanie. Wiec stabilne napiecie na poziomie 14,2-14,4V . Wtedy beda dzialaly dlugo i bezawaryjnie.

 

Pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zibi40    0

zgadzam się z moim przedmówcą, miałem kiedyś problem w moim oplu, napięcie prawidłowe, a nie chciał nawet zakręcić, już miałem wyciągać rozrusznik ale jeszcze spróbowałem innego akumulatora i kręcił, wyszło na to, że trzymał napięcie, a nie dawał prądu, tak więc jak posprawdzasz jeszcze rozrusznik to może od kogoś podepnij aku... i spróbuj w ten sposób sprawdzić rozruch :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fortis    0

Witam ponownie.

Przepraszam że tak długo nie odpowiadałem ale do tej pory nie miałem czasu żeby coś zrobić z tym odpalaniem. A więc sprawa ma się tak: sprawdziłem akumulatory w innym ciągniku i niestety nie są juz wiele warte. Sprawdziłem również czy odpala na akumulatorach z innego ciągnika i niestety też nie. Po przełożeniu napewno dobrych i naładowanych akumulatorów z innego ciągnika kręcił podobnie jak na starych czyli słabo. Wychodzi na to że jednak to będzie coś z rozrusznikiem a nie z akumulatorami. A czy da się sprawdzić jakoś rozrusznik czy jest dobry bez wyjmowania? A może to jeszcze coś innego?

Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Poszukaj jakiegoś mechoptyka z miernikiem żeby ci zmierzył napięcie na elektrowłaczniku rozrusznika w chwili odpalania, napięcie nie powinno spaść poniżej 10V (max 9.5), jeżeli się okaże ze rozrusznik to bez wyciągania i rozkręcenia go nic nie zrobisz, prawdopodobnie tulejki w rozruszniku do wymiany, a przy okazji zapewne i szczotki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fortis    0

Gdyby kolega uważnie czytał to by wiedział że w rozruszniku były wymieniane tulejki a szczotki były sprawdzone. Napięcie na elektromagnesie mierzyłem i wynosi ok. 9,5V.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Nie doczytałem, ;) skoro napięcie spada do 9.5V to powinien kręcić, wirnik nie jest przypalony lub przegrzany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez fredf9
      proszę o pomoc przy podłączeniu przełącznika rozruchu 12/24 do mtz 82
    • Przez cinek14
      Witam wszystkich mam pewien problem z rozrusznikiem w Ursusie c-360 z silnikiem 3P. Problem jest taki, że rozrusznik słabo kręcił to znaczy wolno wiec postanowiłem go rozebrać i zobaczyć co się stało. W środku zastałem komutator cały czarny był tak jak by zalany olejem z dodatkiem pyłu, szczotki były do połowy zużyte. Wymieniłem tulejki i szczotki przy okazji, także komutator wymyłem, ale gdy go złożyłem i podłączyłem pod prostownik który ma funkcje rozruchu to działał, ale nie miał takich obrotów jak powinien. Jak chce go przekręcić palcami to nie udaje mi się to myślę że jest ciężko spasowany na tulejkach, ale taki samo słabo się kręcił przed rozkręceniem a spokojnie palcami można było go obrócić wiec nie wiem co jest grane z nim i co jeszcze mogę tam zrobić albo sprawdzić? Koledzy, co może być przyczyna ze on tak słabo kręci?
    • Przez minio
      Witam,
       
      mam następujący problem - podczas odpalania ciągnika, a dokładnie w momencie gdy silnik załapie słychać głośny hałas. Nie ma tego hałasu gdy np. rozrusznik kręci "na sucho" i silnik nie załapuje - występuje to tylko w momencie gdy silnik "załapuje"... Co to może być, co jest do wymiany ?
    • Przez antonio86
      Mam taki problem w c-360. Nie wiem czy to akumulatory czy rozrusznik.
      Akumulatory 13,5V trzymają po wciśnięciu guzika spada do 3V i nie ma siły obrócić.
      Poziom elektrolitu ok i w każdej celi po sprawdzeniu testerem elektrolitu jest ok- kolor zielony.
      Sprawdzałem tulejki i szczotki-ok. Teraz sprawdziłem miernikiem i między drugim wyjściem elektromagnesu a masą jest przejście. Czy tak powinno być?
    • Przez MarkoPolo93
      Witam panowie mam pytanie czy orientuje się ktoś czym się izoluje stojan? j\Jak nazywa się ta izolacja ?
×