Zaloguj się, aby obserwować  
siemens75

TUR6 wady i zalety ? warto?

Polecane posty

siemens75    0

Witam Noszę się z zamiarem zakupu tego tura do JD5620. Pisałem na gg z Robertem to stanowczo odradza- czy jeszcze ktoś miał problemy z tym ładowaczem, a może znacie jego zalety :) w stosunku do innych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kalol    0

Ja posiadam ładowacz z tej samej firmy tylko trochę mniejszy - TUR 4 i jest zamontowany na Lampo 70. Ładowacz został zamontowany w sierpniu 2007 i od tamtej chwili zrobił ok 2700 mtg. Główny problem oprócz (w moim przypadku miał miejsce) złego montażu (kabel od elektryki 3 sekcja został w złym miejscu poprowadzony) to przede wszystkim szybko rozbijające się tulejki w ładowaczu. Po tylu mtg pracy w ładowaczu trzeba wymienić wszystkie tulejki(ale wiadomo jak jest:P jak się nei rozwali do końca to nikt się nei przejmie tym) a tak to nie mogę na niego narzekać! Wszystko w nim do tej pory jest oki i jestem z niego bardzo zadowolony. Jedyna wada polskich ładowaczy to duża masa. Mój TUR-4 waży ok 820 kg... co na takiego pryszcza jak Lampo to sporo:P niestety, ale nigdy nie sprawdzałem na targach wagi innych firm takich jak np. stoll. I tak jeszcze jedno mnie nurtuje, że średnica tłoków w stollu jest mniejsza przez co staje się wydajniejsza i szybsza praca przy tej samej pompie. Nie wiem jak teraz wypuszczają joystiki, ale w moim przypadku nie mam pozycji pływającej;/ co np w ładowaczu lc3 z firmy pronar jest. Dobra nie pisząc takich długich postów: jak masz kasę to proponuję jakiś zachodni, wtedy raczej nie będziesz mieć problemów! pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siemens75    0

Witam

Dzięki za wypowiedź, jak widać tury(TUR6 /6A) są mało popularne, albo użytkownicy wstydzą się o nich wypowiadać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

katator    122

Ja mam Tura 6 zamontowanego na ciągniku JD 5080R. O wytrzymałości i jakości nie będę się wypowidał bo zestaw jest zbyt świeży i puki co nic się nie wydarło ani nie urwało :) .

Tak więc ładowacz dysponuje zadowalającym udźwigiem, dosyć sprawnie podnosi, mocowany jest do ramy w tych samych punktach co orginalny ładowacz jd, zasilanie chydrauliczne trzy przewodowe bardzo podobne jak w orginalnym jd, głowny rozdzielacz przy ramie ładowacza identyczny jak w Stoll roobust F u mojego sąsiada, podstawki podwieszane pod ramę ładowacza. Dla zwiększenia komfortu pracy, można zamówić amortyzację i multizłącze, czego w swoim nie posiadam. Na moim na tabliczce wybita jest masa 560kg, więc strasznie ciężki nie jest. W stosunku do zachodnich ładowaczy jest sporo tańszy, a czy dużo gorszy to się okaże z czasem. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    63

560kg to masa samego wysięgnika bez mocowań na ciągniku, nie podają masy mocowań na ciągnbiku podobnie jak i stoll, ponieważ masa wysięgnika jest nieistotna ponieważ jest równo rozłozona między osiami ciągnika a więc nie obciąża znacząco przedniej osi, z tym że masa samego wysięgnika w stollu f10/15 to chyba 390kg czy nawet mniej a więc 170kg mniej a przedniej osi, ( nie wspominając o masie mocowania) to jest dużo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez Neson
      Witam niedawno kupiłem łyżko-krokodyl u jednego z producentów takiego właśnie sprzętu na Podlasiu.  A kupiłem go  przede wszystkim z myślą o wybieraniu kiszonki z kukurydzy no a przy okazji ładowaniu obornika zarówno z kupy jak i z pod cielaków. Dla tego też chciałem żeby osprzęt ten miał odkręcane boki bo o ile mi wiadomo jak się boki odkręci wtedy łatwiej jest wybierać obornik. No i tu zaskoczenie bo przy pierwszej  próbie wybierania kiszonki wygięły się mocowania siłowników od strony łyżki. Po paru telefonach odwiozłem sprzęt do producenta ponieważ w mojej opinii ładowacz był źle zrobiony bo jak się mocuje siłownik do  cieniutkiej blachy bez żadnej podkładki to zawsze się wygnie . Co prawda pan który łyżko krokodyl zrobił oddał mi pieniądze ale powiedział że to moja wina. Według jego łyżko-krokodyl w zadnym wypadku nie służy do wybierania kiszonki a jedynie i tylko  do wożenia DROBNEGO obornika  z  pryzmy bo ubitego już nie  a to dla tego że zęby w łyżko krokodylu służą wyłącznie do przykrywania materiały a nie do wyrywania np ubitego obornika czy też kiszonki i żeby wiedział że ja będę woził nim kiszonkę to by mi jego nie sprzedał. A odkręcane boki to są jedynie po to żeby można było ładować raz więcej a raz mniej `materiału. No i tu moje zaskoczenie bo jak widziałem u znajomych to oni swoimi łyżko krokodylami robią normalnie wszystko od ładowania obornika po kiszonkę z kukurydzy, trawy po wożeniu żwiru. Wiec będę wdzięczny o opinie czy to ze  mną jest coś nie tak czy też ten Pan nie ma pojęcia jak wygląda praca takim osprzętem. Z góry dziękuje o odpowiedź.
    • Przez julian
      Witam
       
      Mam tura 1 w c360 zamerzam dołożyć 2 rozdzielacze 1 jednostronnego działani do podnoszenia ramion tura drugi 2 stronnego działania ( sekcje) - do szufli a druga sekcja do krokodyla zasilanie wziołem z tyłu z szybkozłączki i powrót do 2 szykozłączki (wywrotu)rozdzielacze połączyłem- zasilanie do rozdzielacza jednostronnegodziałania a 2 sekcyjny połączyłem szeregowo powrót oleju z jednostronnego działania wyjście z boku połączyłem razem z 2 sekcyjnego i okazuje śię że 2 sekcyjny łyżka działa natomiast nie podnosi ramion co może być żle- dzwignie trzymałem zablokowaną
       
      Nadmieniam że użyłem rozdzielacza jednostronnego działania od bizona , poprostu odjąłem jedną sekcję ( bo tam są dwie) a 2 stronnego działania wziąłem od cyklopa
       
       
       
       
      pozdrawiam
    • Przez Raczo
      Witam! Od jakiegoś czasu mam problem z działaniem trzeciej sekcji w turze Zetor TL220. Wszystko jest dobrze gdy narzędzie ładowacza znajduje się na wysokości do ok 2m, lecz gdy tur jest podniesiony na ok 3m przestaje działać elektromagnes/elektrozawór i nie można otworzyć/zamknąć krokodyla. Wystarczy lekkko "szarpnąć"/opuścić/podnieść ładowacz i znów zaczyna działać. Przewód sprawdzony, prąd dochodzi, w tym magnesie też raczej nie ma co zawadzać, czy blokować w jakiś inny sposób. Zresztą nie da się go całkiem rozebrać. Ostatnią opcją jest rodzielacz, stąd moje pytanie czy ktoś go już rozbierał na części pierwsze? A może przyczyna leży całkiem gdzie indziej? Proszę o pomoc.
    • Przez HorPol65
      Witam!! Mam takie pytanie jaki tur da rade zalozyc do 60-tki??
    • Przez WojtekKalinowski
      Witam.
      Zastanawiam się jaki Łyżko - krokodyl będzie lepszy solidniejszy, Metal_ Technik czy Sonarol ? Oba mam w tej samej cenie, chodzi mi o wasze opinie
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.