Skocz do zawartości
vdan

SZYKUJE SIĘ WIELKA WYPRZEDAŻ GRUNTÓW!!

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

vdan    5

Co sądzicie o pomyśle wyprzedaży gruntów po byłych PGR-ach?.

Czy ustawa wejdzie w życie?.

A Stawką są ponad dwa miliony hektarów, głównie w Polsce Zachodniej i na Mazurach, czyli tam, gdzie na początku lat 90. zlikwidowano PGR-y. Są one łakomym kąskiem, bo po wejściu do Unii Europejskiej ceny działek wzrosły. Można też zarobić na dopłatach do ziemi. A za sześć lat może być na nie więcej chętnych, ponieważ znikną bariery w zakupie ziemi przez cudzoziemców z Unii Europejskiej.

Artykuł w całości :

Szykuje się wielka wyprzedaż gruntów - Nieruchomości - Biznes w INTERIA.PL - giełda, notowania GPW, kursy walut, podatki, firma, biznes, rynek walut, spółka, podatek, GPW

 

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


vdan    5

hm, mamy 35ha dzierżawy z ARIMR więc na bank się skusimy, szczerze mówiąc nie ma co się zastanawiać. Podobno 10% wpłąty a reszta na 20lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przy założeniu że ziemia będzie wystawiona za 20000 zł/ha ,a wkład własny wyniesie 2000 zł,pozostanie do spłaty 18000 zł na 20 lat .Średnioroczne obciążenie takiego kredytu przy 5% odsetkach wyniesie ok 900 zl kapitału i ok 900 zł odsetek w pierwszym roku.Ciekawe który bank przyzna kredyt na ta ziemię?Kto zrobi biznes plan który udowodni ze mozna przy dzisiejszych cenach zarobić nie mniej jak 1800 zł na czysto z ha.Smierdzi mi to z daleka propagandą PSL-owska w wykonaniu Sawickiego.Czarno to widzę.Wszyscy się kuszą ,tylko nie widać ziemi a przede wszystkim kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

yacenty    565

a przypadkiem tego nie będzie kredytować sama agencja? tak jak ma to miejsce obecnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zdrowy rozsadek mówi-nie patrz kto kredytuje,martw się kto spłaca.Pożyczasz cudze a oddać musisz swoje i to boli ,a boli tym bardziej im większa lipa na rynku.Podejrzewam ze zastawem będzie hipoteka ,i to całego majątku a nie kupowanej ziemi.Masowe pogrążenie się rolników w kredyt i wykup wszelkiej ziemi moim zdaniem wpłynie negatywnie na rynek i jeszcze go ochłodzi.Nikim tak łatwo się nie steruje jak zadłużonym człowiekiem ,zmuszonym do pracy za bezcen.Do tego służą wszelkie pomoce unijne ,programy itp.Rynek nie lubi pustki,w razie niewypału ktoś tą ziemię wykupi ,zapłaci mniej a weżmie więcej.I boję się że o to może tu chodzić.Nadzieja w tym że ten ktoś będzie potrzebował traktorzystów,oborowych i stróży i tam znajdą pracę ci którym się nie powiedzie.Czy jest możliwy taki scenariusz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

qazi    57

żyjemy w Polsce a tu jest chyba wszystko możliwe, więc niech każdy odpowie na to pytanie sobie sam

a wracając do tematu mogłaby to być ciekawa oferta ale u mnie w okolicy niestety takiej ziemi nie ma a nie widzi i się dojeżdżać po 30-40km do pola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

yacenty    565

w 2003 brałem kawałek ziemi po PGRze

nie mam na to zadnego kredytu a jedynie umowe z ANR ze będę im płacił w 7 ratach, przy oprocentowaniu które było równe liniom kredytowym w BGZcie na zakup ziemii - nie pamietam ale było to coś rzędu 2-4%, nie mam zadnej hipoteki nic - zabezpieczeniem jest kupiona ziemia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Skończyły się czasy łatwego pieniądza.Na kasę za ziemię czeka rząd J.W. Donalda ,który szuka wszelkiego sposobu by załatać dziurę w budżecie.Skończyły się również kredyty preferencyjne na kupno ziemi.Zresztą dzisiaj chcąć powiększyć gospodarstwo 20-30 ha o rozsądny kawałek ziemi ,nalezało by kupić drugie tyle czyli przy cenie zakupu 15000zł,zadłużyc sie na 450 tys.Odsetki od tej kwoty wyniosą ok 22000 zł + drugie tyle kapitału.Paranoja i bezsens ,całe gospodarstwo nie przyniesie takiego dochodu,a trzeba jeszcze żyć ,spłacić kredyt obrotowy i umaszynowić powiększone gospodarstwo.Myślę że bojkot zakupu otworzył by oczy społeczeństwa na rolnictwo,masowe zakupy potwierdzą rację debili takich jak ten HotMoney - OpĹaca siÄ byÄ rolnikiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MECHANIZATOR    156

no temat ciekawy z kilku względów ponieważ:

- mówi się że do sprzedazy jest 1 800 000 ha ale nikt nie mówi ze obecnie 90 % tej ziemi ma już swoich administratorów (dzierzawców) i oni mają prawo pierwokupu za cenę wywoławczą

- druga kwestia jest taka że skoro będzie sprzedaż to i tak nie całości bo część gruntów ANR (i to ponoć spora) jest objęta zakazem sprzedaży z uwagi na roszczenia przedwojennych właścicieli oraz zabezpieczenie mienia przesiedlonych zza Buga

- jesli tylko projekt tej ustawy czy rozporządzenia wejdzie w zycie to jak bumerang wróci pomysł uwłaszczenia pracowników byłych PGR-ów (ludziom odebrano miejsca pracy z dnia na dzien i olano z z góry a stoczniowcy dostali odprawy tak samo jak górnicy itd - więc PGR-owcom dajmy ziemie - ten pomysł wraca zawsze przed wyborami szczególnie w hasłach wyborczych na wsiach popegeerowskich )

 

z drugiej zaś strony

- zaoferowanie w krutkim czasie dużej ilości ziemi rolniczej przez ANR napewno spowoduje sporą obniżkę cen ziemi

- program kredytowania zakupu ziemi jest dość kuszący i wielu rolników przynajmniej bedzie miało okazję uszczknięcia czegoś dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dawidg2    30

Patrzyłem na stronę ANR i teraz mają już dosyć dużo ziemi na sprzedanie. Ale przeliczając to średnio jakieś 25000zł za ha chcą klasy 3-4. Więc pytanie kto to kupi za tą cene? @MECHANIZATOR dobrze napisałeś że są dzierżawcy na tych gruntach, no chyba że ANR chce skończyć z dzierżawami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ciekawe czy zostaną rozparcelowane działki o pow większej jak 20-30 ha.Jeśli nie to cala ta operacja nie posłuży do wzrostu gospodarstw stojących na granicy niebytu ekonomicznego ,czyli 15-25 ha.Jakoś nie wyobrażam sobie technicznych możliwości zwiększenia areału takiego gospodarstwa o np. 50-80 ha.Wynika to z zupełnie innego parku maszynowego potrzebnego do obrobienia tego areału.Następnym techniczną przeszkoda będzie bardzo prosta sprawa.Jesli nawet udzielony bedzie kredyt na zakup ziemi ,to gospodarstwo tak poważnie obciązone nie uzyska zdolności kredytowej w żadnym normalnie zarządzanym banku i kredyt na kupno maszyn i środków obrotowych może być tylko marzeniem.Które gospodarstwo rolne stać na finansowanie produkcji z własnych środków,jeśli ilość nowo kupionej ,przeważnie zaniedbanej ziemi przekracza kilkukrotnie posiadany areał?Czy ktoś z was pożyczył by własne środki finansowe np.sąsiadowi na taki cel i czy liczył by na szybkie ich oddanie znając jak pajda jest na rynku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MECHANIZATOR    156

wygląda na to że ministerstwo chce przejśc do historii - sprzedadzą ziemię obecnym dzierzawcom na "lepszych" warunkach - a pozniej bedzie mowa o jakiejś gigantycznej akcji sprzedazy ziemi która to niby uratowała polską wieś a w rzeczywistosci ziemię zakupią na własność ci ktorzy i tak na niej gospodarowali od ładnych kilku lub kilkunastu lat - a w rzeczywistości chodzi pewnie o łatanie dziury budrzetowej - policzcie sobie sami 1,8 mln ha razy 25 tys zł razy te 10% które ma sie wpłacać na początku mi wyszło 4,5 miliarda nowych złotych niezła kasa

 

nie chciał bym tez nikomu nic wmawiać i zarzucać jakichs niemoralnych praktyk ale - nasunął mi się jeszcze nieco inny scenariusz

 

Minister z PSL-u przygotowuje ustawę ułatwiającą zakup ziemi obecnym dzierżawcom (których spora część sprzyja z PSL-em) i robi się to porzyczając państwową kasę - nie wydaje wam sie to troche dziwne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak znam życie ,ci co jej potrzebują nie uszczkną ani kawałka z szumnie zapowiadanej sprzedaży.Może to i dobrze bo szkoda zdrowia.Za dwa lata takich praktyk cenowych ziemia wróci do normalnych stawek ,ok 4000 zł/ha.Potrzebne są do tego niskie,nieopłacalne ceny zakupu roślin na niej produkowanych,oraz masowe oddawanie dzierżaw ludziom z tzw.biznesu lub miasta którzy spekulują ziemią liczać na jej zysk ,znajdujących wsród nas parobków którzy ją obrabiają ze stratą ,a sami inkasują dopłatę im nie należną.Pierwszy element tego scenariusza jest juz spełniony ,do drugiego zaczynamy dorastać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dawidg2    30

@xemit te 4000zł/ha to za jaką klase? bo jak 3 to bym kupił może trochę jakby była :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jesli ziemia uprawna nie przynosi dochodu ,jej cena musi spadać.Pamiętaj że dzisiaj pensja 1500 zł/msc ,która nie jest żadnym cudem pozwala pracującemu małzeństwu kupić za roczną wypłatę 36000 zł ok 120 ton jęczmienia,180 ton owsa lub zyta i tylko ok 90 ton pszenicy.Do uzyskania takiego dochodu potrzebne są w pracy jedynie chęci.By uzyskać takie ilości zboża ,średni rolnik w kraju potrzebuje nie mniej jak 30-40 ha .Problemem jest to że z tych ha 90% tego zboża to koszty ,natomiast pensja to czysty zysk.Mozliwości uzyskania większego wynagrodzenia są większe niż możliwość wygenerowania większego plonu,również dzialalność poza rolnicza jest lepiej opłacana ,a przy zaangazowaniu kapitału własnego podobnego jak w gospodarstwie rolnym ,miażdżąca.Konkluzja z tego jest taka że i 4000 zl może być wygórowaną kwotą.Dzisiaj wydanie 500 tys zł na 30 ha ,by ewentualnie ,jak dobrze pójdzie zarobić 10000zł jest nieporozumieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

yacenty    565

co do agrumentu ze nie ma sprzetu sa smieszne.

moj ojciec kupujac ziemie z byłego pgru zwiekszył areał o połowe z 19ha na 30.

PGRowcy ostro sie bili w głowe jak na "swoim" 11ha kawałku zobaczyli mtzta i 30 :)

jakoś daliśmy rade - kawałek nie orało się kilka godzin tak jak oni to robili ale orało się 2-3 dni i jakoś się z tym dawało rade :)

teraz jakby była okazja to chętnie bym łyknął kolejny kawałek od nich - teraz juz takich malutkich 11ha nie maja :) predzej bedzie jakies 20 czy 60ha w łanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dawidg2    30

Więc lepiej wydać na co innego te 500 tys zł akurat znam branże gdzie te 10 tys można zarobić orientacyjnie według moich wyliczeń skromnych ale może też nie wypalić ryzyko jest wszędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dzisiaj w rolnictwie nie ma żadnego ryzyka,dzisiaj istniej pewnosć.Nie ma najmniejszych sznas by spłacić tak drogą ziemię z upraw typowo rolniczych.Kapitał i odsetki od zakupionego ha na warunkach 5% kredytu +cena zakupu ok 20-25 tyś sa wyższe jak średnia wartosć plonu brutto wyprodukowanego na tym gruncie.To tak jak by kupić auto ciężarowe na kredyt i wynająć się nim do pracy inkasując mniej za godzinę niż wartość zużytego przez nie paliwa.Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukaszz110    2

xemit czemu ty jestes przepełniony taką nienawiscią do rolnictwa jak nie opłaca ci sie robic to nie rób

 

ja mieszkam w dolnoslaskim i jakos dajemy rade z tata i wujkiem

jak by była taka mozliwosc to bym dokupił z 20ha pola bo moje maszyny stoją i nie maja co robic

 

to prawda ze ta <wyprzedaz> gruntów to jakas podpucha ale moze nie bedzie tak żle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Vril    1

U nas będzie do sprzedaży około 60 ha 2-3 klasy za 26-30 tys. za ha -dziękuje postoje ,inwestycja

która nie zarabia na ratę i odsetki jest żadną inwestycją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

Całe szczęście że nie muszę się przejmować tym tematem-PGRy u nas nie istniały ,ziemi na sprzedaż nie ma ani kawałka-hmm co to jest 2 i 3 klasa ziemi ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

timasz    52

moim skromnym zdaniem Xemit ma calkowita racje co to za interes kupowac ziemie i tylko miec z tego robote i gromade nerwow bo kasy to z tego nie bedzie nawet na splate tej ziemi bo kto niby w tych czasach ma swoja kase na zakup ziemi lub inne solidne inwestycje (mowiac solidne mam na mysli takie powyzej 350 tys zl)

 

co do kielbasy wyborczej to ta inicjatywa niewatpliwie nia jest lecz jest to tez instrument ktory mialby finansowac latanie dziury budzetowej i oczywiscie ten wspanialy pomysl doprowadzilby pana Tuska do upragnionej prezydentury a pozniej dopiero mielibysmy dobroc hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dawidg2    30

może odbiegne od tematu ale ciekawi mnie jedno (niejestem rolnikiem) po ile by się opłacało kupić tą ziemie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
    • Przez xPatrx
      Siema! Jak się odnosi prawo do jazdy traktorem z pasażerem?? Mówię o takich zwykłych ciągnikach jak T25, c330, c360, itp? Bo wiem, że te nowe mają wbudowane 2 siedzenie.
×