Skocz do zawartości
daniel18

Sprzęt rolniczy, który jest najbardziej potrzebny przy produkcji bydła mięsnego

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Sprzet
daniel18    2

Chciałbym w przyszłości zająć się hodowlą bydła mięsnego i chcę aby osoby zajmujące się już tym napisały jakie maszyny i sprzęt jest bardzo potrzebny w tym kierunku hodowli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pati    10

Myślę, że dużo zależy czym będziesz karmił: tylko zielonkami, sianem, kiszonkami z trawy czy tez będziesz stosował kukurydzę. Zakładając pierwszy wariant, to na pewno solidna kosiarka, zgrabiarka, prasa i owijarka lub przyczepa zbierająca czyli sprzęt zielonkowy. Jak będziesz prowadził wypas to przyda się coś do pielęgnacji łąki po wypasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniel18    2

Bo ja pomyślałem sobie tak , że będę krowy do końca czerwca trzymał w oborze i karmił kukurydzą, sianem, i zielonką którą bym przywoził przyczepą zbierająca. A w lipcu dopiero by wyszły na łąkę gdy były by już pokryte. Myślę o hodowli bydła charolaise.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ursuss    12

Przyda się również ciągnik z ładowaczem do obornika żeby się widełkami nie męczyć ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli ma to być opas w cyklu zamkniętym to dla krów musisz tak zorganizować warunki by utrzymać je możliwie najtaniej. Czyli od możliwie wczesnej wiosny do później jesieni pastwisko, a tylko zima w budynku. A co do krycia, to znacznie lepsze efektywniejsze jest przeprowadzanie go podczas wypasu. Wiąże się to z lepszą zdrowotnością i kondycją zwierząt mających swobodny dostęp do świeżej zielonki.

 

A żeby nie było OT to cały pakiet maszyn zielonkowych, jakiś wybierak do kiszonek (choćby z QQ), no i coś do odchodów w zależności od systemu utrzymania. Po za tym sprzęt do uprawy roli tak jak to standardowo bywa. No i niemal że niezbędne: poskrom, waga i towarzysząca infrastruktura przepędowa na pastwisku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniel18    2

Trochę też myślałem nad jakoś niewielką ładowarką którą bym wywalał obornik i aby posłużyła do wożenia kukurydzy, słomy itp. Chłopie z mazur a w jaki sposób najlepiej jest kryć krowy jeśli znajdują one w znacznej odległości od obory. Czy buhaj ma chodzić razem z krowami i tam zapylać, czy np. myślałem aby wybudować takie zadaszenie dla krów na lato i tam by chowały się podczas burzy itp. i tam byłby na stałe rozpłodnik i jakiś sektor krycia gdzie by się wszystko odbywało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
K1ROVEZ    0

Ja mam mieszańce mięsne idące w kierunku Charolaise-a w tej chwili mam krowy 50 i 75% i jałówki do krycia już też 87,5 i dlatego na przyszły rok muszę już chyba zmienić buhaja, bo to są jego córki. Buhaj chodzi z krowami po pastwisku i tam robi swoje, to jest według mnie najlepsza metoda. Ja w tym roku wypędziłem je pod koniec maja, raczej nie zdarza mi się wygonić wcześniej niż na początku maja, bo trawa musi zdążyć urosnąć a końcem marca to u mnie potrafi jeszcze sobie śnieg w najlepsze leżeć, za to staramy się je trzymać jak najdłużej na pastwisku i dokarmiać sianem. Najpóźniej zganialiśmy do obory końcem lutego (dwa lata temu), bo była lekka zima i już po prostu trawa zaczęła 'odbijać' i trzeba było je zabrać, żeby odrostu nie zgryzały. W zeszłym roku spędziliśmy w styczniu jak przyszły te mrozy, było -11 w dzień, a krowy nie chciały iść do obory, tylko wbrew pozorom wolały zostać na pastwisku, ale dla bezpieczeństwa musieliśmy je schować, bo w nocy temperatura spadała do ponad -20 i po prostu baliśmy się o młode jałówki.

 

Jeśli chodzi o zadaszenie to musisz dobrze przemyśleć miejsce i postawić je najlepiej tam gdzie one same sobie wybiorą, czyli tam gdzie przebywają podczas 'kijowej' pogody. Jeśli to ma być wiata z jednej strony otwarta to musi być szczelna, jeśli będą w niej przeciągi to krowy tam nawet nie zajrzą.

 

A co do sprzętu to jak dla mnie podstawą której mi brakowało do zeszłego roku była prasa zwijająca, wcześniej opierałem się na usługach, a jeszcze wcześniej na prasie kostkującej (nigdy więcej), ale wiadomo, co swoja to swoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniel18    2

K1Rovez jak duże masz stada krów. Ja myślałem o wiacie takiej zwykłej z czterech stron otwartej. A np. na 50 krów to ile trzeba wpuścić byków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
K1ROVEZ    0

Ja mam teraz w jednym stadzie 24 sztuki krów i jałówek do zacielenia plus buhaj i tegoroczne cielęta które tam też są, a w drugim stadzie 15 jałówek które jeszcze są za młode na zacielenie. Buhaja mamy kupionego na spółkę z kumplem z pobliskiej wiochy i on ma też mniej więcej tyle sztuk, tak więc 50 krów to Ci spoko jeden buhaj 'obrobi'.

 

PS. Do takiej wiaty typu 'dach na czterech nogach' to raczej nie będą wchodzić i tam przebywać, no chyba, ze będą tam dokarmiane, lub będzie tam 'wodopój'...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
K1ROVEZ    0

To większe stado z krowami to ma taki areał około 20ha naszej ziemi plus granicząca z nami działka sąsiada, która użytkujemy i ona ma gdzieś ze 3 hektary. Oczywiście pełny areał to one mają dopiero tak gdzieś pod koniec października, bo wcześniej na mniej więcej połowie trawa jest koszona, a poza tym to po wypędzeniu zagroda jest mniejsza, dopiero z czasem w miarę jak zjadają trawę się przestawia ogrodzenie i obszar się zwiększa.

A drugie stado z jałówkami to nawet nie wiem ile ma tej powierzchni dokładnie. Nasza działka ma ze dwa hektary, ale tam potem przylegają grunty trzech kolejnych właścicieli i to tak się ciągnie aż pod koniec wiochy i ma dość nieregularny kształt, ale myślę, że coś pod dychę to jest.

 

A co masz dokładnie na myśli mówiąc 'jakieś dofinansowania'? Jest dopłata bezpośrednia do hektara, tak jak przy gruntach ornych, u mnie z racji ONW dość wysoka. To właśnie dlatego tak dużo cudzych gruntów użytkujemy. U nas małe rolnictwo 'padło' zostali tylko ci co mają więcej i dają radę się z tego utrzymać, ale wielu nadal ma ziemie 'w małych ilościach' i chce brać dopłaty mimo że pracują np. za granicą, a do tego potrzeba aby ziemia była 'w kulturze'. Dlatego często sami się nas pytali, czy nie wpuścili byśmy bydła, bo dzięki temu, że 'my' wypasamy, to oni mogą spokojnie brać dopłaty i nie obawiać się kontroli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Belarusik    1

Witam :P A ile kasy masz na zainwestowanie w maszyny zielonkowe no i czy sprzęt ma być nowy używany i z jakiej pułki??? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×