Skocz do zawartości
Benek70

Pryskanie zboża na chwasty w jesieni

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Zboża
major_89    35

Bez wiosennej poprawki raczej sie nie obedzie. Ważne że chwasty nie rosną, nawet jak pszezimuja to bedzie je łatwiej wiosną zniszczyć. Ważne też w jakiej dawce dałeś tego legato plus. Gdybyś go zmieszał z 10g Glenu pewnie efekt był by wyrażniejszy. Ale w każdym razie cel osiągnołeś. Wykluczyłeś konkurencje chwast roślina chroniona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam mam EXPERTa i GLINa czy warto jeszcze pryskać i wjakich dawkach? Tęperatura w dzień około 12 ,a w nocy około 3 czy lepiej poczekać do wiosny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mareoo    0

Co prawda już napisałem o tym w temacie pszenżyta, ale może tutaj dotrze doszerszeg grona

 

 

 

Koledzy POMOCY!! Pojechałem dziś obejrzeć pola z pszenżytem i normalnie się załamałem. Na wszystkich polach występują żółte pasy. Mniejsze, wieksze, czasami wogóle ich nie ma. Po wyrwaniu wyglada to tak:

1. http://imageshack.us...6/75509309.jpg/

 

2. http://imageshack.us...9/25793775.jpg/

 

3. http://img853.images...91/70063202.jpg

 

Nie wiem naprawdę co się mogło stać. Pszenżyto było zaprawiane RAXIL GELem, a jakiś miesiąc temu pryskałem je GLEANEM średnio mi wyszło 20g/ha. Myślałem, że to miejsca gdzie lance opryskiwacza mi się nakładały, ale te pasy są zbyt często. Końcówki dysz w opryskiwaczu co prawda mam różne, ale niegdy nie było takiego efektu.

Załamka... jak myślicićie to wyik mojego beznadziejnegopryskania, czy jakaś choroba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

Gdyby glean miał aż tak mocne działanie i lance faktycznie by się nakładały, to miałbyś też popalone części uwroci i kliny, o czym nie wspomniałeś. Roślina nr1 wygląda jak zaatakowana przez ploniarkę, bo gnicie idzie od węzła krzewienia. Co do reszty roślin wygląda to faktycznie na przypalenie. Oczywiście tam, gdzie popaliło rozwija się grzybek, natura nie znosi próżni. Kiedy wykonywałeś oprysk (chodzi o fazę rozwojową zboża)? Bo jeżeli wykonałeś zbyt wcześnie (szpilkowanie - 2 liście), to faktycznie gdzie się nachodziło, to mogło popalić, bo roślina nie przerzuciła się jeszcze na odżywianie korzeniowe i nie mogła zsyntetyzować herbicydu poprzez seifner.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mareoo    0

od fazy 3 liścia zgodnie z instrukcja. Oczywiście niektóre były bardziej rozwinietne inne troche mniej, ale mam wyrażne żółte pasy. Wqurwiony jestem sam na siebie, bo bardzo mi zależało, żeby w tym roku wszystko fajnie wyszło, a tu taki zonk. Mogłem pryskać odrazu po siewie, a nie nie patrzeć, że za sucho.

Jak myślisz wyżyje to?

Edytowano przez mareoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

Masz foto całego pola? Bo może ktoś mądrzejszy i bardziej doświadczony ode mnie mógłby coś wywnioskować... Ja pryskałem gleanem z legato plus (10g + 0,9l), i faktycznie zdarzały się lekkie przypalenia, chociaż myślałem, że to wyłącznie sprawka diflufenikanu zawartego w legato. Tyle że oprysk wykonywałem coś początkiem października. Innych oprysków nie wykonywałeś, nie zasilałeś dolistnie? Kiedy wykonałeś oprysk?

 

EDIT: Roślina z 1 foto na pewno nie przeżyje, bo widać, że węzeł krzewienia jest podgnity i bodajże mączniak już atakuje dolne partie rośliny. Ale reszta nie wygląda naprawdę tragicznie, jak zima będzie spokojna, to przetrwa. Przyjrzałem się jeszcze raz zdjęciem i faktycznie, raczej to przypalenie - nie wykonywałeś oprysku przed przymrozkiem?

 

Jeżeli koniecznie chcesz, to temperatury są jeszcze na tyle wysokie aby prysknąć obniżoną dawką prochlorazu (Mirage 450EC - 5l - ok. 250zł - normalnie 1l/ha, teraz 0,6-0,7 litra/ha powinno wystarczyć), tyle że nie zwalcza on mączniaka i rdzy. Są jeszcze jakieś inne s.a., które działają w niskich temperaturach, ale nie pamiętam już dokładnie które, a do tej pory nie potrzebowałem całe szczęście takiej wiedzy. Ale zasadność i opłacalność oprysku o tej porze podąża do zera, grzyb i tak się nie rozwinie w takiej temperaturze, a fungicyd go nie zwalczy, bo nie zdąży przed nastaniem niskich temperatur.

Edytowano przez eMWu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mareoo    0

Dzięki za zainteresowanie i radę. Opryski już napewno już sobie daruję, bo wątpie, żeby to coś zmieniło. Pryskane było 18.10.12, czyli miesiąc temu. W moim odczuciu wszystko było prawidłwo, temperatura i pora dnia optymalne. Trochę wiało,ale tam zawsze wieje. Sam już nie wiem, tej wiosny chyba będę czekał jak skazaniec na kata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    95

wydaje mi sie ze za wczesnie i za gesto zasiales i temu go grzyb zaatakowal,w fachowej prasie czytalem ze w takich warunkach jak teraz- zimy nie widac-juz na jesieni trzeba bedzie na fungicydami pryskac. podobny problem widzialem u kolegi sial pszenice ok. 20 wrzesnia i teraz bedzie niewesolo , u mnie zasiana w polowie pazdziernika jest zielona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mareoo    0

Termin był optymany dla mojego rejonu Polski, napewno nie jest za gęsto. Widoczne są wyraźne pasy wzdłuż, więc napewno to nie to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej612b    86

Nie pisałeś o przedplonie a może to środki ochrony zastosowane na wcześniejszą uprawę działają teraz negatywnie na pszenżyto , nie dawno widziałem pszenżyto po peluszce na dziś pole miejscowo przyżółkłe - jakieś 50 % - jakie środki stosowano nie wiem i na pewno nie jest to brak nawożenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mareoo    0

Zrobiłem dziś objazd pól, sytuacja w zasadzie bez zmian. Cieszę się, że problem się chociaż nie pogłebia. Wszystkie wymienione czynniki pewnie mają jakieś znaczenie, ja jednak obstawiam oprysk gleanem. Wyrażnie widać, że paski skręcają to w jedną to w dtugą stronę, czyli tak jak jechał opryskiwacz. PH, no cóż możliwe, było bardzo niskie, ale zwapnowałem w tym roku 3t/ha, więc efekt jakiś tam powiniem być. Przedplonem było żyto ozime, bez żadnych oprysków poza rund*pem na ściernisko. Nie pozostaje mi czekać wiosny i dam znać wtedy co z tego wyszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin00794    15

Witam. Mam nadzieję, że piszę w odpowiednim miejscu.

 

Mianowicie moje pytanie jest takie. Chodzi mi o oprysk Glean. Zastosowany był on jesienią 2011 roku. W teorii zasiane buraków cukrowych, zgodnie z etykietą, jest możliwe po 2 latach od zabiegu. I tu chciałbym zapytać czy ktoś może miał też taki przypadek i czy zasianie buraków cukrowych w 2013 roku jest możliwe i nie będzie jakichkolwiek problemów? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ja siałem buraka po 17 miesiącach. Tylko że dawałem Glinu mniejszą dawkę. Chyba 10 gram. Pole ma kliny i na tych klinach, nakładkach, tak jakby były mniejsze, lub nie chciały rosnąć. Wzeszły i koniec. Były takie z 2 łatki.

W tym roku kto po przesiewał pszenicę QQ to powschodziła QQ ładnie a potem stanęła i zrobiła się czerwona. Coś było z niej ale rewelacji nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej612b    86

Po waszych wypowiedziach , wiem jedno - Glinu na pewno nie będę stosował , według mnie środek który ma następstwa przez dwa lata nie jest godny uwagi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
reno9034    1

witam

jak myslicie podzalaly opryski jesienne

pryskalem 24- 11- 2012 izoproturon 2l+legato 0.2l+glen 5g

przez tydzien bylo w dzien i wnocy 7-8 *c a potem zamarzlo i tak do dzisiaj

miotla narazie zielona przytulia ma jakies czerwone czupki fiolek taki troszke zwiedniety

dodam ze to moje pierwsze w karjerze 10- letniej pryskanie na jesieni

co o tym sadzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

sądzę że za 3 tygodnie się wszystko wyjaśni i wtedy podejmiesz decyzję czy poprawki robić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kzarczyn    0

Witam

Informacja dla potomnych.

Wygląda na to że ulewny deszcz zneutralizował działanie Maraton-u.

Na wiosnę było zielono od chwastów, a na innych polach potraktowanych Maratonem pojawiła się tylko przytulia czepna.

Zbożu nie zaszkodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszm    10

Witam!

Rok temu zastosowałem Legato Plus 600 SC i mogę napisać, że jeśli chodzi o zwalczanie przytulii i miotły zbożowej to jestem niezadowolony. Zabieg wykonany był po wschodach, a na jednym kawałku po tygodniu od siewu pszenicy. Na przytulii pojawiły się przebarwienia, ale na wiosnę była wyższa od pszenicy. Musiała być poprawka herbicydem Starane 250 EC. Za to po jasnotach i fiołku nie było śladu aż do żniw! Być może gdybym zastosował ten środek bezpośrednio po siewie, to efekt byłby lepszy, jeśli chodzi o przytulię i miotłę. Teraz myślę wykorzystać resztę Legato Plus, gdyż mi pozostało trochę z tamtego roku. Zamierzam jednak wykonać zabieg jak najwcześniej po siewie i na glebę wilgotną.

Ewentualnie zastanawiam się jeszcze nad Stomp 330 EC. Mam jeszcze trochę w opakowaniu otwartym w 2011 roku. Data produkcji to styczeń 2010. Okres stosowania: dwa lata od daty produkcji. Środek przechowywany w zalecanych warunkach (piwnica). Czy mogę zastosować Stomp 330 EC po siewie (oczywiście na wilgotną glebę, bo takiej wymaga pendimetalina)? Czy nic się nie stanie zbożu, bo środek jest już prawie 18 miesięcy po terminie?

Proszę o odpowiedzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Witam!

Rok temu zastosowałem Legato Plus 600 SC i mogę napisać, że jeśli chodzi o zwalczanie przytulii i miotły zbożowej to jestem niezadowolony. Zabieg wykonany był po wschodach, a na jednym kawałku po tygodniu od siewu pszenicy. Na przytulii pojawiły się przebarwienia, ale na wiosnę była wyższa od pszenicy. Musiała być poprawka herbicydem Starane 250 EC. Za to po jasnotach i fiołku nie było śladu aż do żniw! Być może gdybym zastosował ten środek bezpośrednio po siewie, to efekt byłby lepszy, jeśli chodzi o przytulię i miotłę. Teraz myślę wykorzystać resztę Legato Plus, gdyż mi pozostało trochę z tamtego roku. Zamierzam jednak wykonać zabieg jak najwcześniej po siewie i na glebę wilgotną.

Ewentualnie zastanawiam się jeszcze nad Stomp 330 EC. Mam jeszcze trochę w opakowaniu otwartym w 2011 roku. Data produkcji to styczeń 2010. Okres stosowania: dwa lata od daty produkcji. Środek przechowywany w zalecanych warunkach (piwnica). Czy mogę zastosować Stomp 330 EC po siewie (oczywiście na wilgotną glebę, bo takiej wymaga pendimetalina)? Czy nic się nie stanie zbożu, bo środek jest już prawie 18 miesięcy po terminie?

Proszę o odpowiedzi!

Hmm z tym legato to ciekawe bo diflufenikan w mieszaninach zazwyczaj jest bardzo skuteczny. Z tym przeterminowanym środkiem to możesz dać jak trzymałeś w dobrych warunkach.

Do tych oprysków możesz też dodać trochę prosulfokarbu (boxer), zwalcza nawet uodpornioną miotłę od sulfonylomoczników, a razem z duflufenikanem i pendimetaliną zwalcza wiele więcej chwastów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszm    10

Stomp 330 EC jest trzymany w piwnicy (za ścianą jest kotłownia), więc nigdy nie był narażony na ujemne temperatury. W zimie temperatura na korytarzu w piwnicy nie spadała poniżej 4 stopni (na plusie) a w lecie powyżej 25 nie było. Wszystkie środki trzymam dodatkowo w zamykanej szafce.

 

milanreal1 - czyli mam rozumieć, że Stomp 330 EC mogę zmieszać z Legato Plus 600 SC? I mogę zastosować po siewie? Boxer jest herbicydem nalistnym i nie mam go kupionego, a różnie z pogodą może być. Oczywiście, gdybym po siewie nie miał odpowiedniej wilgotności gleby to najwyżej wtedy rozważę tą opcję z Boxerem. Trzy lata temu stosowałem sam Stomp 330 EC, a efekt był naprawdę dobry. Właśnie: w jakich dawkach mieszać Stomp 330 EC z Legato Plus 600 SC? Czy stosowałeś taką mieszaninę u siebie w pszenicy?

I ostatnie pytanie, z czystej ciekawości: co by się mogło stać, gdyby zastosowany herbicyd przechowywany był w niewłaściwych warunkach? Nie zadziałałby, czy zniszczyłby roślinę uprawną lub glebę?

 

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Edytowano przez lukaszm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lebek5    9

pierwszy raz stosuje jesieną glean w ilości 24gr na ha moje pytanie jest takie czy po 10 miesiącach można siac gorczyce na poplona a po 18 miesiacach bobik na ziarno?z góry dziękuje za odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Stomp 330 EC jest trzymany w piwnicy (za ścianą jest kotłownia), więc nigdy nie był narażony na ujemne temperatury. W zimie temperatura na korytarzu w piwnicy nie spadała poniżej 4 stopni (na plusie) a w lecie powyżej 25 nie było. Wszystkie środki trzymam dodatkowo w zamykanej szafce.

 

milanreal1 - czyli mam rozumieć, że Stomp 330 EC mogę zmieszać z Legato Plus 600 SC? I mogę zastosować po siewie? Boxer jest herbicydem nalistnym i nie mam go kupionego, a różnie z pogodą może być. Oczywiście, gdybym po siewie nie miał odpowiedniej wilgotności gleby to najwyżej wtedy rozważę tą opcję z Boxerem. Trzy lata temu stosowałem sam Stomp 330 EC, a efekt był naprawdę dobry. Właśnie: w jakich dawkach mieszać Stomp 330 EC z Legato Plus 600 SC? Czy stosowałeś taką mieszaninę u siebie w pszenicy?

I ostatnie pytanie, z czystej ciekawości: co by się mogło stać, gdyby zastosowany herbicyd przechowywany był w niewłaściwych warunkach? Nie zadziałałby, czy zniszczyłby roślinę uprawną lub glebę?

 

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Boxer stosuje się nalistnie. Najlepszy termin zastosowania to szpilkowanie czyli i tak wcześnie, w tej fazie chwasty wschodzą dopiero. Nie ma przeciwwskazań dla zastosowania boxera i stompu. Pendimetalinę można zastosować powschodowo. Prosulfokarb z pendimetalina tworzy bardzo dobrą mieszaninę. Z zakupem też nie ma większego problemu, boxer jest już w 1l butelkach, wielka zaleta jak ktoś ma mało ha.

 

Nie stosowałem takiej mieszaniny jak zaproponowałeś. Teoretycznie powinno wystarczyć 3l stomp+ 0,5l legato.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×