Skocz do zawartości
bolid20

[czosnek] ile z hektara?

Polecane posty

grys    0

witam wszystkich potrzebuje pilnie pomocy w sprawie niszczyka zjadliwego w czosnku jak z tym walczyc czekam na odpowiedz

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
borys11    2

Ciężko z nim walczyć, bo nie ma preparatów na tego dziada. Ale czy to na pewno niszczyk zjadliwy u Ciebie? Nicienie raczej atakują dość wcześnie, bo już w kwietniu i już wtedy widać ślady jego żerowania, jeśli dostrzegłeś to dopiero teraz to może to coś innego? Był oprysk na niszczyka parę lat temu, ale go wycofali. Nazywał się Vydate 240 SL. Teraz z tego co mi wiadomo są jakieś zamienniki w granulkach, które sypie się w sierpniu/wrześniu i miesza z ziemią na głębokość 10-15cm. Podajże jeśli dobrze pamiętam środek nazywa się Vydate 10G. Jak u siebie zaobserwowałem ślady żerowania niszczyka, to zlałem to porządnie dursbanem z dodatkiem perytroidu. Lałem litr dursbanu na 100l wody i nie pryskałem tego tylko jechał beczką i polewałem rzędy z tzw. "szlaucha". Później obficie to podlałem aby chemia lepiej wsiąkła w ziemię, bo nicienie żerują do 10cm pod ziemią, dlatego walka z nimi jest tak trudna. Po tym zabiegu żerowania niszczyka ustało. Porażone czosnki są dzisiaj mniejsze i gorsze, ale zaprzestałem rozprzestrzenianiu się tego cholerstwa. Sam na jesieni będę robił odkażanie gleby tymi granulkami, bo nie widzę innej opcji. Chyba, że koledzy macie jakieś inne patenty na nicienie?

grys, a jeśli nie chcesz odkażać gleby to po prostu zmiana działki pomoże. Na terenach występowania niszczyka, wskazane jest zaprzestanie uprawy roślin żywicielskich, aby wyginął, tj. czosnek, cebula, pietrucha itd. minimum na jakieś 5 lat.

Paligrafi, co jeszcze dajesz dolistnie oprócz solinure?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

max00    0

kolego plagrafi jaki duzy czosnek ci rosnie przy nawodnieniu taśmami kroplujacymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ftl    1

Grys daj fotki jak wyglada twoj czosnek. Ja jak opisywalem w poprzednich postach mam problem z usychaniem lisci.. Prawodpodobnie jest tak jak kolega borys 11 opisuje. susza robi swoje. W sobote wykopalem bardzo oklaplego, lefwo zyjacego czosnka i go rozciąłem i nie widze pasożyta, Pryskałem 2 razy na robaka wiec nie powinno go byc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
borys11    2

Przy tej suszy usychanie liści to norma koledzy. Ponadto za 3 tygodnie wykopki i myślę, że każdemu usychają liście. Jednym mniej, drugim więcej, bo po prostu dojrzewa. Usychanie liści to nie zawsze objaw szkodnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czostek    1

Nicieni nie widać po rozcięciu czosnku. widać je w 100 krotnym powiększeniu. najlepsza recepta to zmienić działkę i przesiać pole aksamitką bądź jakąs niciebójczą odmianą jęczmienia, nazywa się gladiator czy gladius - tak mi mówił gość w sklepie. U mnie dopiero teraz widać jak nicienie żerują, uprawiam dwa lata po sobie na tej samej działce i w tym roku jest na prawde więcej czosnku gnije i zasycha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plagrafi    11

kolego plagrafi jaki duzy czosnek ci rosnie przy nawodnieniu taśmami kroplujacymi

 

Nie wiem bo mam pierwszy raz i to wiosenny bo zimowego mam taki kawaleczek ze nie warto bylo podpinac, to ten wiosenny (Jankiel)

najwieksze maja po niecale 4 cm srednicy teraz a jeszcze 2 miesiace ma do zbierania chyba takze mysle ze bedzie spory jak na wiosenny 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
borys11    2

czostek, jesteś pewny, że to nicienie? Jeśli tak to wiem sam po sobie, że człowiek przy tym cholerstwie jest w sumie bezradny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luukii    0

Koledzy u mnie jest powważny problem. Co od suszy to od suszy ale 10"% już mi wyleciało... I teraz tak, czosnki więdną ale síe nie skręcająa liście jak piszą w artykułach o niszczyku z. Główki u tych chorych roślin są jak z waty lekkie w środku zgnite bądź nawet całe rozpadnidte na błoto..korzeni nie ma wcale badz czesciowo uszkodzone. Lekko sie te rosliny wyciaga. Po niekturych juz śladu nie ma. I teraz pytanie czy to niszczyk, czy choroba grzybowa czy robal? W tych najbardziej zgnitych głowkach widac czasami takie malenkie bezbarwne pajaczki lub czarne, albo ok centymetrowe rudobrazowe cienlie larwy ale nie we wszystkich sztukach.. Jesli to jakas plesn to moze sie tam poprostu zalegly jak juz czosnek zaczol gnic albo one sa przyczna..masakra nie wiadomo co to i czy sie nie przeniesie na zdrowe roślinki.. Zabki jesienia bylx zaprawiane, na wiosne bylo robione4 razy na grzyba(signum, amiśtar, amiśtar opti i scorpion)i na robala be58 dursban, nurelle, proteus. czesc bylo kupionych z wielv miejsc cźesc zabkow byla wlasna. I wydaje mi sie źe w grzadkach z mojego materiału sadzeniowego jest tego najmniej a z tego dokupowanego zdarzaja sie prawie całe zgnite.. Nie wiem co to jest ale jesli ktos moglby cos doradzic. To z góry dziekuje. Dodam jeszcze ze na tym polu akurat nigdy nie było zadnych warzyw. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
borys11    2

Nicieni nie widać po rozcięciu czosnku. widać je w 100 krotnym powiększeniu. najlepsza recepta to zmienić działkę i przesiać pole aksamitką bądź jakąs niciebójczą odmianą jęczmienia, nazywa się gladiator czy gladius - tak mi mówił gość w sklepie. U mnie dopiero teraz widać jak nicienie żerują, uprawiam dwa lata po sobie na tej samej działce i w tym roku jest na prawde więcej czosnku gnije i zasycha.

 

Nicienie widać jak się dobrze przyjrzymy, mówię tutaj konkretnie o niszczyku zjadliwym. Długość jego ciała to 1-1,3mm. Uwierz mi, że widać tylko trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć. Nie w środku główki tylko najczęściej w piętce, albo w obszarze układy korzeniowe. Trzeba bardzo starannie, pomału, listek po listku "rozbierać" roślinkę i uważnie się przyglądać, a nicienie wtedy widać.

Koledzy u mnie jest powważny problem. Co od suszy to od suszy ale 10"% już mi wyleciało... I teraz tak, czosnki więdną ale síe nie skręcająa liście jak piszą w artykułach o niszczyku z. Główki u tych chorych roślin są jak z waty lekkie w środku zgnite bądź nawet całe rozpadnidte na błoto..korzeni nie ma wcale badz czesciowo uszkodzone. Lekko sie te rosliny wyciaga. Po niekturych juz śladu nie ma. I teraz pytanie czy to niszczyk, czy choroba grzybowa czy robal? W tych najbardziej zgnitych głowkach widac czasami takie malenkie bezbarwne pajaczki lub czarne, albo ok centymetrowe rudobrazowe cienlie larwy ale nie we wszystkich sztukach.. Jesli to jakas plesn to moze sie tam poprostu zalegly jak juz czosnek zaczol gnic albo one sa przyczna..masakra nie wiadomo co to i czy sie nie przeniesie na zdrowe roślinki.. Zabki jesienia bylx zaprawiane, na wiosne bylo robione4 razy na grzyba(signum, amiśtar, amiśtar opti i scorpion)i na robala be58 dursban, nurelle, proteus. czesc bylo kupionych z wielv miejsc cźesc zabkow byla wlasna. I wydaje mi sie źe w grzadkach z mojego materiału sadzeniowego jest tego najmniej a z tego dokupowanego zdarzaja sie prawie całe zgnite.. Nie wiem co to jest ale jesli ktos moglby cos doradzic. To z góry dziekuje. Dodam jeszcze ze na tym polu akurat nigdy nie było zadnych warzyw. Pozdrawiam

 

Trochę późno kolego się zorientowałeś widzę, że coś na Twoim polu nie tak. Skoro główki idzie już bez oporu wyciągnąć, są pozbawione systemu korzeniowego, to faktycznie robota niszczyka(dla pewności wstaw jakieś zdjęcia). Nie widziałeś wcześniej, że coś się dzieje? Myślę, że teraz to już trochę późno, bo 3 tygodnie do wykopków. Dla profilaktyki walnąłbym porządną dawkę grzybobójczą, aby w jakimś stopniu zahamować gnicie roślin całkowicie "pociętych" przez niszczyka. Nie wiem czy to się jeszcze opłaca, ale pisałem parę postów temu, że ja niszczyka wstrzymałem bardzo silną dawką dursbanu(ok. 100ml środka na 15l wody, lane z tzw. "szlaucha" bezpośrednio na rzędy). Na 0,25h poszło mi jakieś 5l dursbanu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szyszy    0

Czy macie jakieś sposoby na ładną skórkę na główkach? jakieś konkretne opryski przed zbiorem (i jak długo przed)? Słyszałem że dobrze jest rovralem przed zbiorem pokropić żeby dobrze się przechował. Ale czy coś sprawdzonego na ładną skórkę? Dzięki, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ftl    1

Panowie wykopałem taka roslinke czosnku. Mozecie powiedziec co ja atakuje? Wykopałem rowniez robaczka (zdj. 0192). Czy to jest nicien? 2 razy na grzyba 2 razy na robaka pryskane. Dzisiaj wykopałem jeszcze jedna roslinke i głowki sa otoczone pleśnią. 

post-17304-0-06487500-1433940558_thumb.jpg

post-17304-0-01558200-1433940574_thumb.jpg

post-17304-0-96431000-1433940597_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czostek    1

ftl ten robak wygląda sla mnie jak przecięta dżdżownica ;) nicień to na pewno nie jest. wygląda mi to na chorobę grzybową bo widać gnicie szyjki. Ponoć rovlar pomaga na to, tak stosował kolega i mówi że widział poprawe. U mnie tez takich okazow jest sporo ale mnie sie wydaje ze to wina nicieni a w uszkodzoą rośline to już wszystkie 'grzyby' atakują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Ftl Nicienie mają po nie całym milimetrze wielkości .  Raczej tak jak pisał poprzednik ale czasem też lubią się pojawiać pędraki  tyle że one są jasne i z przodu mają pyszczek z nogami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czostek    1

Panowie jak myślicie dalo by cos nawodnienie opryskiwaczem polowym ok 400l na 25 arów? Jest tak sucho ze masakra...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ftl    1

Witam.Byłem dzisiaj w Agrocentrum z jedna z roslinek. Stwierdzili ze to cos z chorób grzybowych i dali mi Amistar Opti. Juz spryskałem, Teraz czekam na efekty. Pytanie dlaczego Switch nie zapobiegł skoro 2 razy pryskane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzecho    0

stawianie diagnozy w przypadku "dolegliwości" naszego czosnku jest jak wróżenie z fusów - miałem kiedyś problem z zimowym. Udałem się więc specjalnie do Instytutu w Skierniewicach z chorymi roślinami. Odwiedziłem trzy różne "komórki" naukowe. Czosnek oglądany był pod mikroskopem, rozkładany na czynniki pierwsze, konsultowany z profesorem. Otrzymałem trzy różne diagnozy: pierwsza to zniszczenie przez herbicyd (niemożliwe chyba, że ktoś wszedł na pole i opryskał w nocy :)), druga to nicienie a trzecia - "czosnek jest zarażony patogenami a w ogóle to 99% czosnku jest w Polsce chore" (to słowa jednego z profesorów). Ile głów tyle opinii :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ftl    1

a jaka dales dawke tego amistaru? bo z tymi efektami to moze nie byc tak hop siup

 

 

Pryskalem recznym opryskiwaczem

wiec dawałem 85ml na 15l wody

Edytowano przez ftl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plagrafi    11

sporo 

moim zdaniem jak prykales na grzyba to najpierw musialy to zmucic jakies robale a potem wiadomo grzyb wchodzi jak w maslo :D

Tez mam troche takich bo zapomnialem dac 2 dawke dursbanu od dolu

Edytowano przez Plagrafi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ftl    1

Tak jak kolega wyżej napisał. Ile osób tyle teorii. Mam nadzieje ze resztę się uratuje a na przyszły rok zmienię pole. Poza tym ta susza bardzo doskwiera, nawet nie ma jak podlać roślin i dać odżywkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×